Chłopacy

Podczas niedawnego pobytu we Frankfurcie nad Menem z okazji obchodów Christopher Street Day byłem świadkiem sporu pomiędzy (c?)homikami Piotrem i Pawłem na temat dopuszczalności użycia słowa chłopacy. Piotr (mniejszy) z upodobaniem słowa tego używał, natomiast Paweł (większy) po ojcowsku Piotra ganił, uważając tę formę za językowy lapsus. Ale czy rzeczywiście jest to błąd?

To przecież slang, młodzieżowa gwara. Gejowska? Fakt, czasem trudno na „pierwszy rzut oka” stwierdzić, czy coś jest błędem tylko, czy może już slangiem. Paweł (większy) upierał się, że chlopacy to nie slang, gwara, lecz leksykalny anachronizm. A homiki to niby co? Błąd, czy językowy żart? A może quasiżargon „branżowy”? Przyganiał kocioł garnkowi. Tak, czy owak, slang to pełnoprawna część mowy, poważne wydawnictwa na całym świecie wydają słowniki slangu różnych języków, slang to także obecnie „nośnik treści” współczesnej, ambitnej literatury.

No dobrze, ale co z tymi chłopakami? No nic, chłopaki są w porzo, ale chłopacy (według Pawła, tego większego) już niby nie. Ja – a także Piotr (ten mniejszy) – obstawaliśmy przy swoim, że to slang, żargon. Gejowski?

Po raz pierwszy z tym słowem zetknąłem się na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku (jak to pretensjonalnie brzmi!) w pierwszych numerach nowo powstałych pism gejowskich, bodajże w śp. Okey’u (rok urodzenia chyba 1990), czy może już w MENie, który narodził się dwa lata później. O ile sobie przypominam, to w Inaczej to słowo nie pojawiało się. No, i może w Filo – późniejszym Facecie – kto wie.

Przyznaje się, że także i mnie trudno było to słowo zaakceptować. Z początku też uważałem tę formę za błąd, ale później dostrzegłem w nim całe bogactwo niuansowej treści. Porównajmy znaczenia i klimat wszystkich tych chłopacznych słów.

Chłopiec. Po prostu – chłopiec, boy, garçon, Junge, мальчик (malczik) itp. Chłopcy bawią się na podwórku. W tej klasie jest tylko trzech chłopców (tak powie raczej osoba płci żeńskiej). A jednocześnie, w pewnych sytuacjach, czy kontekstach, słowo to nabiera klimatu erotycznego. Jednakże nieco z myszką. Przywołajmy choćby świetną sztukę Grochowiaka Chłopcy, której bohaterami są pensjonariusze domu starców, czy piosenkę Marii Koterbskiej Moi chłopcy.

Pod koniec XIX wieku dwudziestoparoletni Lord Alfred Douglas tak mawiał do swego starszego i sławnego kochanka: „I want everyone to see us together: Oscar Wilde and his boy.”

Chłopiec może nieść także propagandowy (narzucany przez polityczne władze) klimat przesłodzonego, czy to peerelowskiego, czy to czwartoerpetowskiego quasi-erotyzmu – nasi chłopcy na Wzgórzach Golan, nasi chłopcy w Iraku, nasi chłopcy radarowcy, nasi chłopcy BOR-owcy, nasi chłopcy z ABW, CBŚ, CBA, Młodzieży Wszechpolskiej. Jurna duma narodu.

Chłopak – to już raczej lad, guy (przez u!), bloke (bryt.), dude (amer.), gars, mec (franc.), Bub (niem.), парень (ros.). Czyli mniej „infantylno-pieszczotliwa” wersja chłopca, mniej przesłodzona, coś jak (ale tylko po części) opozycja dziewczynka/dziewczyna (Chłopak i dziewczyna, czyli heca na czternaście fajerek – klasyczna powieść dla wczesnych nastolatków Hanny Ożogowskiej). W naszej klasie jest dwunastu chłopaków (wersja zdecydowanie bardziej „męska” i cool, niż chłopiec). Za znieważenie głowy państwa głośnym kwakaniem w miejscu publicznym policja zatrzymała dwudziestoletniego chłopaka (grozi mu do dziesięciu lat więzienia). Czyli już nie mały chłopiec, a jeszcze nie mężczyzna.

Mój chłopak – powie dziewczyna, albo i chłopak (ten ostatni coraz częściej powie teraz „mój mąż”). Chłopak ma też, co oczywiste, klimat pewnej „urwisowatości”, „zawadiactwa”. Chłopiec to słowo miękkie, bez jaja („bez jaja”, nie „bez jaj”, to różnica!). Chłopak to ktoś fajny, cute, cool – z jajem i z nerwem.

A teraz liczba mnoga: chłopaki. To po prostu liczba mnoga chłopaka. Ale jednocześnie ów knajacki klimat, zawadiactwa, jakości cool ulega wzmocnieniu. Chłopaki z podwórka. Chłopaki, ruszcie dupy. Chłopaki, no trzeba coś zrobić. No chłopaki, k..wa.

Ale jak szacowny gej ma się wyrazić o grupie młodych chłopaków, których spotkał/poznał ubiegłego wieczoru w branżowym klubie? Chłopcy? No nie, to zbyt upupione i przesłodzone, to brzmi jak nomen omen pupa. Chłopaki? Też niedobrze, to zbyt knajacko właśnie, klimaty budki z piwem (nie ma już tych budek), czy badziewnego dworca PKS-u (jeszcze parę się ostało). A przecież metroseksualny gej (BCBG, jak to mawiają Francuzi – bon chic, bon genre) nie pija piwa pod budką, ale w kulturalnym puboklubie, przy kulturalnej rozmowie. No więc co biedny ma zrobić?

Mam! – pewnie tak ongiś wykrzyknął jakiś młody pederasta (ale to słowo to już całkiem inna historia), jak ów biznesmen bez kasy, gdy zobaczył toczące się po jezdni melony. Chłopacy! Nie ma tu upupienia, a jednocześnie zbytniej heteroseksualnej szorstkości, ale za to jest coolness, tyle że owo cool jest tu jeszcze nieco dziewicze, niespowszedniałe. Słowo chłopacy mieści się pomiędzy chłopcami a chłopakami, zawiera całą tęczową (à la marszałek Dorn) gamę skojarzeń, odniesień i klimatów właściwą obu tym słowom. Swoiste perwersyjne wyrafinowanie, gramatyczna subwersja, wyłamanie się z heteroseksualnego językowego matriksu. Prawdziwie queerowskie słowo.

Czy używane jest przez heteroseksualistów? Sporadycznie, raczej w klimacie zgrywu. Z mojego sondażu przeprowadzonego wśród heteroseksualnych studentów, tak właśnie – jako rzadkie słowo-zgryw – jest odbierane. Ale geje używają go zarazem żartobliwie, a jednocześnie poważnie. I często. Bo to ich słowo.

Takich cioteczno-leksykalno/językoznawczych kwestii i tematów jest zresztą jeszcze wiele.

———————————

Krzysztof Zabłocki - anglista, tłumacz, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim.

———————————
W ilustracji wykorzystaliśmy fragment obrazu Jacka Vettriano „Cafe Days”

Autorzy:

zdjęcie Krzysztof Zabłocki

Krzysztof Zabłocki

Anglista, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, tłumacz literatury angloamerykańskiej i francuskiej, autor szkiców, członek zarządu Stowarzyszenia Lambda Warszawa; wielbiciel jamników, Indii, kina Viscontiego, Kazi Szczuki, campu, Pałacu Kultury i Karl-Marx-Allee w Berlinie.

182 komentarzy do:Chłopacy

  • Arek

    [Re: Chłopacy]

    Aaa tam, takie gadanie od rzeczy ;) Podziwiam humanistów za umiłowanie stwarzania sobie problemów tam gdzie ich nie ma, co za różnica czy powiem tak, czy inaczej. Grunt żeby się porozumieć – oto isota języka =]

  • Skraplak

    [Re: Chłopacy]

    Chłopacy to słowo gejów? Przecież to regionalizm! Ale artykuł sympatyczny, pozdrawiam. :)

  • ww

    [Re: Chłopacy]

    Jaki regionalizm?! To jest normalna, literacka mowa. Ale czy gejowska? Tego bym nie powiedział, a jeśli tak to nieświadomie zdradzam swoją orientacje, bo od dziecka tak mówię „chłopacy wpadli do mnie” i nie wyobrażam sobie bym miał mówić „chłopaki …” to takie jakieś nieestetyczne, jak dla mnie. Razi mnie to słowo. I bynajmniej nie jets to naleciałość branżowa, bo jak wspomniałem, mówię tak od maleńkości, a wtedy na pewno nie obracałem się w queerowych kręgach (;

  • Gabbid

    [Re: Chłopacy]

    Fajny tekst :) Po prostu.

  • KamilQ

    [Re: Chłopacy]

    Bardzo fajny artykuł.

  • pip

    [Re: Chłopacy]

    tak, slowo chlopacymi sie podoba tez bardzo – a dyskusja o poprawnosci (jezykowej) badz niepoprawnosci zalezy od kontekstu: czy uzywajacy tego slowa uzywa go swiadomie (dokonujac wyboru z form bardziej „poprawnych”), czy nie.

  • DużeS

    [Re: Chłopacy]

    A ja tak sobie myślę, że jeśli chłopak (a nie chłopiec), to już nie cute. A jeśli chłopak- boy, a nie boy(friend), to [junosha]. To tak z życia wzięte. Bardziej z życia, niż z [ozhogova], albo PWN/Oxford English.

    Dla mnie chłopacy=chłopaki od siódmego roku życia:)

  • [Re: Chłopacy]

    Ze słowem „chłopacy” spotykam się od dziecka – jest ono używane (choć nigdy przeze mnie, bo ta forma mnie razi) na równi ze słowem „chłopaki” i funkcjonuje powszechnie tak, jak forma „przyszłem” obok „przyszedłem” (błąd, ale często stosowany). Może wielkomiejskie środowiska studenckie i gejowskie nadają mu dodatkowe znaczenie i używają dla zgrywu, ale o tym dowiaduję się wyłącznie z tego, skądinąd świetnie napisanego, artykułu.

  • chłopak

    [Re: Chłopacy]

    chłopacy to tak jakby mówić przyszłem,poszłem o losie wtórny analfabetyzm :/

  • ktośtam

    [fajny artukuł]

    ale mnie bardziej ciekawi skąd się wzięło określenie ‚pedał’ o_O
    co ma gej do częsci rowerowych?

  • Dociekliwa

    [Re: Chłopacy]

    Cóż, idąc tropem tego artykułu jestem kobietą – gejem…
    Naprawdę pierwsze słyszę, że taka forma jest gejowska! Nie czytam prasy gejowskiej a i wielu homoseksualistów nie znam, więc to pewnie stąd.

    W każdym razie zgłębiam właśnie zagadnienie „chłopacy” versus „chłopaki” i natrafiłam na ten artykuł. Otóż jak wiemy, obie formy są liczbą mnogą od „chłopak”, obie poprawne, obecnie „chłopacy” uważana za formę rzadszą (żaden regionalizm!). Warto zwrócić uwagę, że mają prawie jednakową odmianę przez przypadki, natomiast różne rodzaje! I to właśnie dlatego do mnie osobiście zawsze przemawiali „chłopacy” – forma męskoosobowa („chłopacy zrobili”) a nie „chłopaki” – forma niemęskoosobowa („chłopaki zrobiły”), no to która forma jest bardziej gejowska?…

    Inną sprawą jest to, że „chłopacy” są formą stworzoną zgodnie z systemem języka polskiego. Analogicznie: Polacy – Polacy, maniak – maniacy, itd. Końcówka „cy” jest przeznaczona dla osób, natomiast „ki” dla zwierząt („ślimak” – „ślimaki”), rzeczy („kozaki” to jdnak co innego niż „Kozacy”) lub nacechowania, np. infantylność, swoboda, zadziorność, ironia itd.

    Dlaczego więc „chłopaki” dominuje? Wydaję mi się, że przez to, że właśnie temat z „k” dominuje w odmianie przez przypadki.

  • jk

    [Re: Chłopacy]

    nigdy bym nie powiedzial chlopacy.niewiem dlaczego ale nie…a chlopaki juz tak.

  • oloolo

    [Re: Chłopacy]

    wezcie do reki slownik poprawnej polszczyzny, czy nawet slownik jezyka polskiego. jak byk jest napisane, że:

    CHŁOPIEC – ci chłopcy,
    CHŁOPAK – te chłopaki, ci chłopacy




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa