Nieogórkowo – a jednak związki homików istnieją!

A przynajmniej jedna instytucja istnienie takowych uznaje, w sprzeczności z prawem polskim zresztą. Instytucją tą jest MOPS, co nie pozostaje bez znaczenia dla sprawy…

Pan 1 żyje z panem 2. W związku, nie w zwiazku – razem.
Pan 1 jest bardzo chory, traci źródło dochodów, stara się o rentę. Zwraca się do Ośrodka Pomocy Społecznej w miejscu zamieszkania. Ośrodek stwierdza, ze skoro pan 1 żyje z panem 2 i prowadzi z nim gospodarstwo domowe, tworzą związek, więc pan 2 ma obowiązek świadczenia na rzecz pana 1, więc panu 1 niekoniecznie przysługuje zasiłek – najpierw pan 2 musi dostarczyć zaświadczenie o dochodach, a wtedy uzna się, jak mały ochłap dostanie pan 1 i ile będzie można na nim zaoszczędzić…

Całość historii przynosi gazeta.pl: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4321059.html

No cóż. Kuriozum? Hipokryzja? A czemu mnie to nie dziwi? UP

PS. Tylko ciekawe, kto to potraktuje jako precedens – i czy jestem zbyt cyniczna, sądząc, że precedens wyłącznie do tego, by na nas oszczędzić?

Autorzy:

zdjęcie Uschi

Uschi „Sass” Pawlik

Tłumaczka z zawodu, korektorka z powołania. Ma kota na punkcie kotów. Pasjonują ją zagadnienia [trans]genderowe, kwestie rodzin LGBTQ i feminizm.

13 komentarzy do:Nieogórkowo – a jednak związki homików istnieją!

  • cade

    [Re: Nieogórkowo - a jednak związki homików istnieją!]

    szukamy oszczędności proste…

  • MIchal

    [Re: Nieogórkowo - a jednak związki homików istnieją!]

    tramwaje warszawskie od wielu lat uwzględniają w swoim socjalu konkubinaty,w tym M + M.

  • pip->michal

    [Re: Nieogórkowo - a jednak związki homików istnieją!]

    to ciekawe o tych tramwajach, mozna prosic wiecej info?

  • IRA

    [Re: Nieogórkowo - a jednak związki homików istnieją!]

    To nic innego jak cyniczny sposob pokaznania – MACIE CZEGO CHCIELISCIE !
    W przypadku podania o ” wdowia rente ” bylaby inna gadka.

  • wtm > pip

    [Tramwaje Warszawskie [Re: Nieogórkowo - a jednak związki homików istnieją!]]

    Chyba chodzi o tą sprawę:
    http://www.polskiejutro.com/art/a.php?p=138-139wunii

  • [A jednak związki homików istnieją!]

    W związku z tematem polecam też „homikom” mój felieton „Oda do polskości„.

  • jk

    [Re: Nieogórkowo - a jednak związki homików istnieją!]

    nie rozumiem czemu autor pisze, ze mopsy i opsy niezgodnie zprawem uznaja za rodzine gejow. sam jestem pracownikiem socjalnym i stwierdzam, ze zgodnie z prawem. rodzina zgodnie z ustawa o pomocy spolecznej ( a wiec polskim prawem) to takze wspolnie zamieszkujacy i gospodarujacy geje. moze niech autor zajrzy do ustawy. swoja droga to dobrze ze jest choc jedna ustawa nas tak traktuje. oczywiscie bez sensu jest to, ze panstwo traktuje nas jako rodzine tylko wtedy gdy moze zaoszczedzic kase. to jest obrzydiwe ze strony panstwa.

  • Uschi

    [Re: Nieogórkowo - a jednak związki homików istnieją!]

    AutorKA się kaja ;) – zasugerowałam się komentarzami opublikowanymi w gazeta.pl, nie wiedziałam, ze istnieją przepisy sankcjonujące takie związki. Możesz podać szczegóły?
    Czy to nie jest tak jakoś, że tzw. stadło czy gospodarstwo domowe mogą tworzyć właśnie niespokrewnione nawet osoby tej samej płci – i jakie to nakłada na nie obowiązki? No bo jakbym miała współlokatora faceta, to chyba nie byłby traktowany jak mój konkubent, obowiązany łożyć na mnie w trudnej sytuacji życiowej???

  • Uschi

    [Re: Nieogórkowo - a jednak związki homików istnieją!]

    Znalazłam!
    „rodzina – osoby spokrewnione lub niespokrewnione pozostające w faktycznym związku, wspólnie zamieszkujące i gospodarujące;”

    Art. 6 ust. 14 Ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej.

    Hmmmm.

    Ciekawość, kto decyduje, że „osoby pozostają w faktycznym związku” ;-> (czepiam się, nie?)

  • Arek

    [Re: Nieogórkowo - a jednak związki homików istnieją!]

    Ja niedawno miałem też nieciakawą sytuacje, gdy mój chłopak wylądował w szpitalu, a nikogo z jego bliskich nie było, bo rodzice byli hen daleko (przeróżne wyjazdy) jako że on ma jeszcze 17 lat, chcąc nie chcąc musiał zostac w szpitalu bo nawet jakby mogli go wypuścić to nie mają prawa tego ot tak zrobic, bo musi opiekun odebrać. Byłem jedną osobą wtedy przy nim. Tyle szczęśliwie, że cały czas byłem z nim i za każdym razem mówił do personelu „Ale on idzie ze mną!” albo „Czy moge go wziąć ze sobą?” Jako że pani która nas obsługiwała była bardzo miła, zgadzała się.

    I niby drobna sytuacja, on po niezbyt gorźnym (jak sie potem okazało) wypadku 17-to latek, ja towarzyszący mu 18-to latek. A jednak nerwy mnie zżerały kiedy musiałem zostać na korytarzu, bo do tej sali nie mogą wchodzić osoby trzecie (bo i tak było) i słyszałem zza drzwi co dziesiąte słowo i to jeszcze wyłapywałem te typu „tomografia” „krąg szyjny” „bardzo niebezpieczne” „pare dni w szpitalu” czy „grozi kalectwem”. Wychodziłem z siebie… I ta w sumie po wszytskich badaniach i wykluczeniach wszelkich podejrzeń – drobna sytuacja pozwoliła mi wyobrazić sobie sytuacje kiedy w związku M+M czy K+K jeden z partnerów jest ciężko chory, a drugi nie moze nawet zaczerpnąc informacji o jego stanie zdrowia, czy wydac zgody na operacje… Horror. Jak to czasem jakieś przypadkowe sytuacje życiowe potrafią tyle dać do zrozumienia…

    A zawsze mi się wyadało, że każdy tylko nie ja moge być w takiej sytuacji…

  • jk

    []

    zeby sprawe zowiazac nalezy po prostu powiedziec i napisac oswiadczenie w ops ze sie gospodaruje oddzielnie. i niech pracownik mowi co chce i daje odmowe przyznania pomocy. wtedy nalezy sie odwolac i sprawa wygrana. bo najwzniejsze jest oswiadczenie klienta pomocy spolecznej. zawsze moze powiedzic ze wczesniej gospodarowali razem a teraz juz nie chca i kropka. jesli sie upra nikt im nie udowadni ze gospodaruja razem.

  • jk

    [i...]

    i nigdzie nie jest napisane ze pan 1 ma obowiazek swiadczenia pomocy na pana 2. problem jest jesli dobrowolnie chca utrzymywac wspolne godpodarstwo domowe. wtedy dochody obu panow sa brane pod uwage. ale jak napisalem wyzej – trzeba mowic ze sie gospodaruje oddzielnie. i tyle. i to nie prawda, ze potrzebne sa jakies zaswiadczenia z policji, ze sa klotnie itd. wystarczy, ze obaj panowie beda uparcie twierdzic ze nie sa razem. trzeba pamietac by dolaczyc podczas wywiadu srodowiskowego oswiadczenie. zeby nie bylo tak, ze panowie powiedziel iswoje a pracownik sam napisal cos innego.

  • gutluz

    [Re: Nieogórkowo - a jednak związki homików istnieją!]

    na tej stronce znajdziesz dalsza czesc tej historii
    http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,4341134.html

    a tu masz, tez wypowiedz, osoby ktora to dotyczy
    http://gejowo.pl/index.php?pid=3&n_id=8595




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa