Działacze gejowscy chcą wykluczyć Polskę z UE

Ambasada RP w Madrycie odebrała ponad setkę listów i dziesiątki telefonów od obywateli Hiszpanii przeciw wypowiedzi przedstawiciela rządzącej w Hiszpanii partii socjalistycznej (PSOE) Pedro Zerolo, który wezwał do wykluczenia Polski z Unii Europejskiej za rzekome prześladowanie homoseksualistów.
Poinformowała o tym attache prasowa ambasady Monika Domańska.

Zerolo, sekretarz ds. społecznych w PSOE, jest również działaczem ruchu homoseksualistów. Wywołał skandal dyplomatyczny w stosunkach z Polską, wzywając do wyrzucenia naszego kraju z UE za politykę edukacyjną rzekomo prześladującą homoseksualistów.

- Unia Europejska nie jest bankiem, do którego chodzi się jedynie po subwencje. Jeśli nie ma poszanowania dla określonych wartości obywatelskich i republikańskich – wynocha z Unii Europejskiej! Tam są drzwi! – powiedział podczas ubiegłotygodniowej debaty na temat „prześladowania” homoseksualistów za czasów Franco i transformacji ustrojowej.

Według Zerolo „wartości obywatelskie i republikańskie” realizuje socjalistyczny rząd w Hiszpanii, który zezwolił na małżeństwa osób tej samej płci i adopcję przez nie dzieci.

Zerolo skrytykował decyzję polskich władz w sprawie zakazu propagowania homoseksualizmu w szkołach. W Hiszpanii rząd wprowadza obecnie do szkół przedmiot o nazwie „wychowanie obywatelskie”, które uczy o „różnych orientacjach seksualnych” i „różnych modelach rodziny” – heteroseksualnej i homoseksualnej.

Zerolo wskazał na Polskę jako najbliższy teren walki ruchu gejowskiego i namawiał zebranych, by wybrali się do Warszawy 7 lipca, by „uczestniczyć w manifestacji razem z gejami, lesbijkami, transeksualistami i biseksualistami”. – Na Warszawę mamy iść! – nawoływał.

Według Zerolo „Polska to dowód, że trzeba być czujnym”, bo obok „wysp równości”, czyli Hiszpanii premiera Zapatero, „są jeszcze Bushowie, Aznarowie i Kaczyńscy”.

Zerolo nie szczędził słów krytyki pod adresem „wszystkich Kościołów”, a hiszpańską hierarchię katolicką porównał do imamów w Iranie i hierarchii żydowskiej w Izraelu. – Fundamentaliści religijni to prawdziwi wrogowie sprawy gejowskiej – powiedział.

Na antypolskie wypowiedzi odpowiedziała ambasador RP w Madrycie Grażyna Bernatowicz. „Polska jest państwem prawa, gdzie nikogo się nie dyskryminuje, co jednak nie oznacza, że polski rząd jest zobowiązany do promowania pewnych postaw” – zaznaczyła polska ambasador.

Bernatowicz wyraziła zdumienie pomysłem Zerolo wyrzucenia Polski z UE. – Na jakiej podstawie prawnej opiera się to żądanie? – zapytała.

Ambasador podkreśliła, że Polska od początku traktuje Unię jako projekt polityczny, a nie tylko bank funduszy. Przypomniała, że to właśnie Hiszpania najwięcej skorzystała na subwencjach unijnych.

Do polsko-hiszpańskiego skandalu dyplomatycznego doszło w końcu maja. Tymczasem na 15 czerwca zapowiadana jest wizyta premiera Zapatero w Polsce.

Źródło: Onet.pl

4 komentarzy do:Działacze gejowscy chcą wykluczyć Polskę z UE

  • cesare

    [Re: Działacze gejowscy chcą wykluczyć Polskę z UE]

    Sądzę, że wypowiedź hiszpańskiego polityka trzeba potraktować w kategorii prowokacji intelektualnej, choć, chciałbym zaznaczyć, nie wiążę z terminem „prowokacja” negatywnej konotacji; czasami trzeba posłużyć się drastyczną, przełamującą utartą konwencję, formą wypowiedzi, by jej treść mogła w pełni wybrzmieć i zostać przyswojona przez adresatów. Mnie szczególnie trafny wydaje się passus mówiący o „potrzebie czujności” (wiem, w Polsce taka stylistyka ewokuje w sposób nieunikniony wczesne lata 50.) – nigdy dość przypominania prawdy wydawałoby się oczywistej, że nic nie jest dane raz na zawsze i pozornie trwałe zdobycze społeczno-polityczne mogą w konfiguracji sprzyjających po temu warunków runąć jak domek z kart. Także fraza o prześladowaniach nie wydaje mi się pustym, werbalnym sformułowaniem; jako młody (jeszcze) polski homoseksualista nie mam takich gwarancji wolności od strachu i upokorzeń jak moi heteroseksualni rówieśnicy. Nie mam chłopaka (prawdziwym szyderstwem losu jest, że obiektami dwóch moich wielkich wybuchów uczucia, których do tej pory doświadczyłem, byli w obydwu przypadkach heteroseksualiści), ale sama świadomość, że nie mógłbym się swobodnie przytulić czy całować mężczyzny w miejscu publicznym, jest dla mnie od pewnego czasu nieznośna; nieznośny w związku z tym stał się też dla mnie ostatnio widok wyrażających sobie uczucia par heteroseksualnych, permanentnie przywołujący moje uczucia, których nie jestem w stanie dalej w sobie tłamsić. Nie mam wcale na myśli potencjalnie agresywnej reakcji otoczenia, myślę, że na taką (przynajmniej psychicznie) byłbym przygotowany – lecz organów Państwa. Studiuję prawo i właśnie w zeszłym tygodniu oddałem swoją pracę poświęconą statusowi prawnemu zachowań homoseksualnych w przestrzeni publicznej – takich, jak owe pocałunki czy objęcia; temat pracy powstał w sumie dość przypadkowo, gdy w Internecie natknąłem się na informacje o przypadkach ścigania przejawów homoseksualnej ekspresji przez Policję na podstawie przepisów kodeksu wykroczeń o „wywoływaniu zgorszenia w miejscu publicznym” i „nieobyczajnym wybryku”. Można oczywiście powiedzieć, że taka praktyka Policji jest przejawem incydentalnych nadużyć – nie trzeba chyba jednak udowadniać, że publiczne zachowania homoseksualne należą po prostu do rzadkości, stąd trudno powiedzieć, czy odosobnione przypadki np. zatrzymania przez Policję „za” całowanie się z chłopakiem na przysłowiowej ulicy nie wynikają po prostu ze śladowej obecności takich zachowań. Dziwi mnie, że mamy w sobie tak mało odwagi, by się temu przeciwstawić, nawet za cenę zatrzymania czy sprawy przed sądem grodzkim – tylko tak możemy wykreować, tak przez nas przecież oczekiwaną, zmianę społeczną; oczywiście można tę szaloną deprywację odpowiednio zracjonalizować, zakamuflować w „zdroworozsądkowej” argumentacji; gdybym miał mężczyznę, którego mógłbym całować, czułbym się jednak podle, gdybym nie mógł tego robić na takich samych warunkach jak heteroseksualiści; i myślę, że byłoby mnie na to stać, żeby zamanifestować swoją miłość do niego nie tylko w czterech ścianach i przy zasuniętych firankach. W świetle tego, co napisałem powyżej, uważam, że dyskusja nt. małżeństw homoseksualnych czy adopcji dzieci (pomimo że bardzo gorąco popieram te projekty) jest w Polsce naprawdę przedwczesna, a także czysto werbalna – jeśli jest deptane tak elementarne prawo, jak wyrażanie własnych uczuć, własnej miłości, która powinna być przez Państwo chroniona, a nie ścigana i brukana. Jak zresztą ludzie, ci tzw. szarzy ludzie, mają się oswoić z homoseksualizmem, jeśli jest on nieobecny w ich codzienności, empirii ich życia społecznego?

  • ww

    [Re: Działacze gejowscy chcą wykluczyć Polskę z UE]

    Jeśli naprawdę ktoś tam myśli o gejach powinien kurczowo chwycić ten kraj i nie wypuszczać z unii pod żadnym pozorem. To nam pomaga, naprawdę.

  • Auristel

    [Re: Działacze gejowscy chcą wykluczyć Polskę z UE]

    Jakby mi powiedzieli ze za 7 dni Polska wystepuje z UE spakowalbym sie i wyjechal juz dzisiaj. Prawda jest taka ze UE nas chroni. Bez niej bysmy zostali zgnieceni.

  • tove

    [Re: Działacze gejowscy chcą wykluczyć Polskę z UE]

    Ze smutkiem muszę przyznać, że zgadzam się z p. Zerolo w 100%. Nie wiem jakim cudem mój kraj znalazł się w UE. Powiedzmy to sobie szczerze, Polska jest obyczajowo i mentalnie krajem azjatyckim, a politycznie kolejnym stanem USA i udowadnia to konsekwentnie już od dawna. To kuriozalna sytuacja. A my? Może polityczny azyl w Niemczech?




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa