Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiadomo co się trafi

Zawsze uważałam się za hetero. Kiedy widziałam w telewizji dwie kobiety, które się całują, było to dla mnie obrzydliwe. Co innego dwóch panów… to już stawało się podniecające. Sytuacja zmieniła się, gdy poznałam A…

A. jest w tym momencie moją najlepszą kumpelą i chyba nic nie podejrzewa… nie podejrzewa, że mogę czuć do niej coś więcej. Nie wiem, czy mogę nazwać to zakochaniem. Może to tylko zauroczenie? Może mi przejdzie? W każdym razie o co chodzi… Z A. znamy się od dwóch lat. Chodzimy do jednej klasy. Kiedy po raz pierwszy ją zobaczyłam, pomyślałam „ale piękna dziewczyna, pewnie faceci będą w kolejkach się do niej ustawiać”. A. jest moim ideałem, ale jest kobietą, podobnie jak ja. Było dla mnie szokiem, kiedy czułam podniecenie trzymając ją za rękę, przytulając. Gdy stawałyśmy się sobie coraz bliższe, ja coraz bardziej się do niej przywiązywałam i coraz więcej czułam. Kiedy jestem obok niej, pragnę kontaktu fizycznego. Kiedy jest blisko mnie, czuję się spełniona, tak jakbym wszystko czego mi potrzeba miała obok siebie. Gdy mam ją w ramionach, jestem po prostu szczęśliwa. Mam wrażenie, że po raz pierwszy w życiu jestem prawdziwie zakochana. Nigdy jeszcze nikogo nie darzyłam takimi uczuciami. Nie wiem, czy to tylko przejściowe, czy jestem po prostu lesbijką. Boję się porozmawiać z A. Boję się, że stracę naszą przyjaźń. Zawsze marzyłam o mężu i dzieciach, ale gdybym mogła być z A., to rodzina staje się nieważna. Wiem, że z A. byłabym szczęśliwa. Stale marze o kontaktach seksualnych z nią. Zaczęłam oglądać się za kobietami. Mężczyźni mnie przestali pociągać. Zresztą żaden mnie tak nie podniecał jak A. Zdarzyło mi się kilka razy nawet zauroczyć w innych dziewczynach. Kiedy próbowałam wybić sobie A. z głowy, wtedy myślałam o innych koleżankach… ale kiedy je bliżej poznawałam, okazywało się, że to nie to samo co A.

Dzisiaj zastanawiam się, czy porozmawiać z A., czy powiedzieć jej, co czuję, gdy jest blisko mnie. Czy jest możliwe, że w przyszłości obdarzę tak silnymi uczuciami mężczyznę? Czy jestem homoseksualistką? Jednego natomiast jestem pewna. Nigdy nie wiadomo, kogo spotkasz na swojej drodze, co Ci się trafi, co szykuje dla Ciebie nowy dzień. Ja wierzę, że trafi mi się „smaczna czekoladka” 

Nigdy nie miałam nic do homoseksualistów, ale dopiero teraz, kiedy sama mam takie skłonności rozumiem, że jest to możliwe i że to nie ich (nasza) wina, że czują to co czują. Serce nie sługa. Po co męczyć się z osobą płci przeciwnej, skoro wiemy, że szczęście może nam dać tylko ta sama płeć?

Autorzy:

zdjęcie magda

magda

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 203; nazwa: magda

18 komentarzy do:Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiadomo co się trafi

  • ww

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Być może jesteś biseksualna, być może wlaśnie odkryłaś swoją prawdziwą, homoseksualną orientację, ale może po prostu A. jest osobą tak wyjątkową, że budzi w Tobie takie uczucia. Wiesz, sądzę, że każdy ma w sobie pierwiastek biseksualisty, bardziej, lub mniej aktywny. Czytałem kiedyś pracę jakiegoś seksuologa, który biseksualizm nazywał objawem albo niedojrzałości emocjonalnej (niezdecydowania, klarowania się seksualności), albo wielkiej dojrzałości, w której płeć nie jest najważniejsza, najważniejsze są dusza i charakter danej osoby. I choć sam nazywam siebie homoseksualistą, gdyż nigdy żadna kobieta nie zauroczyła mnie, ani tym bardziej nie zakochała w sobie. Ale kto wie, czy za 20 lat nie poznam takiej osoby, nawet jeśli żadna inna kobieta nie miałaby na mnie robić wrażenia.

    Życzę powodzenia z A.

  • Diamant

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Ech. Ja wiem, że ładnie i pięknie zabrzmi, jeśli teraz krzyknę: ‚jasne, powiedz jej!” Ale nie krzyknę. W każdym razie nie w tej chwili. Oczywiście. Prędzej czy później powinnaś powiedzieć to A. Ona na to zasługuje. Zasługuje na szczerość i prawdę. Miłość jest w końcu najwspanialsza rzeczą jaką możesz jej dać. Chodzi mi tylko o to, czy Ty jesteś gotowa się z tym zmierzyć. Czy wiesz już na pewno, kim jesteś i co nosisz w sercu. Sądząc po tym, jak piszesz – Twoja seksualność jest dla Ciebie nowością i masz wiele pytań, na które jednak może odpowiedzieć Ci albo stary i wypróbowany przyjaciel, albo Ty sama. Jeśli to, co czujesz dojrzało już w Tobie, to śmiało. Ale jeśli nie, to daj sobie jeszcze trochę czasu A nie ucieknie. A Ty mając pewność będziesz silniejsza i gotowa na to, co powie A, gdy już się dowie. Więc spokojnie. Daj sobie czas na obserwowanie samej siebie, bądź cierpliwa. I ciesz się życiem, w końcu powolutku zbliżają się wakacje. Nic tak nie cementuje jak wspólne spędzanie czasu. Wiele rzeczy może się wyjaśnić samo.

  • Justyna

    [jeśli mogę coś zasugerować..]

    Nie działaj pochopnie. Spróbuj najpierw wybadać stosunek przyjaciółki do osób o odmiennej orientacji, rozmawiaj z nią. Zapytaj, co by zrobiła, gdyby kobieta sięw niej zakochała…jeśli jej reakcja będzie bardzo ostra i negatywna, lepiej sięnie ujawniaj. Ja uważam, że dobra przyjaźń jest w życiu najważniejsza. Jeżeli jednak uznasz, że Twoja przyjaciółka jest otwarta, spróbuj znią szczerze porozmawiać. Życzę Ci powodzenia!!!

  • Taka sama jak Ty?

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Witaj. Możemy podać sobie dłonie.W 2001 roku przeżyłam to samo tyle,że ja miałam wtedy lat 15,ona 21.Kryłam to uczucie,oszukiwałam nawet sama siebie przez 4 lata spotkań,znajomości,przyjaźni.W między czasie byłam w związku z facetem,ale ciągle w sercu była ona.W końcu wyznałam jej uczucia, nastąpił rok ogromnej próby,a zaraz potem wielki powrót w wielkim stylu,zakochałyśmy się w sobie już do końca i po uszy.Niemożliwe pragnienie spełniło się-w sierpniu mija rok jak jesteśmy oficjalnie razem.I kocham ją! jeśli to tak silne uczucie,jeśli prztrwało naprawde wiele to powiedz jej,ale musisz być pewna,że warto… miłość zywcięża wszystko i przysięgam Ci,że nie warto rezygnować ze swoich marzeń…one góry przenoszą :) POWODZENIA KOCHANA!

  • marta

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    to nie ich wina, ze czuja to co czuja? a przepraszam, czy jest cos zlego w homoseksualizmie, ze w ogole mowisz o winie? zle jest to, ze stawia sie homoseksualistow jako ludzi innej kategorii i z tym trzeba walczyc. tym bardziej jesli sama tego doswiadczasz, zakochalas sie w osobie tej samej plci, nie daj sie wypchnac na margines. masz prawo do tego by kochac w ten sposob i na pewno nie ma nic w tym zlego. pisze to bo uwazam ze to bardzo wazne zeby zdawac sobie z tego sprawe, zwlaszcza dzis kiedy z kazdej strony, czy to w telewizji, w radiu, w gazetach czy w kosciele, wmawia sie nam ze homoseksualizm to choroba i zlo. nie daj sie manipulowac. zycze powodzenia!

  • aniolek

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    wiem co czujesz ja chyba mam ten sam problem i sama nie wie mco robic ale zycze ci powodzenia z A. :)

  • Arek z Krakowa

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Gdy powiesz A.:

    1) Najprawdopodobniej okaże się, że ona jest zupełnie hetero, ale Twoje uczucie nie będzie jej przeszkadzało. Będziecie dalej przyjaciółkami, nawet bliższymi, bo nie będziesz nic przed nią ukrywała.

    2) Być może okaże się, że ona też jest w Tobie zakochana. Zostaniecie parą.

    3) Być może ona odwróci się od Ciebie. Jeśli tak się stanie, to lepiej, niż gdyby taka „przyjaźń” – z osobą nieakceptującą seksualności takiej jak twoja – miała trwać.

  • Joa

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Cóż, jakbym czytała swoja historię. Nawet inicjał się zgadza…

    W moim przypadku dowiedziała się nie z moich ust, odwróciła się ode mnie, padło wiele okropnych słów… Cierpiałam prawie dwa lata, ale wreszcie minęło. Miałam 14 lat, i jak na razie nie poznałam takiej jak ona.

    Moja rada – zrób bilans zysków i strat. Jest szansa, ale możesz też bardzo dużo stracić, tak jak ja. Trzymam kciuki i zyczę szczęścia.

  • KULECZKA

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    ,,ŚPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI – TAK SZYBKO ODCHODZĄ” nie zwlekaj …

  • Agie

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Zylam w podobnej sytuacji tzn to mnie przyjaciolka obdarzyla uczuciem…rozwniez bylysmy bardzo blisko znamy sie 8 lat i nagle zaczelam zdawac sobie sprawe ze cos w tym jest, ja po prostu nie umiem bez Niej zyc i nie jako przyjaciolki ale rowzniez jako pratnerki….jednak nie wiem jaka jest A..czy jest tolarancyjna?? moze zacznij kiedys nieby przypadkiem rozmowe z nia na temat homoseksualistow….uwazam ze powinnas tak czy inaczej z nia porozmawiac…

  • xEx

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    ehh ja mam taka sytuacje tyle ze na odwrót, to we mnie jest dziewczyna zakochana… Przyjaźniłam sie z nią i ona poczuła coś więcej kiedy sie o tym dowiedziałam chciałam zerwać z nią kontakt odsuwałam sie od niej…. Wiec nie wiem jaka może być reakcja A. może lepiej poczekaj aż Ci to przejdzie….. Bo lepiej jak o tym nie wie wtedy możesz być bliżej niej…. Nie wiem czy mam racje… Ale zastanów się nad tym…

  • E..

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Heh to prawie jak moja historia i inicjał też sie zgadza…na poczatku naszej znajomości nie lubiłyśmy się ,uważałam,że jest dziwna,że szuka na siłę przyjaciół…Miała wtedy 16 lat,chłopak ją zostawił…Przeżywała to strasznie ,nie miała się do kogo zwrócić, nie pomogłam jej.rok póżniej odkryłam ,że jest wyjątkową osobą , zaprzyjaźniłyśmy się ,,,czułam w stosunku do niej coś dziwnego…to była zazdrość, zazdrość o jej drugą przyjaciółkę,,,ona też…chciała mnie tylko dla siebie..to było na wakacjach…We wrześniu okazało się,że jej dotyk działa na mnie jak narkotyk,jej zapach…kiedy widywałam ją smutną nie mogłam tego znieść…zakochałam się …ona nie wiedziała o tym…chciałyśmy spróbować jak to jest pocałować dziewczynę..zrobiłyśmy to ,dla mnie było to cudowne,pragnęłam tego…niedługo po tym powiedziałam jej o wszystkim,,,początkowo nie chciała tego zaakceptować u mnie i u siebie tez…. teraz jesteśmy razem,,,w listopadzie minie rok…kochamy sie …

  • pola

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Kochanie,
    Myślę, że to co przeżywasz jest bardzo normalne i nie ma związku z orientacją. Czy warto to nazywać, dookreślać kiedy jesteście obie tak młode? To że przyjaciółka Cie pociąga nie jest niezwykłe chociaż piękne. Czy przekraczać tabu związane z seksem? Nie wiem. Czym innym są fantazje a czym innym realna fizyczna bliskość. Może się nagle okazać, że cztery piersi to dla Ciebie za dużo, bez względu na to jak to widzisz w swoich fantazjach. Dlatego bądź delikatna nie tylko wobec Nie ale też wobec siebie i swoich marzeń. Jest bardzo prawdopodobne, że ona marzy o Tobie tak jak Ty o niej. Jeżeli obie czujecie pożądanie to małe są szanse, że się ono nie ujawni.

  • A

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    tylko uwarzaj zebys jej nie skrzywdzila jak jej to powiesz…

  • Bezimienna

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Miałam dokładnie tak samo. Po pewnym czasie powiedziałam jej, że chce ją pocałować. Nie wiedziala o jakim pocałunku myślę, więc odpowiedziała ‚to całuj’ a gdy to zrobiłam odsunęła się… Tak bardzo to bolało… Następnego dnia, kiedy przyszła do mnie (nie bała się ;-) ) powiedziała, ze jakiś czas temu tez o tym marzyła, o pocałunku ze mną, ale to zakopała. Później po paru godzinach rozmowy powiedziała „Wiesz… ja chyba tylko sobie wmówiłam, ze nie chce. Tak naprawde to tylko przykryłam to cienką wartswą kurzu” i wtedy to był nasz pierwszy prawdziwy pocałunek. Było cudownie. Nigdy nie zapomne jej smaku, zapachu, sposobu w jaki to robiła i mojego strachu. Bałam sie że to może być koniec, ale… jesteśmy razem do dziś. Minęło już 5 miesięcy, a od 2 jesteśmy zdecydowane na wspólne życie. Nikogo tak nie kochałam.
    Powodzienia

  • madeline

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    wiesz jeżeli masz 14-21 lat to niepowinnas brac tego na serio hormony ci skacza . ja tez w młodym wieku byłam zakochana w chłopaku przez okolo 5 lat nie widziałam nikogo innego oprócz niego a teraz poprostu sie go brzydze .Mówi się ze lepiej zrobic i nie żałowac ze sie nie zrobilo ale gy pozniej okaże sie że jesteś hetero to jak wytłumaczysz swojemu facetowi ze jestes homo może zareagowac dziwnie i brzydzic sie ciebie dotykac

  • Soniasonia

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Swoją drogą taka sytuacja wydaje mi się bardzo typowa dla dorastających dziewczyn. Zauważyłam, że często zakochują się one w rówieśniczka, zwłaszcza, gdy te posiadają cechy charakteru, które one podziwiają (albo sa od nich w jakiś sposób lepsze). Najczęsciej potem wchodza w związki z mężczyznami, ale prawdopodobnie zawsze zostaje w nich jakaś część, która tęskni do kobiet…

  • Magda

    [Re: Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo co się trafi]

    Kocham Cie




Skomentuj: A Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa