Parada Równości – to była atmosfera…

Tegoroczna Parada Równości to wielki sukces! Było nas cztery tysiące. To prawda, to zdecydowanie mniej niż w ubiegłym roku – liczby są jednak mniej istotne, dlatego, że w tym roku o sukcesie zdecydowała atmosfera. Wśród tęczowych i biało-czerwonych flag szliśmy sobie pewnie i radośnie. Dokonał się istotny przełom – wśród uczestniczek i uczestników nie wyczuwało się strachu! Parada była wielkim, wesołym i barwnym happeningiem. Tysiące roześmianych ludzi, poprzebieranych, barwnych, otwartych, machało balonikami. Tłem marszu były energetyzujące, taneczne przeboje, które serwowano z siedmiu (!) platform. Prawdziwym hitem był cadillac Zielonych, w którym jechała prof. Maria Janion w otoczeniu swoich dwórek: Kazimiery Szczuki, Magdaleny Środy, Kingi Dunin, Magdy Mosiewicz. Miał być różowy, ale podobno się popsuł (choć samochód bardzo dymił, co Zielonym nie dodaje splendoru). Atmosfera radosnej imprezy nie zmieniła się ani na moment przez te trzy godziny.

Wyruszyliśmy spod Sejmu z niemałą obsuwą czasową. Tradycyjnie pod pomnikiem Polski Walczącej zebrała się garstka młodzieńców nacjonalistycznej orientacji z transparentami i wyzwiskami w tle. Było ich naprawdę niewielu, policja reagowała jak zawsze sprawnie, nic nowego do „dyskusji” nie wnieśli, więc oszczędźmy sobie tych niesmacznych wrażeń.

Tradycyjnie też wspierali nas politycy i polityczki z Polski i Europy. Byli znani nam z lat ubiegłych Claudia Roth, Volker Beck, także Piotr Gadzinowski, Ryszard Kalisz, Marek Borowski, Małgorzata Piekarska, Joanna Senyszyn i wielu, wielu innych, głównie z państw Europy Zachodniej. O Europie Wschodniej, niereprezentowanej, mówiono za to wyraźnie z platformy – poruszono kwestię tych krajów, gdzie sytuacja osób LGBTQ jest jeszcze gorsza niż u nas, apelowano o poparcie ich walki.

W kontekscie osób, które nie bały się firmować Parady swoją twarzą – czy to z platform, czy w tłumie, zastanawia jedynie brak wielkich nazwisk obrońców demokracji (choćby z głośnej środowej konferencji na Uniwersytecie Warszawskim), w tym byłego prezydenta Kwaśniewskiego. Tutaj apel, że można nawoływać do tworzenia społeczeństwa obywatelskiego, to bardzo chwalebne i bardzo potrzebne, ale można również dawać przykład osobiście. Parada Równości to sytuacja wręcz „modelowa”.

Dopisała nam również pogoda, która była wprost wymarzona. Poczucie pewnego siebie tłumu, wyraźnie zmęczonego homofobiczną i antywolnościową retoryką obecnych władz, wyzwoliło niesamowitą energię. Dlatego być może w słonecznym żarze rozmyły się gdzieś (niestety…) postulaty polityczne. Mniej niż w ubiegłych latach było transparentów z żądaniami np. stosownego ustawodawstwa w kwestii rejestracji związków, działań antyhomofobicznych i tych nawołujących do tolerancji. Zastąpiły je balony i tęczowe flagi. Widocznie osoby LGBTQ i im sprzyjające zmagające się z niełatwą rzeczywistością wolały inaczej spędzić ten dzień i skoncentrowały się na chłonięciu radości wynikającej z siły tkwiącej we wspólnocie. To też było bardzo budujące i potrzebne doświadczenie.

Na koniec jeszcze dwie kwestie. Jednym z niusów tego dnia była parada z okazji Juwenaliów. Na platformach tańczyły sambę skąpo odziane dziewczyny, jak podczas karnawału w Rio de Janerio. Media piały z zachwytu. Podejrzewamy, że gdyby ta platforma dołączyła do naszej Parady, mówiono by o pornografii, orgiach, ekscesach, demoralizacji. Bo skandal mediom jest potrzebny, jak pokazały wczorajsze relacje telewizyjne (tu dotykam drugiej kwestii). Tradycyjnie już większość programów informacyjnych skupiła się na przeciwnikach Parady. Dano im więcej czasu antenowego, by ci mogli wygadywać swoje standardowe banialuki. Jest to nie fair, dlatego, że wzmacnia się przekaz: „my – oni”. Tak naprawdę to nie „my” bierzemy udział w „ichniej” wojnie – ich kompleksy i uprzedzenia nie dotyczą „nas”, nie jesteśmy podmiotem sporu i zakładnikami ich wyobrażeń o człowieku i Polsce. Jest demokracja, mają prawo do skandowania i OK, niech sobie krzyczą do woli. To media kreują nieprawdziwą rzeczywistość i zwyczajnie nas krzywdzą. Tylko że nas było tysiące, ich garstka.

Organizatorom i organizatorkom Parady Równości należą się wielkie brawa i podziękowania! Policji dziękujemy jak zwykle za znakomitą ochronę (ta błyskawiczna reakcja przy próbach rozróby pod Sejmem…). Tegoroczny marsz jest wielkim sukcesem nas wszystkich. Pokazaliśmy odwagę i siłę. A siła nasza tkwi w otwartości na innego człowieka, radości życia i w barwach tęczy.

Do zobaczenia za rok!

Autorzy:

zdjęcie Marcin Teodorczyk

Marcin Teodorczyk

Stowarzyszony w Otwartym Forum, współautor „HomoWarszawy. Przewodnika kulturalno-historycznego”, redaktor pisma uniGENDER.org. Współpracuje z feministyczną „Zadrą”.

6 komentarzy do:Parada Równości – to była atmosfera…

  • Uschi

    [Re: Parada Równości - to była atmosfera...]

    A mi zabrakło, bardzo zabrakło „politycznosci”, haseł antyhomofobicznych, stanowczego żądania wprowadzenia legalizacji związków partnerskich… Fundacja jakoś zabdbała o ten przekaz – przynajmniej w swoim Manifeście, o którym wspomniała rzeczniczka, ale np. transparentów już zabrakło – czy takich robionych z inicjatywy Fundacji, czy prywatnych…
    Ale faktem ejst, ze atmosfera była niezwykle energetyzująca, włączająca, poczucie wspólnoty było niezwykłe :) . Chyba po raz pierwszy nie była to aż tak bardzo Parada „przeciw”, co Parada „razem”, wspaniała atmosfera „proud to be gay/les” :)

  • homikhetero

    [Re: Parada Równości - to była atmosfera...]

    byłem na paradzie i bylo wiecej osób niż w zeszłym roku. nie przejmujcie sie propagandą z telewizorów. W zeszłym roku policja mówiła o 2-3 tysiąch osób, w tym roku o 4,5 tyś
    to postęp.

    a parada była super (byłem)

  • Anna Zawadzka

    [Re: Parada Równości - to była atmosfera...]

    Ja się bardzo cieszę, że pan Kalisz tańczył na platformiei ściskał się z czołowymi działaczami LGBT. Mam jednak w pamięci to, że zarówno on jak i pan Cimoszewicz głosowali przeciw legalizacji związków jednopłciowych, co wiem od Pani prof. M. Szyszkowskiej – jedynej wiernej głosicielki haseł równościowych, inicjatorki Ustawy o legalizacji związków jednopłciowych.
    Z wrodzoną naiwnością wierzę, że Jego niepoparcie ustawy onegdaj to wynik mniejszej świadomości. Wierzę, że przy najbliższej okazji, kiedy wszyscy deklaratorzy legalizacji związków zjednoczącą się wokół Pani prof. M. Szyszkowskiej „wcisną odpowiedni guziczek”. Nie w błysku fleszy a w miejscu, które poprzez ustawodawczą siłę pozwoli uporządkować prawa najmniejszej polskiej mniejszości. Głęboko i beznadziejnie w nadziei pozostaję, Panie i Panowie!

  • raheem

    [Re: Parada Równości - to była atmosfera...]

    PR vs nacjonaliści czyli polscy geje vs niemieckie”pedały”:-)

  • yurny

    [Re: Parada Równości - to była atmosfera...]

    ja tez bylem- w roli obserwatora bo spieszylem do pracy. „bylem” pierwszy rac- bylo cudnie! zqa rok- jesli sie odbedzie- na pewno rusze!

  • Bartosz

    [Re: Parada Równości - to była atmosfera...]

    lesby geje, cala Polska z was sie smieje




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa