- homiki.pl - http://homiki.pl -

Nowy Hiacynt dla geja w IV RP?

Posted By PTT On 23 maja 2007 @ 23:02 In Na barykady | 16 Comments

[1]

Hiacynty? W ich cebulkach nawet zimą drzemie ponoć wiosna. Ładne kwiatki. Ich nazwa gejom w Polsce przypomina jednak mroczne czasy PRL, gdzie prowadzono pod tym kryptonimem działania wymierzone w niezorganizowane jeszcze środowisko homoseksualistów polskich. W wyniku tej masowej akcji, przeprowadzonej w latach 1985-1987 przez Milicję Obywatelską i polegającej na zbieraniu materiałów o polskich gejach i ich środowisku, zarejestrowano ok. 11 tys. akt osobowych. Ponoć w przepastnych archiwach Instytutu Pamięci Narodowej jeszcze one istnieją. Nietknięte! Ciekawe, na co czekają…

„Akcja „Hiacynt”, na którą często powołują się osoby piszące na temat życia homoseksualistów w PRL, jest słabo zbadana i nieznana nawet samym gejom i lesbijkom. Przyczyna tkwi przede wszystkim w braku badań historycznych na temat mniejszości seksualnych. Najwięcej o „Hiacyncie” pisał miesięcznik „Inaczej”, poświęcając akcji raport w numerze 10/99. Zamieszczono wówczas m.in. rozmowę z Waldemarem Zboralskim, który wspominał przesłuchanie: „Przede wszystkim pytano o nazwiska, nazwiska, nazwiska – to głównie interesowało funkcjonariuszy SB. A także o stosowane techniki aktów płciowych. O ulubione pozycje i typ kochanka, który najbardziej podnieca przesłuchiwanego. Tymi pytaniami deptano najintymniejszą sferę człowieka. Już samo zadanie takiego pytania poniżało i upokarzało.” (Krzysztof Tomasik).

W ramach akcji Hiacynt zakładano w PRL-u teczki o nazwie „Karta homoseksualisty”, zdejmowano odciski palców, a niektórych nakłaniano do podpisywania oświadczeń. Akcja „Hiacynt” spowodowała, że duża część środowiska homoseksualistów zaczęła jeszcze bardziej ukrywać swoją orientację. Wiele osób homoseksualnych wyemigrowało z Polski. Brutalne pogwałcenie praw człowieka spotkało się z reakcją zagranicznych mediów, władza robiła jednak wszystko, by sprawę zataić. Pytany o akcję rzecznik prasowy rządu Jerzy Urban w wywiadzie dla amerykańskiej prasy zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek miała ona miejsce. (Wikipedia)

Tymczasem w krainie zwanej przez niektórych czwartą pomroczną nasze służby porządkowe rozpoczynają na czyjeś polecenie niezwykle podobne działania (tzw. czynności służbowe).

Dnia 22 maja 2007 do drzwi mojego mieszkania zastukali przedstawiciele porządku i prawa. Wypytali o zatrudnienie, numer telefonu, sprawdzili pod moją nieobecność, czy posiadam sprzęt komputerowy, po czym nie zostawiwszy żadnej (sic!) informacji po co, na co i w jakim celu to wszystko – wyszli. Następnego dnia zostałem telefonicznie wezwany na komisariat, w celu złożenia zeznań, przy czym pan policjant przez telefon także nie chciał mnie poinformować, w jakim celu ma się odbyć to przesłuchanie! Jako zdyscyplinowany obywatel udaję się jednak pod wskazany adres, a tam uprzejmy pan aspirant rozpoczyna w miłej acz dziwnej dla mnie formie wypytywać mnie na różne jak się potem okazało gejo-tematy. A to, czy pisuję, publikuję, zajmuję się redagowaniem tekstów dla jakichkolwiek redakcji, czasopism (i czasopism – sic!) oraz portali internetowych. Dla jakich i jak długo trwa ta współpraca. Czy świadek (byłem więc świadkiem! – czego i w jakiej sprawie nadal nie wiem!) zna topografię miasta stołecznego Warszawy? Jak często w stolicy bywał? Czy zna pana Jacka Adlera? (Aha- zaczyna się!) Czy kiedykolwiek z nim współpracował i w jakiej formie?

Po chwili młody i przystojny pan aspirant wyciąga dwa artykuły wydrukowane z Internetu z pytaniem, czy są one mojego autorstwa. Fakt, przyznaję- przed kilku laty je popełniłem. Były aż tak złe, że policja się teraz nimi zainteresowała? Dwa i pół roku po ich publikacji? Teraz, w tym kontekście padają pytania: o inspirację i retorykę przytoczonej części tekstu (pastisz kazania Martina Lutera Kinga, wygłoszonego na schodach przed pomnikiem Abrahama Lincolna w Waszyngtonie, w trakcie marszu na Waszyngton, dnia 28 sierpnia 1963)! O to, z kim został przeprowadzony wywiad (ze skinem – postać fikcyjna – tekst powstał z kompilacji wielu zebranych wypowiedzi ludzi powiązanych ze środowiskiem)! Nadal nie wiem, o co chodzi, ale czekam na rozwój wypadków. W końcu padają kolejne pytania: czy byłem jesienią 2005 w Warszawie? Czy znam osoby przynależące do mniejszości seksualnych? Jeśli tak, to gdzie one zamieszkują? Nie widziałem już potrzeby udzielania odpowiedzi na dalsze pytania.

Padają jednak pytania następne: czy znam i jak rozumiem określenia: gay-power, power-gay, silny pedał? Czy wiem coś (sic!) o paraliżu miasta Warszawy w 2005 roku, o podłożonych atrapach ładunków wybuchowych; czy wiem coś na ten temat: kto organizował, zlecał i inspirował te zajścia!? W końcu: czy zgodzę się na pobranie materiału biologicznego, do badań porównawczych: odcisków palców, śliny ze śluzówek (cytuję z pamięci) bądź też krwi?

Ładne kwiatki, ale brzydko pachną! Już się zaczyna? W naszej kochanej IV RP służby zaczynają inwigilować środowisko, wyciągając sprawę sprzed 2 lat? W kontekście następujących wypowiedzi pana posła Wojciecha Wierzejskiego:

Powszechnie wiadome jest, że środowiska homoseksualne programowo zainteresowane są upowszechnianiem postaw dewiacyjnych wśród młodzieży, oraz – co gorsza – powiązane są ze światem quasi-przestępczym

Oraz

Zwracam się do Szanownych Panów Ministrów z zapytaniem:

- czy i jak dalece sięgają powiązania owych organizacji ze środowiskami pedofilskimi i zorganizowanym światem mafii narkotykowej;
- jakie są legalne i nielegalne źródła finansowania owych organizacji;
- jak daleko sięga penetracja tych organizacji w polskich szkołach.

Wyjaśnienie wyżej wymienionych wątpliwości pozwoli odpowiedzieć na pytanie: jakie są rzeczywiste motywy brutalnych ataków na rząd polski oraz Ministra Edukacji i tak bezprzykładnego kwestionowania konieczności zmian w polskiej szkole.

wydaje się to niestety bardzo prawdopodobne. Nie padło wprawdzie pytanie o moją (w tym wypadku oczywistą) orientację, o moje preferowane techniki seksualne, o partnera bądź partnerów. I mimo, iż przesłuchujący mnie pan młodszy aspirant był naprawdę bardzo miły i z nieukrywanym zakłopotaniem wyjaśniał, że wykonuje wyłącznie polecenia przełożonych i żadnych dalszych i konkretnych informacji udzielić mi nie może chciałbym:

-wiedzieć o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi

-kto za tym stoi i przez kogo może być inspirowany

-dokąd to w tej bądź innej formie dalej prowadzić może.

Wiem, z różnych źródeł, że mój przypadek nie jest odosobniony. Podobne działania i czynności dokonywane są także w innych miastach Polski. Przedmiotem ich są geje, bo wiadomo, że taki może da się łatwo zastraszyć, powie wszystko co trzeba i będzie milczał. Ja jednak milczeć nie zamierzam. I dopóki nie zostanę podejrzany lub oskarżony o bycie gej-bomberem lub członkiem mitycznej organizacji „gay-power”, zamierzam o tym głośno mówić. Tak dalej być nie może. Policja wykonuje oczywiście swoje ustawowe obowiązki i zachowuje się wprawdzie przyzwoicie, ale obawiam się, że w ramach tego „śledztwa” ktoś tu komuś usiłuje dorobić gombrowiczowską gębę. Nadaj wierzę jednak, że żyjemy w państwie prawa. Oby jak najdłużej!

Kontrowersyjne zdaniem władzy teksty to:

http://www.innastrona.pl/wywiady_skin.phtml [2]

oraz http://www.homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=288 [3]

Zobacz także: http://www.innastrona.pl/bq_hiacynt.phtml [4]

http://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_%22Hiacynt%22 [5]

Gdyby ktoś spotkał się z podobnym wezwaniem i przesłuchaniem w sprawie „niewiadomojakiej” i przeciw „niewiadomokomu” proszę o kontakt jbog(at)gej.net

Autorzy:

zdjęcie Janusz Boguszewicz

Janusz Boguszewicz [6]

tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2007/05/nowy-hiacynt-dla-geja-w-iv-rp/

URLs in this post:

[1] Image: http://homiki.plimages/foto/paradawawax468x85.jpg

[2] http://www.innastrona.pl/wywiady_skin.phtml: http://www.innastrona.pl/wywiady_skin.phtml

[3] http://www.homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=288: http://www.homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=288

[4] http://www.innastrona.pl/bq_hiacynt.phtml: http://www.innastrona.pl/bq_hiacynt.phtml

[5] http://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_%22Hiacynt%22: http://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_%22Hiacynt%22

[6] Janusz Boguszewicz: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_68/

[7] Warszawski Ruch Homoseksualistów. Ulotka, maj 1987.: http://homiki.pl/index.php/2008/01/warszawski-ruch-homoseksualistw-ulotka/

[8] Witold Gombrowicz, Trans-Atlantyk. Ślub, Warszawa 1957 : http://homiki.pl/index.php/2007/10/trans-atlantyk-pierwsze-wydanie-w-polsce/

[9] Jerzy Kirzyński, W męskim gronie, „W Służbie Narodu”, 1986, nr 49 (12 lipca): http://homiki.pl/index.php/2007/10/dla-naszego-i-waszego-dobra/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.