Od bajek do bajek

W angielskich szkołach wprowadzono właśnie pilotażowy projekt, polegający na udostępnieniu uczniom w wieku 4-11 lat książek z wątkami homoseksualnymi. Zakłada on, że książki – z których jedna to bajka o księciu, który odrzuciwszy trzy księżniczki, zakochuje się w mężczyźnie i bierze z nim ślub – pomogą dzieciom postrzegać homoseksualizm jako coś normalnego. pisze onet.pl za „The Guardian”. Na udział w kontrowersyjnym projekcie, ostro atakowanym przez grupy chrześcijańskie, zdecydowało się do tej pory czternaście szkół i tylko jeden lokalny samorząd, których wspierają związki zawodowe nauczycieli i organizacja rządowa.

Opublikowana 20 lat temu książka “Jenny mieszka z Erikiem i Martinem” (opowiadająca o dziewczynce wychowywanej przez ojca i jego partnera – przyp. Onet.pl), przeznaczona do użytku szkolnego, doprowadziła wtedy do zaciekłej debaty publicznej. W odpowiedzi, rząd uchwalił Paragraf 28, poprawkę do Ustawy o Samorządach Terytorialnych z roku 1988, która zabraniała samorządom i szkołom ”promocji homoseksualizmu” i wyrażania dla niego akceptacji jako ”związku rodzinnego”. Poprawka została uchylona w 2003 roku.

Teraz mamy zaś do czynienia z pierwszą, zakrojoną na tak szeroką skalę, próbą ponownego wprowadzenia podobnych książek do spisu lektur szkolnych. Wśród pozostałych pozycji z listy lektur polecanych szkołom można znaleźć na przykład historię o astronautce, która ma dwie mamy oraz opowieść o małym pingwinie, który ma dwóch ojców. Jeśli projekt pilotażowy sprawdzi się, ma zostać wprowadzony do szkół w całym kraju.

- Najważniejsze, by książki stanowiły dla dzieci odbicie rzeczywistości – twierdzi Elizabeth Atkinson, dyrektorka projektu No Outsiders, prowadzonego przez uniwersytety w Sunderland i Exeter oraz londyński Instytut Edukacji. – Wychowałam się na literaturze dziecięcej i wiem, jak wielki ma ona udział w kształtowaniu wartości społecznych i rozwoju emocjonalnym. To, o czym książki milczą jest równie ważne jak to, o czym mówią.

Atkinson uważa, że brak opowieści o związkach homoseksualnych w książkach dla dzieci to nic innego jak ”tłumienie przekazu społecznego”, co może z kolei doprowadzić do przemocy w szkole wobec dzieci homoseksualnych, bądź tych postrzeganych jako homoseksualne. Atkinson i jej zastępczyni, Renee DePalma, otrzymały blisko 600 tysięcy funtów dotacji od Rady ds. Badań Ekonomicznych i Społecznych oraz wsparcie od Krajowego Związku Nauczycieli i Generalnej Rady ds. Edukacji.

W ubiegłym roku wydawnictwo Waterstone powiadomiło sieć swoich księgarni o nowych książkach: ”Król i król”, ”Mamy Ashy” i ”Astronautka wymiotuje”, które zostaną wprowadzone do sprzedaży, jeśli projekt się powiedzie.

- Wiele bajek to opowieści o książętach i księżniczkach – a dlaczego nie o dwóch książętach? – pyta Mark Jennett, który prowadzi szkolenia dla szkół i samorządu zaangażowanych w projekt. – W książce ”Król i król” nie chodzi o seks, ale o miłość. Przecież ”Kopciuszek” też nie opowiada o seksie – problem stwarzają nie dzieciaki, ale ich nerwowi rodzice.

Jennett, autor Stand Up For Us, rządowego raportu o homofobii, twierdzi, że projekt przynosi już pierwsze efekty, a nauczyciele coraz częściej zwracają uwagę dzieciom, jeśli używają one słowa ”gej” w negatywnym kontekście.

(…)

Streszczenia opisywanych książek wg onet.pl:

Król i król

Królowa chce, żeby jej syn ożenił się i został królem. Zaprasza do zamku różne księżniczki, ale on nie zakochuje się w żadnej z nich. W końcu w oko wpada mu brat jednej z księżniczek. Książęta biorą ślub i obaj zostają królami.

Astronautka wymiotuje

Dziewczynka, która ma wyruszyć w misję kosmiczną, zaczyna chorować. Jej rodzice, mamusia Loula i mamusia Neenee, zabierają ją do domu, żeby się nią opiekować, ale również się rozchorowują. Kiedy dziewczynka wreszcie czuje się lepiej, zakłada swój kombinezon i wyrusza na podbój kosmosu.

We trójkę z Tango

Dwa pingwiny męskiego rodzaju, Roy i Silo, żyją w nowojorskim zoo, ale czują się osamotnione, kiedy wszyscy ich znajomi łączą się w pary. Spędzają ze sobą mnóstwo czasu, aż ich opiekun zaczyna rozumieć, że są w sobie zakochane. Opiekun daje dwóm pingwinom jajo i rodzi się Tango – pierwszy pingwin w zoo, który ma dwóch tatusiów.

Tymczasem w Polsce też nie brakuje bajkopisarzy. Parę dni temu „Nasz Dziennik” pisał jak zwykle o nas. Jesteśmy WYKWITAMI CYWILIZACJI ŚMIERCI.
Poniżej smakowitsze fragmenty.

(…) Uwodzi nie tylko w sensie dosłownym. Choć dewiacja dotyczy mniejszości, silnie wspierana przez lobby homoseksualne wrogie rzeczywistości stworzonej przez Boga – wciąga w pole swojej mentalności środowiska polityczne, dziennikarskie, oddziałuje na kulturę tak, by to, co nienormalne i odrażające, społecznie szkodliwe, grzeszne i wynaturzone, traktowane było jako zachowania godne najwyższej pochwały i powód do „homoseksualnej dumy”. Homoseksualna agitacja depcze godność osoby ludzkiej, z pogardą parodiuje naturę i narzuca swoje chore wizje całym społeczeństwom. Jej skutkiem może być co najwyżej moralna i fizyczna śmierć.

Metoda małych kroków
Nie jest to jakieś „homo fiction”. Na początku zaczyna się niewinnie od dyskusji o tolerancji dla „odmiennego stylu życia”, potem o pełnej akceptacji coraz bardziej wyuzdanych zachowań i drastycznych żądań, przy tym dochodzi do dyskryminacji tych, co zło nazywają złem, grzech – grzechem. Homoseksualni aktywiści domagają się pełnej akceptacji, tymczasem nie tolerują tych, którzy nie życzą sobie kontaktu z ich zachowaniami – publicznym obnażaniem swoich „preferencji”. Brak szacunku, jaki homoagitatorzy przejawiają wobec normalności, nie zaskakuje – tkwi on w naturze rzeczy dewiacji, która w najgłębszej istocie gwałci naturalny porządek rzeczy. I o to chodzi – homoseksualna ideologia to narzędzie walki z porządkiem ustanowionym przez Boga.

(…)

Rzecz rozbija się o słynną już sztukę Teatru Rozmaitości „Anioły w Ameryce”.

Tymczasem w Polsce 17 lutego odbyła się premiera przedstawienia warszawskiego Teatru Rozmaitości pt. „Anioły w Ameryce – gejowska fantazja na motywach narodowych”, w polskiej wersji według reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego. Kampania reklamowa widoczna na billboardach mówi sama za siebie – wulgarność i bezwstyd charakterystyczny dla środowisk gejowskich nie czyni dobrej reklamy samemu przedstawieniu, choć założeniem środowisk homoseksualnych jest właśnie odwrażliwianie na poczucie dobra i zła, piękna oraz kultury.
Według opisu wyżej wymienionej „sztuki”: „Dramat Tony”ego Kushnera pozornie opowiada o perypetiach grupki nowojorskich homoseksualistów w obliczu pandemii AIDS.(…) Anioły w Ameryce są nie tylko rozliczeniem z błędami i grzechami USA, ale też dokonanym nad nią egzorcyzmem.(…) Zakończenie sztuki ukazuje projekt nowej rodziny, a swoisty ewangelizm tej sceny staje się fundamentem dla projektu Nowej Ameryki w ogóle. W finałowej scenie przedstawiona jest rodzina złożona z trzech gejów (WASP-a, Żyda i Afroamerykanina) oraz mormonki w średnim wieku. Nowa rodzina składa się przede wszystkim z mniejszości seksualnych – homoseksualistów i kobiet; tych, którzy do tej pory nie mieli prawa głosu w amerykańskiej kulturze, mogą zaś przyczynić się do jej przemiany” (Wikipedia, angielska edycja). Lewackie political correctness w całej obfitości!
(…)
O jakie błędy i grzechy USA tutaj chodzi? Czy o rozwiązłość? Bynajmniej, skoro dramat został nagrodzony przez stowarzyszenie LAMBDA (LAMBDA – Liberty Award for Drama) i inne gremia prohomoseksualne. Za „grzech”, według prohomoseksualnej nowomowy, ma uchodzić brak „tolerancji” czy akceptacji dla dewiacji. Odwoływanie się „do rodziny”, a nawet „ewangelizacji” (sic!) czy „egzorcyzmów”, to przykład parodii, którą homoagitatorzy posługują się na co dzień. Jedynie wywrócenie porządku naturalnego, moralności i religii może przecież utorować drogę do legitymizacji tego, czego z obiektywnym dobrem i naturą pogodzić nigdy się nie da. Bluźnierczy motyw proroka występującego w przedstawieniu, którym obowiązkowo jest „homoseksualista, chory na AIDS”, nie jest tam jedyną kpiną z religii, zwłaszcza wiary katolickiej (inne przykłady kpin urządzanych przez homolobby to np. umieszczenie par gejów i lesbijek w bożonarodzeniowej szopce w parlamencie włoskim, parodiowanie biskupów podczas „parad” homoseksualnych, prowokacyjne przemarsze przez katedrą św. Patryka w Nowym Jorku etc.) . (…)

Czy można oczekiwać od władz państwowych działań chroniących Naród przed szerzeniem „kultury śmierci”, w tym szkodliwych ideologii promujących dewiacje seksualne? Nie tylko można, ale należy wymagać, bez względu na międzynarodowe naciski i szerokie relatywizowanie grzechu sodomii, aż do uznania go za „normę”. Nie jest to sprawa obojętna, ale ideologia niszcząca społeczeństwa w krajach, które nie potrafiły się przed nią obronić.

A teraz redakcja życzy spokojnej nocy.

2 komentarzy do:Od bajek do bajek

  • [TE POLSKIE BAJKI SĄ LEPSZE!!!]

    Takie swojskie… A poza tym piszą je same pedały, które swojej (homo)sesualności nie zaakceptowały!

  • Kanapka

    [Re: Od bajek do bajek]

    Drugiej części artykułu nie będę komentować. Za to te bajki… Cóż, ciepło mi się na sercu robi, jak przeczytałam ich skróty. To dobrze, że oswajają dzieci z innością. Jednak to powinna być lektura obowiązkowa, ale nie w nadmiarze. Jedna książeczka rocznie do omówienia z dziećmi zupełnie wystarczy.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa