Mężczyzna homoseksualny… (5)


…patrzy chętnie w przyszłość i nie lubi wspominać; w każdym razie nich chce pamiętać więzionych i mordowanych niegdyś, w czasach nazistowskich, homoseksualistów. Nawet teraz, gdy rozgorzała właśnie debata wokół pomnika pomordowanych (Homo-Mahnmal)! Debata zaś toczy się o to, czy ten planowany pomnik powinien wspominać również homoseksualne kobiety, czy też nie.

Dyskusję na ten temat zapoczątkowało kobiece czasopismo EMMA, zaś chcąc nie chcąc włączyli się w nią także mężczyźni. Spór wydaje się być jak na razie nierozstrzygnięty, w każdym razie nie wzbudza żadnego zainteresowania mediów, no poza tymi, które reprezentują wspólnoty „jednopłciowców”.

Sami współcześni geje nie doświadczyli losu swoich przodków. Wprawdzie gejowski ruch emancypacyjny lat siedemdziesiątych zaanektował sobie „różowy trójkąt” (rosa Winkel) jako emaliowaną przypinkę – rodzaj znaku rozpoznawczego, jednak związana z nią koncentracyjno-obozowa historia homoseksualistów pozostała dziwnym trafem nietknięta. Nikt się nie ujął za żyjącymi przecież jeszcze więźniami „różowego trójkąta“; żadna demonstracja nie wyszła w ich obronie na ulice. Zaledwie, by włączyć się w ówcześnie panujący dyskurs, dawano im tzw. numery współczucia jako dodatek do różowego trójkąta.

Ta ignorancja towarzyszyła świadomemu przeoczaniu tej części niemieckiej historii przez każdy kolejny rząd federalny. Dopiero w grudniu 2003 r. parlament niemiecki postanowił ufundować pomnik prześladowanym w czasach narodowego socjalizmu homoseksualistom. Towarzyszyła temu prawie roczna przepychanka o przeróżne miejsca pamięci dla różnych grup ofiar, przy czym, w ramach najnowszej próby relatywizowania zbrodni popełnionej na narodzie żydowskim, jedne ofiary judzone były przeciw drugim. Nawiasem mówiąc: lista prominentów, którzy podpisali się pod ideą budowy pomnika homoseksualnych ofiar nazizmu była jednak długa. Byli tam może homo-prominenci? Danych brak.

Zaplanowany obecnie projekt pomnika jest „odgapiony” od Eisenmana i nawiązuje do jego kolumnowej instalacji znajdującej się dosłownie naprzeciw, w Ogrodzie Zoologicznym (Tiergarten), tak jakby geje nie mogli oprzeć się pokusie uwzględnienia w swoim pomniku także pamięci pomordowanych Żydów. Coś takiego nazywa się „artystycznym zapożyczeniem” (dosł. „Künstlerisches Zitat”), przy czym przecięty homoseksualista i tak od dawna poznał i docenił estetyczną wartość oryginału. Lewicowy magazyn dla gejów GIGI odkrył, że obecnie geje na swoich wirtualnych internetowych profilach prezentują się chętnie w otoczeniu wspomnianej powyżej instalacji i to w całkiem pikantnych pozach. Spodnie ściągnięte do połowy, czasem zupełnie, możliwa też jest pozycja w manierze pin-up, z szerokim od ucha do ucha uśmieszkiem. Kolumienki, jako tło dekoracyjne dla prezentacji gejowskiej tożsamości. „Zakłócenie spokoju zmarłych”- czy też „zbeszczeszczanie miejsca wiecznego spoczynku” – sformułowania te wydają się być dla gejów bez znaczenia, nie mówiąc już o wspominającym „swoje ofiary” pomniku żydowskim (Gigi).

Przypisuje się często gejom ich szczególną wrażliwość. Jeżeli jednak chodzi o delikatne obchodzenie się ze swoją własną historią, nie ma już mowy o żadnych odczuciach. Nie ma tu ani współczucia, ani odpowiedzialności, ani żałoby. Jakby tylko na nich zaczynał i kończył się świat, a przed nimi nie było nigdy nikogo innego. Geje boją się swojej własnej historii, jakby czyny popełnione przez ich ojców i dziadów mogły się przeciw nim samym obrócić.

artykuł pochodzi z Die Tageszeitung (taz) z 13.2.2007, tłum. J. Boguszewicz

Elmar Kraushaar, rocznik 1950, redaktor Die Tageszeitung (taz) oraz telewizji Deutsche Welle. Autor kilku książek o środowisku gejów niemieckich i ich emancypacji w społeczeństwie. Od 1995 jako felietonista taz redaguje tam stałą rubrykę: der homosexuelle Mann…

4 komentarzy do:Mężczyzna homoseksualny… (5)

  • www.antykaczy.blog.onet.pl

    [Re: Mężczyzna homoseksualny... (5)]

    oczywiście, iz jeesliby taki pomnik powstał – powini8en upamiętniać równiez lesbijki !!! to chyba oczywiste :/…

  • Goldar

    [Historia]

    W książce „Chrześcijaństwo tolerancja społeczna i homoseksualność. – Geje i lesbijki w Europie Zachodniej od początku ery chrześcijańskiej do XIV wieku” Johna Bosweel’a Jest dokładnie opisane dlaczego osoby homoseksualne nie pamiętają swojej historii. Bierze się to między innymi z tego, osoby homoseksualne są zazwyczaj bezdzietne i nie mają możliwości opowiedzeniu o tym co było kiedyś młodszemu pokoleniu. Dotyczy to oczywiście czasów gdzie nie było tak internetu i innych źródeł informacji.
    W starożytnym Rzymie gdzie panowała inna świadomość i podejście do NAS sprawa wyglądała całkowicie inaczej.
    Osobiście polecam książkę gdyż rozprawia się z ok 90% mitami na temat między innymi że chrześcijaństwo powinno potępiać gejów i lesbijki.

  • Arletaa

    [Re: Mężczyzna homoseksualny... (5)]

    prawda o homo jest taka że natura chce wyeliminować z populacji szkodliwe geny jak na razie jej się to udaje i dobrze.

  • mTV

    [Re: Mężczyzna homoseksualny... (5)]

    taaak? a skąd wiesz że szkodliwy? że tzw matka natura chce wyeliminować? dostaniesz Nobla. jak niby eliminuje? hmmm?




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa