Homofilia

„Czy dwa pójdą społem nie zgodziwszy się?”
(Księga Amosa 3,3).

Wszyscy zapewne lubimy logo PSS Społem. To tęcza. Do nas przemawia jeszcze bardziej, ponieważ prezentuje naszą społeczność. Komu przeszkadzają albo szkodzą homoseksualiści? Zjawisko to dotyczy przecież świadomego i dobrowolnego wyboru dojrzałej osoby. Czy też raczej dwojga ludzi dorosłych za obopólną zgodą. To nie żaden przymus. Nie narusza ono dóbr nikogo z osób trzecich. Inaczej byłby to gwałt. Zawsze znajdzie się ktoś, kto pragnie dokładnie tego samego co ty. Z czasem okazuje się także, że tak naprawdę liczy się nasza społeczność. To wydarzenia, spotkania, przyjaźnie i wspólne przedsięwzięcia dziejące się w przeważającej części w kręgu naszego sławetnego środowiska. A jeśli pozna się swoją połówkę, czyli partnera/kę, wówczas okazuje się, że to najlepsze co się nam mogło w życiu przydarzyć.

„Na bliźnich polegać to siebie zgubić,
czasem jednak ktoś kocha nad brata”

(Księga Przysłów 18,24).

W dawniejszych czasach argumentem przeciwko homoseksualizmowi było twierdzenie, że taki seks jest raz że nieprzyjemny, a po drugie trudny. Ten, kto wytaczał takie zarzuty, nie wiedział jak bardzo się myli. Przecież w seksie nie idzie o konfigurację na kształt obwarzanka. Prezydent Kaczyński z kolei uważa, że gdyby większość przejęła homoseksualizm to „ród ludzki musiałby wyginąć”. Homoseksualiści się nie rozmnażają. Fakt faktem. Ale nie znaczy to, że nie mają potencjału, aby się rozmnażać. O ile są płodni i sprawni seksualnie, stale są zdolni do reprodukcji, choćby in vitro. Oprócz tego istnieje dyskutowana możliwość adopcji. A w dalszej perspektywie klonowania. To, że nie posiadają własnego potomstwa, choć i tu są wyjątki od reguły, nie wyklucza to potencjału czy zdolności psychicznych, materialnych – i prawnych gdzieniegdzie – do takowych.

Jest taka grupa społeczna skazana w Biblii na margines, dyskryminowana. Można śmiało przyrównać do nich gejów. Z Izraela byli wykluczeni nieobrzezani oraz eunuchy. Nie mogli modlić się w świątyni jerozolimskiej. Bez jąder nie mogli pełnić funkcji kapłańskich. Byli poza nawiasem społecznym – choć z drugiej strony chętnie powierzano kastratom pewne funkcje na dworach, zwłaszcza w haremach. Frapujące jest, jak przed święceniami badano ten fakt? Ciekawostką jest fotel, mający kształt podkowy, przechowywany w Luwrze, na którym dawniej papieża elekta „badało” grono kardynalskie.

Greckie sformułowanie „eunochoi” tłumaczone jest jako: trzebieniec, rzezaniec, eunuch, niezdolny do małżeństwa, a raczej niezdatny do niego pojmowanego tylko jako związku płodnego w potomstwo. Wystarczy jednak zastąpić słowo ich określające na gej, by spojrzeć jak również na ich sprawę patrzy Bóg. Może to być szokiem dla niejednych postrzegających homoseksualistów nie inaczej jak tylko pedałów i lesby. Prorok Izajasz pisze dając nadzieję: gej/„rzezaniec niechaj nie mówi: {oto jestem uschłym drzewem}. Tak bowiem mówi Pan: {[gejom]/rzezańcom, którzy przestrzegają moich szabatów i opowiadają się za tym co mi się podoba oraz trzymają się mocno mego przymierza, dam miejsce w moim domu i moich murach oraz imię lepsze od synów i córek, dam im wieczyste imię i niezniszczalne}” (Iz 56, 3-5).

Jezus omawiając kwestię wspólnoty życia wspomniał również o tej grupie ludzi. Wybranie innej formy związku niż prokreacyjny, według Niego, wcale nie oznacza wyboru gorszego. Jezus zauważa „są tacy, którzy z łona matki takimi się urodzili; (…) tacy, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy, którzy dla królestwa niebieskiego sami się takimi zrobili. (Mateusz 19,12). W pierwotnym chrześcijaństwie nie było dyskryminacji z żadnej przyczyny, czy to pochodzenia, statusu czy płci. Sztandarowym przykładem jest ochrzczenie przez ewangelizatora Filipa nieobrzezanego murzyna, eunucha, dworzanina kandaki etiopskiej (zobacz Dzieje Apostolskie 8,25-39). Rasizm i homofobia to późniejszy wymysł ciasnego umysłu. Pierwszym kościelnym synodem powszechnym, który zajmował się homoseksualnością, był dopiero III sobór laterański z 1179 roku.

Homoseksualiści mogą liczyć na uznanie Boga. Przeżywając godnie swe dni przyczyniają się do zmiany i postępu na świecie, zostawiają równie niezatarty ślad. Niech nigdy nikt nie wmawia im pośledniości czy jałowości.

Gej/„eunuch, co nie skalał swych rąk nieprawością ani nic złego nie myślał przeciw Bogu: za wierność otrzyma łaskę szczególną i dział pełen radości w świątyni Pańskiej.
Wspaniałe są owoce dobrych wysiłków, a korzeń mądrości nie usycha”

(Księga Mądrości 3,14-15).

Następnym kontrargumentem jest stwierdzenie, iż homoseksualizm nie jest zgodny z naturą, jest wręcz nienaturalny. Ktoś, kto się powołuje na tzw. prawo naturalne jest w błędzie. Według takiej osoby w naturze jakoby zwierzęta parzą się w konfiguracji tylko samiec-samica i to celem spłodzenia potomstwa. Powoływanie się na ten przykład jest chybiony. Otóż właśnie u zwierząt występują naturalne przypadki poligamii, kazirodztwa czy właśnie homoseksualizmu. I to nagminnie. A seks, zwłaszcza u zwierząt wyższych, nie występuje li tylko w okresie rui.

Jeżeli homoseksualizm nie jest zgodny z naturą, to jak wyjaśnić przypadki naturalne? Święty Albert Wielki rozważając temat doszedł do wniosku, że występowanie homoseksualizmu wiąże się z „wielkim zapałem”. Jest to dogłębne przeżywanie siebie, swojej istoty. Nie bycie trendy. Po wtóre nie opuszcza ono tego, kogo dotknie, czyli nie jest uleczalny. Współcześnie homoseksualizm nie jest w ogóle kwalifikowany jako choroba. Wiedział o tym już średniowieczny doktor Kościoła. Tertio według jego obserwacji to stan, który określił jako „uporczywy”. Po prostu to stan permanentny. Ludzie ginęli w imię wolności bycia sobą. Na koniec twierdzi, że jednak jest „zaraźliwy” – przenosi się z jednego człowieka na człowieka, ale bynajmniej nie drogą kropelkową. Dzieje się tak bowiem od czasów antycznych, dzięki m.in. mitologicznej aprobacie, kulturowej wyższości – tzn. zjawisko występuje swobodnie w społecznościach cywilizowanych oraz dzięki czemuś co nazwał osobistym „polotem”. To ostatnie bez komentarza.

Święty Tomasz z Akwinu uważał, że homoseksualizm jest wrodzony tak samo, jak jedzenie, picie, sen i seks (porównaj Psalm 58,4). Homoseksualizm ani nie ogranicza ani nie skraca egzystencji jednostki. Akwinata podaje przykład porównując wrodzoną homoseksualność do gorącej wody. Chociaż woda nie jest gorąca z natury, może być całkiem naturalne, że gorącą staje się w pewnych okolicznościach. Chociaż dla ludzi w ogóle homoseksualność może nie być rzeczą naturalną, to dla konkretnych osób jest ona widocznie czymś zupełnie naturalnym. Być może stąd nazywanie homoseksualistów „ciepłymi”. Nienaturalne, w tym kontekście, jest i przejadanie się.

Kolejnym założeniem antyhomoseksualnym jest twierdzenie, że jest grzechem „przeciwko naturze” (Księga Mądrości 14,26). Grzeszność to sprawa wiary i relacji do Boga oraz objawienia. Poza tym to właśnie natura homoseksualna ciągnie do tej samej płci. Nienaturalny dla tej skłonności jest stosunek heteroseksualny. Jeśli ktoś uważnie czyta Biblię, łatwo zauważy, iż nie ma w niej słowa-nazwy określającego homoseksualistów. Nota bene słowa takiego nie było nawet w starożytności. Nie używał takiego sformułowania ani Platon ani Arystoteles, który był lekarzem. Po prostu go nie było. Nie musiało istnieć. Owszem, można znaleźć w Piśmie Świętym tematykę czy też przypadki takich zachowań. Niestety, ale to nienawiść znalazła passusy usprawiedliwiające homofobię. Nawet same tłumaczenia tekstu Słowa Bożego tyczących homoseksualistów, jak – „samocołożnicy”, „mężojebcy” czy „pieszczotliwi są jej jaskrawym przejawem. Co więcej, zatwierdzony kanon ksiąg biblijnych pochodzi z 1546 roku od Soboru Trydenckiego. Biblijne nazewnictwo czy też mitologiczne – sodomityzm czy uranizm dalej niczego nie wyjaśnia. Przecież homoseksualizm to nie płeć pośrednia, trzecia ani hybryda. Według badań doktora Kinsey'a 1/3 zdrowej populacji ma homoseksualne doświadczenia. Według Platona, uniwersalnie rzecz ujmując, nawet połowa ma lub może mieć potencjalnie taką skłonność. Sodomityzm ma się tak do gejostwa, jak biblijny onanizm do masturbacji. Należy jasno oświadczyć homoseksualizm non peccatum contra naturam est!

Skąd się wziął homoseksualizm? Początki ludzkości sięgają podobno homonidów. Rozmnażanie płciowe na Ziemi z kolei nie jest jedynym sposobem rozmnażania. Na przykład choć gąbki rozmnażają się w sposób płciowy, to w zależności od potrzeb dany osobnik może pełnić rolę męską lub żeńską. W Biblii jest napisanie, że wytępiono homoseksualizm wraz z unicestwieniem Sodomy i Gomory z jej mieszkańcami. Ergo, nie powinien mieć dalszej racji bytu. Jednakże przy wnikliwej egzegezie można dostrzec, iż opowiadanie to miało na celu raczej ukazanie przykładnego ukarania i całkowitej destrukcji nuklearnej, na kształt Hiroszimy (List Judy 7; 2 Piotra 2,6). Do takiego wniosku dochodzi prawodawca Mojżesz, psalmista, mędrzec, prorocy i apostołowie. Jeśli mieszkańcy Ziemi Obiecanej okażą się grzeszni, stanie się „cała jej gleba siarką, solą i pogorzeliskiem. Nie będzie obsiewana, nic na niej nie wyrośnie, nie wzejdzie na niej żadna trawa. Będzie jak zwaliska Sodomy i Gomory, Admy i Seboim, które Pan obrócił w gruzy w swoim gniewie i zapalczywości” (Powtórzone Prawo 29, 22). Ziemia wybrana nie będzie ani zielona, ani urodzajna. Gdy zabraknie flory, nie będzie fauny. „Gniew zaś Jego wypędził narody i obrócił miejsca nawodnione w słoną pustynię” (Księga Syracha 39,23; 16,8). Jakże więc mówić o warunkach do życia dla ludzi? „Ziemię żyzną na słony ugór zamienił skutkiem niegodziwości jej mieszkańców” (Psalm 107,34). Dlatego prorok Jeremiasz zapowiada„nikt tam nie zamieszka i żaden człowiek się tam nie zatrzyma” (49,18; 50,40; por. Amos 4,11). Dzisiaj w relikcie tamtej historii turyści pławią w słonych wodach Morza Martwego nie musząc nawet umieć pływać.

Ogromnie mnie dziwi obsesja na temat homoseksualizmu. Tak wiele się mówi, dywaguje i klasyfikuje nie przyjmując prostych oczywistości, zbyt często w oderwaniu od rzeczywistości przeciętnego geja i lesbijki. Sumując:

„Nie czyni On [Bóg] niczego, co nie byłoby na korzyść świata, bo kocha świat i oddaje swoje życie, aby przywieść do siebie wszystkich ludzi. Dlatego nie zabrania nikomu udziału w Jego zbawieniu. Czyż mówi On komukolwiek: odstąp ode Mnie? Mówię wam: nie. Ale mówi: pójdźcie do Mnie ze wszystkich krańców świata. Czyż nakazał komukolwiek opuścić synagogę czy miejsce, gdzie czczą Boga? Mówię wam: nie. Czy zabronił komukolwiek udziału w Jego zbawieniu? Mówię wam: nie. Albowiem darował je wszystkim ludziom. Czyż Pan zabronił komukolwiek korzystać z Jego dobroci? Mówię wam: nie. Albowiem wszyscy ludzie mają ten sam przywilej i nikomu nie jest to zabronione.”
Księga Mormona 2Nefi 26,24-28 (1)

———————-
(1) Na podstawie „Chrześcijaństwo, tolerancja społeczna i homoseksualność”, John Boswell, Zakład Wydawniczy Nomos, Kraków 2006

Autorzy:

zdjęcie Tomasz Woźny

Tomasz Woźny

Teolog pastoralista, współpracownik portalu homiki.pl

6 komentarzy do:Homofilia

  • [Pomieszanie z poplątaniem]

    Czy to ma być propaganda mormonizmu? Jeśli nie, to czemu – ni stąd, ni zowąd – autor dał go tu na doczepkę do Biblii? Nota bene, potraktowanej tu dość wyrywkowo. Gdzie to w Biblii jest napisane, jakoby homoseksualizm miał wyginąć razem z tymi dwoma ślicznymi miasteczkami? (Przy okazji, sprawa Sodomy i Gomory była już wcześniej poruszana na „Homikach” i raczej nie w kontekście homoseksualizmu – co najwyżej biseksualizmu.) Jeśli miałby wtedy wyginąć, to o czym pisała ciotka-apostołka Pawełcia z Tarsu, gdy straszyła tych, co to współżyją z mężczyzną jak z kobietą? A przecież listy św. Pawła to też Biblia, tyle że Nowy Zakon.

    Nie ma się co oszukiwać, w Starym Zakonie (Testamencie) dlatego kastratów tak łaskawie traktowano, gdyż w tych czasach (a nawet i dziś) pokutowało przekonanie, iż nie są zdolni do stosunków seksualnych – co, jak wiadomo, gejów stanowczo nie dotyczy! Ale znana jest też historia sułtana Amurada II, który zauważył na polu bitwy jak wałach właził na klacz. I od tej pory swoim rzezańcom pilnującym haremu kazał obcinać także penisy!!!

    JESZCZE RAZ O TYM, JAK TO ŹLE, GDY FACET Z DRUGIEGO ROBI KOBIETĘ. WIADOMO JAKI JEST STATUS KOBIETY W TYCH ORIENTALNYCH SPOŁECZEŃSTWACH, WIĘC JEST JASNE, JAKIE JEST TO (WEDŁUG NICH) PONIŻAJĄCE BYĆ PASYWNYM PARTNEREM W HOMOSEKSIE!!! JAKOŚ NIE PRZESZKADZAŁ IM SEKS MIĘDZY KOBIETAMI (PRZYNAJMNIEJ W BIBLII NIC O TYM NIE MA), ALE JEST TO ABSOLUTNIE LOGICZNĄ KONSEKWENCJĄ Z POWYŻSZEGO: KTO BY TAM SIĘ PRZEJMOWAŁ SEKSEM MIĘDZY ZWIERZĘTAMI?!

    Trzeba sobie powiedzieć wprost: idzie o seksizm w spoleczeństwach patriarchalnych i żadne kombinacje – takie jak choćby ten tekst – nie uczynią z marnej „swiętej księgi” cudu…

  • Inquisitor

    [Re: Homofilia]

    Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość! Kpł 18,22

    Jednym tekstem obleciec można całe homiki i sie nawet nie zmeczyc :D

  • sobols

    [Re: Homofilia]

    Czemu oni pchają się nieproszeni do KK?Chomiki!NIKT WAM NIE BRONI!!!Ale jak się wstępuje do „klubu”trzeba przestrzegać jego rogół!!!To jest najprostsza „zasada”!W KK nie ma miejsca na sodomię,jak byście tego nie uzasadniali.Tak.Boli?Musi boleć!To jest jak z niejedzeniem mięsa w wielki piątek…Ale nikt nie mówił,że musicie być Katolikami!!!O co to całe HALO?Albo KK,albo wsadzanie sobie czegoś tam, w coś tam.PROSTE!Brawo Inquisitor!!!Tu nie ma płaszczyzny do dyskusji!!!Niech sobie homiki założą własny kościół,czy co tam chcą,a jak chcą być z nami,to niech się nauczą prawd wiary i tyle…

  • sobols

    [Re: Homofilia]

    Zresztą za chore uważam publiczne mówienie/pisanie o sprawach intymnych.Seksualność nie jest tematem publicznym,ja nawet nie chcę wiedzieć kto z kim i jak.A KK jest miejscem też dla homo,tylko jak przyjmą Jego regóły,nie może być tak,że jakaś mniejszość wywraca świat.Homo nie byli i nie są potępieni!!!Łżecie!Praktyki,tak!Czyny!!!Domagacie się usankcjonowania…kleptomanii!!!Wszyscy współczują kleptomaną,ale to nie znaczy że można kraść!!!!No i ja wam współczuję!I zapraszam do stołu,jako chrześcijanin!Tylko,że jak zblużnicie przy moim stole,to zwyczajnie dostaniecie kopa.Gospodarz takich rzeczy nie pisze,ale skoro goście nie potrafią się zachować….W domu,pewnych rzeczy „się nie robi”.Jak chcecie do tego domu wejść,to sprawdżcie jakie są zasady.I wszystkich homo zapraszam do mojego domu!!!Do KK!Serdecznie!Ale na „burdy nie pozwolę”!!!

  • afoxcggedq

    [lgPoyrPEbyyIel]

    GT6gi8 ntnimxzxtole [ntnimxzxtole.com], [url=http://dcfmutmpcfci.com/]dcfmutmpcfci[/url], [link=http://nncuglrujqxb.com/]nncuglrujqxb[/link], http://awmjeoyqwqry.com/




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa