Polityka historyczna

Chyba po raz pierwszy w dziejach LGBT w Polsce branżowe niesnaski znalazły wydźwięk w prasie ogólnopolskiej.

Sobotnia Gazeta Stołeczna, wydanie warszawskie Wyborczej, zamieszcza wypowiedzi Roberta Biedronia i Szymona Niemca, krytycznie odnoszących się do pomysłu pomnika upamiętniającego osoby homoseksualne – ofiary Holokaustu. „To durny pomysł” – mówi w Wyborczej Biedroń. „Pałucki ukradł tę ideę [budowy pomnika]. I chce tylko promować siebie”.

Homiki zamieściły już wypowiedź Szymona Niemca. Robert Biedroń natomiast w późniejszym oświadczeniu (pełen tekst w komentarzach pod poprzednim artykułem o Komitecie) zwraca uwagę na sam temat różowych trójkątów: „Uważam, że najrozsądnej byłoby po prostu zacząć o tym rozmawiać – organizując wystawy, publikując, badając. W Polsce nadal niewiele wiemy o tej części historii, aby stawiać pomniki. Debata za pomocą pomników – jak pokazują doświadczenia z przeszłości – nikomu na dobre nie wyjdzie.” Dodatkowo, w oświadczeniu przesłanym redakcji Biedroń zaznacza, iż jego słowa zostały przez Wyborczą przekręcone. Łukasz Pałucki z Komitetu: „Z zaskoczeniem zanotowałem ataki na ideę budowy pomnika ze strony działacza pozarządowego Roberta Biedronia i osoby Szymona Niemca. (…) My działacze i działaczki różnimy się między sobą, zdarzają się między nami spory i konflikty, wcale nie musimy się lubić, ale NIE używamy mediów zewnętrznych do załatwiania prywatnych animozji.”

Sprawa nadal jest obecna w mediach ogólnych. Ideę budowy pomnika skrytykował profesor Bartoszewski i warszawscy radni.

Tymczasem do Komitetu dołączyli dr Bożena Umińska oraz Piotr Gadzinowski a także media: „Ayor” oraz „On i on”.

Redakcja: Nie jest najfajniej. Mike Urbaniak w niedawno zamieszczonym na homikach.pl artykule pytał „Kim są oni?” Kim są liderzy, reprezentanci, rzecznicy, ruch LGBT w Polsce? Wielu działaczy o idei budowy pomnika, sprawie przecież ważnej, dowiedziała się z Gazety Wyborczej czy ogólnodostepnych serwisów internetowych. Pada pytanie – dlaczego?

Reakcja na inicjatywę pomnika też jest żenująca: wywlekanie osobistych niesnasek świadczy tylko i wyłączenie o osobistej kulturze. Nasza obecna sytuacja jest nienajlepsza, głównie za sprawą aktywności politykierów pragnących na homofobii ugrać poparcie tłumu. Publiczne kopanie dołków pod homiczymi aktywistami, niezależnie od trendów i wymiany zdań musi znaleźć sprzeciw. Zacytujmy przewrotnie katechizm kościoła katolickiego: do homoseksualisty należy odnosić się z „szacunkiem i delikatnością”. Czego, w wojence torebkowej, najwyraźniej zabrakło.

Bieżące sprawy wokół projektu pomnika uwidaczniają także problem nieznajomości hostorii. W planach nazistowskich Niemiec zapisana była idea budowy społeczeństwa „doskonałego”, w którym dla osób homoseksualnych nie było miejsca. Homoseksualistów tylko i wyłącznie ze względu na orientację seksualną więziono w obozach koncentracyjnych, podobnie jak Żydów i inne narodowości ze względów etnicznych. Faktem jest, iż najwięcej różowych trójkątów przetrzymywano i mordowano w obozach na ziemiach niemieckich, lecz niezwykłośc symbolu, jakim jest Oświęcim, sprawia, że naszym obowiązkiem jest dochowanie szczególnej pamięci o tym wycinku tragicznej historii.

9 komentarzy do:Polityka historyczna

  • Łukasz Pałucki

    [Re: Polityka historyczna]

    Ja jeszcze się wtrącę.

    Chciałbym zaznaczyć, że zanim pojawił się artykuł w METRO powiadomiłem o inicjatywie wielu ludzi, min. Tomka Bączkowskiego, prof. Szyszkowską. Rozesłałem maile do wszystkim mediów lgbt (do homików również).

    Osobiście uważam, że nie ma nic złego w szukaniu tożsamości gejowskiej w historii. Niestety żyjemy w kraju gdzie jakakolwiek wiedza historyczna na temat chomików w historii Polski musi być brana od naszych oponontów. No bo skąd niby mamy o tym wiedzieć ?

    Podam kilka przykładów.

    O tym, że król Bolesław Śmiały lubił chłopców dowiadujemy się oficjalnej ekskomuniki papieskiej.

    O tym, że pierwszy Polski król elekcyjny – Henryk Walezy był conajmniej BI możemy wyczytać z licznych przekazów i z dwóch książek Aleksandra Dumais

    O tym, że w XVI wieku po krakowskim rynku biegali (i byli tolerowani) zmanierowani geje-szlachcice. BA ! Nawet się przebierali za kobiety i „mizili” się do siebie możemy wyczytać z książce pt. „Najkrótsza historia Polski” autorstwa ultrakonserwatywnego historyka – Stefana Bratkowskiego.

    To tylko próbka, z tego co mają dla nas historycy nam nieprzychylni. Ja mówię głośne TAK dla aktywizmu historycznego. Bo idąc tą drogą damy młodym „korzenie” a sami odkryjemy kompletnie inną historię „Tęczowej Rzeczpospolitej” i będziemy wreszcie mogli być homo-patriotami :)

  • anacharsis2004

    [Re: Polityka historyczna]

    Nie ma dla mnie nic głupszego od sporów, kto jest większą gwazdą na gejowskim firmamencie. Jednocześnie uważam, że odkrywanie naszej przeszłości i budowanie na tej bazie gejowskiej tożsamości jest jednym z najważniejszych zadań naszego czasu.
    Anacharsis

  • y00rek

    [Do Łukasza Pałuckiego]

    To jakiś żart? Stefan Bratkowski ultrakonserwatywnym historykiem? Może doucz się trochę, zanim zaczniesz wypowiadać takie farmazony. Swoją drogą wiesz, że Bratkowski jest bardzo zdecydowanym i dobitnym (co nie znaczy, że wrzaskliwym) krytykiem polityki Kaczyńskich? No, to jak? W jednej sprawie jest „oponentem”, w innej sprawie nie jest „oponentem” – bo nic nie sugeruje żebyś był zwolenikiem braci K. I już Twój czarnobiały światek się rozsypuje. Dysonansik na miarę takiego jaki mogli mieć antyklerykałowie i przeciwnicy lustracji w jednym, w przypadku Wielgusa – „czy bardziej nie lubię kleru, czy bardziej lustracji” – prawie jak tobeornotobe.

    Budowanie tożsamości historycznej startując od pomysłu pomnika – fajna sprawa. Wiesz, że tak samo robiły (i robią) np. Światowy Związek Żołnierzy AK (nazwę być może przytaczam niedokładnie), jakieś Rodziny Katyńskie, jacyś kombatanci, partyzanci, liczne grupy katolików ozdabiające place i skwerki kolejnymi instancjami jp2 – wszyscy stawiają pomniki (nawet wielbiciele Dmowskiego sobie postawili). Chciałbym się tylko upewnić – ty jako człowiek zdecydowanie kojarzony z tzw. „lewicą” – rozumiesz dążenia tamtych grup do budowania swoich pomników? Do budowania wspólnoty, wyrażania swojej postawy, wizji świata, wizji historii poprzez „ozdobienie” skwerku kawałem kamulca? Zamiast np. ufundowaniem stypendium dla zdolnego bądź zdolnej – fundacja przyznająca co roku stypendia? Realne pieniądze pozwalające biolożce na wyjazd do dużego ośrodka zajmującego się badaniem biolgicznych podstaw homoseksualizmu? Dla historyka, który przekopie się przez kilometry akt w IPN żeby napisać książkę o tym jak wyglądały prześladowania homików za czasów PRL? A może nagroda dla zdolnego informatyka lub zdolnej informatyczki? Po prostu za osiągnięcia, a nie za cokolwiek związanego ze sprawami homików. Oczywiście nagroda im. Alana Turinga – przy okazji jej wręczania co roku można koncentrować uwagę mediów na sprawach gejów i lesbijek w naturalny sposób. Powinna naprawdę być duża – na tyle wysoka, by łagodzić potencjalny dysonans jej zdobywów obojga płci (myślę, że kwota porównywalna z kosztami zeszłorocznej zabwy w Skarpie przy okazji Dni Równości byłaby wystarczająco atrakcyjna). Swoją drogą czy skojarzenie „komputery i informatyka – Turing zamęczony za swój homoseksualizm” nie zmienia optyki wobec homików bardziej niż Bolesław Śmiały i reszta historycznych ramotek?

    Think about it.

  • Sajgon

    [Re: Polityka historyczna]

    Stefan Bratkowski jest nazistą i basta.

    P.S. czytaliście już o tym przypadku [castaneda.salon24.pl]?

  • Castaneda

    [Re: Polityka historyczna]

    W naszej świadomości historycznej pominięto bardzo wiele elementów jak na przykład ten, że Benito Mussolini, twórca włoskiego faszyzmu wielokrotnie spotykał się z Włodzimierzem „Leninem” Uljanowem gdy ten przebywał w Szwajcarii. System faszystowski był jednym z pierwszych lewicowych systemów społecznych w XX wieku – zapewniał publiczną opiekę medyczną, pomoc socjalną i miał misję stworzenia idealnego społeczeństwa bez wojen i przemocy. Niemiecki narodowy socjalizm (nazizm) wybrał sobie na sprawcę wszystkich problemów rasy niearyjskie i rozpoczął ich systematyczną likwidację, podobnie jak bolszewicy wybrali sobie burżuazję, inteligentów i kułaków.

  • wmraf

    [Re: Polityka historyczna]

    „Ultrakonserwatywny” nie równa się „piewca kaczyzmu”. Przygladając się polityce PiS i klasycznej myśli konserwatywnej można łatwo zauwazyć, że jedno pasuje do drugiego jak kwiatek do kożucha.

    PiS to populizm, który traktuje konserwatyzm instrumentalnie jednocześnie go wulgaryzując.

    A swoją drogą ciekawej rzeczy o Bolesławie Śmiałym się dowiedziałem. Hi hi. :D

  • [Parę uwag historycznych!]

    Co najmniej jeden polski król był ciotą w najpełniejszym tego słowa znaczeniu: Michał Korybut Wiśniowiecki. Jako władca był całkowicie nieudolny, latał tylko za przyjemnościami i nieprzyzwoicie tył (…kiem ruszał też!). Szlachta wybrała go na króla ze względu na ojca, Jeremiego (sienkiewiczowskiego „Jaremę” Wiśniowieckiego, męża wojowniczego wielce. Dodać więc tu tylko można, że mając takiego despotycznego starego, biedna „Michasia” nie miała innego wyjścia jak zniewieścieć do reszty i płeć zmienić na „trzecią”.

    A i o innych królach co nieco można rzec, jak np. o braciach Wazach: Władysławie IV i Janie Kazimierzu, który tak długo trwał trwał w kawalerskim stanie, aż za żonę wziął „panią Marysię” z portretu jasnogórskiego, przez co uczynił ją „Królową Polski”. (Śluby te potem odnowił Stefan Wyszyński, kardynał i prymas Polski.) Potem jednakże po swoim starszym (i już wówczas nieżyjącym) bracie wziął za żonę niejaką Marię Gonzagę, bo po co miał włóczyć się za babami po świecie…

    Najlepszym źródłem, które pozwoliłoby się zorientować, co obaj bracia najbardziej lubili, są… archiwalne numery (Magazynu Kochających) „Inaczej”.

    Z importu mieliśmy ciotę zawołaną – Henryka de Valois (Walezjusza), który też okazał się, w najpełniejszym tego słowa znaczeniu, dupą wołową. I tacy władcy psuli Polskę, ale nie można Polakom ówczesnym zarzucić, że byli uprzedzeni… Oczywiście dlatego, iż byli po prostu nieświadomi!

    Ale niechęć do niemęskich zachowań u (domniemanych) mężczyzn pozostaje i – śmiem twierdzić – jest zrozumiała w pełni.

  • Ktoś

    [Re: Polityka historyczna]

    I jeszcze Władysław III Warneńczyk…

  • [Re: Polityka historyczna]

    Dodać by należało Leszka Białego, który to w silnej miłości z przyjacielem swym księciem czeskim wiele lat przebywał..




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa