- homiki.pl - http://homiki.pl -

Burza wokół różowego trójkąta

[1]
Chyba wszyscy już wiedzą: w Warszawie powstał Społeczny Komitet Pamięci Gejów i Lesbijek, który postawił sobie za cel upamiętnienie homoseksualnych ofiar III Rzeszy. Niemal natychmiast rozpętała się burza prasowych i internetowych polemik (także tych niepotrzebnych, mających pokazać, kto jest ważniejszy w środowisku gejowskim).

Inicjatywę upamiętnienia prześladowań gejów uważam za bardzo ważną i –jak na polskie realia- odważną. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że homoseksualiści stanowili jedną z mniejszości skazanych przez hitlerowski reżim na zagładę. Nawet wśród gejów można spotkać się z opinią, że homoseksualiści trafiali do obozów koncentracyjnych wyłącznie dlatego, że byli pośród wysyłanych tam Żydów, Polaków, Romów itd.

Tymczasem geje i lesbijki byli jedną z grup społecznych planowo wyniszczanych przez faszystowski system ludobójstwa jako element „społecznie zepsuty”. Tuż po dojściu do władzy hitlerowcy zakazali działalności organizacji zrzeszających homoseksualistów, a większość lokali będących miejscem ich spotkań została zdewastowana przez bojówki i zamknięta. Taki sam los spotkał 6 maja 1933 r. berliński Instytut Seksuologiczny, założony i kierowany przez Magnusa Hirschfelda, walczącego o społeczną emancypację mniejszości seksualnych. W 1934 r. utworzono w Gestapo specjalną sekcję zajmująca się osobami homoseksualnymi, a rok później Heinrich Himmler powołał Państwową Centralę do Zwalczania Homoseksualizmu i Aborcji (Reichszentrale zur Bekämpfung der Homosexualität und Abtreibung). W tym samym 1935 r. zaostrzono paragraf 175 Kodeksu Karnego nakładający karę więzienia za stosunki homoseksualne. W latach 1933-1945 władze faszystowskie aresztowały z powodu homoseksualizmu około 100 tysięcy osób, z czego mniej więcej połowa została osądzona i skazana, przeważnie na karę więzienia. Byli to z reguły obywatele Niemiec, ale nie jest prawdą, że nie było wśród nich Polaków. Znaczną część poddano przymusowej kastracji lub pseudo-medycznym eksperymentom, mającym spowodować zmianę orientacji seksualnej. Ponad 15 tysięcy homoseksualistów trafiło do obozów koncentracyjnych, m.in. do Oświęcimia, gdzie nosili na pasiakach znak różowego trójkąta. Większość z nich (ponad 60 %) poniosła śmierć. Liczba ofiar może być w rzeczywistości wyższa od podanych wyżej szacunków, które cytuję za broszurą pt. „Homosexuals”, wydaną w Waszyngtonie przez United States Holokaust Memorial Museum. W obozach koncentracyjnych zamordowano być może kilkadziesiąt tysięcy gejów. Sprawa niewątpliwie wymaga jeszcze wnikliwych badań, aczkolwiek najważniejszym zadaniem jest nie tyle ustalenie właściwych liczb, co uświadomienie społeczeństwu, że obok Żydów, Romów i Sinti, Świadków Jehowy, osób chorych i upośledzonych umysłowo, homoseksualiści byli społecznością skazaną na zagładę za integralny składnik swej osobowości, czyli po prostu za to, że byli gejami.

W większości państw europejskich tzw. kłamstwo oświęcimskie podlega karze. Negowanie zagłady homoseksualistów nie grozi żadnymi konsekwencjami. Wielu ludzi złej woli – z LPR-owcami na czele – wciąż odmawia różowemu trójkątowi godnego miejsca obok żółtej gwiazdy Dawida. Jest wiec o co walczyć!

Autorzy:

zdjęcie Paweł Fijałkowski

Paweł Fijałkowski [2]

archeolog i historyk; zajmuje się dziejami Żydów w dawnej Polsce, historią polskiego protestantyzmu, pradziejami Mazowsza oraz homoerotyzmem w starożytnej Grecji i Rzymie; autor książek: „Seksualność, psyche, kultura. Homoerotyzm w świecie starożytnym” (2007), „Homoseksualizm. Wykluczenie – transgresja – akceptacja” (2009).