Żyję z HIV

Zostałem poproszony do wykonania niezwykle miłego zadania: napisać słów kilka z okazji pierwszego grudnia, Światowego Dnia AIDS, dla was homiki. Hasło portalu brzmi portal pozytywnie homoseksualny. Dla mnie słowo pozytywny wiąże się z byciem zakażonym wirusem HIV. Jestem zakażony HIV i to taki mój coming out w tej sprawie.

To bardzo fajna rzecz, zaproszenie mnie tutaj, żebym się wypowiedział, po raz pierwszy wypowiadam się jako osoba HIV+. Jak widzę często w telewizji albo czytam w gazetach wiele osób lubi pochylać się nad zakażonymi, bo to tacy biedni ludzie. Biedni nie biedni, nie przepadam, gdy ktoś traktuje mnie protekcjonalnie, chyba nikt tego nie lubi. Jestem taki jak ty, nawet sobie nie zdajesz sprawy, jak często osoba z tym „strasznym” czymś siada obok ciebie w autobusie, w pociągu, w tramwaju, pije z twojej szklanki w restauracji. I co? I nic.

A więc odhaczywszy obowiązek zagadania do was, homiki ogólnie rzecz biorąc i powiedziawszy wam, że „osoby z HIV nie są takie straszne, jak je malowano”, pozwolicie, że zwrócę się do homików zakażonych. Cześć wam! Cieszę się ;) W zasadzie nie utrzymuję kontaktu z innymi zakażonymi. Jakoś nie jest to mi potrzebne, ale pozdrawiam was bardzo serdecznie. Może mijamy się w przychodni na korytarzu. Szczególne uściski dla tych z was, którzy pomagają „nowym”, takim jak ja, gdy dowiedziałem się o statusie HIV+. Robicie super robotę, dzięki za pomoc dawno dawno, gdy było mi smutno i źle. Byłem przerażony, ale kto by nie był po tych wszystkich bzdurach o AIDS, które można zobaczyć w TV i w filmach?

Może jeszcze do homików w znaczeniu ogólnym. Mogę sobie pozwolić na takie beztroskie pogaduszki, ponieważ żyjemy wczasach, gdzie dostępne jest leczenie. Doskonale wiem, że wiele osób w mojej sytuacji w Polsce dziesięć lat temu mogłoby nie żyć lub być w bardzo ciężkim stanie. Wiem też, że z różnych względów sporo osób dziś jest w nie najlepszym stanie i pamiętam o nich. Ja jeszcze na lekach nie jestem, nie potrzebuję. Ale pewnego dnia rozpocznę terapię i będę na niej do końca życia.

Ale po drugie, koleżanki i koledzy homiki, ja, jako osoba z HIV, po prostu was nie chcę widzieć wśród nas, zakażonych! Nie chcę! Dbajcie o siebie! Róbcie to, na co ja byłem za głupi, używajcie prezerwatywy! Używanie prezerwatywy jest jak mycie zębów, zawsze tak mówię. Czy zastanawiasz się, po co myjesz zęby? Po to, żeby ci nie spróchniały i nie wypadły. Czy myślisz o myciu zębów? Nie, to jest automat, po prostu myjesz zęby. Tak samo używaj prezerwatywy. To nie jest nic szczególnego używać prezerwatywy. Po prostu żyjemy w takich czasach. Po co ci HIV? Ty (jeszcze) masz wybór.

Jeśli mówimy o mojej głupocie (może to na wyrost), to redaktor prosi bym napisał o tym, że jednak w czymś byłem mądry, bo zrobiłem test na HIV i tak się dowiedziałem o zakażeniu. Jak ze wszystkim w zdrowiu, warto się badać, bo wczesna diagnoza ułatwia potem sprawy. No nie? Poza tym zacząłem naprawdę systematycznie korzystać z prezerwatyw jak się dowiedziałem o tym, że jestem HIV+. A ponad połowa zakażonych o tym, że ma HIV nie wie.

No dobra, teraz już wszyscy wiedzą, że jestem zakażony ;) Odtrąbiłem, znikam, pozdrawiam wszystkich! I jeszcze raz, ja was nie chcę widzieć jako HIV+! Używajcie prezerwatywy!

Monolog Adama spisany z gadu gadu 4 grudnia 2006r. Adapt. i podkr. red.
Od redakcji:

Pozdrawiamy Adama, wszystkie osoby żyjące z HIV oraz wszystkich naszych czytelników HIV+!

Dziękujemy Adam za Twoje przesłanie.
Garść informacji.

Warto robić test na HIV, zobacz, gdzie możesz go zrobić za darmo i anonimowo na stronie www.aids.gov.pl, możesz też zadzwonić na hotline HIV/AIDS 24h/24 (22) 692 82 26.

Korzystaj z prezerwatywy, zawsze! Drodzy heterycy, wy też! Drogie panie, wy też zabezpieczajcie się, bo to wśród kobiet rośnie liczba zakażeń! NIE dla seksu bez prezerwatywy!

Jeśli jesteś pozytywnym homikiem (w znaczeniu, jakie objaśnił Adam) i potrzebowałbyś wsparcia, wiedz, że Stowarzyszenie Ogólnopolska Sieć Osób Żyjących z HIV/AIDS „Sieć Plus” organizuje Pozytywne Piątki. Jest to spotkanie dla gejów żyjących z HIV. Jak sama nazwa wskazuje, Pozytywne Piątki odbywają się raz na miesiąc w sobotę. Podczas spotkania dostępna jest wszelka pomoc, jaka może Ci być potrzebna. Możesz pogadać z psychologiem, lekarzem, lub po prostu pogadać, zobaczyć jak radzą sobie inni.

Spotkania w pierwszym kwartale 2007: 20 stycznia, 17 lutego, 17 marca.

Zgłoś się do czwartku poprzedzającego spotkanie pod nr kom 668 245 583. Spotkanie odbywa się w Warszawie na Mokotowie w siedzibie Sieci Plus. Organizator zwraca koszty podróży do 100 zł (to np. cena biletu weekendowego w Intercity).

Autorzy:

zdjęcie

„Adam”

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 192; nazwa: „Adam”

28 komentarzy do:Żyję z HIV

  • www.antykaczy.blog.onet.pl

    [Re: Żyję z HIV]

    tak HIV to tragedia ale przykre jest słuchac komentrzy i oswiadczen wielu osób na portlach gejwskich i anonsach ze sex bezpieczny (tj np z prezerwatywami) to sex nudny nie ciekawy itp..ale cóz kazdy bierze odpowedzialnośc za siebie

  • Walpurg

    [Re: Żyję z HIV]

    Ludziom ciagle się wydaje, że to sprawa na tyle marginalna, że ich nie dotknie. Nominalna ilość zakażonych nie robi wrażenia.

    Każdy powinien sobie to przeliczyć na konkretne sytuacje! Kilka dni temu pojawił się news, że w Wielkiej Brytanii 4% gejów to nosiciele wirusa, a w Londynie odsetek ten wzrasta do 10%! I natychmiast to sobie przełożyłem na konkretną sytuację. Lubię chodzić do sauny, za każdym razem jest tam 10-20 osób. Wśród tych ludzi, jedna lub dwie osoby są zarażone! Czyli co chwilę mijam się z potencjalnie zarażonym!

    A na Czaterii – największej e-pikiecie – jest każdorazowo ok. 1000 osób. Jeśli nawet odsetek zarażonych w Polsce jest niższy od danych z Wielkiej Brytanii, to i tak może tam być kilku – kilkanastu nosicieli. I może właśnie z tym nosicielem właśnie się umawiasz na seks „z połykiem”. :-(
    A hiv to nie jedyny problem. Równie, jeśli nie bardziej paskudna, jest żółtaczka!

    A na koniec krótki żart, który może warto potraktować odrobinę poważnie:

    Kobieta chwali się koleżance:
    - Mój Staszek to prawdziwy dżentelmen. Nawet do kolacji zakłada prezerwatywę!

  • Tez zyje.

    [Re: Żyję z HIV]

    Z HIV zyje juz od 22 lat. Udalo mi sie przetrwac najciezszy okres kiedy nie bylo zandnych lekow, bo po prostu nie wiedzialem o tym ze jestem zarazony HIV. A moj organizm dawal sobie z nim rade doskonale przez prawie dziesiec lat od momentu zarazenia sie. Kiedy wykryto u mnie HIV mialem juz AIDS w pelnym tego slowa znaczeniu. Przezylem najciezsze chwile bez ukladu odpornosciowego ( zero komrek T) i z wiremia 200.000. Dzis, dzieki lekom, nie mam juz AIDS. Jestem nosicielem HIV, ale moj wirus nie jest wykrywalny w krwiobiegu co oznacza ponizej 50 replik HIV w ml. krwi. Zyje i nie placze nad swoim losem. Nie chce by ktos plakal nad nim i patronizowal mnie swoja litoscia. Przezylem swoja smierc dwukrotnie i worcilem do zycia. Nikt oprocz lekarzy i pielegniarek mi nie pomogl. Stracilem wielu przyjaciol. Jednak olalem smierc! Dzialam, powracam do zawodu i wiem, ze mam cos jeszcze do zrobienia.
    Badzcie ostrozni, ale nie traktujcie nas nosicieli tak jak to czyni wiekszosc gejow w Polsce. Z odraza i pogarda. W sumie jestem przerazony niewiedza srodowiska gejow w Polsce na temat HIV i drog zarazenia.
    Jestem przerazony stygma jaka naznacza sie nas, ludzi z HIV. Wstyd mi czesto za polskie srodowisko homoseksualne. Mam nadzieje, ze sie to z czasem bedzie poprawiac.

  • malenstwo

    [Re: Żyję z HIV]

    jak przelamac strach przed zrobieniem testu? to ponad moje sily.

  • Uschi

    [-> malenstwo]

    Może pomyśl o tych, dla których jesteś zagrozeniem, jeśli masz HIV i o tym nie wiesz? Może jest ta jedna osoba, której zdrowie, życie i bezpieczeństwo są dla Ciebie ważne? Jeśli nie, to może pomyśl o sobie – wiedząc o zakażeniu pożyjesz jeszcze długo, jak autor posta przed Tobą. Chowając głowę w piasek mozesz zafundowac sobie (a i innym) straszną śmierć. Nie?
    Trzymam kciuki za odwagę, warto, naprawde warto…
    (heh, to trochę jak kobiety, co nie chodzą na mammografie/cytologię, bo „a nuż mi coś wykryją”. wolą umierać – i umieralność na raka szyjki macicy czy raka piersi mamy straszną…)

  • dojzała nastolatka:)

    [Re:NIE MAM!!!]

    NA PĄCZĄTKU CHCE WAS BARDZO MIŁO POZDROWIĆ I POGRATULOWAĆ ZA NIE ZWYKŁĄ ODWAGE KTORĄ NOSICIE KAZDEGO PORANKA,POŁUNIA,NOCY:)NIE MAM HIV ,ALE MAM NADZIEJE,ZE TAK BĘDZIE ZAWSZE MNIEJSZA Z TYM PISZE TU PO TO NIE ,ZEBY WAS DOŁOWAC ,ZE JESTEM ZDROWA TYLKO PO TO ,ZE JA WAS PODZIWIAM ZA TO ,ZE ZYJECIE ZYCIEM I NIE DAJECIE POZNAKI SOBIE ,ZE MAM TO I JUZ KONIEC ZYJECIE KAZDYM DNIE I CENIE TO W WAS ,ZE NIE PODAJECIE MIMO TEGO ,ZE NAPEWNO MACIE ZAL DO SIEBIE CZEMU NIE POSTĄPIŁEM INACZEJ ,A TERAZ JUZ NIE MOGE ZMIENIC CZASU,ALE MOZECIE ZMIENIC SWOJE ZYCIE BO PRZEZ TO MYSLICIE INACZEJ I DOCENIACIE KAZDY DZIEN ,KAZDĄ CHWILE KTÓREJ ZDROWY CZŁOWIEK NIE DOCENI W ZALEDWIE NAWET KU KOŃCZU ZYCIA!!!!MOZE MI ŁATWO TAK MOWIC MOZE MYSLICIE CO JA WIEM NA TEN TEMAT JESTEM MŁODA I PIEKNA ,ALE NIEWIEM CZY MOJ CHŁOPAK KTOREGO BĘDE MIAŁA NIE OKŁAMIE MNIE I NIE POWIE KTOREGOS DNIA MAM HIV KOCHANIE PRZYKRO MI,ALE TERAZ SIE TEGO NIE OBAWIAM MOZE TO JEST Ś MIESZNE OBAWIAM SIE SAMEGO STOSUNKU I OTWARCIU SIE PRZY KIMS CIAŁEM I DUSZĄ MOJĄ TYM CO CHOWAM NA DZIEN I CO JEST NAJSKRYTSZE WE MNIE CAŁEJ >>>>>POZDRAWIAM WAS ZYCZE PIEKNEGO ZYCIA KAZDEGO DNIA CIESZCIE SIE KAZDYM DNIEM I SEKUNDĄ WASZEGO ZYCIA!!POZDRAWIAM I CAŁUJE:):* JESTEM Z WAMI!!!!!SĄ LUDZIE I ZDROWI KTOZY ROZUMIEJĄ WAS MOZE JEST ICH NIEWIELKA ILOSC TAKICH JAK JA:)PA

  • alfredo

    [Re: Żyję z HIV]

    siemanko,żyję z hiv już 30 lat,jest mi bardzo ciężko,ale daję jakoś sobie z tym radę..dowiedziałe się o zakażeniu po 25 latach i sam nie mogę w to uwierzyć,ze tak jest.pozdrowionka

  • Marcin

    [Re: Żyję z HIV]

    Ja też żyję z HIV od 5 lat. Jeszcze nie jestem na lekach antywirusowych ale niedługo zapewne będę. HIV nie jest taki straszny jak się go w wielu miejscach opisuje. Straszne jest to, że spotykam się z totalną ignorancją z tego powodu. Środowisko gejowskie jest naprawdę perfidne. Wiele osób żyje z HIV i nie informuje o tym swoich partnerów. Ja jestem uczciwy i wiele na tej uczciwości tracę. Najgorszy jest chyba stres towarzyszący cały czas. Jestem takim samym człowiekiem jak każdy z Was. Kiedy czytam bzdury wypisywane na wielu forach to niedobrze mi się robi. Zwykły stek kłamstw. Chciałbym jeszcze znaleźć swoją miłość – pokochać chłopaka… przecież istnieje wiele sposobów na uniknięcie zakażenia. Ale głupota ludzka nie zna granic. Lepiej uwierzyć komuś na słowo, że jest zdrowy i stać się kolejnym nosicielem niż związać się z kimś kto szczerze i uczciwie postępuje i gdzie można tego zakażenia uniknąć. Gdyby ktoś chciał mnie poznać (mam 30 lat, wyglądam bardzo młodo) to mój nr gg: interwencja detroll. – wybacz, ale podawanie kontaktu jest niezgodne z regulaminem komentarzy….
    Pozdrawiam, Marcin

  • ela

    [Re: Żyję z HIV]

    Ja się dowiedziałam dwa dni temu. jestem załamana, jeszcze czekam na potwierdzenie ostatnim testem, mam 27 lat, i wspaniała rodzine, prace…jak to możliwe…a zaczęło sie od plam na twarzy i wizyty u dermatologa…co mam robić???

  • jer

    [Re: Żyję z HIV]

    Elu zachowaj odrobinę spokoju , poczekaj na drugi test, jeśli jesteś zarażona natychmiast powiedz o tym swojemu partnerowi, wiem że to trudne ale niezbędne,jestem w podobnej sytuacji i mam to już za sobą oprócz niego nie bądz wyrywna z informowaniem innych osób nawet z najbliższej rodziny,trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, żę wyjdzie (-)

  • Marta

    [Re: Żyję z HIV]

    Ja żyje z hiv ok 5 lat, sama do końca nie wiem, unikam lekarzy i badań jak ognia ale zdałąm sobie sprawę że w końcu musze się zbadać i sprawdzić stan, zdrowia. O mojej chorobie wie tylko siostra były narzyczony i obecny.. no właśnie bo jak sie dowiedziałam zmieniłam narzyczonego, to ja go zostawiłam, myślałam ze jest za mało świadomy na co się porywa, nalegał na dziecko i ślub, ja sie bałam… teraz mam wspanialszego narzyconego, wspaniały dom z ogrodem, ukochanego i wymarzonego psa i marze o dziecku… mam 27 lat, chciałabym dożyć dnia kiedy moje dziecko będzie samodzielne…. czy to możliwe? Myślałam ze jak bede odsuwała problem to on zniknie, że to jakiś prykry sen…. a dziś kiedy zobaczyłam jaką mam suchą skórę zrozumiałam że musze iść do lekarza, zrobić to dla siebie i dla narzyczonego, mam dla kogo źyć…

  • polsat

    [Re: Żyję z HIV]

    witam sredecznie
    Przygotowujemy reportaz na temat swiadomosci zagrozenia jakie niesie za soba seks bez zabezpieczenia. Bedzie to powazny reportaz/raport, w ktorym chcielibysmy poruszyc temat nowego zjawiska – bug chasingu, barebacking, ale takze poniekad swiadomego zarazenia w imieniu milosci.
    W tym celu poszukujemy bohaterow, ktorzy zechcieliby podzielic sie swoimi historiami. Gdyby ktos mogl nam jakos pomoc, prosze o kontakt.

    kstaszczyk@polsat.com.pl

  • Enia

    [Re: Żyję z HIV]

    Witam. Jestem studentką ostatniego roku i piszę pracę licencjacką na temat AIDS i HIV. Poszukuję osoby, która anonimowo opisze mi swoją historię choroby. Będę bardzo wdzięczna. Jeśli ktoś zdecyduje się do mnie odezwać to mój adres:
    k.bartman@gmail.com

  • Twoje imięania

    [Re: Żyję z HIV]

    juz nie zyje potrzebuje pomocy

  • Twoje imięania

    [Re: Żyję z HIV]

    nie wiem kiedy nie wiem gdzie jestem chora odpornosc mi spada mam zoltaczke a laekarze nic czekajamam miec amputacje szyjki macicy moj partner jest zdrowy dziecko tez musze byc leczona a lekarze czekaja na co powinnam byc leczona od dwuch miesiecy a tymczasem zostalam sama w domu

  • bergitka

    [Re: Żyję z HIV]

    Ja żyję z HIV od ok. 15 lat, zaraziłam się przez igłę, teraz już jestem na metadonie i lekach ARV, wiremia niewykrywalna, odporność też dość ładna. Niestety, między lesbijkami ten temat jest wciąż tabu, więc przyznaję się do tego tylko NAPRAWDĘ BLISKIM przyjaciółkom, co nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem. Taki trochę mój test na człowieka i na to, czy warto z nią dalej kręcić:-))

  • komar

    [Re: Żyję z HIV]

    Pozdrawiam Was kochani tzrymam kciuki za wasze zdrowko

  • Irena

    [Re: Żyję z HIV]

    Ja żyje z hiv długo ale wiem o tym od miesiąca,to straszne przezycie dowiedzieć się o tym szczególnie dlatego że jestem spokojną osobą nie zmieniam chłopaków jak rekawiczki co robią moje koleżanki zawsze byłam w stałych związkach i tak to teraz próbuje z tym żyć czuje się dobrze niedługo zaczne brać leki mam wspaniałego chłopaka który mnie nie zostawił i wspiera mnie ile ma sił .Jesteśmy parą plus i minus wierze że dam rade i któregoś dnia stanie się cód i wyzdrowieje modlę sięo to każdego dnia za siebie i za wszystkich chorych Bóg jest wielki .Życze wszystkim WESOŁYCH ŚWIAT ISZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU DUŻO SIŁY DO WALKI Z TĄ CHOROBĄ NIE DAJMY SIĘ I POKARZMY JEJ KTO TU RZĄDZI dl

  • Loocash

    [Re: Żyję z HIV]

    Wiem o hiv od ponad pół roku. Ale zakażony jestem pewnie od 4 lat. Zwlekałem z testem. Zrobiłem go w ostatnim momencie na pograniczu wyników i niemalże od razu dostałem leki. I co? I nic. Łykam je jak witaminy przed snem :-) Co ważne: Wypłacz się od razu, a potem przyjmij do wiadomości, że żyjesz normalnie i będziesz żyć tyle co każdy zdrowy człowiek tyle, że musisz pamiętać o kilku zasadach. Są dużo gorsze choroby. Hiv ma tylko fatalny PR :-)
    I najważniejsze: To nie nie Hiv ma Ciebie. To Ty masz jego i ty rządzisz nim i swoim życiem.
    Fantastycznego Sylwestra i bardzo optymistycznego nowego roku!!! L.

  • XXXboy24

    [moj patner ma Hiv z]

    Boje sie moj patrner trafil do szpitala z zapaleniem pluc porobili mu badania miedzy innymi test na hiv okazalo sie ze ma Hiv…Ja osobiscie boje sie zrobic test uprawialismy sex oralny analny wiec chyba jestem juz noicielem czy musze robic badania ?? Tak sie boje co ja zrobie mam 24 lata juz nigdzie pracy nie znajde jestem zawodowym Kucharzem ale nie pracuje jako kucharz ?? Doradcie mi prosze :(

  • dacjan

    [Re: Żyję z HIV]

    dzisiaj sie dowiedzialem ze mam hiv nie wiem co mam robic z kim o tym pogadac nagle wszystko mi sie zawalilo prosze was o pomoc mieszkam zagranica od 2miesiecy nie mam tu znajomych jestem sam czy ja umre? ile mozna z tym zyc? dopiero udalo mi sie wyjsc z dolka po smierci rodzicow a teraz to prosze o pomoc!!!!

  • Uschi

    [Re: Żyję z HIV]

    @dacjan
    http://www.aids.gov.pl/pi/
    i to jak najszybciej

  • sylwia

    [Re: Żyję z HIV]

    A ja zamartwiam się od 7 miesięcy, ciężko zachorowałam i odrazu pomyślałam że to choroba retawirusowa i hiv, myślałam o tym na okrągło, miałam wszystkie objawy. Boję się zrobić test, jestem taka samotna z tym…jestem wrakiem

  • kilo

    [Re: Żyję z HIV]

    Witam Po 4 latach zwiazku muj chloka przeszedł badania na hiv niestety okazało się ze go ma kolej na mnie nuz widelec udalo mi sie ciezko było mu to wyznac ale powiedzial mi dalej jestesmy razem i nie zamierzam go opuscic bendziemy w tym tkwic razem kocham go bardzo nie zalamujemy sie co prawda sex jest inny niz zawsze trzeba na wiele rzeczy uwazac ale trudno musza byc jakies wyrzeczenia na tym swiat sie nie konczy co prawda boje sie moich wynikuw ale malo u mnie to zmnieni sczerze muwiac traktuje to jak mała niespodzianke nie koniecznie miła ale nic na to nie poradzimy ale pamietajcie osoba z która jestetscie wiele musi przezyc zeby to wyznac i najbardziej wtedy potrzebuje waszego wsparcia psychicznego muj chlopak był zalamany plakal całymi dniami nie wiedział co zrobic bał sie byc sam :( jesli juz musicie zerwac zrubcie to delikatnie bardzo ale ja nie mam zamiaru i pozdrawiam wszytskie sczesliwe pary :D




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa