- homiki.pl - http://homiki.pl -

My też sobie podsumujmy

[1]

Próbując wpasować się w coroczny, medialny trend zestawień, podsumowań i porównań, postanowiliśmy poprosić przeróżne „centra aktywności LGBTQ” o to, by podzieliły się z nami oraz naszymi Czytelnikami swoimi spostrzeżeniami, uwagami i planami. Zadaliśmy im trzy proste pytania:

1. Co uważasz za największy sukces 2006 roku?
2. Co było największą porażką mijającego roku?
3. Najważniejsza sprawa, której chcesz się poświęcić w 2007 roku?

Oto odpowiedzi tych, którzy zadali sobie trud je sformułować ;):

Szymon Niemiec:

1. Największym sukcesem 2006 roku była wysoka frekwencja podczas wyborów samorządowych oraz odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od rządów w większości dużych okręgów wyborczych. To z kolei oznacza dwie rzeczy. Po pierwsze, nasze społeczeństwo powoli zaczyna budzić się z marazmu i dostrzegać rolę obywatelskiego sprzeciwu, co jest wyznacznikiem budowania społeczeństwa obywatelskiego i demokratycznego. Po drugie zaś, zwiastuje to, przynajmniej częściową, stabilizację sytuacji politycznej.

2. W mojej opinii największą porażką mijającego roku było całkowite odsunięcie się środowisk lewicowych od problemów światopoglądowych, w tym problemów mniejszości seksualnych. Liderzy czołowych partii lewicy jak ognia unikali w mijającym roku deklaracji poparcia, skupiając się bardziej na walce o przetrwanie. Doszło do incydentów z udziałem między innymi Olejniczaka, który wręcz stwierdził, że jego partia nie widzi potrzeby pomagania środowiskom homoseksualnym, czy też Ryszarda Kalisza, przepraszającego za słowa Joanny Senyszyn.

3. W przyszłym roku, osobiście zamierzam poświęcić się dwóm celom. Pierwszy, to dokończenie wydania mojej książki, drugi to uruchomienie Queer Central Station w Warszawie.

Jacek Kochanowski:

1. Największym sukcesem mijającego roku było zdaje się to, że mimo panowania „najskrajniej” (że zacytuję Kaczora) homofobicznej ekipy rządzącej, intelektualne, kulturalne, społeczne i polityczne życie naszej tęczowej społeczności kwitnie. Odbyła się cała masa fantastycznych imprez oraz bardzo mądrych konferencji. Spotkania czy festiwale queerowe urządzają już chyba wszystkie większe miasta, co jest bardzo radosne. Oznacza to, że społeczność LGBT staje się jednym z najsprawniejszych elementów powstającego w Polsce społeczeństwa obywatelskiego i nie daje się stłamsić.

2. Największą porażką jest to, że nie udało się uruchomić wielkiego strajku młodzieży szkolnej i studenckiej przeciw panowaniu Giertycha, ale może uda się w przyszłym roku? Wszystkim kochającym wolność potrzebna jest kontrkulturowa rewolta na miarę tego, co działo się na Zachodzie w 1968 roku. Po prostu musimy sobie i społeczeństwu pokazać, że istnieje ogromna część społeczeństwa, która ze światopoglądem Kaczyńskich, Giertycha i Rydzyka nie ma nic wspólnego. Trzeba wyjść z szafy!
A prywatnie w mijającym roku nie miałem ani spektakularnego sukcesu, ani spektakularnej porażki. Ot po prostu kolejny rok ciężkiej, mrówczej pracy geja tyrającego w nauce i w edukacji.

3. Nadchodzący rok nie zapowiada się lepiej: trzeba coś napisać, coś przeczytać, coś wyłożyć, gdzieś wygłosić… Ale przy okazji tego wszystkiego mam szczęście spotykać całe mnóstwo niezwykłych ludzi, kobiet i mężczyzn, od których wiele się uczę i którzy sprawiają, że nadal wierzę w to, że Polska może być – i będzie – otwartym, nowoczesnym, europejskim krajem. W przyszłym roku będę się z pasją owym spotkaniom oddawał.
Wszystkim życzę w 2007 roku wiele miłości, życzliwości, wiele wspaniałego seksu także! Nam wszystkim życzę, żeby skończył się kompromitujący nas horror IV Rzeczypospolitej, żebyśmy wrócili do Europy, żeby „małpa w czerwonym” została następną prezydentką RP! Jak najszybciej!

Robert Biedroń:

1. Uważam, że największym sukcesem było pojawienie się po wielu latach przerwy pierwszego czasopisma gejowsko-lesbijskiego – Repliki. Dzięki wspaniałej redaktor naczelnej – Ewie Tomaszewicz oraz zespołowi dziennikarzy, felietonistów i reporterów, Replika ma szanse na stałe zagościć w naszych domach i klubach. Trzymam więc kciuki za Replikę!

2. Z całą pewnością rządy bliźniaków Kaczyńskich wraz z koalicjantami Giertychem i Lepperem. Dziwne i kompletnie niezrozumiałe jest też homofobiczne nastawienie Platformy Obywatelskiej. Porażką były nie tylko wypowiedzi senatora Niesiołowskiego, który niewiele w nich różni się od posła Wierzejskiego, ale także jasne deklaracje lidera PO, Donalda Tuska,
który twierdzi, że stanie w obronie każdego, oprócz gejów i lesbijek. Porażką jest więc nasza cała polityka.

3. Jestem głęboko przekonany, że nadal musimy sporo pracować nad naszym środowiskiem. Olbrzymim problemem jest zinternalizowana homofobia – lęk, a czasami nienawiść gejów i lesbijek wobec innych gejów i lesbijek. Mamy mnóstwo stereotypów i uprzedzeń wobec innych osób homoseksualnych, organizacji gejowsko-lesbijskich oraz aktywistów i aktywistek. Wiem, że wiele z nich wynika z opresyjnego środowiska, w jakim żyjemy. Że ciężko być wyemancypowanym gejem lub lesbijką w Polsce. Ale wierzę, że nadejdzie taki dzień, kiedy to się zmieni. W moim przekonaniu w 2007 roku powinniśmy popracować więc nasz szacunkiem nas samych do innych.

Homofonia (Kamil Wilczyński, Sylwia Kowalska, Iza „Isa3d” Mularonek, Krzyś Unrug, Piotr „Szu” Szuszkiewicz, Małgorzata Cecherz, Kalina Kawalec):

1. Nieskromnie odpowiadamy, iż w kwestii LGBT pojawienie się naszego programu i programu K. Legierskiego w TOK FM

2. Giertych ministrem edukacji.

3. Rozwijanie pozytywnych więzi pomiędzy poszczególnymi organizacjami skupiającymi środowiska LGBT i resztą społeczeństwa.

Mamy nadzieję, że trzecie życzenie spełni się i posłuży zbudowaniu pozytywnej współpracy pomiędzy nami, pomimo początkowego kiepskiego startu.

Łukasz Pałucki:

1.
Udane Marsze gejowskie:
– Parada Równości, która po raz pierwszy była całkowicie legalna, duża, udana i na europejskim poziomie, przy dużym wsparci z zagranicy,
– spokojny i bezpieczny marsz w Krakowie,
– bezpieczny i dobrze zorganizowany marsz w Poznaniu.

Dobry wynik wyborczy centrolewicy i jeszcze lepszy poszczególnych polityków, którzy konsekwentnie opowiadają się za prawami mniejszości. (liderzy SDPL i PD), wizyta Borowskiego w klubie gejowskim – uważam, że to pewien znak czasów, że coś się zmieniło.

Rozkwit kultury gejowskiej.

2. Brak szefa największej partii lewicowej (Wojciecha Olejniczaka) na Paradzie Równości i jego homofobiczne wypowiedzi w mediach

3.
– lobbing progejowski w SLD i innych partiach, najtrudniejsza i najważniejsza robota polityczna, jaką mamy do zrobienia jest w SLD. A nie będzie łatwo, bo to tak jakbyśmy lobbowali w PIS. Bez pewnego „porozumienia ponad podziałami” się nie obędzie.

– coraz słabsze organizacje lgbt, szczególnie Lambda Warszawa, która powoli dobrowolnie oddaje swoje własne sztandarowe projekty Kampanii (np. raport o dyskryminacji)