Gejbomber – powrót…

Nr 50 tygodnika NIE (czyli bieżący) przynosi nowe elementy układanki pod tytułem gejbomber. Wszyscy chyba wiedzą już, o co chodz, dlatego pomijam referowanie trwającej już ponad rok sprawy.

Dariusz Witkowski w artykule Atak gejów! ujawnia materiały, które do redakcji NIE miał jakoby przesłać pan o nazwisku Piotr R., dawny wspólnik Romana W, podejrzewanego przez policję o „bycie gejbomberem”. Historia kreślona przez owego R. jest długa i pogmatwana, w każdym razie twierdzi, że z zemsty kłamliwie doniósł na policję, iż to W. jest gejbomberem. Policja uwierzyła, szczególnie, że pojawiła się trzecia osoba, manipulowana przez R., skuszona podziałem nagrody (porozwieszano po Warszawie plakaty, że za wskazanie gejbombera jest nagroda 100 tysięcy).

W pewnym momencie policja zdała sobie sprawę, że nic kupy się nie trzyma, a gay power to promowany nowy napój energetyzujący. I tu uwaga, najciekawsze. Wedle Piotra R., policjanci wyznali mu, że nie wierzą już w jego wersję (tzn, że Roman W. jest gejbomberem i że wogóle sprawa ma jakiś związek ze środowiskiem LGBT), ale są nieustannie naciskani przez ABW, Kancelarię Prezydenta, Kaziemierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego (osobiście!), by iść tym właśnie tropem – winy kogoś ze środowiska gejowskiego oraz by sprawę zakończyć i nagłośnić przed wyborami samorządowymi. Lepiej, świadoma picu policja miałaby prosić owego Piotra R. o doprecyzowanie (fałszywych?) zeznań, tak, by więcej pasowało.

No dobrze.

Zastanawia dlaczego ów Piotr R., sprawca zamieszania, nagle wzywa do skruchy (czyni tak w artykule, mówi, że „przkombinował i wszyscy przekombinowali”). Zastanawia rzekomy motyw jego poczynań. Zastanawia zbieg okoliczności odnośnie hasła terrorystów – gay power, a nazwą tego nieszczęśnego napoju. Zastanawia tak wielki zarzut pod adresem policji. Zastanawia, jak czasem przy publikacjach w NIE, jej wiarygodność itp…

Pozostawiam z pytaniami bez odpowiedzi.

Pamiętamy natomist, iż gejbomber miał być szopką – atrakcją przed wyborami. Wyborcza ujawniła, iż szykowano huczną konferencję prasową, ale wszystko odwołano, bo zorientowano się z absurdu i śmieszności sytuacji, tj. beznadziejności dowodów…

Nadal czekamy na rozwiązanie sprawy. Domagamy się rzetelnego śledztwa.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa