Gej i lesbijka także człowiekiem roku The Times!

Czasopismo „The Times” przyznało tytuł Człowieka Roku 2006.

Jesteś nim TY. Użytkownik Internetu.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3798086.html?skad=rss
(Zobacz, jak wyglądała okładka.)

„Człowiekiem roku 2006 jesteś Ty” – ogłasza amerykański tygodnik „Time”, zwracając się do użytkowników internetu i honorując w ten sposób masowy rozwój internetowych treści i społeczności, tworzonych poprzez sieć. Werdykt „Time'a” ogłoszono w niedzielę nad ranem (czasu polskiego).
(…)
Mamy do czynienia ze „wspólnotą i współpracą o skali, jakiej dotąd nie widziano” – komentuje działalność internautów dziennikarz „Time'a” Lev Grossman. Jako przykłady wymienia „kosmiczne kompendium” internetowej encyklopedii – Wikipedii, serwis społeczności internetowej MySpace, który nazywa „metropolią on-line” i serwis YouTube, umożliwiający publikację w internecie własnych filmów.

- Za przejęcie sterów globalnych mediów, za ustanowienie i kształtowanie nowej, cyfrowej demokracji; za pracę za darmo i ogranie profesjonalistów w ich własnej grze – Ty zostajesz „Człowiekiem roku 2006 (magazynu) Time” – pisze w swym uzasadnieniu Grossman.

Czy ktoś jeszcze pamięta, jak wyglądało życie „wspólnoty” (o ile ona istnieje) LGBTQ w erze analogowej? Myślę, że wymaga ten temat opracowania.

Dziuękuję niniejszym Ludziom Roku, wszystkim twórcom i Czytelnikom serwisu homiki.pl!

1 komentarz do: Gej i lesbijka także człowiekiem roku The Times!

  • Walpurg, kiedyś analogowy

    [Re: Gej i lesbijka także człowiekiem roku The Times!]

    Ja pamiętam jak wyglądało wtedy umawianie się na randkę.

    1. Tak jak teraz warunkiem korzystania z sieci jest posiadanie lub dostęp do komputera, tak wtedy trzeba było wynajmować skrytkę pocztową.

    2. Potem trzeba było znaleźć kiosk, w którym były czasopisma typu „Inaczej”, „Filo” lub „Nowy Men” (akurat „do tego” wszystkie te tytuły – jakże przecież różnorodne treściowo – nadawały się), a w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby usłyszeć ewentualne bluzgi kioskarki (w praktyce nigdy nikt na mnie na szczęście nie nabluzgał).

    3. Przeglądało się z wypiekami na twarzy ogłoszenia. Niektóre miały adres skrytki pocztowej, ale w większosci kończyły się tylko jakimś enigmatycznym kodem cyfrowym.

    4. Najczęściej hurtem pisało się kilka listów-odpowiedzi na wybrane oferty, po czym – UWAGA! – wkładało się je do czystych kopert, a na miejscu znaczka pocztowego wpisywało się ów kod z ogłoszenia.

    5. Następnie wszystkie te koperty wkładało się do koperty zbiorczej (najczęściej większej) i załączało się znaczki.

    6. Jak redakcja gazety przesyłkę otrzymała, naklejała w miejsce kodu znaczek, dopisywała adres i wysyłała do adresata.

    A ile to wszystko trwało… Jeśli ktoś postanowił znaleźć faceta (ogłoszenia lesbijek prawie się nie zdarzały) wysyłał kupon do redakcji. Kupon był drukowany po 2-3 miesiącach (ekspresowe były szybciej – po miesiącu). Wydrukowana gazeta leżała potem w kiosku aż potencjalny randkowicz ją kupił i odpowiedział. Ale list idący za pośredncitwem redakcji szedł znowu 2 tygodnie. Kiedy już dotarł i autor ogłoszenia uznał, że chce się spotkać wysyłał list z odpowiedzią (telefonu domowego nikt wtedy nie podawał, a komórek wtedy nie było!) i czasem terminem spotkania, oczywiscie odległym o 2-3 tygodnie. A jak w międzyczasie coś komuś wypadło? Tragedia! Trzeba było znowu uruchomić pocztową machinę, żeby coś odkręcić lub przesunąć randkę o godzinę.
    W ten sposób od chwili, kiedy jeden facet postanowił poznać drugiego, do czasu spotkania mijały czasem 3-4 miesiące.

    Trudno to porównywać z dniem dzisiajeszym, kiedy można się poznać i umówić na spotkanie dosłownie w ciagu 5 minut.

    Ale to miało swoje plusy. Ludzie jakoś poważniej się traktowali. Też padały w listach „cyferki” (wymiary), ale oprócz nich każdy pisał o swoich zainteresowaniach i o tym jak żyje. Czasem dołączał zdjęcie.

    Cóż, pozdrawiam wszystkich pamiętających tamte „analogowe” czasy.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa