Solidarnie przeciwko dyskryminacji

Ulicami Poznania przeszliśmy wczoraj w Marszu Równości, zorganizowanym z okazji odbywających się pod egidą UNESCO Dni Równości i Tolerancji. Na demonstracji pojawiło się około tysiąca osób ze środowisk LGBT, feministycznych, byli również Zieloni oraz niepełnosprawni. Marsz przebiegał spokojnie – poleciało tylko kilka jajek, nie było kamieni, a z wyzwiskami „prawdziwych patriotów” spotkaliśmy się dopiero na Placu Wolności, gdzie grupa kontrdemonstrantów próbowała nie dopuścić do wiecu.

Tuż przed rozpoczęciem Marszu na placu Mickiewicza, pod pomnikiem wieszcza i w pobliżu Krzyży 56-go roku, panowała atmosfera iście piknikowa: zbierającym się uczestnikom demonstracji przygrywała na bębnach poznańska szkoła samby, powiewało kilka flag, ludzie rozkładali transparenty. Tuż obok zebrała się grupa fanów „pięknego Romana”, których od ministra edukacji odróżnia to, że wyglądają mniej cywilizowanie: czarne stroje, łyse głowy. Było jednak spokojnie – przeciwnicy Marszu stali grzecznie z rękami w kieszeniach i przyglądali się uczestnikom. Miejsce zbiórki zabezpieczała zresztą policja, co na pewno miało orzeźwiający wpływ na co gorętsze głowy.

Marsz Równości ruszył tuż po 15-stej, przeszliśmy ulicą Święty Marcin do placu Wolności, gdzie miał się odbyć wiec kończący demonstrację. Niestety na miejscu czekali na nas aktywiści z Młodzieży Wszechpolskiej, „patrioci” z organizacji Wolne Ulice oraz łysi, zatroskani o moralną kondycję narodu, rzekomo nadwątloną przez idee równości wszystkich obywateli wobec prawa. Jak zawsze pojawiły się hasła i plakaty „Zakaz pedałowania” (tak pięknie rozpowszechnione niedawno przez ś.p. pismo „Ozon”). Kontrdemonstracja była nielegalna, policja dała zatem „patriotom” kwadrans na rozejście się, a po upływie tego czasu zepchnęła ich z placu robiąc miejsce dla uczestników Marszu Równości. Krótkie przemowy wygłosili organizatorzy Dni Równości i Tolerancji, przedstawiciele Zielonych, feministki oraz niepełnosprawni.

Agata Teutsch z komitetu organizacyjnego powiedziała, że wbrew doniesieniom sporej części mediów szukających taniej sensacji, Marsz nie jest promocją homoseksualizmu. Podkreśliła, że demonstracja odbywa się na rzecz równości i równego statusu wszystkich grup społecznych bez względu na płeć, pochodzenie etniczne i narodowe, wyznanie, pochodzenie społeczne i środowisko, wykształcenie, orientację seksualną, niepełnosprawność i stan zdrowia, zamożność albo biedę.

Demonstracja przeszła, opadły emocje – okazało się, że Poznań nie przestał istnieć na mapie, partia rządząca nadal rządzi, kościoły stoją, pomnik Czerwca 56 nie runął. „Demokracja zwyciężyła” – padło hasło w trakcie wiecu na placu Wolności. Owszem, zwyciężyła, ale na bardzo małym poletku – jeden Marsz nie oznacza, że można już usiąść z założonymi rękami i nic nie robić, bo władza w końcu zauważyła, że w cywilizowanym kraju każdy ma prawo do publicznego demonstrowania swoich poglądów. Niebezpieczeństwo tkwi w tym, że spora część społeczeństwa nie rozumie, czym jest demokracja i domaga się jej ograniczenia. Awantura o miejsce, skąd miał wyruszyć Marsz jest tego świetnym przykładem.

Otóż część obywateli Poznania, wśród nich przedstawiciele Kościoła, kombatantów Czerwca 56, uznało, że plac Mickiewicza to miejsce uświęcone i mogą tam demonstrować tylko niektórzy obywatele. Do tych głosów dołączył prezydent Grobelny, który wsławił się w Europie tym, że złamał w ubiegłym roku Konstytucję nie dopuszczając do Marszu i rozganiając pokojową demonstrację, a w tym roku bezwstydnie liczy na reelekcję (i – o zgrozo! – prawdopodobnie wygra). Jeśli ktoś pomyśli, że politycy osiągnęli dno, to grubo się myli. Od spodu bowiem słychać głośne pukanie. Żądanie zmiany trasy Marszu obnaża mechanizm dyskryminacyjny, który jest w Polsce na porządku dziennym – oto są obywatele lepsi i gorsi. Ta pierwsza grupa to „swoi” – patrioci w bardzo wąskim, narodowo-katolickim znaczeniu tego słowa, drugą grupę stanowią ludzie, którzy do tego zetlałego wzoru nie pasują – inaczej myślący niepełnosprawni, kobiety, lesbijki, geje, ludzie żyjący w nędzy i wykluczeni z dystrybucji dóbr.

O delikatnej i wątłej jeszcze tkance demokracji w naszym kraju świadczy również i to, że Marsz Równości ochraniało mniej więcej tyle samo policjantów ile było uczestników demonstracji. I jeszcze jedno – na zakończenie wiecu stróże prawa przekazali przez organizatorów prośbę, aby wszystkie transparenty, flagi, plakaty oraz wszystko, co mogłoby świadczyć o uczestnictwie w demonstracji, złożyć na placu, gdyż w okolicy mogą czekać łysi. Wieje grozą, prawda? Z tego co wiem, „patrioci” poszli jednak do domów.

Na koniec jeszcze jedna refleksja – gdyby Polska nie była częścią Unii Europejskiej i gdyby z Brukseli nie płynęły do naszego kraju miliardy euro, to mielibyśmy mniej szans na wzięcie udziału w jakiejkolwiek demonstracji przeciwko dyskryminacji. Ubiegłoroczne „wydarzenia poznańskie” pokazały, że Unia potrafi zagrzmieć z gniewu i pozwala nie tylko zasysać unijną kasę, ale również domaga się przyjęcia europejskich wartości. I dobrze, tak ma być i będzie – polska demokracja ma wielkich przyjaciół zagranicą, choć obóz rządzący pokazuje ich jako jądro ciemności.

Relacja foto: Jerzy Piątek

Autorzy:

zdjęcie Jerzy Piątek

Jerzy Piątek

Jeden ze współzałożycieli i redaktor portalu Homiki.pl, w stowarzyszeniu Otwarte Forum.
Zawodowo związany z branżą PR.
Prywatnie – zapalony fotograf, miłośnik poezji Rolfa Dietera Brinkmanna, dobrej kawy i rowerów.

18 komentarzySolidarnie przeciwko dyskryminacji

  • Diamant

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Jejkuś! Kurna sama przeszłabym się w takim marszu, bo mam kilku niepełnosprawnych znajomych a z tym to jest w mojej mieścinie różnie. Świetne zdjęcia. Dziękuje za nie. I rzecz jasna za reportaż.

  • Jerzyk do Diamant

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    W wiekszych miastach, jak u nas we wrocu, niepelnosprawni tez nie maja za dobrze. Prawie w ogole nie widac ich na ulicach… 🙁 Jakby ich nie bylo w ogole. A przeciez są! – SIEDZĄ W DOMACH!

  • Diamant

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Jerzyku
    Więc dlatego mówię, że bardzo dobrze, że są takie imprezy jak ta w Poznaniu. Nie będę generalizować, bo może to tylko zjawisko przypadkowe, ale wszyscy moi niepełnosprawni znajomi, to fantastyczni, bardzo zdolni i wrażliwi ludzie. Z jednym studiuje w jednej grupie.
    A co do większych miast to u Was przynajmniej podjazd dla niepełnosprawnych poruszających się na wózku nie kończy się stopniem…

    Pozdrawiam serdecznie i Ciebie i cały Wrocław. To miasto ciepło mi się kojarzy z paru względów.

  • ww

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Mmm, sam bym poszedł w takim marszu

  • Arek

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Jerzyk, ale u nas coś nie coś sie rusza. Są akcje typu „Wrocław bez barier”. Remontowane są torowiska, żemy tramwaje niskopodłogowe mogły jeździć (BTW – autobus niskopodłogowy przegubowy Volvo, takich jakich ci u nas pełno kosztuja 1 000 000 zł. Tramwaj niskopodłogowy 7 000 000zł! – wiem bo gadałem z gościem co jest jednym z pomysłodawców tej akcji ;)) Nie jest różowo, ale napewno lepiej niż w małych mieścinach. Chociaż wszędzie widać pełno progów, schodów… Ale też tych przeszkód leżących w umyśle, cholera no, skad się to bierze że niepełnosprawny/ homoseksualny/ nie-katolik/ nie-biały etc to gorszy?! No ja tego nigdy nie zrozumiem…

    A co do kwestii samego marszu równosci. Troche się uśmiałem jak sie dowiedziałem, ze demonstrantów było mniej wiecej tylu, ile policjantów… 😀 Czemu u nas nie wypalają takie przemarsze jak gdzieś na zachodze? Idzie tysiące ludzi, a przeciwników jest raptem kilku… Co za… :/

    A w ogóle to też bym sobie przemaszerował z ręczową flagą przez Wrocław! Ale nie ma okazji :/ W zeszłym roku tylko był, jako reakcja na to co sie stalo w Poznaniu…

  • Jerzyk do Arka

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Tez sie zastanawiam, dlaczego w PL tak malo ludzi przychodzi na demonstracje. Rozne mysli mi sie snuja po glowie. Ot, chocby taka – bo demonstracje przeciwko dyskryminacji to walka o rzeczy abstrakcyjne, jak wolnosc, demokracja, godnosc. Nie ma tu zadnego celu typu „podywżka”, „becikowe”, „mniejsze podatki” itp… spora czesc naszego „srodowiska” widocznie ma klopoty z mysleniem abstrakcyjnym. Wystarczy zabawa w klubie (3 razy „Z”: zatanczyc, zapić, zar…)

    Po drugie – Polacy w ogole sa pasywni. Jak baranki, gdzie pies zaszczeka, tam pojda… bez protestu.

    Po trzecie – wielu gejow i wiele lesbijek sie ukrywaja. Trudno wymagac od nich, by eksponowali twarze na manifach.

    Kolejna sprawa – jest ogromna grupa tych wyoutowanych, ktorzy uwazaja demonstracje za oszolomstwo. Sam doswiadczylem czegos takiego: w grupie znajomych gejow zaczelismy dyskutowac o ruchu emancypacyjnym (huzia na józia – wszyscy skoczyli na mnie). I wyszlo, ze jestem oszolomem, nawiedzonym jakims, marzycielem niepoprawnym, ciotka-działaczką wymachującą torebką na marszach. Sa kluby, sauny – to wielu ludziom wystarcza. W piatek probowalem namowic pare osob na wyjazd do Pozka. Odpowiedzi (dwie wybrane): „Nie, bo idziemy do h2o”… odpowiedz druga: „Pijany jestes czy zwariowales”.

    ZWARIOWAŁEM! 🙂

  • Walpurg

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Nie wiem, czy to będzie jakaś pociecha, ale „u innych” demonstrowanie wygląda równie kiepsko: dopiero co odbyły się demonstracje PiS, LPR i PO w Warszawie – przymuszonych działaczy partyjnych zwieźli do Warszawy i co? Żadnych wielkich tłumów tam nie było, jak na poparcie, jakie mają te partie.
    Myślę, że w kontekście demonstracji popierajacych partie polityczne, nasze Marsze i parady wcale nie są takie małe!
    Bardzo daleko nam do kilkudziesięciu/kilkuset tysięcy uczestników Parad w Berlinie czy Paryżu, ale niestety – widocznie Polacy to inna mentalność i na ulice ich się nie wygoni. Jedyny wyjątek Polacy robią dla obchodów o charakterze religijnym (papież, Boże Ciało itp.)

    Sprzeciw wobec Rządu, walka z dyskryminacją, walka o prawa kobiet – na razie to wszystko jest za mało ważne dla przeciętnego obywatela RP. Niestety.

  • albert

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Byłem i wiecowałem jak trzeba w towarzystwie naszych pieknych tęczowych flag! Wrocław miał reprezentacje z koła NTS Gender Studies. pozdrawiam

  • k

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    A swoja droga, w TVN24 obszerna relacja LIVE z Poznania, a w Faktach TVN ani slowa – mimo ze w programie znalazl sie nawet czas na obszerna relacje ze slubu Katie i Toma (sic!).

  • MIchal

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    jakie fajne byczki ci patrioci, czy ma ktoś może nr telefonu? ;p

  • kugut

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Widzisz k nic ni było w Faktach bo nie było rozruby. A media się intersją paradami tylko jak są rozruby. Wszytkie te parady spowszedniały.

  • orion

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Wrocław mial tez swoja reprezentacje z ramienia KPH Wroclaw:)

  • Jerzyk

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    reprezentacje mial wrocek w postaci redakcji homikow 😛

  • Kazik Malewicki

    []

    świetne zdjęcia!

    brakuje mi czegoś, ale nie u Ciebie Jerzu, bo tekst + foty są super. tego czegoś nie było ani na marszu ani w tv po nim. gdzie szum, skandal, mohery?

    może przed II turą demiurg kaczyński stwierdził, że wyraźny sprzeciw przysporzy lub uaktywni wyborców lewicy?

    cóż. nie było kamieni, ale wrócą.

  • Rom

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Na zdjęciach jakoś nie widać tłumów niepełnosprawnych i Cyganów. I hasła na transparentach jakieś takie monotematyczne…

  • [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Zgadzam się. Jakieś takie monotematyczne…
    Ale artykuł niezły – chyba wybiorę sie na kolejną demonstrację, by zobaczyc jak tam jest…
    Pozdrawiam!

  • Jerzyk

    [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Jako autor chciałbym odpowiedzieć na wątpliwości Roma: zdjęcia wybrałem pod „nasz”, czyli homiczy temat. Jeśli chodzi o pytanie, dlaczego nie widać Romów, to trzeba zapytać ich samych – bo nie było ich na demonstracji w ogóle. Czyżby Polska była dla nich rajem? Nie sądzę…

    Do Ness – tak, wybierz się na następną demonstrację! To dobry pomysł 🙂 A monotematyczność … hmmm… cóż…. proszę spojrzeć na podtytuł naszego portalu 😉

  • [Re: Solidarnie przeciwko dyskryminacji]

    Już rozumiem i zwracam honor autorowi tekstu 😉

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa