Pierwsze echa

O pierwszym programie LGBT napisała „Gazeta Wyborcza”.

- Nie zrobiliśmy programu z pobudek komercyjnych. Zresztą myślę, że niełatwo byłoby znaleźć chętnych do reklamowania się przy nim. Postanowiliśmy spróbować, bo na razie nie ma takiego programu w żadnej telewizji i chcieliśmy po prostu oswoić ludzi z tą problematyką. Dlatego nie szukaliśmy żadnych badań rynkowych mniejszości seksualnych – mówi Piotr Barszcz, szef sprzedaży iTV. Sceptyczny jest Jakub Benke, szef domu mediowego Starcom obsługującego m.in. takich klientów, jak Tele2 czy Grupa ITI. – Temat jest wstydliwy, mało kto obnosi się z przynależnością do tego środowiska i nie jest ono marketingowo zbadane – mówi Benke. – Dla mnie jednak zasadnicze pytanie brzmi, czy geje i lesbijki różnią się w swoich preferencjach od heteroseksualnego widza na tyle, że będą chcieli zamiast zwykłej, neutralnej rozrywki masowo oglądać program publicystyczny poświęcony wyłącznie ich orientacji seksualnej. Uważam, że będzie to niszowy program, który ma nikłe szanse na sukces komercyjny. Na pewno jednak – także ustami polityków – wypromuje stację, która zdecydowała się go nadawać – dodaje szef Starcomu. pisze Gazeta Wyborcza.

Od redakcji: My też oglądaliśmy drugie wydanie „Homofonii”. Było ciekawiej i treściwiej, miło że prowadzący przyjęli krytykę i podzielili się z nami swoją koncepcją (patrz link pod artykułem). Raziły wprawdzie niewybredne smsy internautów, kryptoreklama Tomba Tomba (nie na darmo Krystian Legierski występował tydzień wcześniej) i błysk w oku i twarzy Isy3D. Ale może rzeczywiście nie chodzi o to, by krytykować. Im więcej się o nas mówi w sposób naturalny, pozytywny, tym lepiej. Nie każde wystąpienie Biedronia, Niemca czy początkujących redaktorów z „Homofonii” musi być wyważone jak encyklika papieska. Gay znaczy wesoły, więc nabierzmy dystansu, także do siebie.
Interesujące były wyniki socjo-sondy przeprowadzonej w czasie programu. Na pytanie „czy chodzenie do klubów jest modne” tylko 45% odpowiedziało „TAK”. Powinno to być wskazówką nie tylko dla Autorów programu, ale także dla innych osób parających się lesbijsko-gejowskimi mediami. Okazuje się, że klabingi, selekcje, drag kłiny, czilałty i inne dżazi rzeczy niekoniecznie porywają miliony.

źródło: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69806,3679659.html




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa