Newsweek: homorodziny górą!

Z telewizorni wiemy, jak o rodzinach myślą nasi milusińscy z ul. Wiejskiej. Mama, tata, dzieci tłum, babcie dwie, dziadkowie też, wujkowie, telewizor, M jak Miłość, na sumę w niedzielę, mama z uśmiechem na ustach ceruje skarpetki a tata na zebraniu.

Tymczasem Newsweek przyjrzał się prawdziwej rodzinie, czyli nie takiej w wyobraźni pana z telewizora, tylko takiej, które naprawdę istnieją w Polsce a.d. 2006, na dodatek w IV RP. I co tam widzimy? Oj dużo:

1+1+1, 2+0, 1+1, 2+1-ślub czyli nowa arytmetyka rodzinna – to tytuł.

Dowiemy się na przykład, iż aż 22% polskich rodzin to dwie osoby (zapewne w dorozumieniu – kobieta i mężczyzna) bez dzieci! Skandal! Niniejszym proszę o rozważenie natychmiastowego przywołania owego paskudnego antypolskiego elementu do porządku pod groźbą sankcji wykluczenia ich z instytucji małżeństwa. I te 22% korzysta z uproszczeń podatkowych stworzonych po to, by rodzinom wielodzietnym było lżej! Na serio – brak dzietności homików to jeden z ulubionych argumentów różnych państwa przeciwko rejestrowaniu homiczych wspólnych gospodarstw. I co?

Co gorzej, Newsweek śmie informować czyste i niewinne społeczeństwo, iż istnieją różne twarze, rodzaje, modele rodzin, wśród nich rodzina homoseksualna. Gratulujemy Newsweekowi wyjścia poza heteronormatywność, doceniamy to szczerze pomimo kpiarskiego charakteru niniejszego tekstu. W zasadzie nie wiemy po co w owej rodzinie od razu eksponować SEKS – rodzina homoSEKSualna, może lepiej jednopłciowa? Albo tworzona przez osoby tej samej płci? Już nie wchodźmy w detale, i semantyczne, i dotyczące ludzkiego życia. W każdym razie Newsweek omawia ten model na przykładzie szwedzkim, choć i na warszawskiej Woli czy Ochocie a nawet w podwarszawskich Cisiach takowe homorodziny dałoby się znaleźć.

Ninieszytm homiki.pl zapowiadają, iż już wkrótce staną się jeszcze bardziej prorodzinne. Rozwiązanie zagadki niebawem.

Zapraszamy niniejszym do kiosków po nowy Newsweek (w kioskach od 4 września, nr 36/06 )

W tym samym numerze artykuł na temat skinhedów – gejów.

31 komentarzy do:Newsweek: homorodziny górą!

  • kurczak społecznik

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Może pary bezdzietne korzystają z dobrodziejstw uproszeń podatkowych bo potencjalnie (nawet czysto teoretycznie) mogą być dzietne, czyli utworzyć podstwawową komórkę społeczną niezbędną do rozwoju organizmów pańswowych. Nie ma znaczenia czy mają dzieci czy nie. Grunt, że mogą je (nawet teoretycznie-gdyby ktoś podniósł zarzut bezdzietności) mieć.

  • antoś

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    teoretycznie jestem milionerem. czy kurczaki są niezbędne dla rozwoju organizmów państwowych?

  • krzysztof

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    teoretycznie nie jestem bezpłodny i potencjalnie mógłbym być dawcą nasienia dla koleżanki- lesbijki i wspólnie z nią , jej partnerką i moim partnerem wychowywać dziecko. jest też wiele innych opcji/kombinacji wystarczy trochę wyobraźni

  • Kurczak zatrwożony

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Przeczytałem cały tekst i muszę stwierdzić, że nie poruszyli tam istotnego problemu-za mało rodzi się w Polsce dzieci. Autor stara się przekonać,że rodzina 2+0 i 2+1 to nic złego, ot ewolucja modelu rodziny, ale nie zauważa(albo nie chce zauważyć). że jak tak dalej pójdzie to za 50 lat w tym kraju będą sami starcy.

  • uwaga

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    sami starcy będą nie przez homorodziny, lecz przez złą sytuację gospodarczą kraju.
    W krajach skandynawskich, gdzie dopuszczalna jest adopcja przez pary homoseksualne, przyrost naturalny jest o wiele wyższy niż w polsce.

  • masa

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    W krajach muzułmańskich, gdzie homoseksualizm kara się śmiercią, przyrost naturalny jest dużo wyższy niż w skandynawskich hahahaaa

  • Arek

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Do masy: a przy okazji brud, smród i ubóstwo ;)

  • masa

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Tak, to prawda bród i ubóstwo. Chociaż np. w będąc w Kuwejcie zdziwiłbyś się bardzo.

  • masa

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    I jeszcze jedno, nie ma czegoś takiego jak „homorodzina”, co żeście znowu wymyślili ????

  • Azbest

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    > sami starcy będą nie przez homorodziny, lecz przez złą sytuację gospodarczą kraju.

    To ciekawe dlaczego w PRL rodziło się tak dużo dzieci?

  • Azbest

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Nie ma czegoś takiego jak małżeństwo homoseksualne czy jednopłciowe. W encyklopedii PWN jest wyraźnie napisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.

    Uważam, że jest rzeczą głęboko niemoralną i krzywdzącą dla dziecka oddawanie go parze dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet, bo zawsze narazi go to na ostracyzm jako że takie przypadki zawsze będą w społeczeństwie anomaliami choćby przez ich rzadkość.

    Rozmnażanie homo sapiens jest rozdzielnopłciowe i żadne parady tego nie zmienią.

  • lothriel

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    „bo zawsze narazi go to na ostracyzm”

    I to jest wina społeczeństwa, opętanego przez stereotypy i co tu mówić: ciemnotę.

  • masa

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Ciekawe od kiedy ciemnota jest równoznaczna z nietolerancją dla pederastii.

  • lothriel

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Już w chwili gdy pisałeś ten komentarz :)

  • masa

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Nigdy się powiesz że jesteś chory, tak jak alkoholik nie przyzna się, że jest uzależniony.

  • lothriel

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Nigdy nie powiesz, że jesteś ciemny, wszak człowiek głupi zazwyczaj o tym nie wie, albo się nie przyznaje :)

  • masa

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Chyba usunięto moją odpowiedź…

  • Detrollator

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    ze względu na poziom tej konwersacji komentowanie niniejszego artykułu będzie pod ściślejszą opieką detrollatora. uzytkownikowi „masa” dziękujemy.

  • masa

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Dostałem bana. Podobno prawdziwa cnota krytyk się nie boi, widać nie dotyczy pedałów hihihihi

  • Ingredient

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    > I to jest wina społeczeństwa, opętanego przez stereotypy i co tu mówić: ciemnotę.

    Wytłumacz dzieciom w przedszkolu że są opętane przez stereotypy.

    Dziecko to nie zabawka, a społeczeństwo to nie plac zabaw.

  • lothriel

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    A ty czytaj ze zrozumieniem :)

    Uwierz mi, dla dziecka to bez różnicy – a szczególnie w przedszkolu – że ma dwie mamusie – bo one go kochają, tak jak wiele rodziców hetero. Problemy i ostracyzm stwarzają „dorośli” – niby mądrzejsi….

  • Ingredient

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    > Uwierz mi, dla dziecka to bez różnicy – a szczególnie w przedszkolu – że ma dwie mamusie

    Ale dla jego (przed)szkolnych kolegów nie będzie wszystko jedno że dziecko ma dwóch tatusiów.

    Dlatego uważam, że skazywanie dziecka na ostracyzm dla zaspokojenia czyjegoś kaprysu jest niesłuszne.

  • lothriel

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Jaki kaprys? Czy macierzyństwo kobiet lesbijki to kaprys? Albo wychowanie dziecka przez dwóch mężczyzn to kaprys? Nie żartuj.

    Koledzy przedszkola, jeśli mieli by rodziców tolerancyjncyh to nie stanowiło by to żadnego problemu – w Finlandii, gdzie mam znajomego, w systemie edukacji mają coś takiego już od najmłodszych lat jak istnienie taty i mamy, oraz mamy i mamy albo taty i taty. Jakos nikt tam nie podnosi lamentu, a przyrost naturalny jest jednym z największych w Europie.

  • Ingredient

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    > Jaki kaprys? Czy macierzyństwo kobiet lesbijki to kaprys? Albo wychowanie dziecka przez dwóch mężczyzn to kaprys? Nie żartuj.

    Jak już pisałem, rozmnażanie homo sapiens jest rozdzielnopłciowe. Nasz gatunek jest ewolucyjnie przystosowany do posiadania dwóch rodziców płci przeciwnej i tylko w takich warunkach dziecko ma największą szansę na optymalny rozwój psychofizyczny.

    Każdy inny przypadek (samotny rodzic, wychowanie przez dziadków albo rodziców przybranych) jest patologią rodziny, będącą rezultatem jakiegoś nieszczęścia (śmierć jednego lub obu rodziców) lub innej patologii (ojciec-alkoholik, matka-narkomanka).

    Jednak nie mamy wpływu na występowanie tych zjawisk, dlatego musimy pogodzić się z faktem, że takie przypadki będą się zdarzać.

    Decyzja o oddawaniu dzieci parom homoseksualnym jest tworzeniem patologicznych warunków dla wychowania dzieci tylko i wyłącznie w wyniku decyzji politycznej, pozostającej całkowicie w naszej gestii.

    Każdy homoseksualista, jeśli odczuwa taką potrzebę, może mieć dzieci. Wystarczy, że zwiąże się z osobą płci przeciwnej. Przypominam – nasz gatunek rozmnaża się rozdzielnopłciowo i jest to tego ewolucyjny przystosowany. Społeczeństwo także – rodzice otrzymają również wówczas szereg przywilejów takich jak możliwość wspólnego rozliczania itd.

    Oczywiście, takiej rozwiązanie przeczy potrzebom emocjonalnym homoseksualistów – ale tutaj pojawia się pytanie czy bardziej zależy im na dziecku, czy na związku z osobą tej samej płci?

    Tymczasem żądając mimo wszystko prawa do adopcji dzieci homoseksualiści chcieliby i mieć ciastko, i je zjeść. I dlatego nazywam to zaspokojaniem kaprysu.

    > Koledzy przedszkola, jeśli mieli by rodziców tolerancyjncyh to nie stanowiło by to żadnego problemu

    Jeśli przyjmiemy, że homoseksualiści stanowią 3% populacji i – optymistycznie – 30% z nich chciałoby adoptować dzieci, to w ogóle społeczeństwa byłoby 99% rodzin hetero i 1% rodzin homoseksualnych. Rodziny te zawsze będą więc anomalią.

    Dzieci są dobrymi obserwatorami i natychmiast takie rzeczy zauważają. Nie potrzebują do tego rodziców. Oczywiście, możemy im wmawiać że nie należy tego potępiać, podobnie jak wmawiamy że nie należy wytykać palcami dzieci kalekich.

    Ale anomalie są zawsze traktowane jako odmieńcy, choćby podświadomie. Dlatego uważam, że skazywanie dzieci adoptowanych na los anomalii jest głęboko krzywdzące.

    Pozwolę sobie również przypomnieć dwa przypadki, które skłaniają do sceptycznego zapatrywania się na adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Pierwszy miał miejsce w RPA w tym roku, kiedy para lesbijek zamordowała adoptowanego chłopca za to, że nie chciał on nazywać jednej z nich „tatusiem”. Drugi przypadek ze Szwecji, chyba z ubiegłego roku, kiedy lesbijka będąca biologiczną matką dziecka rozstała się ze swoją partnerką po roku od sztucznego zapłodnienia i wytoczyła proces o alimenty anonimowemu dawcy nasienia z banku spermy (oczywiście bank miał jego dane). Trudno chyba wyobrazić sobie większą bezczelność…

  • Ingredient

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Warto przy okazji zobaczyć na wywiad pt „Tam, gdzie jest miłość, pojawia się dziecko”. Pojawia się tam pytanie „Co byś odpowiedziała na zarzut egoizmu i bezmyślności w stosunku do matki-lesbjki: że rodzi dziecko z góry skazane na społeczny ostracyzm i brak akceptacji?”. Pytanie dobre, ale obie panie w żadnym stopniu nie udzieliły na nie odpowiedzi.

    Pierwsza z nich poszła po linii, że skoro one się kochają to przeniosły miłość na dziecko, co brzmi pięknie ale nie stanowi odpowiedzi na w/w pytanie. Po drugie sama powiedziała, że przed ludźmi udają siostry co świadczy, że chyba zdaje sobie sprawę z problemu ale udaje, że go nie ma.

    Druga z nich odpowiada jeszcze ciekawiej: „w przypadku Antosia jeszcze nie można mówić o ostracyzmie czy społecznej dyskryminacji, jest za malutki”. A co będzie jak pójdzie do przedszkola? Świadczy to o braku odpowiedzialności i uciekaniu od problemu. Dalsza część wypowiedzi sugeruje, że najwidoczniej ma ona nadzieję, że do tej pory przyjdzie Unia i zaora. Tylko że wtedy we Francji obowiązującym systemem wartości może być już islam… :)

  • lothirel

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Ależ długi wywód – gdyby nie nadużywanie słowa „patologia” i „egozim” oraz „normlaność” – uznałbym, że niby sensownie.

    Idąc twoim tokiem rozumowania nasz premier to osobnik patologiczny, gdyż nie ma żony, i mieszka z mamusią – no cóż mimo mego braku sympatii do Kaczyńskiego, nie uważam tego za patologię, Ty tak.

    Przytaczas „procenty”, suoer relacje o jakimś morderstwie – człowieku, czyś ty zdurniał?? A otówrz gazetę, włącz TV i zobacz ile w skali roku jest pobici, gwałtów, morderstw, zabójstw, samobójstw, okaczleczeń i psychicznego znęcania się w rodzinach HETERO – o dziwo, nie twierdzę, że należy odebrać wszystkim rodzinom hetero dzieci, po prostu środowisko homo jest takie samo – ma wady i zalety, są ludzie dobrzy i źli, są idioci i ludzie mądrzy – jak wszędzie. Więc nie odwołuj się, do twoich super newsów ze Szwecji, bo kompromitujesz się chłopie.

    Wracając do dzieci z przedszkola – to nie są byty same w sobie – ich zachowanie, słownictwo i nawyki są przedłużeniem, tego co robią, słyszą i czują w DOMU – powie Ci to każdy pedagog :)

  • Ingredient

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    > Wracając do dzieci z przedszkola – to nie są byty same w sobie – ich zachowanie, słownictwo i nawyki są przedłużeniem, tego co robią, słyszą i czują w DOMU – powie Ci to każdy pedagog

    Dokładnie tak – i 99% z nich będzie miało rodziców heteroseksualnych.

    > Idąc twoim tokiem rozumowania nasz premier to osobnik patologiczny, gdyż nie ma żony, i mieszka z mamusią – no cóż mimo mego braku sympatii do Kaczyńskiego, nie uważam tego za patologię,

    Nie jest to normalne, że facet w tym wieku żyje z mamą, tym bardziej, że predystynuje do rządzenia populacją, która zakłada normalne rodziny – wypadałoby więc znać ich realia i potrzeby.

    > Przytaczas „procenty”

    Dlaczego piszesz slowo procenty w cudzysłowie? Jeśli się z nimi nie zgadzasz, to wskaż błąd.

  • lothriel

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    „Dokładnie tak – i 99% z nich będzie miało rodziców heteroseksualnych.”

    Czy przyznałeś mi rację pisząc „dokładnie tak”, że to zależy od postaw rodziców, którzy albo są tolerancyjni albo nie – tym samym motywujący dzieci do określonych zachowań.

    „procenty” – odniosłem to do rzekomej anomalii, którą według ciebie jest mniejszość – nawet ta liczbowa.

    Sam się tego boję co zaraz napiszę, ale biorę premiera w obronę :D Nie sądziłem, że kiedyś taki dzień nadejdzie….. To, że jest sam nie oznacza że jest jednostką patologiczną, może przeżył jakiś dramat miłosny w młodości? Może ma inne problemy, bądź tajemnice….:P…… nie wiem – nie sprowadzaj wszystkiego do rozmnażania, bo to trochę prymitywne.

  • Ingredient

    [Re: Newsweek: homorodziny górą!]

    Słowami „dokładnie” odniosłem się konkretnie do następujących słów:

    > ich zachowanie, słownictwo i nawyki są przedłużeniem, tego co robią, słyszą i czują w DOMU

    I tutaj miałeś rację, ale nie dostrzegłeś konsekwencji. A raczej miałeś na myśli inne konsekwencje niż ja. 99% dzieci w swoich i kolegów domach WIDZI rodziców heteroseksualnych. I to wystarczy.

    > nie wiem – nie sprowadzaj wszystkiego do rozmnażania, bo to trochę prymitywne.

    Przykro mi to mówić, ale codzienne życie jest prymitywne. Kto nie zetknął się z prymitywnymi problemami wychowania dzieci takimi jak choćby kolejki do lekarzy, alergie, wysokie ceny itd ten ma małe kompetencje do rozwiązywania problemów ludzi, którzy borykają się z tymi problemami. I tyle.

    Dobrze że drugi Kaczyński ma rodzinę, a jego żona sprawia wrażenie mądrej kobiety. Ciekawe tylko że środowiska inteligencji postępowej jeżdżą po niej jak po łysej kobyle, wmawiając sobie nawzajem że jest strasznie brzydka. Brzmi to nieco dziwnie w ustach tych co głoszą potrzebę tolerancji, niedyskryminacji itd.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa