Homiczy kanclerz nastanie?

„Kiedy czołowy niemiecki polityk-homoseksualista po raz drugi wygrał wybory na burmistrza Berlina, w Niemczech rozpoczęła się drażliwa debata wokół kwestii, czy kraj ten gotów jest zaakceptować geja jako przywódcę.
Po zwycięstwie w wyborach w połowie września 52-letni Klaus Wowereit, który nie robi tajemnicy ani ze swej orientacji seksualnej, ani z ambicji objęcia kanclerskiego fotela, bez skrępowania uściskał przed kamerami telewizyjnymi swego długoletniego partnera.” – pisze portal onet.pl za „The Daili Telegraph. „„Czy Wowereit zostanie pierwszym kanclerzem-gejem?” – pytał niedawno „Bild”. Jeśli tak, byłby on pierwszym otwarcie homoseksualnym przywódcą na świecie, nie licząc norweskiego ministra finansów Pera-Kristiana Fossa, który w 2002 roku krótko pełnił funkcję premiera.

Siwowłosy Wowereit, znany swym zwolennikom jako „Wowi”, przez pewien czas tracił na popularności, kiedy po pierwszym wyborze na burmistrza obciął wydatki, by zmniejszyć ogromne zadłużenie Berlina wynoszące 60 miliardów euro. Ale teraz znowu jest na fali i jemu właśnie przypisuje się zasługi za umocnienie wizerunku niemieckiej stolicy jako miasta młodzieńczej energii, tolerancji i kultury.

Gdy w 2001 roku Wowereit pierwszy raz obejmował stanowisko, wywołał kontrowersje, deklarując: „Jestem gejem i to jest dobra rzecz”. Za zorganizowanie w Berlinie międzynarodowej konferencji na temat fetyszyzmu seksualnego oraz uczestnictwo w dorocznej paradzie gejów oskarżono go o szerzenie „moralnego zepsucia”. Ale dzięki sposobowi, w jaki uporał się z berlińskimi problemami, dziś sondaże plasują go na pierwszym miejscu pośród regionalnych liderów.

Zwolennicy Wowereita twierdzą, że jego nieskrywana orientacja homoseksualna nie odstrasza wyborców. Drwiny konserwatystów z homoseksualizmu burmistrza, wyrażające się między innymi w sloganie z kampanii wyborczej „Czas, by Berlin miał znów Pierwszą Damę”, odniosły skutek odwrotny do zamierzonego.

Niektórzy uważają, że sukces Angeli Merkel, której udało się z chaosu wschodnich Niemiec wybić na tyle, by zostać pierwszą kobietą stojącą na czele RFN, utorował drogę dla kanclerza-geja. Gero Neugebauer, analityk polityki z Uniwersytetu Berlińskiego powiedział: „Uprzedzenia zanikają. Ludzie bardziej utożsamiają się z partiami niż z poszczególnymi osobami”.

Ale krytycy twierdzą, że o ile Wowereitowi mogło się powieść w Berlinie, który uchodzi za stolicę niemieckich gejów, jego styl życia nie wzbudzi raczej uznania w bardziej konserwatywnych regionach. Dwóch innych niemieckich polityków-homoseksualistów, konserwatywny burmistrz Hamburga Ole von Beust i przedstawiciel liberalnych Wolnych Demokratów Guido Westerwelle rzadko pojawiają się publicznie ze swymi partnerami.

Rzecznik Niemieckiej Federacji Lesbijek i Gejów powiedział: „Wielu ludzi nie chciałoby, żeby ich przywódcą został gej. Kobiecie lub mężczyźnie o orientacji homoseksualnej znacznie trudniej niż osobie heteroseksualnej byłoby zostać kandydatem na kanclerza”.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1362163,2678,kioskart.html

Redakcja: A my cieszymy się ze słów Jarosława Kaczyńskiego mówiącego o wpływowych gejach w polskiej polityce. Chociaż w tej dziedzinie doganiamy Europę.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa