- homiki.pl - http://homiki.pl -

Co by było gdyby…?

Posted By PTT On 21 września 2006 @ 23:59 In Świadectwa | 18 Comments

To mnie zawsze wkurza: „Czy gdybyś miał możliwość wyboru, byłbyś nadal…?”

Nie zawsze jestem przygotowany na takie pytanie. Takie sprawy trzeba przemyśleć. A ja nigdy o tym w ten sposób nie myślałem.

O tym, że jestem gejem. I dlaczego jestem? Po prostu. Tak jest. Orientacji seksualnej się nie wybiera. Dostaje się ją w kołysce, razem z becikowym, czy się chce czy nie. Już jako mały chłopiec wiedziałem, ze jestem inny niż pozostali. W szkole, na podwórku, w domu też. Nie wiedziałem dokładnie, na czym ta inność polega. Później w okresie dojrzewania uświadomiłem sobie, że bardziej niż dziewczynami interesuję się przedstawicielami własnej płci. Oczywiście, ciekawiło mnie, jak one są zbudowane (inaczej!- to było także niezmiernie fascynujące) oraz co mają pod sukienka (cycki – miłe w dotyku i nic poza tym!). Robiłem wyprawy badawcze w te obszary męską ręka jeszcze nietknięte, w poszukiwaniu czegoś nowego innego i jak się potem okazywało całkowicie pozbawionego erotyzmu. Obiekty tych badań czuły się pewnie miło i traktowały mnie jako „swojego” chłopaka, co wprawiało mnie zrazu w panikę, później w zakłopotanie, potem w zażenowanie. Byłem niby złowiony i zakochany. To znaczy powinienem był być! O swoim pierwszym razie z kobietą nigdy nie myślałem. A kiedy nabyłem pierwszego doświadczenia z chłopakiem, wszystko stało się jasne. Także to, że nie założę nigdy tradycyjnej rodziny i się nie ożenię.

Oczywiście bycie gejem nie zawsze bywa zabawne.

Nietolerancja – to pojęcie, które nierozerwalnie się z tym faktem łączy.
Oczywiście, że dostałem parę razy po mordzie, za to tylko, że jestem tym, kim jestem. Od typów, którzy uważają, że to takie super męskie, stłuc pedała.

Banalne stereotypy, uprzedzenia w pracy, krzywe spojrzenia, głupie uwagi wypowiadane półgłosem za plecami i temu podobne i temu pochodne… to jest repertuar stały. Gdyby jednak tylko ze strony obcych. Gdzie tam! Także że strony rodziny. Czasem zabolało!

Nigdy się tego nie wstydziłem i nigdy nie ukrywałem swego „bycia pedałem”. Byłem „odważniejszy” niż wielu innych. To nie do końca prawda, ale nie mogłem, nie potrafiłem żyć preparowanymi naprędce kłamstewkami. Podwójna moralność to nie mój styl. Ale żeby było jasne – nie należę też do tego gatunku ciotek (wbrew zamieszczonej fotce!) prowokacyjnie paradujących w spódniczkach pink i brokacie, demonstrując o swoje prawa. Dla mnie to zbyt banalne i nie przyczynia się do wzrostu poziomu tolerancji w społeczeństwie. Raczej wręcz przeciwnie.

Przesadne prowokacje odrzucają od nas „tych normalnych” i nie dają nam „normalnym inaczej” żadnej szansy na zwyczajną współ-egzystencję. Są pewnie lepsze sposoby, bardziej rzeczowe argumenty by wypracować tolerancję i akceptację dla homoseksualnych współobywateli. Jakie? Nie wiem. Gdybym wiedział, dostałbym pedalskiego Oscara albo gejowską nagrodę Nobla. Na pewno jednak coś się da kiedyś zrobić.

Dziś nie jest łatwo być gejem. Powinno być, a nie jest. Mimo tych praw, wolności, technicznych udogodnień. Po prostu nie jest. Żyć i dać żyć innym – to obowiązuje często tyko w granicach, które wyznacza długość własnego nosa. Co mieści się w moim poczuciu przyzwoitości i moralności -to wyznacza masa, tak zwane społeczeństwo. Niestety, co poza to wykracza, podlega wykluczeniu i odrzuceniu. Zwłaszcza, gdy niektóre zwierzchności i władze forsują pewne typy myślenia i zachowań, nie dziwota, że z tą tolerancją u nas krucho, oj krucho. Niedawno uśmiałem się jak norka z wystąpienia naszego prezydenta, który twierdzi, ze nie ma u nas tradycji nietolerancji w stosunku do homoseksualistów. A tradycja tolerancji jest? Wcale nie różowo jest również za naszą zachodnią granicą. Żołnierze służby zasadniczej nie powinni kwaterować w hotelach, które są w tzw. dzielnicach branżowych, ze względu na niebezpieczeństwo „kontaktów”.
Taaa, bardzo zabawne.
Absurd goni absurd. Nic nie można traktować już poważnie. Mimo wszystko, niektóre rzeczy mnie naprawdę irytują i podnoszą mi ciśnienie. Na przykład dyskusja z moim wieloletnim przyjacielem, także gejem. Oni (inni geje) też potrafią działać na podniebienie!

Dyskutowaliśmy o homoseksualności ogólnie. Co się zmieniło, co nie. W przeciwieństwie do mnie, mój przyjaciel jest bardziej wyluzowany i traktuje rzeczy w sposób bardziej rzeczowy, z dystansem. Naturalnie bycie gejem to nic chorego, zdrożnego, niemoralnego. Jak w ogóle można coś takiego pomyśleć? A już takie niedorzeczności jak dyskryminacja czy nietolerancja w społeczeństwie. Nie z nami te numery. Rozmawialiśmy dalej o zaletach i wadach bycia gejem, gdy nagle mój przyjaciel zadał mi znienacka to właśnie, irytujące, ale i intrygujące pytanie:

Wyobraź sobie, że mógłbyś wybrać pomiędzy byciem homo- i heteroseksualistą. Tak po prostu. Co byś wybrał?

Zamurowało mnie.

Co za pytanie! Czy wybrałbym gejostwo, gdybym miał wybór? Chwila! Jeszcze to przemyślę. No dobra! Niczego w życiu nie żałowałem. Także tego, że jestem pedałem. Z pewnością nie! Ale co by było, gdyby…?
Czy gdybym robił coś inaczej byłbym szczęśliwszy? Gdybym miał rodzinę, żonę, dzieci? Czy wszystko stałoby się przez to prostsze? Byłbym przez to bardziej dopasowany? Do czego? Oczekiwań, rodziny, kościoła, społeczeństwa? Analizując moją obecną sytuację, kim teraz jestem, jak i z kim żyję odpowiedź wydaje się prosta: NIE! A jednak… Nie oznacza to, że jestem zachwiany w mojej gejowskiej samoświadomości, ale pytanie to mnie od czasu do czasu nurtuje. Mimo, że w gruncie rzeczy jest bez sensu. Nie mam na nie stuprocentowej, pewnej i szczerej odpowiedzi. Jeszcze nie.

Wracając do pytania, co by było gdyby…? Muszę to jeszcze przemyśleć!

Na podstawie: kiyan – Rheinische Post| Alltag 14.09.2006

Autorzy:

zdjęcie Ciocia Juanitta

Ciocia Juanitta [1]

Siostra Juanitta, Pipilotta Viktualia Rogaldina Furia od Wszechkaczego Gniewu. Felietonistka homiczka. Teoretyczka amatorka. Erotomanka gawędziarka. Feministka męska. Miłośniczka filmów: „Priscilla królowa pustyni”, „To Wong Foo” oraz Dame Edna Show. Ciągle czeka na księcia i jest do wzięcia ;-)


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2006/09/co-by-byo-gdyby/

URLs in this post:

[1] Ciocia Juanitta: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_272/

[2] Kto ma tyle wdzięku co ja- czyli sposób na tożsamość: http://homiki.pl/index.php/2007/02/kto-ma-tyle-wdziku-co-ja-czyli-sposb-na-tosamo/

[3] Tramwaj zwany Polską: http://homiki.pl/index.php/2006/11/tramwaj-zwany-polsk/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.