- homiki.pl - http://homiki.pl -

Przez kieszeń do tolerancji?

Znów o nas głośno, a raczej o głośno o naszych pieniądzach.

„”Nową” grupą konsumencką stają się osoby homoseksualne, o których względy walczą już wielkie firmy na Zachodzie. Jak podaje „Dziennik”, badania w Niemczech pokazały, że homoseksualiści wydają swoje pieniądze głównie na rozrywki, podróże i luksusowe towary.

Bądź co bądź, firmy, odkładając uprzedzenia na bok, mogą o te pieniądze powalczyć. Na Zachodzie półki z towarami luksusowymi są przeznaczone dla homoseksualistów. To oni są w tym sektorze najbardziej cenieni. Według badań, przytoczonych przez „Dziennik”, homoseksualiści są bardziej podatni na nowinki technologiczne (telefony komórkowe), więcej pieniędzy wydają na własne wydatki, a co najważniejsze dla firm – są wierni marce.

W Europie Zachodniej wiele reklam kierowanych jest już wprost do gejów i lesbijek. Dotyczą one najczęściej alkoholu, odzieży i komórek. Grupa, nazywana w skrócie GLBT (geje, lesbijki, biseksualiści, transseksualiści) wkracza już w życie kulturalne Zachodu. Stają się oni bohaterami książek i filmów. Doskonałym przykładem są tu nominacje Oscarowe dla gejowskiego westernu „Tajemnica Brokeback Mountains”. Reklamy zaś zaczynają opierać się głównie na symbolach i wieloznaczności, co – jak podaje „Dziennik” – podoba się konsumentom homoseksualnym.

W Polsce jeszcze żaden reklamodawca nie zdecydował się na przełamanie tej granicy. Powodów upatrywać można głównie w prawie i mentalności obywateli. W naszym kraju możemy mówić raczej o ukrytym homoseksualizmie. Zgodnie z konstytucją z 1997 roku, małżeństwa gejów i lesbijek są nielegalne. Poza tym brakuje u nas pełnej tolerancji dla mniejszości seksualnych. Badań tej grupy konsumenckiej jeszcze w Polsce nie przeprowadzono. Reklamodawcy zdają sobie sprawę z siły polskiej opinii publicznej i może właśnie dlatego rynek reklamowy nie poszerzy się szybko o spoty dla homoseksualistów. ”

http://mojefinanse.interia.pl/news?inf=746778

Komentarz: W świetle ostatnich często doniesień o potencjale finansowym grupy homiczej warto docenić nową organizację – TEGL, której jednym z zadań jest właśnie przekonywanie biznesu do kierowania swoich produktów do naszych norek. Może warto pokazać, że dwumilionowa społeczność homicza potrafi w Polsce więcej niż dwumilionowa grupa słuchaczek moherowego radyja?