Częstochowski Pluton

Idą wybory samorządowe. Jak zwykle jesteśmy karmieni kiełbasą przedwyborczą przez większą część polityków. O ile do mediów nie przebijają się, jak na razie, żadne obietnice skierowane do środowiska LGTB, o tyle moja ulubiona partia – LPR – zaczyna żądać spełnienia swoich postulatów. Pokazuje się przy tym w ciekawym miejscu…

Chodzi o wprowadzenie konstytucjonalnego zapisu chroniącego życie ludzkie od poczęcia. Propozycje składa partia, która szczyci się swoimi katolickimi fundamentami i tradycyjnym postrzeganiem świata. Jednocześnie (o zgrozo!) apeluje, żeby przywrócić karę śmierci. Po pierwsze – aborcja to indywidualna decyzja każdej kobiety, jak i jej partnera, który jest także odpowiedzialny za przyszły los dziecka, i jakoś nie jest nigdy potępiany na równi z płcią żeńską (co słusznie zauważył mój przyjaciel), po drugie – zabraniając zabiegu aborcyjnego i tak się na niego godzimy, pozostawiając go w podziemiu. W podziemiu, gdzie kobieta nieraz przeżywa katusze, związane z brakiem higieny i z podejściem lekarza. Po trzecie – przekonanie kobiety do zmiany decyzji i urodzeniu dziecka nie będzie możliwe gdzieś w ciemnej dzielnicy lub na skraju nerwicy, wywołanej ostracyzmem społecznym – przeciwnie, nie traktując aborcji jako tematu tabu, umożliwi się pomoc organizacjom, które wspomogą potencjalnych rodziców w decyzji.

Takie LPR-owskie „rozjechanie” światopoglądowe i przymykanie oczu na rzeczywistość oczywiście jest zgodne z nauką Kościoła. Zabawne, jak można interpretować Biblię. Nie poczuwam się do tego, aby samemu to robić, choćby dlatego, że nigdy jej tak naprawdę nie przeczytałem – no oprócz Apokalipsy, która jako wiernemu fanowi filmów grozy nie mogła przejść koło nosa.

Apel LPR został wystosowany z Częstochowy, a jako nagrodę dla jego zwolenników Roman Giertych dzielnie obiecał, grzmiąc na konferencji: „że wprowadzenie konstytucyjnej ochrony życia będzie wypełnieniem jednego z przyrzeczeń Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego”. Już nie czepiam się uogólnienia w słowach „Narodu Polskiego”, ale naiwnej wiary pana G., że narodowi zależy na czymś, co padnie z jego ust, w sytuacji, gdy LPR ma poparcie między 3% – 1%.

W tym samym mieście, w tym samym niemal czasie, dało się usłyszeć jeszcze inne apele, miotane niczym błyskawice. Prymas Polski zagrzmiał niespodziewanie: „Wbrew prawom natury kwestionuje się instytucję małżeństwa i stawia się na związki partnerskie. Czyżby nowa epidemia nawiedziła ludzkość?” Jeśli już to zbawienny antybiotyk, na wirusy homofobii i braku równości społecznej. Antybiotyk, który toleruje komórki hetero, więc nie wiem, skąd takie podenerwowanie – chyba, że prymas przeczuwa, że jego słowa już godzinę po apelu zostaną zobojętnione przez promile alkoholu do niedzielnego piwka i stężenie testosteronu w katolickich pięściach, katolickiego męża, po katolicku pokazującego swojej żonie, jak to jest „gdy zupa była za słona”. Poza tym w naturze nie istnieje takie zjawisko jak „małżeństwo”, za to istnieje niski poziom inteligencji u człekokształtnych.

Sugerując się sondażami, mam to szczęście przewidzieć, że tak jak Pluton został zdegradowany jako planeta i „wyrzucony” poza Układ Słoneczny, tak i LPR orbitując dalej wokół swoich chorych pomysłów, zostanie wchłonięta przez czarną dziurę niebytu politycznego – i nawet karłem nie zostanie, co tylko doda poklasku dla biednego, małego, zdegradowanego, nazwanego właśnie tak – Plutona. A słowa prymasa? To tylko resztki dawnej planety, której kawałeczki spalają się w atmosferze zdrowego rozsądku.

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

5 komentarzy do:Częstochowski Pluton

  • Walpurg

    [Re: Częstochowski Pluton]

    Dzień po wyborach media doniosły, że Roman Giertych nie dostał się do Sejmu. Kilka godzin później, gdy policzono wszystkie głosy, okazało się, że jednak zdobył mandat. A dzisiaj jest wicepremierem i ministrem edukacji.

    Nie byłbym taki pewny, że szybko pozbędziemy się LPR. Obawiam się, że ten polityczny upiór będzie nam długo jeszcze towarzyszył :-( Także dlatego, że ludzie ambitni, aktywni i otwarci w dużej liczbie wyjeżdżają za granicę, a w Polsce „zagęszczają się” mohery :-(

  • Arek

    [Re: Częstochowski Pluton]

    Walpurgu! One prędzej czy później wymrą (mohery) co prawda bedą nowe ale chyba nie aż tak dużo. Młodzi są bardziej otwarci i mniej fanatyczni. Ale faktem jest ze Polska ciągle pozbywa się inteligencji i babcie z faszystami i katolami rządzą coraz mocniej. Może poprostu podzielimy polskę nowym murem berlińskim (toruńskim) I niech Polska Wschodnia ze stolicą w Jebkowicach Dolnych się zabija sama karą śmierci, niech zasuwają na kolanach modląc sie o autostradę z niebiosi niech sie kiszą w swojej pysze, i smrodzie egoizmu. A Polska Zachodnia zostanie normalnym europejskim państwem, ze stolicą we Wrocławiu czy jakimś innym otwartym mieście gdzie rządi zdrowy rozsądek i dobre serce ;)

  • pavle

    [Re: Częstochowski Pluton]

    oj, Arku Arku, powiem tak: Spieprzaj dziadu! Polska Wschodnia też chce żyć i nie cierpieć za ciemnogród, co to za jakiś apartheid nam proponujesz?! to nie nasza wina że tu tak mohery obrodziły.

  • Arek

    [Re: Częstochowski Pluton]

    To była raczej przenośnia ;) Odzwieciedlająca to, ze mimo wszytsko im bardziej na wchód tym mniej tolerancji… Polska sprawa nas wszystkich i nie mozemy siedziec bezczynnie i narzekać (wiem paradoksalnie własnie narzekam :D ) trzeba wziąc sprawy w swoje ręce a rpzedewszytkim obudzic sie. Jak to było pokazane pare artykułów wcześniej my – homiki śpimy, lenimy sie… Z bólem trzeba przyznać ze ejstesmy mało zorganizowani i raczej chcemy, żeby ktoś odwalił wszytsko za nas. Dziwimy sie w nic nam nie wychodzi, ze polska dalej pozostaje zaściankowa. A jaka ma być skoro nie mamy siły przebicia? Cześciej w mediach pokazywany jest LPR, MW, NOP… W TVP widzimy pana Pospieszalskiego który przy każdej okazji tylko jeździ po nas „w imię Boga”. Siłę przebicia mają texty typu „większosc homoseksualistów ma skłonności pedofilskie”. Żadko kiedy się słyszy, a jak już to nie w telewizji publiczej tylko w prywatnych stacjach, że powinniśmy byc otwarci. Hierarchowie kościelni krzyczą do tłumów „Małżeństwo jest w niebezpieczeństwie, bo jakieś związki partnerski powstają” zapominają jednak powiedziec „kochaj bliźniego swego”. Ludzie! Faszyści są od nas dużo bardziej zorganizowani. Co rusz do internetu wraca RedWatch zamykane przez FBI! a nasze portale śpią. „Będziemy na twojej uczelni! W roku 2003!!” Super ;/ Spimy lenimy się, obrastamy w tłuszcz narzekamy, żartujemy z władzy, moherów, wyśmiewamy, bulwesujemy się wypowiedziami prawicowców ale tylko w naszych kręgach, a nie wychodzimy do ludzi! Nie pokazujemy się! Tutaj nie można czekać aż coś zrobi Lamda czy KPH, które ostatnio faktycznie zamilkły. Tutaj każdy musi rzucić coś od siebie. Wyoutować sie znajomym, a już zmienią spojrzenie na gejów, wyoutować się w szkole, w pracy, na podwórku. Fakt, brzmi banalnie, ale łatwym to nie jest. Wiem coś o tym. Troche krzyku i po bólu, uwierzcie mi. Jest nas w Polsce ok 2 milionów, jak każdy powie o sobie chociaż 10 osobom to już pół Polski ma kumpla/przyjaciela geja, lesbijkę. Namawiam jeszcze raz: wyoutujmy się w klasie, na osiedlu… Nie wszytskim naraz, powoli, pokolei, ale ziarnko do ziarnka… To chyba najlepszy sposób, ale każdemu musi sie zachcieć chcieć. Obudźmy sie i my i nie liczmy tak bardzo na tych na „górze” Sami naprawiajmy wszytsko od dołu! ;) A Polsna na wchodzie i Polska na zachodzie będzie mogła byc dumna, że jest europejskim państwem na miarę XXI wieku =]

  • QUASIMODO

    [Re: Częstochowski Pluton]

    arek młodzio to może są ale nie tak do ko0ńca istnieją takie plaktony i polityczne (sic) nowotwory jak Młodzież Weszpolska czy Narodowe Odrodzenie Pajaców ale i też niepolityczne pokolenie JP2 (niezła nazwa, niezły marketing he he he) które mimo że nie jest przychylne nastawione do nas jako homików to jednak nie żuca kamieniami nie robi burd na ulicy a jedynie bradzi coś o „leczeniu” (sic). Homofobie pokolenia JP2 można sklasyfikować jako soft. Co innego napoczątku wymienieni, (MW, NOP) oni nie przebierają w środkach min. akcja „Zakaz Pedałowania” czy zadymy, mozna sklasyfikowac ich niechęc jako hard




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa