Redwatch i ''gejbomber'' – co dalej?

Zapraszamy do zapoznania się z oświadczeniem Zielonych wydanym kilka dni temu:

OŚWIADCZENIE WSPÓŁPRZEWODNICZĄCYCH ZIELONYCH 2004

Warszawa, 07.07.2006

Po pół roku interwencji organizacji praw człowieka i mediów zamknięto stronę internetową neonazistowskiej organizacji Blood and Honour. Wielu członków partii Zieloni 2004 było na stworzonej liście „wrogów rasy”. Otrzymywaliśmy wulgarne groźby, dochodziło też do agresji fizycznej (w Warszawie osoby udające sie z zielonymi flagami na demonstrację zostały zaatakowane). Bezkarność neonazistowskich i parafaszystowskich bojówek kazała nam wątpić w praworządność naszego państwa. Dlatego z ulgą przyjmujemy informację o aresztowaniu administratorów strony w Polsce i zablokowaniu jej w Stanach Zjednoczonych. To wskazuje jak ważna jest współpraca międzynarodowa w walce z neonazizmem. [niestety to nie koniec – red]

Mamy głęboką nadzieję, że jest to moment przełamania atmosfery agresji, brutalizmu i braku szacunku dla innych w polskiej polityce i życiu publicznym. Cieszy nas otwartość i racjonalizm zawarte w przemówieniu prezydenta Kaczyńskiego z okazji 60-lecia zbrodni kieleckiej. Cieszy nas staranność, z jaką poszukiwano sprawcy pobicia rabina Schudricha i skuteczność tej akcji.

Niepokoi nas jedno: skoro policja potrafi tak sprawnie działać, dlaczego do dzisiaj nie znaleziono sprawcy paraliżu Warszawy z czasów kampanii prezydenckiej? Dlaczego tak trudno ująć człowieka, który podłożył kilkanascie atrap bomb i rzekomo podawał się za przedstawiciela środowisk homoseksualnych oraz zwolennika Zielonych 2004? Dlaczego sprawa od miesięcy nie posuwa się o krok do przodu?

Opieszałość śledztwa w sprawie pozorowanego zamachu tzw. gejbombera, obniża poczucie bezpieczeństwa obywateli i zaufanie do państwa. Taka atmosfera nie sprzyja otwartej, odważnej, demokratycznej wymianie poglądów, co jest gwarancją zdrowej demokracji. Mamy więc wciąż nadzieję na wyjasnienie sprawy fałszywych bomb w Warszawie.

Magdalena Mosiewicz,
Dariusz Szwed
współprzewodniczący partii Zieloni 2004

Rzeczywiście, sprawa gejbombera pojawia się i znika, a ostatnio zupełnie przycichła. Przypomnijmy, na trzy dni przed drugą turą wyborów prezydenckich w Warszawie podłożono kilka wiarygodnych atrap bomb a do mediów trafił list podpisany „Gay Power – Silny Pedał”. Jak na razie wiadomo jedno – policja jest w posiadaniu zdjęcia sprawcy, które to niczym plakat WANTED z westernu wisiało do bardzo niedawna w tramwajach czy metrze i przeczytać można na nim było, iż osoba ta „może przeżywać trudności ze względu na swą orientację seksualną”. Z drugiej zaś strony szybko pojawiła się teza o prowokacji na rzecz jednego z kandydatów na prezydenta, a ostatnio jej najgorętszymi zwolennikami byli… posłowie LPR. Powołano nawet z inicjatywy PO specjalną grupę roboczą w sejmie, co grupa wymyśliła i czego się dowiedziała – nie wiadomo.

Kim jest zatem gejbomber? Czy działał sam? Czy działał, jak pytali posłowie, na korzyść jednego z kandydatów na prezydenta w celu budowy poparcia politycznego poprzez wywoływanie strachu przed osobami homoseksualnymi? Domagamy się udzielenia przez odpowiednie służby, sąd, organy ścigania, odpowiedzi na to pytanie.

Podobnież domagamy się SKUTECZNEGO zamknięcia neofaszystowskiej strony „Krew i Honor”. Strona została przy medialnym szumie zdjęta z amerykańskiego serwera a admini aresztowani. I bardzo słusznie. Tymczasem nadal dostępne były kopie strony w wyszukiwarkach. A dziś – proszę bardzo – strona działa i ma się dobrze. Wiele osób z listy „wrogów rasy” padło ofiarą agresji, jedna walczyła o życie w szpitalu. Nie chcemy, by w przestrzeni publicznej działy się takie rzeczy. Domagamy się spokoju i bezpieczeństwa!

Aresztowania czy dłubania w zagranicznych serwerach swoją drogą, ale tu potrzeba rozwiązań systemowych. Potrzeba wychowywania w wolności od uprzedzeń tak, by chopaki i dzieuchy znajdowali sobie fajniejsze hobby, niż plucie, bicie, gromadzenie list „wrogów”. Ale po której stronie barykady stoją obecni wychowujący?

8 komentarzyRedwatch i ''gejbomber'' – co dalej?

  • Łukasz Pałucki

    [Re: Redwatch i ”gejbomber” – co dalej?]

    Sprawa gej bombera była dla mnie osobiście dosyć męcząca.

    A sprawa redwatch – od dawna mówię że jest proste rozwiązanie, polscy duzi providerzy mogą bardzo poważnie ograniczyć wyświetlanie się strony nazistów, no ale to trzeba odrobinę inteligencji i wiedzy nt działania internetu. Takie firmy jak TP S.A. Netia, czy UPC Chello mogą zablokować domenę w swoich sieciach szkieletowych. Podkreslam – MOGĄ ale nie muszą.

  • Walpurg

    [Re: Redwatch i ”gejbomber” – co dalej?]

    Łukasz!
    Raczej: mogą, ale nie chcą

  • jlct

    [Re: Redwatch i ”gejbomber” – co dalej?]

    …a redwatch znów działa 🙁

  • Łukasz Pałucki

    [Re: Redwatch i ”gejbomber” – co dalej?]

    Walpurg

    Pewnie nikt ich nawet o to nie prosił

  • Szymon Niemiec

    [do Walpurga]

    Do tego zgodnie z polskim prawem konieczny jest nakaz sądowy lub rozporządzenie ministra sprawiedliwosci.

  • tylkoja

    [Re: Redwatch i ”gejbomber” – co dalej?]

    Coz, mam nadzieje ze osoby prowadzace redwatch poniosa kare za lamanie przepisow dot. ochrony danych osobowych. Uwazam jednak, ze maja oni prawo do pokojowego szerzenia swoich pogladow, nie starajcie sie na sile aby kazdy Was uwielbial, to niemozliwe, ludzie sa zbyt rozni. Jesli ktos nie chce homoseksualistow, Zydow czy w ogole ludzi roznicacych sie od siebie w swojej firmie, domu itp. to ma do tego pelne prawo tak samo jak Wy macie prawo nie tolerowac takich osob w swoim otoczeniu. Wszyscy mamy takie same prawa i jako wolne jednostki mozemy wybierac i decydowac o tym co nam sie podoba a co nie, stara zasada: wolnosc jednej jednostki ograniczona tylko wolnoscia drugiej. Dlaczego tresci faszystowskie maja byc usuwane? Bo sa zle? To smieszne. Dla kogos innego Wasze strony sa jeszcze gorsze, takie podejscie prowadzi tylko do wzajemnych przepychanek, podczas gdy nalezaloby sprobowac pokojowo koegzystowac. Zgadzam sie, ze z neonazistami nie jest to latwe, ale w rzeczywistosci oni wiecej mowia niz robia i nie robmy z nich wilkow w stadzie owiec bo kto jak kto ale oni nimi nie sa. Media wyolbrzymiaja te subkulture podczas gdy to tylko subkultura. Szczerzy zeby ale nie zagryzie.

  • koma

    [Re: Redwatch i ”gejbomber” – co dalej?]

    Nieoficjalnie warszawka dzięki swoim wtyczkom wie swoje. Gejbomber to nic innego jak przedwyborcza zagrywka kaczorów w celu wywołania zamierzonej paniki, bałaganu, a następnie pokazania jaki to kaczor jest „dobry szeryf”.

  • do tylkoja

    [Re: Redwatch i ”gejbomber” – co dalej?]

    mądrzejsi od Ciebie postanowili, iż szerzenie treści faszystowskich jest przestępstwem na poziomie aż konstytucji. proponuję powrót do szkoły lub niewypisywanie bzdur w internecie.

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa