PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil

Towarzystwo Seksuologiczne: Przypisywanie homoseksualistom skłonności do pedofilii to nadużycie

Przypisywanie osobom homoseksualnym szczególnej skłonności do seksualnego wykorzystania dzieci stanowi nieuprawnione nadużycie – podkreślają przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.

„W ostatnich tygodniach toczy się bardzo ożywiona dyskusja na ten temat, włączyło się do niej wiele osób, w tym politycy, którzy często mylą pojęcia homoseksualizmu i pedofilii” – powiedział Andrzej Ballaun z Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. „Postanowiliśmy się włączyć do tej dyskusji, jako eksperci” – dodał.

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wskazuje na rozróżnienie pojęć: homoseksualizm i pedofilia. „Homoseksualność to pociąg erotyczny i uczuciowy wobec osób tej samej płci, pedofilia to pociąg erotyczny wobec cech niedojrzałości płciowej, a więc do cielesnych cech dziecięcości” – napisali naukowcy Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.

„Należy podkreślić, że – identycznie jak sama w sobie heteroseksualność – również homoseksualność per se nie implikuje żadnej szczególnej predyspozycji do zakazanego prawem wykorzystywania seksualnego dzieci” – zaznaczyli naukowcy.

W ich ocenie „znakomita większość przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci w Polsce jest popełniana przez heteroseksualnych mężczyzn i ma miejsce w rodzinie (tj. wykorzystywanie dziewczynek przez mężczyzn będących członkami ich rodzin – np. przez ojca, ojczyma, dziadka, wuja)”.

„Ze względu na fakt, że osoby homoseksualane stanowią w społeczeństwie mniejszość, przypadki wykorzystania seksualnego dzieci popełnianego przez te osoby stanowią proporcjonalną mniejszość w porównaniu do czynów popełnianych przez ludzi heteroseksualnych” – podkreślili członkowie Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.

W ich ocenie „podtrzymywanie społecznego przekonania o szczególnej skłonności osób homoseksualnych do seksualnego wykorzystywania dzieci jest krzywdzące dla homoseksualnej części społeczeństwa, przyczynia się do niezwykłej trwałości uprzedzeń wobec tych osób i utrudnia pełne funkcjonowanie psychologiczne homoseksualnych obywatelek i obywateli”.

„Polskie Towarzystwo Seksuologiczne jest świadomie niechlubnej roli, jaką w podtrzymywaniu tych uprzedzeń odegrała niegdyś nauka, która przez ponad sto lat (do 1973 r. w USA i do 1991 r. w Europie) uznawała homoseksualność za zaburzenie psychiczne”.

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne powstało w 1991 roku; skupia około 200 osób: lekarzy, psychologów i pedagogów. Celem Towarzystwa jest szerzenie wiedzy seksuologicznej, kształcenie lekarzy i psychiatrów, a także przygotowywanie do funkcji seksuologa sądowego.

źródło: http://www.pharmanet.com.pl/artykul.asp?typpar=no&miejpar=einfo&tytpar=2148

Autorzy:

zdjęcie Spurius

Spurius

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 179; nazwa: Spurius

14 komentarzy do:PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil

  • Bartek

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    Ja jednak uważam ze politycy nie mylą pojęć ale używają ich razem aby wyborcy zawsze homoseksualizm kojarzyli z pedofilią a oni ich leki będą mogli wykorzystać w swojej kampanii.

  • Michal

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    najgorsze to te pedanty

  • d_biskupa

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    Powyższy komentarz zawiera odnośnik do strony prowadzonej przez jakichś katoświrów, zawierającej treści potencjalnie szkodliwe dla młodzieży nieheteroseksualnej. Propagowanie tej strony na homikach.pl może wyrządzić wiele złego zagubionym młodym ludziom lub ich rodzicom, którzy tu zabłądzą. Na szczęście regulamin homików zabrania umieszczania linków w komentarzach, redakcja może więc z czystym sumieniem i lege artis wyciąć, co trzeba.

  • Peter Pan

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    Redakcja homików, postępuje według (znanej czytelnikom tego portalu), właściwej sobie wiktoriańskiej moralności. Gdyby w poście znalazło się słowo „pupa” nie pozostałby tu długo, by nie demoralizował młodzieży i nie niszczył języka społeczeństwa. Jeśli jednak znajduje się w nim link do faktycznie szkodliwej strony, to okazuje się, że nie ma problemu.

    Swoją drogą, zawsze mnie bawi tytuł tego artykułu. „Homoseksualista to NIEKONIECZNIE pedofil”. Czyli zazwyczaj geje gwałcą dzieci, ale zdarzają się wyjątki:))

  • Rafał L

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    To ja zamiescilem ten link,
    Nie znałem regulaminu i nie wiedziałem, ze nie można zamieszczać tu linków. Przepraszam za to – to jest jedna sprawa.
    Druga sprawa – jeżeli nie mamy rzeczowych argumentów aby odeprzec racje osoby myślącej inaczej niż my, to często zaczynamy stosować argumenty ad personam, czyli atakujemy ją samą za pomocą inwektyw nie odnosząc się do treści wypowiedzi. Taka postawa tu została przyjęta i świadczy o bezradności oraz niezdolności do rzeczowej odpowiedzi. Twierdzenie, ze ta strona jest niebezpieczna to z góry założenie, ze ma się racje, a przecież to właśnie na tej stronie są rozważane miedzy innymi takie argumenty z przytoczeniem badań naukowych.

  • Peter Pan

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    @ Rafał L.

    Nie podniecaj się, kolo. Czasem się czegoś nie komentuje, gdy się nie chce tracić czasu.
    Ktoś kto napisał Twój artykuł, nie ma niestety pojęcia o temacie. Zaczyna od opowieści o tym, że na Zachodzie „mówi się o dobrej pedofilii”, podczas gdy w większości krajów Zachodu, kary za to przestępstwo są wyższe niż w Polsce. Potem nie podaje, czy pisze o pedofilii wg. definicji prawnej (seks z nieletnim/nieletnią, poniżej obowiązującej w danym kraju granicy prawnej) czy seksuologicznej (pociąg do dzieci przed okresem dojrzewania), co bardzo mnie nota bene, rozbawiło. Później myli ewentualny wpływ wykorzystywania na orientację homoseksualną z jego wpływem na rozwój pedofilii (może dlatego, że sobie założył, że to to samo, co go jednak nie upoważnia, do argumentacji typu „niedomkniętego trójkąta”, w której argument a wypływa z b,z argumentu b argument c, tylko pomiędzy a i c nie ma żadnej korelacji, mimo że to właśnie ona stanowi centrum przyjętej tezy). Jakby tego było mało, nie rozumie terminów heteroseksualna/homoseksualna pedofilia, oznaczających preferencję W RAMACH pożądania pedofilskiego a nie związek czy to procentowy czy jakikolwiek inny, „dorosłego” heteroseksualizmu, bądź homoseksualizmu z zainteresowaniem dziećmi.

    Ale już pomijając nawet same przytaczane fakty, struktura tego artykuliku jest taka, że ktoś kto ma minimalne pojęcie na temat metodologii naukowej, może umrzeć ze śmiechu, czytając tę wycinankę.
    W związku z tym wszystkim, nie dziw się, że nikomu się nawet nie chce podejmować dyskusji. Po prostu widać gołym okiem, że ktoś, kto jest w stanie uznać taki tekścik za poważny (mówię teraz o samej jego budowie a nie rzekomych faktach) oraz za „naukowy”, traktuje naukowość tak, jak i autor tego tekstu- czyli jako zbiór statystyk-anegdot, mających potwierdzać konkretne tezy.
    To niestety tak nie działa.
    Zanim się zaczniesz podniecać homoseksualizmem, poczytaj sobie o czymś innym. O metodologii. Żebyś wiedział jakie badania są coś warte a jakie śmieszne- weź Peirce’a, Hansona, Kuhna, Poppera, Feyerabenda itd.
    Jak już poczytasz, to może się nie będziesz kompromitował i ktoś będzie chciał z Tobą dyskutować. Obecnie bądź jedynie wdzięczny, że spotkało Cię wyłącznie pełne szacunku milczenie.

  • d_biskupa

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    Rafał, zanim redakcja przychyliła się do mojej prośby o wycięcie twojego linka, kilka razy kasowała mój komentarz (nie jestem tutaj lubiana…). Mogłeś w związku z tym tego nie zauważyć, ale w pierwszej jego wersji zwracałam się bezpośrednio do ciebie z propozycją, żebyś — zamiast wrzucać gołego linka — napisał parę zdań od siebie. Oczywiście, jeżeli zależy ci na przekonaniu nas o istnieniu związku homoseksualności z pedofilią. Albo choćby na dyskusji. Prosimy…

  • Rafał L

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    Ok, odniosę się po kolei do zarzutów.
    I. Zdanie „na Zachodzie „mówi się o dobrej pedofilii”, podczas gdy w większości krajów Zachodu, kary za to przestępstwo są wyższe niż w Polsce” nie jest żadnym argumentem. To, że w kraju X jest ostrzejsze prawo antypedofilskie niż w kraju Y, wcale nie oznacza, że w kraju X nie dyskutuje się o „dobrej pedofilii” lub legalizacji pedofilii. Na końcu podam kilka faktów.
    II. Twierdzisz, że w artykule brakuje jasnej definicji pojęcia pedofilia. To fakt, że nie jest ona tam wyrażona explicite, ale jest implicite zawarta w tekście. To przecież jest jasne, że chodzi o pedofilię jako kategorię prawną. Po pierwsze: w każdym z 3 punktów jest mowa o przestępcach seksualnych, a to jest kategoria prawna. Po drugie: jest oczywiste, że jakiekolwiek badania na pedofilach są przeprowadzone tylko na grupie zidentyfikowanych pedofilii, a zidentyfikowany pedofil to pedofil, który dokonał zabronionego prawem aktu seksualnego względem dziecka. Chyba jasne jest, że aktywni pedofile będą się ukrywać i nie poddadzą się badaniom z własnej woli. Nie da się ich tak zidentyfikować, jak np. homoseksualistów czy zbieraczy znaczków pocztowych, których można po prostu zapytać o to kim się czują (myślę, że przypadki pedofili, którzy rozpoznają w sobie skłonności i sami zgłaszają się na leczenie, są b żadkie). Podsumowując: Powyższe badania są przeprowadzone na dorosłych osobach, które zostały zidentyfikowane i dokonały jakiegoś aktu seksualnego na osobach będących w wieku poniżej określonego w danym kraju minimum (dalej okręślę taką osobę jak nieletnia lub chłopiec).
    III. O ile Cię dobrze zrozumiałem (bo napisałeś to dość zawiło) chodzi, Ci o to, że w artykule jest kolista argumentacja. To, co ma być udowodnione, jest z góry założone, a pojęcie homoseksualnej pedofilli od początku oznacza homoseksualistę i pedofila lub korelację homoseksualizmu i pedofilii. Czyli mamy błąd presupozycji i ekwiwokacji. 
    Prześledźmy po kolei trzy przesłanki:

    1) pierwsza przesłanka: „pedofilami są z reguły mężczyźni …” – jakkolwiek zdefiniujemy pedofilię, prawnie czy seksuologicznie, to sprawa  jest oczywista. Jest wiadome powszechnie, że kobiety pedofile to bardzo mały odsetek pedofili. Badania to potwierdzają. Tu dokładnie chodzi o akty pedofilskie mężczyzna – osoba nieletnia (nie interesuje nas tu pociąg seksualny, ale sam dokonany i wykryty akt seksualny; w tekście wyraźnie napisano, że chodzi o przestępców). Znaczenia pojęć są tu jasno określone.

    2) pierwsza część drugiej przesłanki: „około jedna trzecia przestępców seksualnych kierowała swą aktywność seksualną na osoby płci męskiej”. Tu także nie ma żadnego ukrytego założenia czy błędu ekwiwokacji, bo tu nawet nie ma użytych słów pedofilia czy homoseksualizm. Tu są same fakty na podstawie badań źródłowych. Chodzi tu o akty seksualne osoba dorosła – nieletni chłopiec. Część druga drugiej przesłanki:   „W badaniu opublikowanym w Journal of Sex Research stwierdzono, że choć liczba heteroseksualistów przewyższa liczbę homoseksualistów w proporcjach 20 do 1, pedofile homoseksualni popełniają jedną trzecią całkowitej liczby przestępstw seksualnych wobec dzieci” – tu rzeczywiście są błędy, ale to i tak nie wiele zmienia. Po pierwsze pierwsza część pierwszej przesłanki już wystarcza, a po drugie druga część drugiej po przeformułowaniu będzie dla całości wnioskowania wystarczająca i poprawna (nie tracimy żadnych istotnych danych a i nie dodajemy nic). Wystarczy ją zinterpretować tak: a) homoseksualistów w społeczeństwie jest 5%, b)jedna trzecia aktów pedofilskich to akty mężczyzna-nieletni chłopiec ( tylko tak można zinterpretować zwrot: pedofil homoseksualny, który popełnił przestępstwo seksualne). W ten sposób b) powtarza po prostu a) z dodaniem, że chodzi o mężczyzn.

    Z 1) i 2) wynika na razie więc to i nic więcej: około jedna trzecia aktów pedofilskich to akty mężczyzna-nieletni chłopiec. Jednakże ponieważ prawna granica minimalna wieku współżycia seksualnego jest powyżej wieku, gdy chłopcy zaczynają mieć typowo męskie cechy płciowe, to nie można wykluczyć, że nie było tam trochę starszych chłopców i że pedofili nie przyciągnęły do nich ich chłopience cechy płciowe a nie cechy dziecięce. To trzebaby sprawdzić przeglądając dokładnie statystyki.

    3) przesłanka trzecia: badanie obejmujące 229 skazanych przestępców seksualnych wobec dzieci wykazało iż: „86% przestępców molestujących chłopców określało się jako homoseksualiści lub biseksualiści” – to są dane dość znaczące, które stanowią sedno sprawy. Nie ma tu ani błędnego koła ani błędu ekwiwokacji. Jest jasne, że chodzi o akty mężczyzna-nieletni chłopiec, gdzie mężczyzna określił się jako homoseksualista lub biseksualista. Nie jest oczywiście tu wiadome ilu z tych 229 skazanych molestowało chłopców, a ile dziewczynki. Zapytam o to twórców tego portalu, może pogrzebią gdzieś w źródłach. Nie wiemy więc dokładnie jak duża była badana próba, ale wiadomo, że 86% z tej próby to mężczyźni identyfikujący się jako homo albo bi, którzy molestowali nieletniego chłopca, każdy z nich odczuwa więc pociąg zarówno do dorosłego mężczyzny, jak i do nieletniego chłopca.

    Dalej rozumowanie wygląda tak: jak wykazują dane jedna trzecia przypadków molestowania seksualnego jest dokonywana przez mężczyzn na chłopcach, z czego 86% dorosłych identyfikuje się jako homo lub biseksualiści(z przypisu). A dalej: Ponieważ niemal 30% przypadków (bedzie tu trochę poniżej 30%) molestowania seksualnego dzieci jest popełnianych przez homoseksualnych lub biseksualnych mężczyzn, a mniej niż 3% Amerykanów identyfikuje się jako homoseksualiści lub biseksualiści możemy wnioskować, iż prawdopodobieństwo molestowania seksualnego dzieci przez homoseksualistę lub biseksualistę jest około dziesięciokrotnie wyższe niż przez heteroseksualistę.

    Rozbijając to na czynniki pierwsze:
    X – zbiór pedofili, którymi są prawie tylko mężczyźni (z 1)
    0,33*X – zbiór mężczyzn molestujących chłopców (z 2)
    Y – zbiór mężczyzn molestujących chłopców (z 3)
    0,86*Y – zbiór mężczyzn molestujących chłopców, gdzie mężczyźni określają siebie jako homo lub bi (z 3)
    0,33*X identyfikujemy z Y – to są grupy z dwóch badań ale są próbkami tej samej grupy społecznej (mężczyzna molestujący chłopca)
    Wtedy: 0,86*0,33*X=0,28*X – więc wychodzi, że 28% przypadków pedofilli jest dokonanych przez mężczyzn określających się jako homo lub bi

    ponieważ w społeczeństwie amerykańskim 2 do 3% to mężczyźni homo lub bi, a 28% przypadków pedofilli jest dokonanych przez mężczyzn określających się jako homo lub bi, wiec prawdopodobieństwo współwystępowania homoseksualizmu i pedofilli jest ok 10 razy większe niż heteroseksualizmu i pedofilii.
    Oczywiście we wszystkich tych badaniach bazujemy na prawdopodobieństwie i uogólnieniach próbki na całą grupę, ale to jest ogólny problem wszelkich badań tego typu.

    IV. Argument PTS, który jest podany na górze nie znaczy dla mnie nic dopóki nie podadzą przekonujących badań. Oni definiują, że pedofilia to pociąg do dziecka, a homoseksualizm to pociąg do dorosłego. Ale z samych definicji tych dwóch pojęć nie wynika, że nie ma jakiegoś związku między oboma zjawiskami, jak i nie wynika że ten związek jest. O czym jest też mowa w przesłance trzeciej artykułu.

    Podsumowując: te badania są dość poważnym argumentem, ale oczywiście sprawa wymaga wielukolejnych badań aby potwierdzić lub obalić tezę. Jednakże inne fakty przemawiają, za tym aby mieć poważne obawy. Tu nawiążę do punktu I i promocji pedofilii na zachodzie przez nast organizacje czy osoby:
    - amerykańska organizacja NAMBLA, która była częścią ILGA; sami członkowie NAMBLA określają się jako część ruchu gejowskiego, a to, że ten ruch się teraz od nich odcina, o niczym nie świadczy, po prostu mogą chcieć ukryć niewygodną prawdę,
    - osoby jak pisarz gej Tony Douvet – proszę sobie wejść na stronę Milkboys, gdzie się nim zachwycają (całego adresu nie podam bo tu nie wolno, ale wystarczy wygooglać) i w ogóle że ktoś się nim zachwyca to już świadczy o złych tendencjach w społeczeństwie,
    - holenderska COC Netherlands
    - nawet na Wikipedii, ktorej ja nie traktuję poważnie, która jest progejowska i gdzie zaprzecza się o związku pedofilii i homoseksualizmu jest napisane: Miłość pomiędzy chłopcem a mężczyzną była częścią wizji wolności seksualnej ruchów walczących o prawa gejów od końca XIX wieku. W Stanach Zjednoczonych organizacje gejowskie marginalizowały problem miłości międzypokoleniowej jako zjawisko ”niegejowskie”. Oba ruchy zachodzą na siebie udzielając sobie wzajemnej pomocy także w innych krajach[123]. Holenderska organizacja COC Nederland skupiająca homoseksualnych mężczyzn i kobiety dąży do akceptacji pedofilii mając nadzieję rozszerzyć ideę tożsamości homoseksualnej.

    Dlaczego akurat ruchy homoseksualistów miałyby promować czy wspierać czy tylko współpracować z ruchami pedofilskimi?  Można to najsensowniej wytłumaczyć związkiem miedzy jednym a drugim.
    Wiecej nie chce mi się pisać choć możnaby przytoczyć dużo wiecej faktów świadczących o tym ze na zachodzie promocja pedofilii nasila się ostatnio (9 lat pracowałem w dużej firmie z branży mody, jeździłem na targi mody na zachód i widziałem coraz większą tendencję do seksualizacji dzieci w modzie, co też daje do myślenia; kiedyś była nawet afera z pismem bodajże Vogue).
    Każda racjonalna osoba powinna mieć więc obawy ze jest związek miedzy pedofilią a homoseksualizmem i dmuchać na zimno. Aby nie mieć obaw musiałbym zobaczyć wyniki wielu przeciwnych badań zrobionych przez osoby zupełnie nie związane z ruchami gejowskimi i długi czas widzieć ze nie ma już takich stron typu Milkboy, choć to i tak mało bo przeszłości się już nie zmieni.

  • Rafał L

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    Aaa
    Dziękuję za radę (którą interpretuję jako życzliwą), żebym czytał książki z filozofii nauki. Zastosuję się do tej rady. Sam każdemu bym to polecił.

  • Peter Pan

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    @ Rafal L.

    Dużo obliczasz i jesteś dobry z matematyki, tylko nie rozumiesz istoty problemu.
    Otóż nie ma żadnej korelacji pomiędzy popędem pedofilskim a homoseksualnym, czyli pomiędzy pedofilią w rozumieniu seksuologicznym (zainteresowanie dziećmi przed wiekiem dojrzewania) a homoseksualizmem.
    Czy natomiast jest jakaś KORELACJA STATYSTYCZNA pomiędzy pedofilią wg. definicji prawnej (seks z nieletnim) a orientacją, tego nie wiem, musiałbym się dowiedzieć więcej nt. tych badań.

    Jeśli chodzi o moją radę: nie, absolutnie nie miała być życzliwa. Uważam, że jeżeli ktoś argumentuje w ten sposób, w jaki to robisz na końcu posta (np. NAMBLA odcina się od pedofilów i to jest właśnie dowodem na to, że ich wspiera), to jest nieukiem, nawet jeśli potrafi odpowiednio zastosować słowo ekwiwokacja.
    A jeśli jeszcze twierdzi, że nie wierzy jakiemuś, uznanemu źródłu, jak wikipedia, gdyż je uważa za „progejowskie”, to uznaję, że ma po prostu jasną, antygejowską „agendę” a jego chęć wymiany argumentów nie jest w związku z tym szczera.
    Akurat znam się trochę na Holandii, bo mam z nią trochę głębsze związki niż przewożenie tam dziewczęcych kiecek, więc mógłbym Ci trochę opowiedzieć o różnych dyskusjach, nt. pedofilii, które wprowadziło akurat nie COC, tylko całkiem heteroseksualna organizacja NVVS.
    Jednak po prostu mi się nie chce, bo to nie ma sensu. To jest dyskusja z wyrywkowymi faktami. Co mi da, że Ci powiem jak to jest z tym COC i z Holandią, jeżeli ty mi na to powiesz, że stanie IOWA zarejestrowano organizację DupaDwulatka, której prezes twierdzi, że jest gejem a ktoś inny napisał wiersz na cześć siedmioletnich chłopców.
    A jak Ci podam trochę literatury seksuologicznej, w celu oddzielenia zjawisk epizodycznych od ogólnych, to mi powiesz, że nie traktujesz jej poważnie, bo jest „progejowska”. I tak sobie można dyskutować w kółko.
    Nawiasem mówiąc, gdybyś chciał wysnuwać jakikolwiek konkretny wniosek ze statystyk, to musiałbyś przede wszystkim sprawdzić, nie o ile częściej jedna grupa popełnia jakieś przestępstwo (to jest klasyczne szczucie statystykami, typowa metoda stosowana np. w polityce rasistowskiej), tylko ile jest w niej przestępców, czyli konkretnie: jaki procent gejów stanowią przestępcy seksualni a nie o ile częściej nimi są od innych grup.
    Ale to mówię na marginesie, gdyż z podanych wyżej powodów, kończę tę dyskusję i jak dla mnie EOT.

  • Rafał L

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    Halo, troszkę się nie zrozumielismy, być może się wyrazilem,
    Co do NAMBLA – wcale nie powiedziałem, ze to ze jakas organizacja się odcina to jest dowód ale że odcinanie może próbą ukrycia związków; a i bądź pewny, że szczerze wierzę że dużo osób autentycznie się odcina, bo nie toleruje pedofilii,
    Co do Wikipedii – nie uznaję jej nie dlatego że jest progejowska w tym artykule, ale ogólnie, ze względu na jej formułę, tzn. ze nie jest redagowana przez naukowców z danej dziedziny a tylko przez wolontariuszy i ze nie biorą tam odpowiedzialności za treści,
    Nikogo tez nie chciałem urazić i jak tak się stało to przepraszam,
    Co do reszty- odpowiem pózniej bo teraz brak czasu

  • Rafał L

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    I masz w pełni rację – trzeba odnosić się do samych treści i je analizować a nie z góry coś odrzucać bo głosi je ktoś taki a taki,
    Jeżeli z tego względu bym coś odrzucił, to masz w pełni prawo mnie skrytykować

  • d_biskupa

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    Peter, wytłumacz głupiej dupie, w czym procent pedofili wśród gejów jest lepszą statystyką od procentu gejów wśród pedofili? Nie łapię tego.

  • Peter Pan

    [Re: PTS: Homoseksualista to niekoniecznie pedofil]

    Dupo,
    sprawa jest prosta i dotyczy fetyszyzacji liczb, podawanych jednowymiarowo i bez szeregu innych kontekstów.
    I tak np. 98% pedofilów to faceci. Tylko, że na odwrót: faceci to pedofile bodajże rzadziej niż w 1% męskiej populacji.
    W Holandii 40% przestępstw popełniają imigranci. Ale na odwrót: liczba imigrantów, którzy popełnili jakiekolwiek przestępstwo wynosi 2.5%.
    Gdyby więc odpowiednio się pobawić statystyką i podliczyć czynnik ryzyka naszego sympatycznego tropiciela gejostwa pedofili i Wikipedii, Rafała L. (98% za płeć, 40% za pochodzenie plus jeszcze fakt, że wśród przestępców z Europy Polacy stanowią jakieś 80 lub 90%), mogłoby się okazać, że „każda racjonalna osoba” w Holandii czy na szeroko pojętym „zachodzie”, „musi więc mieć obawy”, „dmuchać na zimno” i nie przepuszczać go przez granicę z żadną kiecką, szmatą czy Vogueiem.
    Abstrahując od Rafała L., o którego wyznaniu nic mi nie wiadomo, uznając, że jak się bawić to na całego, czekam na jakąś porządną statystykę sprawdzającą jak często molestowanie chłopców zdarza się w kościele katolickim a jak często w protestanckim, która być może doprowadziła by nas do jakichś słusznych wniosków i zerwania z papizmem:))




Skomentuj: Rafał L Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa