„Kolory impresji”

Serdecznie zapraszam na wystawę prac Joanny Wydrych „Kolory impresji”, która zagościła kilka dni temu w krakowskiej kawiarni Mozaika przy ulicy Gołębiej 5.

Joanna Wydrych jest artystką niezwykłą. Pochodzi z Krakowa. Jest wszechstronnie utalentowana, jednak jej największą pasją jest malowanie.

Pierwsze rysunki stworzyła we wczesnym dzieciństwie, malować zaczęła w wieku lat 19-tu. Obecnie jest autorką ponad 40 prac, w tym obrazów olejnych, akryli, pasteli, rysunków ołówkiem i kolaży.

Jej technika malarska jest niezwykła; nie używa sztalug, lecz pochyla się uważnie nad każdym dziełem (dosłownie i w przenośni), pracując nad nim całym ciałem. Dopieszcza każdy szczegół, dlatego też często rezygnuje z używania pędzli – woli mieszać i rozprowadzać farby palcami albo całą dłonią.

Jest świetną kolorystką. Z kontrastowych barw potrafi stworzyć doskonałe i odkrywcze kompozycje. Jej obrazy, tak barwne i żywe, są wyraziste i wieloznaczne.

W wielu swych pracach nawiązuje do dzieciństwa i charakterystycznego dlań sposobu obrazowania. Krzykliwe, kipiące radością życia i dowcipne oleje oraz bogate w treści pastele, „stylizują się” często na naiwne ilustracje. Okazują się jednak być czymś więcej – same są opowieściami.
Artystka nie powtarza się nigdy; przenosi na papier to, co jest dla niej ważne, oraz to, co ją nurtuje w danej chwili. Impulsem dla jej obrazów może być dosłownie wszystko: wzór na dywanie, który drogą skojarzeń zmienia się w godną uwiecznienia historię, ból złamanej nogi, czy intymność uczucia.

Portretuje przeważnie kobiety oraz fantastyczne postaci, które pełnią często symboliczne funkcje. Są to: Bauchy (z niem. brzuch) czyli obwisłe brzuchy krępych koni i kobiet, w których gnieżdżą się potworkowate płody, a także rozdęte, brzuchate i niesamowite postaci.
Zoomy – to postaci o wielkich pustych oczach ukazujące się w grupach, także rodzinnych. Często wyłaniają się ze ściany, ukazując jedynie swoje wystające ręce i kolana. Ufony – niepokojące, łyse hominidy o nieludzkim spojrzeniu, mogłyby być ilustracjami powieści fantasy, w których malarka zaczytuje się i które sama tworzy.
Ptasiory – o urocze ptaszki w dziecinnych ubrankach (w przyszłości staną się, być może, zaczątkiem ilustrowanej książki dla dzieci). Na koniec wymienię Zroślaki – sczepione jak siostry syjamskie i przenikające się, przepływające jedne w drugie (motyw płynnego przechodzenia i zlewania się form jest dla malarki charakterystyczny).

Z drugiej strony, kobiety z jej obrazów są jakby zawieszone w przestrzeni, autonomiczne i wycięte z umownego tła w równym stopniu, jak wyobcowane są z patriarchalnej i grzęznącej w schematach kultury.

Ale – dlaczego tworzy? Tworzy, bo musi, bo wewnętrzny przymus każe jej wyrazić to, co nie daje się ująć w nazbyt uproszczone słowa. Sztuki plastyczne są bardziej otwarte niż mowa. Mówiąc przykrawamy myśli, by stały się łatwe i zrozumiałe. Obrazy należą do innej dziedziny – ich nie można ostatecznie wytłumaczyć. Bo jak opowiedzieć ekstazę, cielesną i intelektualną, jak wyrazić uczucie pobudzenia i radosne zniecierpliwienie, które towarzyszy procesowi malowania? Jak opisać przyjemność czerpaną z tak prostej czynności jak gruntowanie płócien, jak wyjaśnić oczekiwanie na efekt pracy, a zarazem żal, że sama praca skończy się niebawem?

Artystka mówi o sobie:
„Uwielbiam malować. Lubię czuć mrowiące uczucie niepokoju, pośpiechu sygnalizujące, że obraz będzie dobry, że to jest właśnie to co chciałam osiągnąć, że nie są to tylko marne odbicia rzeczywistości, platońska gra cieni na ścianie jaskini. Gdy mrowi mnie całe ciało z oczekiwania, wtedy ta platońska symbolika jest mi szalenie bliska, wtedy wizje obrazu, które widzę przed przystąpieniem do niego, odzwierciedlają się w nim już ukończonym i wiem, że nie są to tylko jakieś marne ich odbicia”.

Autorzy:

zdjęcie Paulina Skotnicka

Paulina Skotnicka

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 178; nazwa: Paulina Skotnicka

5 komentarzy do:„Kolory impresji”

  • Uschi/Sass

    [Re: „Kolory impresji”]

    Szkoda, że do Krakowa tak daleko… Bardzo chętnie zobaczyłabym tę wystawę :) .

  • ciekawy

    [Re: „Kolory impresji”]

    Jak dlugo bedzie mozna ogladac wystawe? Mam nadzieje, ze w przyszlym tygodniu zdolam jeszcze ja zobaczyc?

  • Joanna

    [Re: „Kolory impresji”]

    prawdopodobnie do 1 sierpnia choc moze zostanei przedluzona, pzodrawiam serdecznie Autorka obrazów

  • Kamila

    [moj chomik]

    niedawno dostalam chomika i ja lubie sluchac glosnej muzyki, kolerzanki mi powiedzialy ze chmik moze zdechnac od glosnej muzyki czy to prawda ? odp. to pilne

  • Gio

    [Re: „Kolory impresji”]

    Kolezankom to podziekuj za troske i dobra rade – bo maja racje. Od glosnej muzyki zdychaja nie tylko chomiki. A zatem uwazaj na swoje zdrowie.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa