'I rozdziobią nas kruki…'

I wszystko jasne, nastała nowa era.
Liczni to zauważyli, ale nieliczni zareagowali. A wystarczyło tylko patrzeć na niebo. Znaki ukazywały się od samego początku. Najpierw głowa rodu ptasiego zapowiedziała, że od północnego stawu, przez centralne łąki, aż po południowe wzgórza nastanie nowy porządek Łąki.

Rodzime wiewiórki po początkowym szoku, zaczęły się przystosowywać. Najpierw zadbały o własny kąt, przewidując skąd będą wiały wiatry – a że z prawej, to jasne było dla wszystkich. Potem stonowały swoje wypowiedzi, solidaryzując się z mieszkańcami zaczęły także dbać o to, aby publiczny las nie uległ zgorszeniu. Nie było już opakowań po gumowych orzeszkach, nie zapraszano na spotkania innych ze środowiska wodnego. Plaża miejska, miejsce styku i dialogu obu sfer, zdegenerowała się do promowania opalenizny.

O wiele mądrzejsze były szare wiewiórki. Te z zachodniej części Łąki. Zachowały swoje zdanie na temat wiatrów – wspierały biedne jeże, bezpłciowe bezkręgowce i ptaki nieloty – kiwi. W Łące chodziły pogłoski, że są sterowane przez krety podziemne i razem tworzą układ orzeszkowo–piaskowy. Ale i szare wiewiórki nie pozostawały bezbronne. Oskarżyły, że wielkie ptaki wspierane są przez Wielkiego Puchacza, który co miesiąc zbiera haracz od swoich mniejszych wron. A wrony są bardzo przywiązane do niego – rozpoznać je można po mchowym okryciu głowy.
Po całym zamieszaniu wielkie ptaki postanowiły wezwać na pomoc niedźwiedzia z nizin oraz wielką stopę. Ten pierwszy, mniej groźny, twierdził, że należy wyprodukować więcej orzeszków, a wszystkim będzie lepiej – wizja śmiała, lecz jak na niedźwiedzia przystało mało realna. Dlatego niedźwiadek skoncentrował się na spijaniu miodu i walce o kolejne ule. Z wielką stopą było inaczej. Razem z sobą przyprowadził wszechłąkową armię białych myszek. I już nikt nie czuł się bezpieczny. Myszy pojawiały się wszędzie, a to na marszu mniejszości łąkowej, a to znowu rzucały kamieniami w wodę, innym razem pourywały kije z drzew i biegały od stawu po wzgórza. Jednak najbardziej haniebne było, gdy rozsiadły się w kapuście i wołając na bociana, ręce podnosiły, dziwnie i trochę na bok!?

Tymczasem Wielka Stopa zamknął plażę i ustanowił, że wszyscy będą się uczyć rodowodu wielkich ptaków 100 lat wstecz, oraz jego własnego. Na dodatek dostał halucynacji. Wszędzie widział zielone rośliny o kształtnych liściach i wiadomym działaniu. W lodówce, w szafie, nawet po kołdrą – tam też były!

Z dnia na dzień, szare wiewiórki zaczęły się jednoczyć i oprotestowały Łąkę w Unii Łąkowej. Wtedy nawet niebieskie pawie wypowiedziały się za rodem wielkich ptaków. Pawie, które dumnie tworzyły slogany, że będą za każdym obywatelem łąki – tym razem, pokazały, że zasada ta ma zastosowanie wybiórcze. Co z tego, że opowiadały się za wolnym handlem orzeszkami, kiedy same oskarżane o łże–pianie nie potrafiły stanąć za mieszkańcami Łąki…

I nadszedł on – wielki ptak. A w zasadzie trzy. Jeden już od dawna sprawował pieczę nad Łąką z największego drzewa – siedział tak wysoko, że nie potrafił porozumieć się z zamorskimi sójkami, co przypłacił ośmieszeniem.

Drugi ptak – kruk – to Wielki Inkwizytor, który mówił, że jak wyśmiewa się i szydzi z szarego łabędzia, albo prawy pelikan po raz kolejny udowodni, że nie warto rozmawiać – to nie tak źle, natomiast gdy pokazane publicznie zostaną jeże, lub znana czarna kocica powie co myśli, to kara ich nie ominie!!!

I nastał trzeci. Wielki ptak. Ptak Wielki. Największy możnowładca. Dni Łąki były policzone…

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

4 komentarzy do:'I rozdziobią nas kruki…'




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa