Homo homini homo est

Wędrowałem ostatnio z moim facetem po górach. Zakopane! Majestat Tatr, my, słoneczny skwar w dolinach i śnieg na graniach. Oscypki pyszne, zwłaszcza na ciepło. W jednym ze schronisk zagaduje nas miejscowy. „Na pocontku był chaos. A potym … jesce wienksy chaos”. No bo tak. Niby to proste – chłop z babą, ale żeby tak chłop z chłopem? Ta prosta filozofia góralska dała mi wiele do myślenia. Czy życie gejowskie musi być chaosem, burzą w życiu osobistym i w miejscu mieszkania?

Na początek warto jest się określić. Udawanie przed samym sobą i granie przed całym światem spektaklu po tytułem „nie jestem ciotą, ja tylko wolę chłopców” to przegrana życia. Tym samym to przyzwolenie na rolę w jakiej obsadzą nas inni. Odkryłem w sobie, że bardziej od kobiet pociągają mnie faceci. Lubię krzywizny i kanciastość męskiego ciała; jego słoność i pot; chropowatość zarostu; wszystkie jego 9 otworów. Czy przez ten fakt jestem chory i dziwny?

To tak, jak z mrówką i żyrafą. Różnią się wyraźnie. Ich światy to dwa światy. Mrówka nie wie o smaku młodych pędów na szczytach drzew. Zaś żyrafa nie zna życia podziemnego labiryntu i kolonii. Także przewaga liczebna nie świadczy ani na korzyść, ani na niekorzyść żadnej z nich.
Po prostu są.

Podobnie jest z homoseksualizmem. Po prostu jest. Widoczne zaś są tylko różnice, a i tak przecież jedynie w zestawieniu z hetero światem. Stąd też liczy się to, co nas łączy a nie to, co dzieli. Jak wszyscy inni jesteśmy tacy sami. Bo gdyby tak, jak to jest w dobrej literaturze science-fiction, na przykład „Lewej ręce ciemności” Urszuli K. LeGuin, „Ethanie z planety Athos” Lois’a M. Bujolda albo w „Równi bogom” Isaaca Asimova, podstawą świata był homoseksualizm? Zadziwiający byłby świat dwupłciowy. Jak czuliby się wtenczas heteroseksualiści? Hmmm? Piętnowani, szykanowani, w wydzielonych klubach. Żyję jednak tu i teraz. Jestem jaki jestem. Ani gorszy ani lepszy. Jednak jestem sobą. Chcę być sobą. Będąc innym jestem właśnie przez to najpełniej sobą!

„Nie można mówić : cóż to? dlaczego tamto?.
Wszystko bowiem zostało stworzone w zamierzonym celu.
Dlatego od początku byłem o tym przekonany, przemyślałem i na piśmie zostawiłem; wszystkie dzieła Pana są dobre.
Nie można mówić : to od tamtego gorsze, albowiem wszystko uznane będzie za dobre w swoim czasie” ( Biblia, Mądrość Syracha 39,21; 32-34 ).

Ecce homo

Zastanawiałem się jak to jest z naszym życiem? Czy po outingu jest lepiej? Czy warto jest się ujawniać? Może znikną kawały o pedałach w szkole i pracy, naciski rodziny na ożenek albo „przyjazne” rozmowy o leczeniu „tego”? Nie. Jednakże potem czuje się wolność, prostotę życia i prawdziwość bycia sobą. Staje się to wszystko ogromną siłą do odparcia nagonki i drwin. Daje satysfakcję życia własnym życiem i bycia niepowtarzalnym. Ma się przez to szacunek dla własnej osoby oraz poczucie panowania nad sytuacją, a nie bierne płynięcie z prądem czy rola statysty. Żyjąc w zgodzie z samym sobą buduję harmonię pomiędzy mną a partnerem, otoczeniem i całym światem. No i w przyszłości nie czeka mnie jedyna męska przyjemność starego kawalera – golenie się.

W żydowskim Talmudzie czytam:
„jeśli ja sam dla siebie czegoś nie zrobię, któż to dla mnie uczyni?
A jeśli tylko dla samego siebie istnieję, czym jestem?
A jeśli się nie zmienię teraz, to kiedy?’’
( Talmud, Awot I,14 ).

Wybrałem w swoim życiu partnerstwo. Postanowiłem iść we dwóch. Razem z moim facetem tworzę życiowy tandem. Znajomi, także tworzący gejowski związek mówią, że choć nie są związani w USC, to jednak wiąże ich coś równie silnego – kilkunastoletni kredyt. Oczywiście nie oznacza, że nie marzę o ceremonii, pakcie i legalizacji. Ostatnio na branżowej imprezie znajoma, z którą nie widzieliśmy się jakiś czas zapytała: „wy dalej razem? Tak bez zdrad?”. Uśmiechnęła się drwiąco – niedowierzająco. Zrobiło mi się przykro. No bo czym się różnią związki homo od hetero? Ulotnością, bylejakością, powierzchownością? Wydaje się z zewnątrz, iż hetero związki znaczą sex-partnerstwo z wybrankiem oraz przyjaźnie i znajomości z innymi. Zaś gej-związki dokładnie odwrotnie – przyjaźń z partnerem, a seks ze znajomymi. Znane mi przykładne pary gejowskie są nastawione raczej na domowy mir i rzadko widać ich gdziekolwiek. W klubach zaś przeważają single. Przynajmniej w Polsce. Od nas samych jednak zależy jaki model wybierzemy i będziemy realizować. Na przekór wszelakim opiniom, i tym z zewnątrz, i tym z wewnątrz ja wybrałem m-m. Mamy przecież XXI wiek.

Paulo Coelho pisał w swoim „Statucie nowego milenium”:
„Każdy człowiek jest inny. I powinien robić wszystko, by takim pozostać.
Każdy człowiek ma własną orientację seksualną i prawo, by bez poczucia winy ją realizować, o ile nie zmusza innych, aby mu w tym towarzyszyli.
Każdy ma do wypełnienia swoją osobistą historię, która jest powodem jego pojawienia się na tym świecie. Ta historia objawia się przez radość spełniania własnego zadania.
Każdy mężczyzna ma w sobie element żeński, a każda kobieta element męski.
Każdy ma prawo szukać szczęścia, a przez szczęście rozumiemy to, co przynosi mu zadowolenie, niekoniecznie to, co zadawala innych”.

Homo religiosus

Czy da się pogodzić bycie aktywnym gejem czy lesbijką z wiarą w Boga? Doszedłem do jasnego wniosku – tak. Jeżeli Bóg nas stworzył to znaczy, że chciał naszego osobowego bytu i ma co do nas zamierzony plan. Możemy korzystać z Jego darów – życia, zdrowia i uroków tego świata. Homoseksualizm nie jest złem, które wzbudza nieustanne poczucie winy, karą do pokutowania przez całe życie. Pogodzenie się z homofobiczną wykładnią ksiąg objawionych, która uwłacza przekazowi miłości i tolerancji tychże, jest równie szkodliwa jak i wybór ateizmu. Zachęcam każdego z osobna do refleksji. Jeśli Bóg kocha wszystkich, to również i nas.

Księga Mormona uczy: „albowiem żadna z niegodziwości nie pochodzi od Pana, który czyni dobro pośród ludzi i nie czyni niczego, co byłoby dla nich niejasne; i zaprasza wszystkich, aby przystąpili do Niego i korzystali z Jego dobroci, i nie odmawia dobroci nikomu spośród tych, którzy przystępują do Niego, obojętnie czy jest on czarnoskórym czy białym, niewolnikiem czy wolnym, mężczyzną czy kobietą, pamięta On też o innych narodach, i wszyscy są jednakowo traktowani przez Boga, zarówno żydzi jak i ludzie innych narodów” ( 2 Nefi 26,33 ).

Nawet jeśli przywódcy kościołów i wspólnot będą przytaczali nam święte pisma, argumenty z natury, to można odwołać się do tych samych pism świętych, nie tylko jednego oraz do zdrowego rozsądku. Do Boga bowiem prowadzą różne drogi i ścieżki, a nie różnice w seksie. Jak pisze mistrz Eckhart „ Bóg daje każdemu to, co jest dla niego najlepsze i odpowiednie. Ktokolwiek chce pojmować Boga właściwie, musi przyjąć Go równo we wszystkich rzeczach, zarówno we łzach, jak i w radości”. Chciałoby się powiedzieć, że i w każdej skłonności. Nasza orientacja nie jest prostym wyborem, ale zgodą na życie zgodne ze swoją naturą. I ma to być przeżycie wyjątkowe, tak jak niepowtarzalne jest nasze życie. Odwrócenie się od Stwórcy z powodu odkrycia u siebie skłonności do tej samej płci może przysparzać dodatkowych zgryzot. A przecież odkrycie to może być i powinno być powodem dumy. Bo czy Bóg jest tylko dla heteroseksualistów? Dla większości? „Bóg zawsze wszędzie jest taki sam. Bóg nie może obejść się bez nas, jak my bez Niego; albowiem gdybyśmy nawet mogli odwrócić się od Boga, to on nigdy nie mógłby odwrócić się od nas” ( Kazania i traktaty ).

Autorzy:

zdjęcie Tomasz Woźny

Tomasz Woźny

Teolog pastoralista, współpracownik portalu homiki.pl

26 komentarzy do:Homo homini homo est

  • Erico

    [Re: Homo homini homo est]

    ooo, kolejni z kredytem:-P
    nie zgadzam się z tezą, że wybór ateizmu jest szkodliwy. z resztą się zgadzam.

  • filippiarz

    [Re: Homo homini homo est]

    Rz 13,8-10: „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego! Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.”

  • Walpurg

    [Re: Homo homini homo est]

    Mam dwie uwagi.

    1. Ateizm nie jest sprawą wyboru tylko konstrukcji psychicznej!
    Są ludzie, którzy potrzebują autorytetu, który byłby większy od nich samych i są tacy, którzy takiego autorystetu nie potrzebują. Bycie ateistą to przyjęcie świata w jego „widzialnym” i fizycznym kształcie oraz pogodzenie się, że to jest „wszystko” i nie ma nic więcej.
    Osoba wierząca potrzebuje natomiast kogoś poza tym światem, kto nadawałby sens jej życiu i stwarzał nadzieję na to, co po śmierci.
    Człowiek nie ma wyboru: albo jest gotowy pogodzić się, że „nie ma nic więcej, niż to, co widzimy” i wtedy jest ateistą albo nie potrafi się z tym pogodzić i wierzy, że coś „tam” jest.

    2. Mam pretensję do osób żyjących w związkach, że tak mało o tym mówią.
    Przyznaję, że mam problem z wiarą w istnienie duzej liczby takich związków – jest tak być może właśnie dlatego, że chodząc od portalu do portalu mimowolnie ulega się przekonaniu, że wszyscy tylko szukają kogoś (na stałe lub jednorazowo), tymczasem osób żyjących w związkach po prostu nie widać!
    Myślę, że pokazywanie gejów i lesbijek żyjących w związkach powinno być jednym z głównych zadań Homików.pl
    Niech Was zobaczą!
    :-)
    Co napisałem ja – rozwodnik, wolny i do wzięcia :-)

  • Michal

    [Re: Homo homini homo est]

    osoby sparowane sa obecne, mają nawet własny portal. trafnie zauważyłeś, siedzą sobie w sosie własnym jakby obok wypisywania po gejowskim internecie.

  • Twoje imię Dany

    [Re: Homo homini homo est]

    Z punktu widzenia pary gejowskiej, ktora jest z soba od kilku lat reklamowanie sie jet bez sensu. Nas nie widac, bo jestesmy pochlanieci zyciem rodzinnym, zarabianiem pieniedzy i realizowaniem swoich pasji. Seks nie jest spoiwem zadnego zwiazku, wiec nas sparowanych rzeczywiscie nie widac powszechnie. czy nas styl zycia nalezy promowac? Coz, nie jestem zadnym ideologiem, w gruncie rzeczy mnie to nie obchodzi, prowadze taki styl zycia, jaki mi odpowiada. Co do innych – kazdy jest kowalem swojego losu. jezeli facet po 30 marzy o gejowskiej rodzinie, a najdluzszy zwiazek jaki zaliczyl wynosi 2.4 miesiace to daje do myslenia, i powinien sie nad sobo zastanowic.

  • Pawlik M

    [Nowa gejowska religia, czyli czlowiek-kosciol i Bog w jednym.]

    Czasem z przyjemnoscia natrafiam na tym portalu na artykuly, ktorych autorzy w tworczej goraczce rozgrzeszaja sie z wlasnego „grzechu sodomii” szukajac ratunku dla swego sumienia w rozmaitych tekstach, od Biblii po Paulo Coelho… Czy to jest zgodne z jakas chrzescijanska doktryna, ta kreatywna herezja? A moze byscie dowiedzieli sie o regulach rzadzacych Wasza spolecznoscia i zajrzeli do Katechizmu lub przeczytali kilka papieskich encyklik? W przeciwnym razie bedziecie nadal uraczac nas swoja radosna tworczoscia wynikajaca z konfliktu stylu zycia z sumieniem…

    A oto kilka „wskazowek” udzielanych przez Wasze autorytety:

    Sp. Ojciec Swiety :

    « Związki homoseksualne nie realizują – nawet w najdalej idącej analogii – zadań, ze względu na które małżeństwo i rodzina zasługują na właściwe i specyficzne uznanie prawne. Istnieją, natomiast, słuszne racje, by stwierdzić, że takie związki są szkodliwe dla prawidłowego rozwoju społeczności ludzkiej, szczególnie jeśli dopuściłoby się do wzrostu ich efektywnego wpływu na tkankę społeczną. (…) Dla poparcia legalizacji związków homoseksualnych nie można przywoływać zasady szacunku i niedyskryminacji wobec każdej osoby. (…) Nieprzyznanie statusu społecznego i prawnego małżeństwa formom życia, które nie są i nie mogą być małżeńskimi, nie przeciwstawia się sprawiedliwości, ale przeciwnie, jest przez nią wymagane. „. (…) Włączenie dzieci do związków homoseksualnych na drodze adopcji oznacza w rzeczywistości dokonanie przemocy na tych dzieciach w tym sensie, że wykorzystuje się ich bezbronność dla włączenia ich w środowisko, które nie sprzyja ich pełnemu rozwojowi ludzkiemu. (…)”
    „(…) wszyscy wierni mają obowiązek przeciwstawienia się zalegalizowaniu prawnemu związków homoseksualnych, (…)” „Kościół naucza, że SZACUNEK DLA OSÓB HOMOSEKSUALNYCH NIE MOŻE W ŻADNYM WYPADKU PROWADZIĆ DO APROBOWANIA ZACHOWANIA HOMOSEKSUALNEGO” „…) Małżeństwo jest święte, natomiast związki homoseksualne pozostają w sprzeczności z naturalnym prawem moralnym. Czyny homoseksualne (…) W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane… »

  • Michal

    [Re: Homo homini homo est]

    a skąd wiesz, że homiki – chrześcijanie utrzymują ze sobą kontakty seksualne? co powiesz tym, którzy dla swojej religii wyrzelki się seksualności, tak jak owe religie głoszą?

    czy rejestracja związku partnerskiego dotyczy tego, co się dzieje w sypialni? otóż nie. to co się dzieje w sypialni nie jest istotą, no, chyba, że na każdym rysunku jest „goła baba”.

    zastanawiają mnie organizacje katolickie dostające fioła na punkcie homoSEKSualizmu. SEEEEEEEEEEKS. niby tylko seeeeeeeeeeeks. taaaaaaaaaak?

    nieładnie. ale cóż.

  • hej

    [Re: Homo homini homo est]

    Nie mieszajmy do wairy w boga religii, i papieży. Wiara to prywatne odczuwanie boga i postrzeganie świata. My sami kształtujemy/pozanjemy/czujmety naszą wiare. Nie dajmy jej kształtować przez kogoś innego.

  • lothriel

    [Do Pawlik M.]

    A więc:
    1. Żadne małżeństwa, tylko związki partnerskie.
    2. Nie sprowadzaj miłości do roli reproduktora i inkubatora, chyba że katolicy tak właśnie traktują swoich partnerów…
    3. Co to znaczy „regulach rzadzacych Wasza spolecznoscia”???
    W w twojej jakże radosnej heteroseksulanej – katolickiej rzeczywistości kobiety są bite przez swoich mężów – alkoholików, dzieci porzucane w śmietnikach, seniorzy oddawani do domu starców, tysiące prostytutek „oddaje się” prawym mężczyznom, ich dzieci handlują narkotykami, a córki upijają się co tydzień na imprezie w pobliskiej dyskotece, dziewczynki są „otaczane miłością swoich tatusiów”, w imię Boga rodzi się po 12 dzieci na zasadzie „cp bóg da” – a potem się je oddaje to tysięcy domów dziecka…itp

    Więc zainteresuj się swoją społecznością, ok! Aha może tak zakazaź wam małżeństw skoro tyle patologii się dzieje – chora propozycja, nie?? Tak samo jak i twoja.

  • znowu

    [Re: Homo homini homo est]

    Ojej… Znowu ten temat wałkują…

  • BE

    [Re: Homo homini homo est]

    Współczuję Wam, a szkoda bo w normalnym społeczeństwie nie powinienem :(

  • Pawlik M

    [Re: Homo homini homo est]

    Nic nie rozumiem z tych napastliwych w tonie ripost niektorych posterow ( m.in. lothriel ).

    Po pierwsze, w swoim otoczeniu mam wiecej muzulmanskich sasiadow niz katolickich, po drugie mam prawie samych znajomych gejow, po trzecie nie rozumiem rady, abym zainteresowal sie „wlasna spolecznoscia”, skoro sporadycznie ukazuja sie moje teksty – w ramach szeroko pojetej troski – na gejowskich portalach ( czy to przejaw mojego egoizmu czy braku instynktu stadnego? ).

    I co do ostatniego zarzutu – grozby: jak na razie nikt tutaj, gdzie zyje nie zglaszal propozycji delegalizacji zwiazkow partnerskich ( sic! ), ani tradycyjnych malzenstw. W sumie nie dziwi mnie to, ze o podobnych pomyslach moge przeczytac w polskim portalu gejowskim, ale – tak na serio – czy kazdy Polak – pedal nie ma prawa krytykowac moralnej gomory innych, na przyklad gejow – katolikow?

  • Kirke

    [Re: Homo homini homo est]

    Ja nie widzę totalnie żadnej przeszkody pomiędzy wiarą w Boga i miłością do Niego a byciem homo/biseksualistą (choć sama jestem hetero). Może tępa jestem ale ja NIE ROZUMIEM, jak można głosić, że Bóg ma coś przeciwko gejom. No za Chiny nie rozumiem. Dwoje ludzi, kocha się, chce być razem… czyż to nie ukoronaowanie miłości Boga do ludzi, że pośród tylu ludzi pozwala nam odnaleźć drugą połowę?

  • lothriel

    [Do Pawlik M.]

    „”"”Po pierwsze, w swoim otoczeniu mam wiecej muzulmanskich sasiadow niz katolickich, po drugie mam prawie samych znajomych gejow, po trzecie nie rozumiem rady, abym zainteresowal sie „wlasna spolecznoscia”"”"

    A ty kpisz, czy o drogę pytasz?? Powołujesz się na słowa papieża, kreujesz na katolika, a jak ktoś ci odpisze to standardowo odpowiadasz, tzn: bronisz się na zasadzie: mam sąsiadów muzułmanów, znam samych gejów (sic!), no super! Aha i jeszcze w miesjcowym warzywniaku pracuje min. Środa? A na poczcie w okienku syberyjska szamanka??

    Zdecyduj się na coś. Przytoczyłem twoje słowa „regulach rzadzacych Wasza spolecznoscia” i napisałem jak to w twojej katolickiej i patriarchalnej jest wesoło. A propozycja delegalizcaji małżeństw była najzwyczajniejszą w świecie ironią – która miała Ci uświadomić pewne sprawy. Szkoda, że nie zrozumiałeś.

  • Arek

    [Re: Homo homini homo est]

    A ja te komentarze krótko podsumuje:

    Niech żaden pożal się Boże katolik nie robi za sumienie drugiej osoby, każda ma własne, naprawde.

    Niech żaden niekatolik nie naskakuje na katolików tylko dlatego, że sobie wierzy. Niech sobie wierzy dopóki nie wchrzania się z butami w czyjeś życie!

    A co do textu: mTV! Bardzo mi się to podoba, czytałem kilka razy i dużo podziwu zwłaszcza za tyle róznych cytatów i odniesień do róznych dzieł. Ja, skrajny niehumanista, raczej umysł przyrodniczy ;) jestem pełen podziwu jak można grzebać (za przeproszeniem :P ) w tylu książkach naraz =] mnie by szlag na miejscu trafił :D

    Pzdr ;)

  • k

    [Re: Homo homini homo est]

    Smiem twierdzic, droga/i Pawlik, ze slowa z Biblii niewiele maja wspolnego z radosna tworczoscia papiezy – ludzi, jakby nie bylo. O wlasnych pogladach, uprzedzeniach i fobiach.
    W tym miejscu raczej nikt mnie nie przekona, ze to, co mowi kosciol, zgodne jest z tym, co mowi Bog.
    Kosciol oczywiscie mowi moze – i to czyni. Natura i rzeczywistosc generuja jednak co innego.

  • IGROK

    [Re: Homo homini homo est]

    No co wy kurde gadacie – a mój kumpel po traumatycznych przeżyciach seksualnych z kobietą, przez 4 lata (!) był tak obrzydzony do stosunku hetero-, że był czynnym homoseksualistą.

    Po jakimś czasie, poznawszy fajną laskę stwierdził że kobiety go też pociągają albo nawet bardziej. I znów zmiana. A ile jest podobnych przypadków innych osób, o których mi opowiadał.

    Prawda jest taka, że choć nie wiadomo jak powstaje homoseksualizm (w sumie to nie ma żadnych jednoznacznych dowodów że jest wrodzony), to jest pewne że PRZYNAJMNIEJ CZĘŚĆ PRZYPADKÓW HOMOSEKSUALIZMU JEST NABYTA.

    Absolutnie nie rozstrzygam, ale część jest nabyta na pewno! Aha, i nie można powiedzieć ze mój kumpel NIE BYŁ homikiem, bo przecież kręcili go faceci – i to przez wiele lat! Nie mozna chyba powiedzieć że jak zostaje znów hetero- to znaczy że nigdy nie był homo?

    Jeśli macie jakieś wytłumaczenie tego przypadku prosze was – piszcie !

  • lothriel

    [Re: Homo homini homo est]

    Ło matko, był i jest biseksulany, ot cała filozofia.

  • jedna taka ewa

    [Re: Homo homini homo est]

    Oglądam sobie tą stronę i coraz bardziej mi się ona podoba. Jako heteryczka i katoliczka całym sercem jestem z Wami.
    A Kościół może kiedyś przestanie chować głowę w piasek, tak jak to ma w zwyczaju robić wtedy, gdy jakieś zjawisko nie daje się łatwo zakwalifikować albo jako bardzo dobre albo jako bardzo złe. I moze kiedyś doczekamy się w Polsce duszpasterstwa gejów i lesbijek, które będzie ich wspierać duchowo w życiu z odmiennością. I które nie będzie miejscem, gdzie będzie się ich leczyć.

    Pozdrawiam braci katolików zatroskanych o przyszłość rodziny:))))

  • lolo.fem

    [Re: Homo homini homo est]

    „Wędrowałem ostatnio z moim facetem po górach.” Melancholijne chrzanienie. Po jakiego grzyba rozczulasz się nad sobą? Nie bucz, że jestes pedałem ..vel gejem.Setki samotnych kobiet z dziećmi boryka się z trywialną prozą życia, a Ty trąbisz na cały kontynent , że kochasz inaczej i władze RP nie ułatwiają ci życia! Wyluzuj! Kur… geje to histeryczny ludek, jakaś trzecia płeć!

  • lothriel

    [Re: Homo homini homo est]

    „Setki samotnych kobiet z dziećmi boryka się z trywialną prozą życia”

    Obyś nie poznał nigdy jak „przyjemna” i „wspaniała” jest trywialna proza życia, dorastającego geja w RP.

  • XXX -

    [Re: Homo homini homo est]

    Artykuł zawiera błąd… mozna byc homeseksualista i wierzyc w Boga ale odbywajac stosunki sekusualne z innym mężczyzną popelnia sie grzech bo spełnią sie swoje zachcianki…

    tak samo seks oralny/analny jest grzechem o ile tego chcesz…

    wiecej inforacji w
    Biblia satnanistów – LaVay

  • mTV

    [Re: Homo homini homo est]

    do XXX – od kiedy to miłość jest grzechem? zachęcam do przeczytania innych artykułów z tej dziedziny na stronie. Może wyrobisz sobie swoje zdanie miast cytować opinie innych.

  • Beata

    [Re: Homo homini homo est]

    Jeżeli Bóg nas stworzył to znaczy, że chciał naszego osobowego bytu i ma co do nas zamierzony plan.
    Ciekawe jaki był jego plan na początku dla osób które dziś są np. bezdomne
    może to kara a może nie.

  • Siostra Lesbja

    [Re: Homo homini homo est]

    Sa duszpasterstwa dla gejow i lesbijek w Kosciele Katolickim / glownie w USA//
    W Polsce dziala wspolnota ekumeniczna Berith oraz kilku swiatlych ksiezy, nie ograniczajacych sie do sadow i formalnych opinii, lecz starajacych sie zrozumiec problem .Pozdrawiam wszystkich. Siostra Lesbja

  • pt

    [Re: Homo homini homo est]

    zdrowy rozsadek wykazal walpurg. podoba mi sie to. lothrain tez dobrze wytlumaczyl, ze jesli facet ma babe i faceta to jest Bi heheehhe a nie nabytym homo hehehhe-))))) czarne to czarne. ale tu masa debili jednak pisze. a najsmieszniejsze sa dyrdymaly religijne. ten temat to jest rynsztok hehehe jak cala religia-))) aaa i te zaklamane typy, co to pieknym jezykiem nawet uzywajac slowka – SIC – heheheh pisza swoje dyrdymalki religijne-))
    heheh tak juz jest, sa rozni ludzie.

    artykul fajny. ale czemu piszesz ze trudno bylo pogodzic sie ze jestes pedalem, czy ciota? a po co sie z tym godzic? to obrazliwe slowa. myslisz ze syn matki, ktora ma nieslubne dziecko musi sie pogodzic z okresleniem – skurwys..yn???
    jestesmy gejami a wszelkie istniejace czy jakies nowe obrazliwe slowka niech sobie wsadza zaklamani geje w d…pe jako substytuty heheehehehheheheheehehe-)))




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa