GGU! – idea do wzięcia


z Sylwią koordynatorką GGU na terenie Polski rozmawia Kasia_encanto

- Jak doszło do powstania projektu „Girlz Get United!”? Czy miał on od początku charakter międzynarodowy?

- Geneza GGU! związana jest z konkretną osobą z Niemiec, Tiną, która od 2001 r. przebywała w Polsce na studiach. Miała możliwość poznać tutejsze kobiety, specyfikę warunków, w jakich żyją – i stąd narodził się pomysł próby integracji i wymiany doświadczeń kobiet z tych dwóch krajów. GGU! to był prywatny projekt jednej osoby, który potem się rozrósł. Początkowo idea rozprzestrzeniała się głównie wśród znajomych. Tina poznała tu sporo osób, które zarażały pomysłem następne – dopiero w dalszej kolejności pojawiły się kontakty z organizacjami. Projekt jest współfinansowany przez Program MŁODZIEŻ.

- Kto jest adresatem projektu GGU! ?

- Projekt adresowany jest do wszystkich kobiet, nie tylko do lesbijek. Kilkakrotnie w prasie był tak przedstawiany – błędnie. Ideą GGU! jest wymiana doświadczeń między kobietami, ułatwienie dostrzeżenia przez nie same ich własnej różnorodności, nawiązanie znajomości. Prawdą jest, że czasami większość uczestniczek stanowiły lesbijki, jednak nie jest to inicjatywa tylko i wyłącznie do nich skierowana.

- Trzy pierwsze spotkania miały charakter wyłącznie polsko-niemiecki…

- Tak. Pierwsze odbyło się w Niemczech, we wsi Lützensömmern w Turyngii, we wrześniu 2003. Niestety nie uczestniczyłam w nim. Dwa następne spotkania odbyły się w Polsce, w 2004 r. Spotkanie w Gwizdalach pod Warszawą było dla mnie osobiście przełomowe. Po raz pierwszy zobaczyłam tyle różnorodnych kobiet w jednym miejscu – dziewczyny łyse, wykolczykowane, wytatuowane, niewydepilowane… i ta estetyka była pewnym szokiem dla mnie, ale też bodźcem. Znajdowałyśmy się na bardzo różnym etapie emancypacji. Na pierwszy rzut oka widać było, jak bardzo Niemki są przed nami, co uwidaczniały poglądy – w Polsce, przynajmniej wówczas, niespotykane – jak i właśnie ta swoboda wyrażania siebie poprzez wygląd. Przez cały czas trwania spotkania odbywały się różnorodne warsztaty, zarówno światopoglądowe, np. feministyczne, jak i inne, związane z bezpiecznym seksem, artystyczne (chociażby na temat drag-kingów). Prozaiczna czynność jak gotowanie była polem do światopoglądowej wymiany zdań. Każda z nas miała prawo i niepisany obowiązek poruszania spraw, które ją nurtują. Wspominam to spotkanie jako naukę akceptacji różnorodności.

- Czwarte spotkanie odbyło się na Wschodzie, w Rosji. Czy towarzyszyła temu zmiana filozofii projektu GGU! ?

- Na trzecim spotkaniu GGU! pojawiła się dziewczyna z Rosji mieszkająca od jakiegoś czasu w Niemczech (przyjechała ze stroną niemiecką), i fakt, że następny wyjazd odbył się na Wschodzie, to konsekwencja jej przekonania, że tego typu spotkania powinny odbywać się szczególnie w miejscach, gdzie świadomość feministyczna jest niska.

- Opowiedz coś o spotkaniu w Rosji…

- Odbyło się w miejscowości Zelenogorsk, 60 km od Petersburga. Spotkanie w Rosji było dla mnie – i myślę, że dla niektórych dziewczyn, szczególnie z Niemiec – bardzo ciekawe, ale też w pewien sposób rozczarowujące. Widać było, że część Rosjanek nie była przygotowana na poważne dyskusje, sprowadzały idee tego wyjazdu głównie do spotkania towarzyskiego. Były zachwycone faktem, że w jednym miejscu znalazło się nagle tyle kobiet, ale zachwyt ten wyrażał się jedynie w chęci zabawy. To powodowało pewne rozluźnienie i dezorganizację całej grupy. A niezrozumienie idei i celu tego wyjazdu przez niektóre uczestniczki było przyczyną pewnych napięć. Miałam wrażenie, że projekt wymyka się spod kontroli. Dopiero później zrozumiałam, że taki stan rzeczy wynika z braku naszego doświadczenia z większą i tak zróżnicowaną grupą oraz z niskiego poziomu integracji środowisk kobiecych w Rosji, zrozumiałam też, że najprawdopodobniej jest to stan przejściowy.

- Może wyjazd do Rosji odbył się przedwcześnie? Może należało poczekać jeszcze 2-3 lata?

- Doświadczenie tamtego wyjazdu faktycznie pokazało, że Rosja nie jest przygotowana na tego typu projekty. Na Ukrainie dzieje się znacznie więcej, są np. organizowane obozy feministyczne i lgbt. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy tak niski poziom emancypacji dziewczyn z Rosji jest normą, czy akurat my z takimi się zetknęłyśmy. Być może działają gdzieś prężniej jakieś inicjatywy. Z tego co pamiętam, wszystkie Rosjanki na tym spotkaniu pochodziły z jednego regionu, z Petersburga albo okolic. Uważam jednak, że spotkania tam mają sens, że dziewczyny stamtąd bardzo ich potrzebują.

- W tym roku odbędzie się spotkanie na Ukrainie. Dlaczego tam?

- Było wśród nas wiele dyskusji na temat przemocy wobec kobiet. Stąd pomysł, by jechać w rejon, który jest bardzo dotknięty tą plagą. Podczas spotkania będziemy remontować dom, który ma w przyszłości służyć organizacjom kobiecym i lgbt. Pomysł z remontem ma na celu pracę (też w sensie fizycznym) z dziewczynami ze Wschodu, wyraźne położenie akcentu na wspólne działanie, a w dalszej kolejności – także na zabawę. Cały czas oczywiście będą realizowane warsztaty. Dodam też, że w tym roku będzie nam towarzyszyć osiem dziewczyn z Kazachstanu.

- Coś na zakończenie?…

- Uważam, że to wartościowy projekt, choć nie bez wad. Istotne jest to, że każda dziewczyna może zacząć go współorganizować – starać się o dotacje, nagłaśniać sprawę, nawet zrobić swój własny wyjazd GGU! pod szyldem walki z seksizmem, homofobią, przemocą; w innych krajach, z innymi ludźmi. To jest idea do wzięcia. Mam do niektórych spotkań pewne zastrzeżenia, ale nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi.

więcej o Girlz Get United! znajdziesz na stronach http://www.girlzgetunited.org/
kontakt z Sylwią: sxs69@tlen.pl

Autorzy:

zdjęcie kasia_encanto

kasia_encanto

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 164; nazwa: kasia_encanto




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa