Co to takiego homofobia

W rubryce „listy” dziennika Rzeczpospolita pojawiła się następująca publikacja:

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060726/publicystyka/publicystyka_a_12.html

Złe słowo homofob

O osobach krytycznie postrzegających praktyki homoseksualne mówi się, że to homofoby. Jest to językowe nadużycie. Słowo „homo” znaczy człowiek, a słowo „fobia” strach przed czymś. Zatem struktura słowa „homofob” sugeruje, że tak nazwana osoba odczuwa strach przed ludźmi. Jest to leksykalna manipulacja, która w podświadomości wielu użytkowników języka stworzy mylne przeświadczenie, że osoby krytykujące homoseksualizm to wrogowie rodzaju ludzkiego.

Element „fob”/”fobia” też jest tutaj nie na miejscu. Fobia to strach przed czymś, nie zaś krytyczne spojrzenie. Wielu nie popiera praktyk homoseksualnych nie dlatego, że boi się ludzi o takiej orientacji seksualnej, tylko dlatego, że uważa je za niewłaściwe. Prędzej chyba można zrozumieć użycie słowa „ksenofob” w stosunku do osób bojących się kontaktów ze światem zewnętrznym, gdyż tutaj rzeczywiście niekiedy chodzi o pewne lęki.

Reasumując, twór leksykalny, jakim jest słowo „homofob”, swoją strukturą nie odzwierciedla postawy osób, które tak się nazywa. Jest to zatem językowa manipulacja podobna do tej, jaka występuje w przypadku braku rozróżnienia między np. „tolerancją” a „promocją”. Aby analiza i ocena relacji społecznych były właściwe, należy wystrzegać się form językowych, które wykrzywiają opisywaną rzeczywistość.

dr Marek Kuczyński (autor zajmuje się zawodowo badaniem semantyki poznawczej)

Hm…
Potraktujmy tą czytankę jako okazję do przypomnienia sobie kilku rzeczy. Oddajemy głos encyklopedii:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia

Homofobia (od słów „homoseksualizm” i „fobia”) – lęk przed zetknięciem się z, niechęć, potępienie bądź nienawiść wobec osób o orientacji homoseksualnej. Termin pojawił się w języku angielskim w roku 1969.

Czy zatem właściwsza byłaby homoseksualofobia? Ale kto to wymówi?

***

No dobrze, nieco o kontrowersjach wokół terminu:

Termin „homofobia” używany jest – głównie przez ludzi rozważających zjawisko uprzedzenia wobec i dyskryminacji osób LGBT – jako równoległy wobec rasizmu, seksizmu czy antysemityzmu. Używanie go w takim sensie bywa krytykowane przez ludzi sprzeciwiających się rozwiązaniom prawnym czy kulturowym wychodzącym naprzeciw postulatom osób LGBT; argumentują oni, że stosowanie tego terminu wywołuje nieuzasadnione skojarzenia z fobią w sensie medycznym, co w debacie publicznej sugeruje, że każda osoba nie zgadzająca się z postulatami środowisk LGBT cierpi na zaburzenia psychiczne, co dyskredytuje ją w oczach obserwatorów.

W związku z tą krytyką w rozważaniach akademickich stosuje się wyrażenia takie jak „heteroseksizm”, „heterocentryzm” czy „heteronormatywność”, niezawierające cząstki „fobia”. W codziennym użyciu jednak zakres terminu „homofobia” obejmuje homofobię w sensie medycznym, heteroseksizm, heterocentryzm, heteronormatywność oraz – szerzej – wszelkie przejawy sprzeciwu wobec politycznych czy obyczajowych postulatów osób LGBT oraz wszystkie formy agresji skierowanej wobec tych osób.

Słowo „homofobia” bywa również używane rozmyślnie jako oznaczające lęk przed zetknięciem się z osobami homoseksualnymi bądź wstręt wobec nich. Takie rozmyślne użycie słowa „homofobia” wiąże się z uznawaniem przez użytkowników tego terminu, że powodem istnienia uprzedzeń wobec ludzi należących do mniejszości seksualnych jest brak znajomości osób otwarcie homo- lub biseksualnych; niektórzy stawiają mocniejszą tezę, że wszelkie uprzedzenia mają swe źródła w jakimś lęku przed obcymi (patrz: ksenofobia).

Termin ten niektórzy uznają za slogan służący uogólnieniu wszelkich postaw krytycznych wobec homoseksualizmu – zarówno zbrodniczego postępowania nazistów, jak i znajdującej się na drugim biegunie krytyki homoseksualizmu z pozycji psychologicznych, biologicznych, filozoficznych (jako sprzecznego z prawem naturalnym) i teologicznych. Takie uogólnienie może powodować, że zacierana jest granica między wyważoną krytyką, a rzeczywiście zbrodniczymi działaniami.

Termin ten sugerować też może, że krytyka homoseksualizmu wynika z lęku i nieświadomości, a nie z racjonalnych argumentów. Określanie jakichś poglądów jako „homofobicznych” oznaczać może prymitywny zabieg retoryczny uniemożliwiający polemikę, gdyż z góry nadaje im pejoratywny wydźwięk.

Ja jeszcze poproszę o wyjaśnienie co ma do tego promocja – pan w Rzeczpospolitej zauważa gdzieś promocję. Czyżby gdzieś były wyprzedaże?

***

Natomiast poczekajcie jeszcze na to:

Termin homofobia zinternalizowana odnosi się do prezentowanego przez część gejów i lesbijek braku akceptacji wobec swojej własnej orientacji seksualnej. Stan zinternalizowanej homofobii może prowadzić do silnego stłumienia pragnień seksualnych. Napięcie wytworzone w ten sposób może prowadzić do depresji. Zinternalizowanej homofobii przypisuje się często niezwykle wysoki odsetek samobójstw wśród homoseksualnych nastolatków, choć z pewnością opinia i zachowanie otoczenia również się do tego przyczyniają.

Super w takim razie postępują nasi polytycy, niekoniecznie rozumiejący potrzebę otwartości i dążenia do samoakceptacji każdego. Proponuję więcej jadu w telewizorze, panowie prawicowcy. Zrobicie zrzutę na czyjś wieniec?

***

Jeszcze ciekawsze:

Niektórzy psychologowie, w tym Zygmunt Freud i większa część szkoły psychoanalitycznej głosiło tezę, iż większość homofobów to osoby homoseksualne, których pociąg do tej samej płci jest stłumiony. W roku 1996 przeprowadzono eksperyment, który wykazał, że mężczyźni cechujący się homofobią, reagują podnieceniem seksualnym na homoseksualną pornografię. Jednak jego wyniki można było dwojako interpretować. Z jednej strony można było uznać, że homofobiczni mężczyźni ujawnili w ten sposób pociąg do płci męskiej. Z drugiej strony homoseksualna pornografia mogła u nich wywołać wstręt oraz agresję, która również prowadzi do podniecenia.

Tutaj polecam zapoznanie się z:
http://www.youtube.com/watch?v=pVYjPuLU3F8

Dalej na tą nutę:

Niektórzy teoretycy, np. Judith Butler, rozważają możliwość wpływu na homofobię strachu ludzi przed byciem postrzeganymi jako osoby homo- lub biseksualne. Zwolennicy tej teorii wskazują, że wyrażanie homofobicznych emocji i poglądów może nie tylko służyć ekspresji sądów o osobach LGBT, ale również być czynną próbą zdystansowania się od tej kategorii ludzi i przypisywanego jej statusu społecznego. Zachowując się w sposób homofobiczny dana osoba utwierdza swoją rolę jako reprezentant/ka heteroseksualności, zabezpieczając się zarazem przed byciem postrzeżonym – i w konsekwencji naznaczonym i traktowanym – przez resztę grupy jako osoba homo- bądź biseksualna.

W powyższej interpretacji ważką rolę gra wyraziste przeciwstawienie się „Innemu” jako środek ustanawiający tożsamość jednostki jako część większości, która jest dowartościowana w grupie; jasne naznaczenie „Innego” pomaga zbudować tę tożsamość w heteronormatywnej społeczności.

***

A teraz o wrednych rudych i gupich blondynach:

Bardzo istotnym źródłem homofobii w określonym społeczeństwie są stereotypy na temat osób homoseksualnych. Nie dość, że stereotypy te nie mają nic wspólnego z prawdą, ale rodzą często nieuzasadniony strach, niechęć, a nawet nienawiść do osób o odmiennej orientacji seksualnej. Są one wykorzystywane i rozpowszechniane przez osoby, którym zależy na poniżaniu osób homoseksualnych.

Z najważniejszych fałszywych stereotypów należy tu wymienić kilka:

- przekonanie o powiązaniu gejów z pedofilią i utożsamianie ich z pedofilami (co jest zupełnym kłamstwem i przynosi szkodę i poniżenie ludziom, którzy nic z pedofilią nie mają wspólnego)

- stereotyp homoseksualisty wyłącznie jako maniaka seksualnego – o tyle nonsensowny, że środowiska LGTB domagają się legalizacji związków partnerskich, które przecież mają na celu ustabilizowanie życia osobistego

- wyobrażenie, że wszyscy geje uprawiają seks analny (co jest zupełnym wymysłem homofobów, statystyki wykazują, że spora część gejów zupełnie odrzuca taki rodzaj seksu). Z niektórych badań seksuologicznych wynika że seks analny jest wręcz częściej uprawiany przez osoby heteroseksualne. Różne perwersje i pomysły na „ostry seks”, istniały zawsze i istnieją zarówno wśród partnerów homo- jak i heteroseksualnych. Homofobia jednak nie zgadza się z powszechną w cywilizowanym świecie zasadą niezaglądania komuś pod kołdrę. Dlatego też bujna wyobraźnia homofobów i ich często nadmierne zainteresowanie seksem analnym powoduje absurdalne oskarżenia gejów o praktyki zoofilne, koprofilne, nekrofilne itp. Takie stereotypy łatwo rozpowszechniać zwłaszcza wśród osób o niskim wykształceniu, dlatego już biorą się za ich propagandę politycy. Jest to szkodliwe, gdyż wywołuje nie tylko wewnętrzne kłótnie w społeczeństwie, ale może służyć nienawiści, co już się w historii zdarzało (warto przypomnieć sobie znany plakat z czasów okupacji, na którym hitlerowcy informowali po polsku, że Żydzi roznoszą wszy i tyfus plamisty).

- jeszcze jednym istotnym stereotypem, pod który usiłuje się gejów i lesbijki, jest przypisywanie im skrajnie lewicowych poglądów politycznych. Faktem jest, że partie lewicowe i centrowe są bardziej liberalne i popierają legalizację związków partnerskich, ale nieprawdą jest, że orientacja płciowa generuje poglądy polityczne, które u osób homo są tak samo zróżnicowane jak u osób hetero. Dlatego takie wymysły jak „gejolewactwo” czy „gejokomuna” należy dorzucić do wywołanych przez wściekłość różnych partii sloganów takich jak: „reakcyjna burżuazja”, „zapluty karzeł reakcji”, „syjoniści” itp.

***

I do czego to może doprowadzić?

Niezależnie od tego, czy postrzegać nastawienie homofobiczne (niechętne osobom LGBT) jako nieugruntowane przesądy, czy jako uprawnione opinie moralne, mają one znaczący wpływ na polityczną debatę wokół prawa obywatelskie osób LGBT. Homofobia skutkuje także przemocą wobec osób LGBT, zarówno indywidualną, jak i państwową.

Wiele religii ma negatywny stosunek do homoseksualizmu jako orientacji, a niektóre z nich mogą być opisane jako homofobiczne.

A ciąg dalszy wedle uznania doczytają Państwo we własnym zakresie tu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia
Jest o czym: jak się homofobię zwalcza, jakie są dane w Polsce, Europie, na świecie…
Tam także przypisy i odsyłacze!

Pozdrowienia dla Wikipedii.

6 komentarzy do:Co to takiego homofobia

  • masa

    [Re: Co to takiego homofobia]

    „Homofobia” to jeden ze słowotworów wymyślonych na rzecz promocji pederastii, podobnie jak „orientacja seksualna” czy „gay”.

  • eh

    [Re: Co to takiego homofobia]

    a wartości katolickie to słowotwór wymyślony na rzecz promocji nazizmu. Czy takie obrzucanie się wzajemnie błotkie mma sens? NIe. Żyj i daj żyć innym człowieku. Ja ci sie nie dobieram do twojego tyłka, ty sie nie dobieraj do mojego, i bedzie ok.

  • ondansetron

    [Re: Co to takiego homofobia]

    Homofobia ma tyle wspólnego z fobią co pająk krzyżak z ukrzyżowaniem.
    Homofobia to typowe UPRZEDZENIE SEKSUALNE w stosunku do osób homoseksualnych. Nic więcej nic mniej.

  • Carlos

    [Re: Co to takiego homofobia]

    Homofobia to slowo-klucz wymyślone przez różowo-czerwono-zielonych dzialaczy politycznych spod znaku Roberta B w celu przerażania zachodnich mas LGBT i wyciągania od nich pieniędzy na życie.

  • ondansetron

    [Re: Co to takiego homofobia]

    Carlos: zatem homofobia jest jedynie wirtualnym tworem nie majacym odniesienia do rzeczywistosci, lecz jest jedynie slowem-haslem niesionym na transparentach teczowych parad?

  • Carlos

    [Re: Co to takiego homofobia]

    ondansetron: w odpowiedzi polecę Ci dwa artykuly:

    http://www.pl.indymedia.org/pl/2006/08/22401.shtml
    http://www.pl.indymedia.org/pl/2006/08/22401.shtml

    Dobrym przykladem na to ze slowo „homofob” stalo sie swego rodzaju slowem-kluczem jak „karzel-reakcjonista” sa same Indymedia, ktore usunely pierwszy z tych artykulow pod zarzutem… homofobii (sprobuj ja tam znalezc, mi sie nie udalo) – a rownoczesnie redaktorzy Indymediow z radoscia publikuja teksty zatytulowane „katolicy-nazisci”.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa