- homiki.pl - http://homiki.pl -

Pedały

Posted By PTT On 6 czerwca 2006 @ 22:00 In Kultura | 24 Comments

Albo się wieszali albo je ludzie wykańczali. W każdym razie działało to w dwie strony. Ludzie swoje, a pedały swoje. Wyglądali mizernie, wychudzeni jacyś tacy i bladzi. Wydawało się czasami, że trawi ich jakaś wewnętrzna choroba i księża dobrze mówią o tym marnowaniu nasienia. Bo kto tak marnuje, ten nie je. I zdycha jak te pedały. Pedały i lesby. Nie wiem którzy się mieli lepiej w tym kraju. Na świecie nadal nie ma ich państwa, więc się włóczą od granic do granic, aż do przygarnięcia. Na jedną noc. W sumie zawsze mi się wydawało, że te pedały są jakoś tam przegrane, ale z czasem zrozumiałam, że mają się nawet lepiej. Są dużo łagodniejsi i wciąż o czymś plotkują, znają się na kosmetykach i nie każda baba na tym świecie chce tak od razu iść do łóżka. Urządzili się na swój sposób i mieli pieniądze. Gorzej z lesbami. Nie ma aż tak dużego zapotrzebowania na mechaników samochodowych. Przecież większość tych prac robią dzisiaj roboty. Lesby bywają bezrobotne i bezdzietne. Żadnych dotacji i zasiłków. Włóczą się zbiorowo jak jakieś amazonki bez piersi i dają facetom w ryj. Swoim kochankom też jeśli przypadkiem patrzą gdzieś indziej. To chyba robi duże wrażenie na ludziach, bo stojąc na przystankach wciąż się na nich gapią. Pedały i lesby mają swój bar. Można powiedzieć nie jest to dla nich najgorsze. Raz w tygodniu wpuszcza się ludzi z miasta i wietrzy się lokal. Knajpa stoi na rogu i jest w centrum. Nie rzuca się w oczy, bo szyby ktoś pomalował na czarno, podłogę i ściany też. Nikt nie wie dokładnie, gdzie ona jest, niby w centrum, ale tak upchana między kamienice i kościół, że trzeba tam chodzić ze znajomymi, żeby trafić. Piwo ma tu smak kwasu. Każda butelka lepi się z brudu i leci z rąk. Letni, parujący mocz. Trzeba rezerwować następny dzień na rzyganie. Pełno ludzi. Nie ma darkrumu i można się spodziewać wszystkiego. Pedałom po kilku głębszych podchodzi już wszystko, lesba nie lesba, jeśli lesba to lepiej, bo wszystko zrozumie i jest w sumie jak chłop. W kiblu, większym i szerszym niż sala, kotłuje się kanada. Faceci jak małe dziewczynki albo całkiem przekwitłe willas z tymi długimi paznokciami i rzęsami. Te kiecki ściągnęli chyba swoim matkom. Kto dzisiaj chodzi w takich jaskrawych szmatach? Handlują czeskimi dragami i spidem. Możesz sobie polatać! Możesz zmienić płeć! Krzyczą swoimi anielskimi głosikami. Mają sztywne gacie z lajkry i brokatu. Raz po raz ktoś je ściąga i daje komuś obciągnąć. Jak na targu. Tłok i gwar jest jak na targu. Te baby wrzeszczą jak na targu.Tak też wyglądają. Lesby to co innego. Ubranie jak w wojsku albo partyzantce. Niegdyś białe podkoszulki, krótko przystrzyżone włosy, kolczyki w-bite w najdziwniejsze miejsca twarzy, tatuaże pełne wilków, harpii, drapieżnych smoków, walpurgii, węży, skorpionów, tygrysów, piranii oraz za duże buty. Nie wiem jako one ze sobą wytrzymują. Ciągle się piorą po pyskach. Nawet jak tańczą, szarpią się i szturchają łokciami. Podłoga w tym barze jest zawsze zarzygana i tłusta. Kiedyś właściciel pokrył ją białymi, fosforyzującymi plemnikami, które błyskały po oczach. Teraz migają pomiędzy tymi rzygami jak ławica niewinnych rybek. Wiadomo, że w tym ich seksie nie ma żadnego seksu. Powie ci o tym każdy terapeuta, dziewczyna darła się obok i lała mi piwo na spodnie. Jest pragnienie ciepła, ogrzania w cieniu tej samej płci, ale seks? Mówię ci, to wszystko nie dla nich. W ich głowach leżą uśpieni rodzice, mamusia, tatuś, całe to gówno, do którego tak religijnie chcą się jeszcze raz dostać. Dlatego mają takie gówniane życie. Było w tym barze coś dziwnego. Baby wyglądały jak chłopy, tępe, umięśnione, gotowe w każdej chwili ci przylać. Faceci przymilni, łasliwi jak koty, z kretyńskimi uśmieszkami na gębie. Nie dziwię się, że feministki chcą ich kastrować. Niektórzy się o to proszą. Myślę, że wszyscy odetchnęli by tutaj z ulgą. Lesby, że mają te swoje jaja, pedały, że nikt już niczego od nich nie chce. Oprócz sukienek. A tak wciąż dochodziło miedzy nimi do syków. Banda węży i skorpionic wokół muru, który zygzakiem bo zygzakiem, ale stał. Pośrodku tego baru, zupełnie jak ja.


Zdjęcia autorstwa Agniuszy, pochodzą z wystawy „Miasto Agniuszy”.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Autorzy:

zdjęcie Agniusza

Agniusza [1]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 172; nazwa: Agniusza


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2006/06/peday/

URLs in this post:

[1] Agniusza: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_172/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.