Pedały

Albo się wieszali albo je ludzie wykańczali. W każdym razie działało to w dwie strony. Ludzie swoje, a pedały swoje. Wyglądali mizernie, wychudzeni jacyś tacy i bladzi. Wydawało się czasami, że trawi ich jakaś wewnętrzna choroba i księża dobrze mówią o tym marnowaniu nasienia. Bo kto tak marnuje, ten nie je. I zdycha jak te pedały. Pedały i lesby. Nie wiem którzy się mieli lepiej w tym kraju. Na świecie nadal nie ma ich państwa, więc się włóczą od granic do granic, aż do przygarnięcia. Na jedną noc. W sumie zawsze mi się wydawało, że te pedały są jakoś tam przegrane, ale z czasem zrozumiałam, że mają się nawet lepiej. Są dużo łagodniejsi i wciąż o czymś plotkują, znają się na kosmetykach i nie każda baba na tym świecie chce tak od razu iść do łóżka. Urządzili się na swój sposób i mieli pieniądze. Gorzej z lesbami. Nie ma aż tak dużego zapotrzebowania na mechaników samochodowych. Przecież większość tych prac robią dzisiaj roboty. Lesby bywają bezrobotne i bezdzietne. Żadnych dotacji i zasiłków. Włóczą się zbiorowo jak jakieś amazonki bez piersi i dają facetom w ryj. Swoim kochankom też jeśli przypadkiem patrzą gdzieś indziej. To chyba robi duże wrażenie na ludziach, bo stojąc na przystankach wciąż się na nich gapią. Pedały i lesby mają swój bar. Można powiedzieć nie jest to dla nich najgorsze. Raz w tygodniu wpuszcza się ludzi z miasta i wietrzy się lokal. Knajpa stoi na rogu i jest w centrum. Nie rzuca się w oczy, bo szyby ktoś pomalował na czarno, podłogę i ściany też. Nikt nie wie dokładnie, gdzie ona jest, niby w centrum, ale tak upchana między kamienice i kościół, że trzeba tam chodzić ze znajomymi, żeby trafić. Piwo ma tu smak kwasu. Każda butelka lepi się z brudu i leci z rąk. Letni, parujący mocz. Trzeba rezerwować następny dzień na rzyganie. Pełno ludzi. Nie ma darkrumu i można się spodziewać wszystkiego. Pedałom po kilku głębszych podchodzi już wszystko, lesba nie lesba, jeśli lesba to lepiej, bo wszystko zrozumie i jest w sumie jak chłop. W kiblu, większym i szerszym niż sala, kotłuje się kanada. Faceci jak małe dziewczynki albo całkiem przekwitłe willas z tymi długimi paznokciami i rzęsami. Te kiecki ściągnęli chyba swoim matkom. Kto dzisiaj chodzi w takich jaskrawych szmatach? Handlują czeskimi dragami i spidem. Możesz sobie polatać! Możesz zmienić płeć! Krzyczą swoimi anielskimi głosikami. Mają sztywne gacie z lajkry i brokatu. Raz po raz ktoś je ściąga i daje komuś obciągnąć. Jak na targu. Tłok i gwar jest jak na targu. Te baby wrzeszczą jak na targu.Tak też wyglądają. Lesby to co innego. Ubranie jak w wojsku albo partyzantce. Niegdyś białe podkoszulki, krótko przystrzyżone włosy, kolczyki w-bite w najdziwniejsze miejsca twarzy, tatuaże pełne wilków, harpii, drapieżnych smoków, walpurgii, węży, skorpionów, tygrysów, piranii oraz za duże buty. Nie wiem jako one ze sobą wytrzymują. Ciągle się piorą po pyskach. Nawet jak tańczą, szarpią się i szturchają łokciami. Podłoga w tym barze jest zawsze zarzygana i tłusta. Kiedyś właściciel pokrył ją białymi, fosforyzującymi plemnikami, które błyskały po oczach. Teraz migają pomiędzy tymi rzygami jak ławica niewinnych rybek. Wiadomo, że w tym ich seksie nie ma żadnego seksu. Powie ci o tym każdy terapeuta, dziewczyna darła się obok i lała mi piwo na spodnie. Jest pragnienie ciepła, ogrzania w cieniu tej samej płci, ale seks? Mówię ci, to wszystko nie dla nich. W ich głowach leżą uśpieni rodzice, mamusia, tatuś, całe to gówno, do którego tak religijnie chcą się jeszcze raz dostać. Dlatego mają takie gówniane życie. Było w tym barze coś dziwnego. Baby wyglądały jak chłopy, tępe, umięśnione, gotowe w każdej chwili ci przylać. Faceci przymilni, łasliwi jak koty, z kretyńskimi uśmieszkami na gębie. Nie dziwię się, że feministki chcą ich kastrować. Niektórzy się o to proszą. Myślę, że wszyscy odetchnęli by tutaj z ulgą. Lesby, że mają te swoje jaja, pedały, że nikt już niczego od nich nie chce. Oprócz sukienek. A tak wciąż dochodziło miedzy nimi do syków. Banda węży i skorpionic wokół muru, który zygzakiem bo zygzakiem, ale stał. Pośrodku tego baru, zupełnie jak ja.


Zdjęcia autorstwa Agniuszy, pochodzą z wystawy „Miasto Agniuszy”.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Autorzy:

zdjęcie Agniusza

Agniusza

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 172; nazwa: Agniusza

24 komentarzy do:Pedały

  • jacek

    [co to za wymiociny???]

    co to za wymiociny???

  • Adi

    [Hmm!]

    To wyglada jakos troche homofobicznie. I dziwnie mi sie to czyta, bo moj swiat tak nie wyglada.Mam normalnego faceta.Wcale nie jestesmy jakimis glupimi,szczebiocacymi zniewiesciuchami. Nasi znajomi w wiekszosci tez nie. A jesli nawet ktos jest bardziej delikatny – to co z tego? A jesli juz chodzi o nasze znajome les to wiele kobiet mogloby pozazdroscic im kobicosci. Obraz w tym tekscie jest zupelnie wypaczony.

  • S

    [Re: Pedały]

    racja – wymiot, ale artystyczny ;-)

  • Jerzyk -> Jacek i Adi

    [Re: Pedały]

    Przecież to text literacki – radzę nie czytać dosłownie :-) To nie reportaż z życia gejów i lesbijek przecież, no !

  • mTV

    [Re: Pedały]

    a mi się podoba! ciekawe, przezabawne, przewrotne. noi autentyczne. kij w mrowisko? hmmm. :-)

  • mixx

    [Re: Pedały]

    tylko pogratulować takiego „literackiego” tekstu.

  • Twoje imięStaszek

    [Re: Pedały]

    Mimo wszystko taki „artyzm” mi nie odpowiada – jest to po porostu niesmaczne. Nasz gejowski swiat jest często smutny, ale bywa piekny zarazem.

  • spash

    [Re: Pedały]

    a ja jestem bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczony,cholernie podoba mi się; coś w tym jest.

  • mruk

    [Re: Pedały]

    a ja w kilku momentach uronilem lezke… coz za wzruszajacy tekst :-)

  • Jerzyk do Staszka

    [Re: Pedały]

    To moze jakis ckliwy romansik by się przydał? ;-)

  • Erico

    [Re: Pedały]

    dobrze baba pisze!

  • Jerzyk

    [Re: Pedały]

    dobrze, dobrze! a juści!

  • Michał

    [Re: Pedały]

    Od REDAKCJI: Post łamał netykietę – został usunięty. Redakcja prosi o rzeczową krytykę, a nie o bluzgi rodem z pisakownicy. Tekst literacki wymaga wysiłku – i w czytaniu i wtedy, gdy chce się go skrytykować.

  • Uschi/Sass

    [Re: Pedały -> Michał]

    Hejhejhej. Dlaczego obrażasz autorkę? Personalnie? Bez merytorycznych argumentów? Zarzucając jej niski poziom intelektualny – na podstawie czego? (A sam przy okazji masz problemy z ortografią… i stylistyką…).
    Wydaje mi się, że sztuka to sztuka. Jest od tego, żeby się podobać albo nie – nie masz obowiązku padać z zachwytu na kolana przed każdym tekstem literackim. Może Ci się nie podobać, może budzić Twoją niechęć, w końcu nie wszyscy mają ten sam gust, poglądy, zainteresowania. Czy daje Ci to jednak powód do obrażania autora? Tu autorka proponuje Ci pewną wizję – nie obrażąjąc Cię zresztą – nie masz obowiązku się z nią zgodzić. Ale na niebiosa – więcej kultury!
    (A tak na marginesie, to mi się też ten tekst nie podoba. Ale jest – i niech będzie. Komuś się pewnie podoba.)
    Jeszcze mi się nasunęło parę przemyśleń o prowokacyjnej roli sztuki, ale już mi się nie chce pisać… I tak wyszłam na przemądrzałą, prawda, Michale?

  • Weronika

    [Re: Pedały]

    Wybacz ale jak byś zareagowała jak ktoś dla niby sztuki by uprzednotowił Cię JA bym nie była zbyt szczęśliwa i nawet jestem wstanie zrozumieć reakcję niekturych bo trzeba się liczyć z tym co inni czują a nie usprawiedliwiać się sztyką :)

  • Jerzyk

    [Re: Pedały]

    Ludzie, Przecież narrator to nie to samo co autor (w tym przypadku autorKA)! Autor kryminału nie jest mordercą. ;-)

  • Nina2

    [Re: Pedały]

    Agniusza, bolesne to i okrutne jak u Ciebie zawsze… Mnie tu boli.
    No, tak tez jest, takie pieklo pedalow, ale przeciez i raje bywaja gdzies? Chyba bywaja?

  • lukasz

    [Re: Pedały]

    brak zachwytu. pewnie za gupi jestem, bo nie widze sposobu, a bez niego glebszego sensu. pomysl moze i fajny, ale… o gustach sie nie dyskutuje :) zdjecia lepsze

  • pepo

    [Re: Pedały]

    Ja tego nie trawie, czlowiek ma jakies problemy? Spotkaly go moze jakies przykrosci ze tak dziwnie pisze? To nie dla mnie i sie z tym wszystkim nie zgadzam

  • pedał nie gay

    [Re: Pedały]

    Bardzo dobrze napisane i mówi duz prawdy o tym środowisku.

  • kasia_encanto

    [Re: Pedały]

    super tekst, prowokacyjny w nietuzinkowy sposób. troche mi klimatem o przypomina „622 upadki Bunga..” Witkacego i rozumiem że gdyby to nie Agniusza był autorem tylko wielebny Jakiś Wybitny Autor to już by się wszystkim podobało… no jacy my poprawni polirycznie jesteśmy jak chodzi o nas samych! Do autora: chciałabym mieć tak lekkie pióro. pozdrawiam!

  • jacek

    [Re: Pedały]

    to nie jest dobry tekst. Dobry strukturalnie i merytorycznie tekst nie moze nikogo obrazać. A tu nawet prowokujac autor ślizga się na powierzchowności.

  • wojtek

    [Re: Pedały]

    Mnie podoba sie bardzo? Wiadomo ,taki obrazek z zycia jakiegos tam skrawka ludzi. Nie czuje sie tym urazony, tylko dlatego, ze jestem gejem. A tekst napisany wysmienicie!

  • Yenny

    [Re: Pedały]

    Dobry kawałek tekstu… czytałam i odniosłam wręcz homofobistyczne słowa do siebie, ale podoba mi się końcówka: „Banda węży i skorpionic wokół muru, który zygzakiem bo zygzakiem, ale stał. Pośrodku tego baru, zupełnie jak ja.” – zupełnie jak ona !!
    Artystów nie można brać dosłownie. Podoba mi się i wysoko oceniam za wkład ! ;)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa