Izraelczycy. Zwykli ludzie na niezwykłej ziemi

Międzynarodowa widownia telewizyjna w liczbie blisko miliarda zobaczyła po raz pierwszy kruczowłosą izraelską piękność Danę International na prestiżowym konkursie piosenki Eurowizji w 1998 roku. Zmysłowo zaokrąglona dwudziestosiedmioletnia piosenkarka, w obcisłej sukni i w przyozdobionej w pióra kamizelce, machając dumnie izraelską flagą odbierała nagrodę, którą kiedyś otrzymali m.in. zespół Abba oraz Celine Dion. Po jej triumfie tysiące wiwatujących Izraelczyków wypełniło ulice Tel Awiwu, tańcząc i bawiąc się całą noc. Niektórzy płakali z radości. Dana, transseksualista znany kiedyś jako Yaron Cohen, były żołnierz i syn wywodzących się z klasy robotniczej religijnych jemeńskich rodziców, wyzwalał dumę w izraelskiej społeczności gejów i lesbijek, szacowanej na ćwierć miliona. Podczas jej triumfalnej wizyty w Knesecie, pop gwiazda o zmienionej płci przyjmowała gratulacje od premiera Benjamina Natanjahu i pocałunki od Mosze Kacawa, prezydenta Izraela. W badaniach opinii publicznej 80% Izraelczyków uznało Danę za „godną reprezentantkę Izraela”.

Miesiąc później ponad 15 tysięcy Izraelczyków przybyło na pierwszą w historii kraju Paradę Dumy Gejowskiej (Gay Pride). Mężczyźni i kobiety w kwiecistych kostiumach, w podkoszulkach i szortach, wirowali na ulicach Tel Awiwu w rytm dudniącego z głośników hitu Dany Diva. Stojący na balkonach ludzie machali do jadących na platformach piosenkarzy, tancerzy z nagimi torsami i przybranych cekinami drag queens. Pary gejowskie szły, trzymając się za ręce. Pary heteroseksualne przyprowadziły dzieci, by pokazać swoje poparcie dla prawa społeczności osób homoseksualnych do otwartego i wolnego życia. Podczas finału na Placu Icchaka Rabina członkowie parlamentu przemawiali do tłumu, mężczyźni publicznie całowali mężczyzn, a kobiety otwarcie całowały kobiety. – Zwycięstwo Dany i parada były ogromnymi zmianami dla naszej społeczności. Nikt nie marzył, że tylu Izraelczyków poczuje się na tyle bezpiecznie, by się ujawnić, przypomina Mickey Gluzman, profesor literatury gejowskiej i porównawczej na Uniwersytecie w Tel Awiwie. – Każdego roku podczas parady nie mogę uwierzyć własnym oczom: pojawia się tysiące osób więcej, dodaje. Mężczyźni w jarmułkach niosą transparenty z napisami „Dumny religijny gej” razem z OrthoDykes <1>. Choć religijni Żydzi uważają homoseksualizm za okropność, jest niewiele protestów. – Protesty? pyta Mickey. – Mieszkamy wśród bomb wybuchających w autobusach, ze strażnikami w naszych kawiarniach i szkołach, więc kogo obchodzi, czy ja mieszkam z moim chłopakiem?

Jego ukochany razem z niewątpliwie heteroseksualnym partnerem ze wspólnej jednostki wojskowej prowadzi kawiarnię w Tel Awiwie. Na zewnątrz przy stolikach siedzą geje i heteroseksualiści, którzy sączą espresso i dyskutują o polityce. Jeden mężczyzna czyta Pink Time, izraelski miesięcznik gejowski z newsami, ogłoszeniami i zdjęciami ze skąpo odzianymi przystojniakami z Ziemi Świętej. Choć Hajfa i Jerozolima oraz osiem innych miast, posiadają ośrodki społeczności gejowskich, to Tel Awiw jest bezdyskusyjnym centrum izraelskiego życia gejowskiego: z klubami, pubami, a nawet gejowskimi drużynami piłki nożnej. Minęły już czasy, kiedy tematy gejowskie były pomijane w literaturze, muzyce, filmie, czy telewizji. Wielu Izraelczyków było przyklejonych do telewizorów, kiedy nadawano serial Florentine, gdzie miał miejsce wątek coming-outowy. Popularny romans filmowy z 2003 roku Yossi i Jagger <2> opowiadał historię dwóch żołnierzy-gejów. W 2002 roku Izrael miał swojego pierwszego otwarcie przyznającego się do homoseksualizmu członka parlamentu. Był nim profesor chemii z Uniwersytetu w Tel Awiwie, Uzi Even. Zarządzana przez państwo telewizja edukacyjna nadawała programy dla nastolatków na temat różnych aspektów bycia młodym gejem. Program nauczania w szkołach świeckich jest gay-friendly („Wszyscy ludzie muszą być traktowani z szacunkiem i tolerancją, nawet wtedy, gdy ich orientacja seksualna jest inna niż większości”), a wszystko to w kraju, w którym religijni politycy mają ogromną siłę.

Izrael stał się międzynarodowym pionierem w kwestii praw osób homoseksualnych. Yael Dayan, przewodnicząca Grupy ds. Gejów i Lesbijek w Knesecie, miała nawet tęczową flagę w swoim gabinecie, a jej goście nie zastanawiali się, jaki kraj reprezentuje. Odkąd Izraelski Sąd Najwyższy zdekryminalizował „sodomię” w 1988 roku, sędziowie zatwierdzili jeden z najbardziej postępowych na świecie aktów legislacyjnych w tej kwestii. Dyskryminacja gejów i lesbijek w miejscu pracy jest prawnie zakazana. W przeciwieństwie do innych armii (np. armii amerykańskiej z jej polityką Don’t ask, don’t tell), Izraelskie Siły Zbrojne mają tuziny wysoko postawionych oficerów-gejów. Pytanie „czy geje mogą służyć w armii?” praktycznie nigdy nie pojawiło się w Izraelu. W 1993 roku minister obrony Icchak Rabin wydał zarządzenie, że homoseksualni żołnierze i żołnierki mają być tak samo traktowani jak heteroseksualni, zakazując jednocześnie oficerom pytania żołnierzy o ich orientację seksualną. Po śmierci pewnego pułkownika armia przyznała jego życiowemu partnerowi rentę wdowczą. Partnerzy i partnerki gejów i lesbijek, którzy pracują w izraelskiej dyplomacji oraz pracownicy Izraelskich Linii Lotniczych „El Al”, otrzymują takie same świadczenia, jak małżonkowie osób heteroseksualnych. Choć w Izraelu nie ma małżeństw cywilnych <3> nawet dla par heteroseksualnych, zarówno Sąd Najwyższy jak i wojsko uznały, że pary homoseksualne mają takie same prawa jak małżonkowie i należą im się jednakowe świadczenia. Izraelskie prawo o molestowaniu seksualnym z 1998 roku, które jest najostrzejsze na świecie, uwzględnia „orientację seksualną” jako wyraźnie chronioną kategorię.

- Kiedy dochodzi do chronienia naszych praw, to prawo działa. Problem stanowi wielu konserwatywnych ludzi, takich jak moi rodzice, mówi Michal Eden, młoda, wyglądająca jak Liza Minnelli kobieta, która tworzyła historię stając się pierwszą otwarcie przyznającą się do swojej homoseksualnej orientacji izraelską polityczką. Kiedy została wybrana w 1998 roku do Rady Miejskiej Tel Awiwu, jej urodzeni w Jemenie i Maroku rodzice nie zadzwonili do niej z gratulacjami, co nie było zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że rodzice nie odzywali się do niej od ośmiu lat. - Miałam 20 lat, kiedy powiedziałam mojej rodzinie, że mam dziewczynę.
Moja matka, bracia i siostry patrzyli na mnie, nie mówiąc nic. Na twarzy mojego ojca pojawiło się nagle milion zmarszczek, kontynuował piłowanie paznokci. Zagroził mi, że jeśli się nie zmienię, nie będę miała żadnego kontaktu z moją rodziną. Mówiłam ‘Nie mogę wyrzec się moich uczuć. Musisz mi pozwolić być sobą’. Definitywnym momentem w moim życiu było wyrzucenie mnie z rodziny i groźby mojego brata, że mnie zabije. Wszystko, co miałam, to plecak z ubraniami. Wędrowałam pomiędzy mieszkaniami moich przyjaciół, pracując gdzie tylko się da. Byłam zdeterminowana przeżyć moje życie po swojemu. Poszłam do college’u, znalazłam partnerkę i zamieszkałyśmy razem. Zbudowałyśmy nową rodzinę – gejowsko-lesbijską społeczność. Bardziej niż aszkenazyjczycy
<4> mizrahim <5> nadal „ukrywają się w szafach” <6>, przerażeni ujawnieniem się i doświadczający odrzucenia przez ich rodziny. Wiem, że moi rodzice mogą się już nigdy do mnie nie odezwać.

Opisując swoje życie na zamożnych przedmieściach Berszewy, Szaj, pięćdziesięciopięcioletni były archeolog, wygląda czarująco. – Nasi przyjaciele myśleli, że byliśmy doskonałą rodziną. Przez pierwsze kilka lat myślałem podobnie. Wówczas, poza tęsknotą za dziećmi, coraz bardziej byłem zadowolony, że jestem poza domem na archeologicznych wykopaliskach. Moja żona skarżyła się, że uprawiamy coraz rzadziej seks. Czy był ktoś inny? Co przed nią ukrywałem? Co mogłem powiedzieć? Że ukrywałem się przed samym sobą? Pogubiłem się. Po obejrzeniu w telewizji filmu dokumentalnego o telawiwskim Independence Park <7> (Parku Niepodległości), Szaj postanowił sam zobaczyć to miejsce. – Widziałem wszystkie rodzaje mężczyzn: młodych, starych, Rosjan, Arabów i turystów spotykających się, rozmawiających, w większości szukających kogoś do anonimowego seksu. Czułem się tam naprawdę niekomfortowo. Kiedy spieszyłem się by stamtąd odejść, podszedł do mnie haredi <8> i chciał to zrobić w krzakach. Spytałem: ‘Jak możesz? Biblia zakazuje homoseksualizmu. Mężczyzna nie powinien obcować w łóżku z innym mężczyzną’. Nigdy nie zapomnę jego odpowiedzi: ‘To nie grzech. Zrobimy to na stojąco’.

- Kiedy byłem w Tel Awiwie po raz kolejny, postanowiłem pójść do spa na masaż i kąpiele w gorącym basenie. Na tarasie zobaczyłem, leżących wszędzie, dobrze wyglądających, atletycznych i nagich facetów. Ciemnoskórzy, biali, owłosieni, nieowłosieni, muskularni. Próbowałem czytać gazetę, ale fantazje wzięły górę. Wtedy odkryłem, że nie jestem jedynym „takim” żonatym mężczyzną. Rozpoczęło się moje podwójne życie. Moja żona przestała podejrzewać, że spotykam się z inną kobietą. Wiedziała, że nie jest dla mnie atrakcyjna. Zmusiła mnie byśmy poszli do terapeuty. Im bardziej naciskała, tym bardziej kłamałem. Nie chciałem zniszczyć mojej rodziny. Podczas sprzeczki, straciłem kontrolę i odpaliłem: ‘Chcesz terapii? Więc znajdź grupę terapeutyczną dla żon homo!’. To słowo walnęło w nią jak bomba. Żadne z nas nie wiedziało, co robić. W końcu się zgodziliśmy, żeby nie mówić naszym rodzinom, dlaczego znalazłem inne mieszkanie. Gdyby mój ojciec się dowiedział, zacząłby sziwę<9>. Ojciec dorastał w Bagdadzie i kiedyś mówił, że odrzucał go widok Arabów trzymających się za ręce, dotykających jeden drugiego. Moi teściowie to liberalni aszkenazyjczycy, ten rodzaj ludzi, którzy maszerują na paradach gejowskich, ale na to nie byli wystarczająco liberalni. Ich córka zamężna z homo? Kiedy się pobraliśmy (po wojnie Jom Kipur w 1973 r.), nikt nic nie wiedział o gejach i lesbijkach. Przynajmniej nikt niczego nie mówił. Gdybym wiedział o tym wcześniej, to co? Żadnej żony? Żadnych dzieci? Żadnych sederów <10> i świąt spędzanych razem? Więc w tym sensie cieszę się, że nie jestem „nową generacją”.

Jego dzieci, studenci college’u, wiedzą i nie chcą wiedzieć zarazem. – Nigdy o tym nie rozmawiamy, kontynuuje Szaj. Przez lata nie było nikogo wyjątkowego w jego życiu. Pewnego razu otrzymał intrygującą odpowiedź, na swoje ogłoszenie. – Spodobał mi się jego literacki język, piękny hebrajski. Był bardzo kulturalny. Myślałem, że jest młodszy; mieszka w Hajfie, więc nie ma moich zahamowań. Jest niesamowity. Wychował się w Rosji, gdzie gejów zamykano w obozach pacy. Do czasu upadku Związku Radzieckiego kodeks karny zakazywał homoseksualizmu; nikomu nie wolno było być „dewiantem”, więc osoby homoseksualne były zmuszone do podziemnego życia. Choć tamtego kodeksu karnego już nie ma, homofobiczne ataki szerzą się. Wielu imigrantów, którzy przybyli do Izraela, przywiozło ze sobą homofobię: w rosyjskojęzycznych mediach w Izraelu homoseksualizm jest tematem tabu. On jest tu od dziesięciu lat i nie rozluźnił się w tej kwestii. Nadal obawia się jednego ze swoich przyjaciół albo rodziny albo, że ktokolwiek z jego rosyjskiej społeczności odkryje jego „straszny” sekret. Może to jest jeden z powodów, dla których mnie lubi. Ja nie umiem nawet przeliterować ‘Czajkowski’.

W naszym świecie bycie gejem to jak jeść wieprzowinę w Jom Kipur, <11> mówi Nurit, która mieszka w ortodoksyjnym religijnym osiedlu na Zachodnim Brzegu Jordanu, niedaleko Jerozolimy. Jej głos jest na przemian udręczony i gniewny, kiedy opisuje, co stało się z jej starszym bratem zaraz po wcieleniu go do armii. – Moja matka sprzątała jego pokój i prawie że zmarła w wyniku szoku. Znalazła męskie porno. Moi rodzice urządzili konfrontację, kiedy mój brat przyjechał do domu na szabes <12>. Nigdy nie zapomnę tej teatralnej sceny. Powiedzieli, że bycie homoseksualistą jest sprzeczne z judaizmem. On miał odwagę by przemówić: ‘Geje i lesbijki nie są potworami. To nie jest coś, co wybrałem. Taki jestem’. Oni kontynuowali: ‘Nigdy nie będziesz miał dzieci’. Brat starał się im wytłumaczyć, że żyjemy w XXI wieku, że jeśli chce mieś rodzinę, może ją mieć; że geje w Tel Awiwie, Hajfie i Jerozolimie adoptują dzieci. Ja nic nie powiedziałam. Ale to, co naprawdę chciałam powiedzieć, brzmiało: ‘Jeżeli tak się przejmujecie posiadaniem wnuków, to martwcie się też o mnie’.

Nurit była w tym czasie uczennicą żeńskiej ortodoksyjnej szkoły średniej i zmagała się ze swoją seksualną tożsamością. – Nauczyciele zawsze nas przestrzegali, by nie uprawiać seksu z chłopakami, ale nigdy nic nie mówili o osobach homoseksualnych. Dziewczyny nie miały pojęcia, co znaczył lesbianizm. Zwykle chodziłyśmy obejmując się i dotykając. To było postrzegane, jako coś, co robią nastoletnie dziewczyny. Kiedy zostałam na noc w domu jednej z moich koleżanek, eksperymentowałyśmy. Spałam w sumie z dwiema dziewczynami. Robiłyśmy razem całkiem sporo, ale nigdy o tym nie rozmawiałyśmy. Z jedną miałam bardzo intensywny związek. Powiedziała mi: ‘Żałuję, że nie jesteś chłopakiem’. Czasami zastanawiałam się, dlaczego Bóg stworzył mnie lesbijką? Może Bóg wystawia mnie na próbę w kwestii pokonania „tego”? Podczas niektórych nocy czytam całą Księgę Psalmów i modliłam się by „mój problem” zniknął.

Mój brat był w znaczenie lepszej formie niż ja. On był otwarty w kwestii swojego gejostwa w stosunku do wszystkich w jego jednostce wojskowej, także jego przełożeni wiedzieli i byli do tego pozytywnie nastawieni. Bycie gejem nie jest sprzeczne z byciem dobrym żołnierzem, więc geje są akceptowani. Świadomy, że Nurit zmaga się z własną seksualnością, jej brat zabrał ją do Jerozolimskiej Kinoteki (Jerusalem’s Cinemateque), by zobaczyła „Trembling Before G-d” <13>– przełomowy i przejmujący amerykański film dokumentalny o homoseksualych ortodoksach i ultraortodoksach. – Płakałam i płakałam; moje życie było na tym kinowym ekranie. Oglądałam religijne lesbijki, które są krzywdzone, które uchwyciły mój smutek i odpowiedziały na moje pytania. Czy nadal mogę być ortodoksyjna i mieć lesbijski seks? Czy mogę być szczęśliwa? Oglądając ten film, zdałam sobie sprawę, że tak.

Nurit myślała, że jest gotowa do ujawnienia swojej orientacji seksualnej przed rodzicami. Czas po temu nie mógł być gorszy. Życie w osiedlu na Zachodnim Brzegu nie mogło być bardziej nieznośne. Cały obszar był strefą wojenną, a dwie z jej koleżanek z dzieciństwa zostały zamordowane podczas zasadzki. – Postanowiłam wobec powyższego nic nie mówić moim rodzicom. Wystarczająco trudno jest mówić im codziennie rano ‘do widzenia’, nie wiedząc czy to nie będzie ostatni raz. Nurit nosi przy sobie broń i jeździ do Jerozolimy, gdzie pracuje jako pielęgniarka na oddziale geriatrycznym, kuloodpornym samochodem. – Za każdym razem, kiedy moi przyjaciele próbują mnie zeswatać, mówię, że mam chłopaka. Moi koledzy i koleżanki ze szkoły mają żony i mężów. Nawet ta, który jest biseksualna. Wiem, bo spałyśmy ze sobą. Jeśli jesteś lesbijką, milczysz na ten temat i realizujesz program. W ortodoksyjnej społeczności jest duża liczba gejów i lesbijek, którzy wstępują w związki małżeńskie, ta liczba jest znacznie wyższa niż w świeckim świecie. Wychowanie w religii oznacza dla nas wychowanie do bycia żonami, a naszym spełnieniem i realizacją ma być rodzenie dzieci. Nawet, jeśli nie jesteś religijna, ale nie chcesz mieć dzieci – nie jesteś prawdziwą kobietą, nie jesteś prawdziwą Izraelką. W Izraelu dzieci są wszystkim, są w centralnym miejscu naszego życia. Na głębokim psychologicznym poziomie, myślę, że chodzi tu o kontynuację narodu żydowskiego.

W przytulnej jerozolimskiej restauracji prowadzonej przez lesbijki i dla lesbijek baby („gayby”) boom <14> jest ewidentny. Przy ogromnym drewnianym stole rozmawiają ciężarne kobiety. Dziecko w wózku mówi na jedną kobietę „mama”, a na drugą „mamusia”. Ostatnie badania na lesbijkach w wieku 17-24 lat mówią, że większość z nich chce być matkami. – To jest charakterystyczne dla izraelskiego społeczeństwa, twierdzi dr Adital Ben-Ari, wykładowca nauk społecznych na Uniwersytecie w Hajfie: – W większości krajów zachodnich nastoletnie lesbijki są przeciwne tradycyjnym strukturom rodzinnym. W Izraelu pojęcie rodziny jest tak silnie zakorzenione, że przesiąkło także postawę lesbijek w tej kwestii. Nie ma żadnych statystyk dotyczących rodziców tej samej płci, ale coraz większa liczba izraelskich dzieci ma dwóch ojców lub dwie matki, lub dwóch ojców i dwie matki. Tel Awiw, Jerozolima i Hajfa mają organizacje matrymonialne swatające gejów i lesbijki chcących mieć dzieci. Ponieważ prawo adopcyjne Izraela pozwala adopotować dziecko każdemu, kto spełnia wymogi (bez względu na orientację seksualną), przyszli rodzice podróżują do Gwatemali, Rumunii, na Ukrainę i do Wietnamu, by adoptować tamtejsze sieroty. W 2000 roku decyzja Sądu Najwyższego znalazła się na pierwszych stronach wszystkich gazet. Sąd zezwolił lesbijce na adopcje dziecka jej partnerki życiowej, która została sztucznie zapłodniona. Tylko jeden sędzia, który jest muzułmaninem, Abd al-Rahman Zouabi, nie zgodził się z opinią większości składu orzekającego. Obecny porządek adopcyjny, uzasadniał skład sędziowski, tworzy „normalną jednostkę rodzinną”. Podczas gdy geje i lesbijki nazwali wyrok doniosłym, kilku oburzonych ortodoksyjnych Żydów oskarżyło Sąd Najwyższy o zmienianie Izraela w Sodomę i Gomorę.

Drugą część tekstu Donny Rosenthal opublikujemy już niebawem.

Donna Rosenthal – „Izraelczycy. Zwykli ludzie na niezwykłej ziemi” („The Israelis. Ordinary People In An Extraordinary Land”)

Tłumaczenie i przypisy: Mike Urbaniak
Korekta: Ishbel Szatrawska

Mike Urbaniak – szef Biblioteki Żydowskiej im. Rabina Remu oraz gospodarz Żydowskiego Salonu Literackiego w Krakowie. Członek Żydowskiego Stowarzysznia CZULENT.

Przypisy:

1. Nieformalna grupa skupiająca ortodoksyjnych homoseksualnych Żydów i Żydówki; www.orthodykes.org.

2. Obsypany nagrodami głośny izraelski film Eytana Foxa opowiadający o romansie dwóch izraelskich żołnierzy (Ohad Knoller jako Yossi, Yehuda Levi jako Jagger) stacjonujących na granicy z Libanem.

3. W Państwie Izrael obowiązuje, zamiast świeckiego prawa rodzinnego, religijne prawo rodzinne. Rabini mają monopol na udzielanie ślubów. Żydzi biorą ślub w synagodze, chrześcijanie w kościele, a muzułmanie w meczecie. Instytucja „małżeństwa cywilnego” w Izraelu nie funkcjonuje.

4. Od biblijnego Aszkenaza, którego potomków utożsamiano z mieszkańcami dzisiejszych Niemiec; nazwa ludności żydowskiej zamieszkującej Europę Środkowschodnią, a potem USA; potocznie: Żydzi europejscy.

5. Z hebr.: „mizrach”, czyli wschód; Żydzi Wschodni określani także mianem Żydów arabskich lub orientalnych; grupa Żydów wywodząca się z państw arabskich oraz Persji (Iranu).

6. Potocznie o osobach homoseksualnych, które nie chcę ujawnić swojej orientacji.

7. Leżące nieopodal Hotelu Hilton znane w Tel Awiwie miejsce spotkań (cruising area) gejów.

8. Z hebr.: harada, strach, niepokój; hebrajska nazwa Żydów ultraortodoksyjnych.

9. Opłakiwanie zmarłego w tradycji żydowskiej.

10. Z hebr.: porządek; kolacja spożywana z okazji święta Pesach, obchodzonego na pamiątkę wyzwolenia Żydów z niewoli egipskiej.

11. Dzień Pojednania; najważniejsze żydowskie święto, podczas którego obowiązuje surowy post i intensywne modlitwy.

12. Szabes – inaczej Szabat; dosłownie: sobota; święty dzień odpoczynku zaczynający się w każdy piątek o zachodzie słońca, a kończący w sobotę po zachodzie słońca.

13. Film Sandiego Simchy Dubowskiego uznany za jeden z najważniejszych filmów ostatnich lat dotyczących żydostwa. Obsypany nagrodami na kilkunastu festiwalach filmowych świata;
www.tremblingbeforeg-d.com

14. Gra słów; okres bardzo dużego wzrostu wskaźnika urodzeń (baby boom), mający miejsce w społeczności osób homoseksualnych (gayby boom).

Autorzy:

zdjęcie Donna Rosenthal

Donna Rosenthal

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 171; nazwa: Donna Rosenthal

7 komentarzy do:Izraelczycy. Zwykli ludzie na niezwykłej ziemi

  • Szymon Goldman

    [Re: Izraelczycy. Zwykli ludzie na niezwykłej ziemi]

    Izrael to cudowny kraj, uwielbiam Żydów i państwo żydowskie.

  • Walpurg

    [Re: Izraelczycy. Zwykli ludzie na niezwykłej ziemi]

    To ja już nie mogę doczekać się drugiej części!

    Fajnie dowiedzieć się czegoś o „innej stronie” Izraela niż ta, którą przedstawia się w mediach.

    BRAWO za przypisy!

  • lothriel

    [Re: Izraelczycy. Zwykli ludzie na niezwykłej ziemi]

    Tak – ja też nie widziałem o tej „innej stronie”!
    Super, bardzo fajny tekst i wiele się można dowidzieć! Świetny, oby więcej takich :-)

  • abramasia

    [Re: Izraelczycy. Zwykli ludzie na niezwykłej ziemi]

    Jaki świat jest zwariowany! W Izraelu ludzie się zabijają z powodów religijnych, ale za to geje mogą swobodnie paradować. U nas rzuca się kamieniami w „Marsze Równości”…

    Bardzo ciekawy tekst!

  • [Re: Izraelczycy. Zwykli ludzie na niezwykłej ziemi]

    niezwyklosc zydowska polega chyba przede wszystkim na NORMALNOSCI?! Shalom!

  • rei-rei

    [Re: Izraelczycy. Zwykli ludzie na niezwykłej ziemi]

    Świetny tekst! Czekam na ciąg dalszy…

  • Piotrek

    [Re: Izraelczycy. Zwykli ludzie na niezwykłej ziemi]

    Fajnie być Żydem, bo przynajmniej oni mają normalnych polityków i prawo, a u nas jak widać na załączonym rysunku bród, smród i …. Która to już RP???




Skomentuj: Piotrek Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa