- homiki.pl - http://homiki.pl -

Radni PiS w Gdyni: nie dla teatru bo tam pedały na scenie

Piątkowy Dziennik Bałtycki informuje:

Cofnięcia pół miliona złotych dotacji z budżetu Gdyni na działalność Teatru Muzycznego chcieliby prawicowi radni miasta.

Nie podoba im się jeden z granych w tej placówce spektakli – „Klatka wariatek”, który ich zdaniem, promuje postawy gejowskie. Władze teatru zamieszaniem wokół spektaklu są zdziwione. Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek mówi z kolei, że dotacji dla teatru nie cofnie. – Takie sztuki jak „Klatka wariatek” nie powinny być wystawiane w placówce dotowanej z publicznych pieniędzy – mówi Andrzej Czaplicki, radny miasta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. – Ja sobie tego nie życzę. W tym musicalu geje i transwestyci wychowują adoptowane wcześniej dzieci, urządzają też sobie obsceniczne tańce. Naśmiewają się ponadto z tradycyjnego modelu rodziny. Sam tytuł spektaklu jest niefortunny. „Klatka wariatek” to w gejowskim slangu miejsce schadzek przedstawicieli tego środowiska.

Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek pretensje Czaplickiego uważa jednak za nieuzasadnione. – Gdyński samorząd nie zamierza być żadnym cenzorem – uważa Szczurek. – Teatr Muzyczny zaś dotujemy od lat i nie planujemy się z tych działań wycofać. Nie będziemy ingerować w dobór spektakli, nie ma żadnego związku pomiędzy ich treścią, a wysokością przyznawanej dotacji.
Odpowiedzialność za poziom artystyczny sztuki ponosi dyrekcja teatru i ma pod tym względem pełną autonomię.
Maciej Korwin, dyrektor Teatru Muzycznego, dodaje, że „Klatka wariatek” jest farsą graną na całym świecie, od Nowego Jorku po Tokio.
– To musicalowy klasyk – mówi Korwin. – Nikt w tej sztuce nie naśmiewa się z wartości rodziny i nie promuje postaw gejowskich. Wręcz przeciwnie, osoba wychowana przez małżeństwo gejów chce ożenić się z kobietą i założyć tradycyjną rodzinę.

To nie pierwsze kontrowersje wokół repertuaru Teatru Muzycznego, wysuwane przez radnych miasta. W 1999 roku Mariusz Roman, przewodniczący Społecznej Komisji ds. Rodziny przy Radzie Miasta Gdyni, członek ówczesnego AWS, protestował przeciwko
wystawianiu w tej placówce musicalu ,Hair”. Nie podobało mu się, że bohaterowie
spektaklu chodzą nago po scenie, uprawiają seks i zażywają narkotyki.

Od redakcji:
A skąd pan radny to wie, że klatka wariatek to cośtam w jakimś slangu? Jakoś nie ma powszechnie dostępnych słowników homiczych slangów… I od kiedy to postawa przegięta to postawa gejowska? Ach ci radni, ile oni o świecie wiedzą…

Dobijając dowcip wyznamy, że i owszem, klatka wariatek, ale w slangu francukim i to z lat sześćdziesiątych. Pan radny jest widocznie demode.
La cage aux folles to bulwarowy przebój teatru francuskiego. Sztuka doczekała się dwóch ekranizacji (pierwsza – francusko – włoska 1978 z Michelem Serrault, niedawno amerykańska z Robinem Williamsem jako The Birdcage). Nadal święci triumfy na scenach całego świata.