Laurka dla Łukasza

I znowu zrobiło się głośno, a gdzieniegdzie słychać nawet odgłosy bitwy na torebki… Nie chcę jednak pisać o osobach, których poczucie dumy zostało urażone. Bardziej interesuje mnie postać Łukasza Pałuckiego, nowego Ambasadora ILGCN w Polsce.

Od sześciu lat uważnie przyglądam się tak zwanym działaczom gejowskim. Mimo kilku okazji, żadnego z nich nie poznałem osobiście. Do szczęścia wystarczyło mi zobaczenie ich podczas kolejnych Marszów Tolerancji w Krakowie. Jest to sytuacja komfortowa także dlatego, że nie patrzę na te osoby przez pryzmat indywidualnych kontaktów, ale mogę oceniać je jako ktoś z boku. Wspominam o tym, bo nie chciałbym, by ktoś uznał, że kieruje się „znajomościami” lub personalnymi uprzedzeniami.

Łukasz Pałucki jest z pewnością osobą kontrowersyjną. Do tego wniosku prowadzi choćby pobieżna lektura komentarzy czytelników portali gejowskich: jedni go uwielbiają, inni nie chcą nawet o nim słyszeć. I jest tak nie tylko teraz, gdy został Ambasadorem ILGCN, ale równie gorące opinie rozgrzewały środowisko LGBT w poprzednich latach, gdy Santi (internetowy nick Pałuckiego) współtworzył Zielonych lub toczył wojnę z portalami włączającymi się w żałobę po śmierci Jana Pawła II.

Muszę przyznać, że sam miałem zawsze z Pałuckim jakiś problem. Po okresie początkowej obojętności, jego osoba na zmianę mnie drażniła i zadziwiała. Wiele razy zgadzałem się z nim, ale wielokrotnie też wchodziłem z Łukaszem w spory i kłótnie. Wobec jego wypowiedzi trudno było jednak pozostać obojętnym.

Jest coś, co dzisiaj całkowicie przekonuje mnie do niego – paradoksalnie bywa to najczęstszym zarzutem pod jego adresem. Jak wiadomo, Łukasz często zmieniał do tej pory „środowiska”, w których działał. Poznałem go, gdy był bardzo związany z portalem Gejowo.pl, potem kręcił się wokół Lambdy i KPH, jeszcze później tworzył Zielonych i bardzo aktywnie tam działał (Zagaynik-Zalesie), potem z równie wielkim zapałem współtworzył serwis Gaylife.pl. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu miesięcy włączył się aktywnie w tworzenie SDPL a potem Fundacji Równości.

Ktoś mógłby uznać, że to jakieś karierowiczostwo. Jeśli się jednak bliżej przyjrzeć, widać wyraźnie, że Pałucki za każdym razem zmieniał miejsce tylko po to, by lepiej zrealizować swoje pomysły. Kiedy dotychczasowe otoczenie wydawało mu się zbyt bierne i nie odpowiadało na jego pomysły, ruszał przed siebie tam, gdzie szansa ich realizacji była większa. Za każdym też razem ryzykował, bo wchodził w coś zupełnie nowego i dziewiczego (Gaylife, Zieloni, SDPL, Fundacja Równości). Nie jest to zatem szukanie wygodnego stołka czy środowiskowej bądź medialnej sławy, tylko możliwości realizacji! Santi jest bowiem facetem z głową pełną pomysłów, moim zdaniem bardzo dobrych i składających się w spójną całość.

Łukasz ma jeszcze jedną zaletę. Gdy pojawia się w mediach, mówi rzeczowo i z sensem. Jego wypowiedzi nie musimy się wstydzić. Nie pozuje się też na niedowartościowaną gwiazdkę, której wszyscy okazują niewdzięczność, a takich niestety, jak wiadomo, nie brakuje.

Osoby tworzące gejowsko-lesbijski Internet są przez niego zasypywane każdego dnia mailami: są tam pomysły, plany, newsy, ploteczki, linki, zdjęcia – po prostu agencja informacyjna. W jednym z dzisiejszych napisał: Jest dużo pracy, zamiast się kłócić bierzmy się razem do roboty. Tytuły to tylko tytuły, pojawiają się i znikają. Ważne jest to co uda się osiągnąć.

Taki jest nowy Ambasador ILGCN w Polsce. I takich ludzi – pełnych pomysłów i chęci ich realizacji – potrzeba nam najbardziej. Na szczęście, gdy przyjrzeć się bliżej środowisku LGBT, można dostrzec coraz więcej takich działaczy także poza Warszawą: w Gdańsku, Krakowie, Poznaniu czy Wrocławiu.

Krzysiek/Walpurg

…………………………………
Powyższy tekst jest moją prywatną opinią, a redakcja Homików.pl użyczyła mi tylko gościny.

Autorzy:

zdjęcie Krzysztof Halama (Walpurg)

Krzysztof Halama (Walpurg)

Bloger (Walpurg.pl, Walpdrive.pl), witkacolog-amator, w sztuce lubiący groteskę, w ludziach – indywidualizm, w partnerach – testosteron, zapalony eMKaeMowiec (miłośnik komunikacji miejskiej). Mimo wszystko mężczyzna. Życiowe motto: „Lepiej być kanciastym Czymś niż okrągłym Niczym” (C.F. Hebbel)

18 komentarzy do:Laurka dla Łukasza

  • Jerzyk

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    Część redakcji w postaci mojej osoby z Walpurgiem się zgadza. Nic dodać, nic ująć.

  • jan

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    W Łukaszu dostrzegam bardzo niewiele pozytywnych cech. Za to bardzo dużo negatywnych. Bezustanna zmiana frontów (a z nim przyjaciół) dowodzi niedojrzałości, słabego charakteru, niestałości poglądów, braku lojalności i typowego polskiego warcholstwa. Doskonale pamiętamy, jak wespół z portalem Gejowo.pl zaciekle zwalczał Idee Parady Równości. W archiwum portalu z pewnością znajdzie się jeszcze tekst wyszydzający drugą Paradę. Wówczas był w serdecznym związku z właścicielem Gejowa, któremu marzyła się „monopolizacja gejowskiego internetu”. Już niedługo potem zobaczyliśmy go w objęciach Jacka Adlera z Gaylife. I ten związek rozpadł się z hukiem. Byli Zieloni i wielki entuzjazm – który rychło przemienił się w głęboką niechęć (może to nawet za mało powiedziane). Nie pozumiem dlaczego Walpurg twierdzi, że Santi jest „kontrowersyjny” i nie można wobec niego pozostać obojętnym? Sądzę, że (jak na razie) o Pałuckim wiemy wszystko. Jaki rozsądny człowiek zdecyduje się na współpracę z człowiekiem, o którym wie, że współpracował już z wszystkimi i na wszystkich się wypiął a niektórych na odchodne kopnął w tyłek? Jak czytam, Santi ozdobił się teraz nowym tytułem „ambasadora”. Cokolwiem można powiedzieć o jego dotychczasowym właścicielu Szymonie Niemcu (a można wiele) to zarzut braku kręgosłupa postawić mu trudno. Obawiam się, że dopóki nasze gejowskie sprawy dziać się będą w piaskownicy, nikt poważny ręki do tego biznesu nie przyłoży.

  • Jerzyk -> Jan

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    Każdy z działaczy z wierchuszki ma swoich przeciwników, zwoleników (czy nawet „wyznawców”). O każdym można napsać coś na + oraz na minus. I o Satntim, i o Szymku i o „Biedronce”.

    TYLKO PO CO?

    Trudno sie nie zgodzić ze słowami Pałuckiego: „Jest dużo pracy, zamiast się kłócić bierzmy się razem do roboty.”

    No właśnie – inaczej (jak słusznie zauważyłeś) nasze sprawy dziać się będą w piaskownicy.

  • Darek

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    Ale o co ten szum i po co te laurki? Tytuł ambasadora ILGCN ma taką samą wartość, jak tytuł ambasadora Homików lub ambasadora Gejowa. Pałucki może to sobie na wizytówce wydrukowac, jak mu to poprawi ego, ale tak szczerze mówiąc to ten tytuł to jakiś pic. Więc o co ten szum? Co najmniej, jakby tym tytułem miał zdobyć gejowskiego oskara.
    Nie odmawiam Pałuckiemu działań i zaangażowania, ale to typowy reprezentant „branży”, nie potrafi uszanować innych, stara się ich ośmieszać i dyskredytować. Być może usilnie stara się wypchnąć do przodu, może zazdrości Biedroniowi i Niemcowi, na których wiesza psy, ale jest tak samo miałki i niepoważny.

    Walpurg, te wojny na torebki, to niestety domena adresata Twojej laurki.

    Ale dajmy się mu nacieszyć, skoro Suchocka może być ambasadorem w Watykanie, to Pałucki może być ambasadorem, ILGCNu, Zielonych, Sdpl lub dowolnego portalu dla gejów. Od wyboru do koloru ;-) Niech się chłopak cieszy!

  • arri

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    Największym problemem polskiej LGBT jest moim zdaniem brak twarzy. Nie nie widziałem Pałuckiego. Jeśli – jak twierdzi autor – Santi jest osobą medialną i rzeczową, to głosuję za tym, żeby dać mu kredyt zaufania. Niech polskie gejostwo ma w końcu jakąś akceptowalną twarz (nie gębę).

  • Szymek z Olsztyna

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    Znam osobiście Pałuckiego, chłopak ma niesamowitą energię. Ma też niewyparzony język, ale nigdy w jego towarzystwie się nie można nudzić. Jest konkretny i ma jasne poglądy na wiele spraw (nie wszystkim ten poglądy muszą się podobać). Ale najważniejsze że Pałucki baaaardzo dużo dobrego zrobił dla tzw. środowiska w Polsce i większość z tych rzeczy zrobił nie chwaląc się nimi. To bardzo rzadka cecha u gejów – skromność. Pora to docenić.

    TĘCZOWY LAUR DLA PAŁUCKIEGO !
    Pora odwdzięczyć mu się za te wszystkie lata.

  • Marcin

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    Mam wrażenie, że połowę tych komentarzy pisali ludzie, którzy nie obcowali na codzień z Pałuckim, a niemal całą resztę – on sam pod różnymi nickami.

    Z jego dotychczasowej historii działania i wspomnianych przed przedmówców kłótni ze wszystkim, z którymi dotąd wspołpracował wynika jasno, że jego działanie ma służyć przede wszystkim podbudowaniu własnego ego i lansowaniu się, a dopiero w dalszej kolejności – środowisku.

    Własnie podbudowaniu ego ma służyć pusty i nic nie znaczący tytuł ambasadora ILGCN, który jest równie istotny jak np. mianowanie na Człowieka Roku przez Amerykańskie Stowarzyszenie Zwolenników Włoskiego Makaronu.

    Skoro redakcja Homików (mieszkająca we Wrocławiu i podobnie jak Walpurg z Mysłowic nie znająca na codzień santiego jak my tu w Warszawie) przyłącza się do peanów pochwalnych na cześć Pałuckiego, to moze nadajcie mu tytuł Ambasafdora Homików na Litwę i Białoruś, dołóżcie jeszcze Mołdawię, co się rozdrabniać. Chłopak się ucieszy.

  • Walpurg

    [dio Marcina]

    Masz absolutną rację!
    Pedały spoza Waszej Warszawy powinny się zamknąć i nie odzywać, bo tylko Wy, w Warszawie, wiecie i widzicie wszystko najlepiej.

  • teddy

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    My pedały z Warszawy widzimy na codzień zenadę odstawianą przez Pałuckiego, dlatego możemy cokolwiek powiedzieć na ten temat…

  • Maryna z Warszawy

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    Fragment postu łamał netykietę – został usunięty – Redakcja
    Co By nie mówić o Łukaszu ludzie się przedewszystkim się cieszą, że uwolniono ich od brzemienia które się nazywało Szymon Niemiec. To był bardzo kłopotliwy ambasador, przedewszystkim dla nas wszystkich.

  • Lothriel

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    A może poza rozgrywkami personalnymi i obozami poparcia, ktoś w końcu postawi na działalność jako taką, której efekty będzie widać, słychać i :-) czuć :-) .

  • Szymon Niemiec

    [do Maryny z Warszawy]

    W odróżnieniu od wielu użytkowników internetu, nigdy, ale to NIGDY nie podpisywałem się niczyim nazwiskiem poza własnym.
    Jestem dumny z tego, że odpowiadam za własne słowa.
    Byłbym zatem wdzięczny za nie wciąganie mnie w tego typu rozgrywki.
    To mój pierwszy i mam nadzieje ostatni komentarz do tej sytuacji.
    Z pozdrowieniami
    Szymon Niemiec

  • Darek

    [Oj Maryna!]

    Pudło, mała, nie jestem Niemcem, ani nazwiska, ani z narodowości. Ale idąc tropem Twego rozumowania, to czy przypadkiem Maryna to nie Pałucki?

  • f_f

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    ale sie tutaj beznadzieja zrobila:| ratujcie chlopaki co jest bo przyjdzie sie zamykac:/

  • KASSS sceptyczno-optymistyczny

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    Nie znam Łukasz osobiście. On mnie również nie zna, co nie przeszkodziło kilka razy rzucić mięsem pod moim adresem na różnych forach i hydeparkach. Tak bez powodu. Złe fluidy? Z pewnością kiepski styl.

    Potem była próba publikacji na stronach Gaylife bardzo niefajnego i przede wszystkim nieprawdziwego tekstu na temat prowadzonego przeze mnie serwisu. Na szczęście jedynie próba. Powstrzymana przez kilka przytomnych osób.

    Wszystko to było ładnych parę lat temu. Nie podpisałbym się pod tą walpurgową laurką, ale chciałbym wierzyć, że jednak ludzie się zmieniają i Łukasz też wydoroślał. Jeśli tak jest w istocie – może zrobi coś pożytecznego.

  • Szymon Goldman

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    Cieszę się bardzo z sukcesu Łukasza. Szymon, który wiele zrobił dla środowiska LGBT (chyba nikt nie zrobił więcej) ostatnio stał się mało widoczny (chyba bardziej zaangażował się w działalność swego kościoła), a potrzeba nam nowego wizerunku medialnego. Pałucki nadaje się świetnie, bardzo bym chciał, by jego twarz była twarzą polskich gejów. Ten chłopak naprawdę w mediach wypada wyśmienicie. Zrobi wiele dobrego, zobaczycie.

  • detrollator

    [Re: Laurka dla Łukasza]

    uprasza się o niezgadywanie kto jest kim i kto się pod kogo podszywa. wiedzę tę detrollator posiada i w razie nadużyć podejmuje on stosowne kroki

  • [Re: Laurka dla Łukasza]

    Lothriel….alez widac, słychac a juz najbardziej czuć… jak szanowni Panowie ambasadorowie obrzucaja sie na wzajem (za przeproszeniem) gownem! I to jest przykre.

    Co do samego Lukasza, moze laurki jeszcze bym mu nie dal… ale jak to KASSS napisal – „ludzie sie zmieniaja” , wiec moze i ja swoje poglady zmienie i z czasem gdy zobacze efekty jego pracy podpisze sie wszystkiemy swemi członkami pod Walpusiową laurka ;)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa