GW o homokonsumencie i homoreklamie

Gazeta Wyborcza publikuje obszerny artykuł Tomasza Kamyka o homikach jako konsumentach i odbiorcach reklamy. W wielu krajach Europy Zachodniej i w USA geje i lesbijki stanowią odrębny segment konsumencki, ze względu na ich specyficzne potrzeby, styl życia i konsumpcję mediów. Zachodni specjaliści od marketingu dostrzegają tkwiący w nich potencjał i w sprytny sposób go wykorzystują. Jednak polscy marketerzy jawnie ich nie uwodzą, a nawet nie puszczają dyskretnie w ich kierunku oka – czytamy we wstępniaku. Wybrane fragmenty:

(…) homoseksualiści nie muszą dzielić swojego dochodu na dzieci, migracja za pracą i poczucie dyskryminacji wyzwalają w nich potrzebę wykazania się, a brak rodziny pozwala więcej wolnego czasu poświęcić pracy. Tak zarobione pieniądze przeciętny gej wyda z pewnością na inne cele niż ojciec trzyosobowej rodziny. Dla przedstawicieli pewnych kategorii produktów może więc być atrakcyjnym klientem. Z obiegowej opinii wynika, że na tej grupie konsumentów najwięcej skorzystali by marketerzy oferujący produkty zaspokajające typowo hedonistyczne potrzeby.

Jeszcze trochę obiegowych (?) opinii:
Osoby homoseksualne mają zwykle silniejsze potrzeby erotyczne niż osoby heteroseksualne. Stąd geje mogą być bardziej zainteresowani tymi wszystkimi usługami i produktami, które docelowo ułatwiają kontakty seksualne, a więc tym, co zwiększa własną atrakcyjność fizyczną (odzież, perfumy etc.) i tym, co ułatwia kontakty (bywanie w klubach, alkohole) – stwierdza prof. Doliński. [SWPS, Warszawa - red.]

Całość dostępna w sieci:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,60806,3311306.html

Na ten i inne tematy wypowiada się także Jacek Poniedziałek:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,60806,3311438.html
…oraz anonimowi tancerze i działacz Kampanii przeciw Homofonii Robert Biedroń.

11 komentarzy do:GW o homokonsumencie i homoreklamie

  • Habibi

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    Jedyne mądre co zostało powiedziane w tym artykule jest w tych dwóch akapitach:

    „Według Piotra (imię zmienione), tancerza teatru Wycichowskiej, najlepszym sposobem walki o tolerancję jest zaprzestanie walki i podjęcie starań o zbudowanie dobrego wizerunku. – Po co kolorowe pióropusze? Zmiana wizerunku to żmudna praca, której nie zrobi się przy pomocy irytujących dużą część społeczeństwa marszów gejów i lesbijek. One akurat mogą przynieść odwrotny skutek.

    Forma działania tych grup i narzędzia, które wykorzystują nie są akceptowane przez całe środowisko. Dla ludzi, którzy tak jak ja próbują robić karierę, walka o tolerancję wygląda inaczej – mówi anonimowo pracownik poznańskiej agencji reklamowej. – Nie popieram więc tych wszystkich pikiet, marszów, pokazywania się w złotych majtkach na ulicy. Nie powinniśmy udowadniać, że jest nas dużo, tylko że jesteśmy normalnymi ludźmi, świetnymi profesjonalistami, osobami miłymi dla sąsiadów. Lepiej najpierw się wykazać, zrobić coś dobrego, uczciwie płacić podatki, a dopiero potem powiedzieć, że jest się gejem. Można się tego nie wstydzić, ale nie jest to także powodem do dumy. Bo to nie szlachecki rodowód.”

  • Łukasz Pałucki

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    Propaganda, propaganda i jeszcze raz propaganda. Ale póki co pożyteczna. Wszyscy zaczną na to pluć za 10 lat kiedy komercjalizacja środowiska wszystko pochłonie i nikt nie będzie wierzył że istnieją biednie geje – tak mają teraz w niemczech

  • no tak

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    Dziennikarze z GW Gospodarkla zawsze byli slabi, ot kolejny dowod

  • niunios

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    Panie, coz za homofonia panuje w tym kraju!

  • Bartosz

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    Drogi Habibi, przytoczony przez Ciebie fragment, który traktujesz jako „jedyny mądry” z całego artykułu, jest żałosnym dowodem na to, jak bardzo geje w Polsce są zakompleksieni i przestraszeni. Tak bardzo, że nie mają nawet odwagi wyznać swych prawdziwych imion. Żyjąc w poczuciu gorszości z powodu swych preferencji, nieustannie czują się w obowiązku przekonywać resztę społeczeństwa, że są „tacy sami” i żebrać o certyfikat „warunkowej normalności”. Tylko jak go chcą uzyskać, skoro pozostają anonimowi? Społeczeństwo zresztą nie jest skore do okazywania łaski mniejszościom, bo lubi mieć pod ręką kogoś „gorszego”, kogo zawsze może poniżyć swoją „lepszą normalnością”.
    Artykuł w GW (będący zresztą przedrukiem z pisma „Brief”) mimo swoich uproszczeń i śmieszności, jest przykładem na to, że i w Polsce zaczyna się powolutku traktować gejów jako równorzędną grupę konsumentów, do których warto kierować określone strategie marketingowe i reklamowe. W zachodnich miastach istnieją przecież gejowskie sklepy, w których można kupić wszystko, co się wiąże z tematem – od pornografii po tęczowe ręczniki. Tak jak istnieją specjalistyczne sklepy dla miłośników komiksów czy modeli samolotów. Takie gejowskie sklepy (nie będące bynajmniej anonimowymi norami w piwnicy) pełnią ważną funkcję socjalizującą – jednoczą środowisko, ale też włączają gejów w obieg życia publicznego.

  • Michal

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    zgadzam się z Bartoszem. artykuł jest smieszny i idzie tropem życzeniowego stereotypu. jakby to było świetne, gdyby geje byli piękni, młodzi i bogaci, ach… i te hedonistyczne potrzeby anonimowych tancerzy i scenografów, aż miło patrzeć i dziw, że nie znaleźli geja – fryzjera! co za niedopatrzenie! ;P
    zwróćmy też uwagę, że lesbijki jak zwykle gdzieś po drodze zgubiono.

  • Erlenmajer

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    Jak się ukazało „Lubiewo” Witkowskiego to jakiś „intelektualysta-recenzent” właśnie z Gazety Wyborczej bardzo skrytykował tę książkę, że pokazuje ona złą stronę, że nie
    należy pokazywać złej strony bo da ona argumenty „homofobom”, że zahamuje
    proces wyzwolenia itd.

    Jako żywo przypomniał mi się artykuł J.P. Sartre’a, który w latach 50-tych
    krytykował „Referat Chruszczowa” (ujawniał kult jednostki, błędy i wypaczenia
    komunizmu w ZSRR). Sartre, znany z prokomunistycznych przekonań, argumentował że
    głośne mówienie o błędach i wypaczeniach komunizmu… odbiera wolę walki
    francuskim robotnikom.

  • Habibi

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    > Tak jak istnieją specjalistyczne sklepy dla miłośników komiksów czy modeli samolotów.

    Tutaj masz rację. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby gej był również miłośnikiem komiksów.

    Dorabianie wielkiej ideologii i stylu życia do orientacji seksualnej to debilizm i martwica mózgu w czystej postaci. Jak można robić styl życia z tego kto z kim śpi????

    Kto wie o tym że jestem homo? Tylko moi najbliżsi. Kogo to do k*wy obchodzi? Nikogo. Ja też nikogo się nie pytam z kim śpi. Nie mój biznes.

    Nie mam zamiaru paradować po ulicy jak kretyn z transparentem pokazującym wszystkim „patrzcie jaki jestem inny i na dodatek dumny z tego”. Bo do tego się to sprowadza…

    A ci wszyscy Biedronie i Niemce to tylko robią kasę udając że mnie bronią. A ja nie chcę żeby mnie bronili, nich się wezmą do normalnej roboty.

  • Marcin do przedmowcy

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    Habibi: A ci wszyscy Biedronie i Niemce to tylko robią kasę udając że mnie bronią. A ja nie chcę żeby mnie bronili, nich się wezmą do normalnej roboty.

    Dzis zawiazala sie zwalajaca z nog koalicja. Giertych ministrem edukacji… Jeszcze docenisz „tych wszystkich Biedroniow i Niemcow”, ktorzy nadstawiajac karku maja odwge publicznie wystepowac przeciw ziejacym nianawiscia politykom. Teraz to oni rozdaja karty – tragedia!
    Piszesz, zeby wzieli sie oni do normalnej roboty – obys nie ty nie zostal „wydelegowany” do robot przymusowych, albo wyslany na leczenie przymusowe.

  • Erico

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    Każde działanie jest dobre. Biedronia i NIemca krytykujemy, ale ich zasługi są niepodważalne. Szkoda tylko, że ostatnio ILGCN wyciągnął nogi, Niemiec zabrał się za szydełkowanie tęczowych koszulek, a KPH ma kłopoty z potencją twórczą i po „Niech nas zobaczą” nie zobaczylśmy żadnego porządnego eventu z ich strony.

  • Habibi

    [Re: GW o homokonsumencie i homoreklamie]

    > Piszesz, zeby wzieli sie oni do normalnej roboty – obys nie ty nie zostal „wydelegowany” do robot przymusowych, albo wyslany na leczenie przymusowe.

    Przede wszystkim nie histeryzuj jak baba. Od tego mamy Biedronia („leczą nas przymusowo”) i Niemca („rządzi nami Hitler”). Giertych to faktycznie **** i mam nadzieję że wyleci z rządu. Ale to co się dzieje obecnie w rządzie to rozgrywka na znacznie wyższym poziomie niż Tobie lub przeciętnemu czytelnikowi Gazety Wyborczej wydaje. Wbrew pozorom bycie homo nie oznacza automatycznie że trzeba głosować na SDPL, SLD i inne czerwone szmaty.

    > Każde działanie jest dobre.

    Nie każde jest dobre, niektóre są złe. Z mojego punktu widzenia jako homo (ale nie geja) mieszkającego w Polsce kłamstwa Biedronia i Niemca są po prostu obraźliwe. A parady są dziecinne i tylko podkreślają jaka ta banda jest „queer”, „gay” i w ogóle inna od wszystkich.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa