Bóg zapłać

Od początków cywilizacji bogowie towarzyszyli ludziom na tym łez padole. Niezależnie od szerokości geograficznej byli czczeni od wiek wieków: bogowie egipscy, bóstwa olimpijskie – na południu. Swoich krwawych bogów miały cywilizacje Ameryki Łacińskiej – Majowie, Aztekowie, innych bogów jeszcze mieli Celtowie, Słowianie. Ku ich czci wznoszono wspaniałe budowle jak np. Teotihuacan czy świątynie na Akropolu. Później narodziły się religie monoteistyczne. Początkowo cywilizowanym światem władał groźny Jahwe, który nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmienił się nie do poznania – miły staruszek z siwą brodą, który wybacza wszystkim, do tego nagle pozostając jedną osobą roztroił się. Pół tysiąca lat później jedynemu Bogowi pojawiła się konkurencja – drugi jedyny Bóg – Allach.

Dziś światem rządzi kilka znaczących religii: buddyzm, judaizm, hinduizm, chrześcijaństwo, islam oraz filozofia „wierzę, że w nic nie wierzę, czyli ateizm.

Najpierw ludzie bogami tłumaczyli sobie zjawiska przyrodnicze. To dzięki bogom padał życiodajny deszcz, ale to też ci sami bogowie ale rozgniewani, ciskali piorunami. Jak się później okazało deszcz to nie żadne błogosławieństwo tylko wielka masa pary wodnej przesunięta na granice frontów atmosferycznych, gdzie dochodzi do jej skroplenia. Piorun to nie przekleństwo tylko taka duża iskierka elektryczna wywołana różnicą potencjałów między niebem a ziemią. Tęcza okazała się nie być uśmiechem boga czy pomostem do lepszego świata, tylko rozszczepieniem światła białego w kropelkach wody.

Okazuję się także, że biblijne wydarzenia wcale nie musiały być baśnią, mogły się faktycznie wydarzyć, ale nie koniecznie musiała to być sprawa Boga.

I tak biblijny potop to wcale nie było zalanie całej płaskiej jeszcze wtedy Ziemi. Okazuje się, że Noe mieszkał w suchej dolinie dziś zwanej Morzem Czarnym. Jako, że ówcześni ludzie nie mieli dużej okazji do podróżowania, całym ich światem było kilka okolicznych wiosek. Według geologów, kilka tysięcy lat temu na północny wschód od Morza Śródziemnego znajdowała się dolina, oddzielona od tego wielkiego zbiornika wodnego stosunkowo cienkim wałem ziemi. Początkowo woda podstępem wdzierała się wąskim strumyczkiem do doliny, strumyczek przerodził się w rzeczkę, rzeczka w gigantyczną rzekę, aż doszło do przerwania wałów i woda morska zalała wioski w dole i tak powstało Morze Czarne, topiąc całą ziemię – kilka wiosek na krzyż.

W podobny sposób można wytłumaczyć większość wydarzeń biblijnych. Oczywiście gorliwi obrońcy wiary powiedzą, że to Bóg działa tak sprytnie i niepostrzeżenie, że ujrzą go tylko ci, którzy naprawdę tego pragną. Wyznawcy różnych religii są w tym szczęśliwym położeniu, że kiedy im nie pasuje jakieś zachowanie, czy jakaś grupa ludzi i nie ma racjonalnych dowodów, że to jest złe, podpiera swoje zdanie pismami, w zależności od religii: biblią, Koranem, pięcioksięgiem. I tak ultra katolicy nie mają żadnych naukowych dowodów na sprawy takie jak: homoseksualizm to choroba (jest dokładnie odwrotnie), prezerwatywy nie są niczym dobrym (co z naukowego punktu widzenia jest nieprawdą), a część z fanatyków religijnych do teraz, uważa, o zgrozo, że świat powstał w 6 dni, biblijny kreacjonizm bierze górę nad darwinizmem, tą filozofię wyznaje, paradoksalnie, ojciec naszego ministra edukacji, pan Maciej Giertych. Kiedy przedstawiciele jakiejkolwiek religii nie mają racjonalnych argumentów na dany temat, powiedzą: „Nie bo nie, bo tak tu jest napisane.”

Pomyślmy, a jakby tak każdy z nas napisał zbiór swoich prawd o świecie i byłby zaproszony na jakąś debatę, nikt by wtedy nie przytaczał racjonalnych, logicznych argumentów, tylko machał by książeczką oponentom przed nosem i krzyczał: „Tak jest tu napisane, koniec kropka! Nie macie racji!”

Usłyszałem kiedyś w czasie mszy wypowiedź księdza z ambony, który stwierdził, że psychoterapeuci i psychoanalitycy to (uwaga!) wysłannicy szatana. Dlaczego? Ponieważ ludzie nie idą się wyspowiadać przed Bogiem, tylko idą do człowieka, który zna kilka tanich sztuczek, pogłaska po główce, i powie „już dobrze”. Ja osobiście wolałbym usłyszeć: „Tak… Nie było to dobre, ale nie przejmuj się, już dobrze…” niż „Zbłądziłeś synu! Oj zbłądziłeś!!! Taki występek to cios zadany samemu Wszechmogącemu, na pokutę odmów różaniec!” Dla mnie słowa księdza, które padły z ambony były śliskie, podłe. Przecież w tym kościele wtedy mogła siedzieć zagubiona w świecie osoba, która korzysta z usług różnych psychologów, a tu słyszy, że będzie się smażyć w piekle. Przecież to manipulacja słabym umysłem! Dlatego też, poszedłem po tej mszy do owego księdza, spytałem się dlaczego tak postąpił. Nie odpowiedział. Widać było, że zakłopotanie na jego twarzy. Potem rzucił krótkie: „Mądry z ciebie człowiek wyrośnie” i wyszedł.

Zastanawiam się skąd tyle hipokryzji w hierarchach kościelnych. Na widoku pobożna, bogobojna, dostojna jego eminencja ksiądz biskup, stróż moralności. Ale kiedy gaśnie światło, a ludzie już nie widzą, zabawia się w swoim apartamencie z seminarzystami zapominając o tym, że na co dzień głosi: „Nie cudzołóż!”

Kolejnym sprytnym zagraniem jest modlitwa o to, aby się jakiś człowiek nawrócił na jedyną prawdziwą ścieżkę. Kiedy ta osoba się zmieni (częściowo pod presją innych ludzi) wtedy głośno się krzyczy, że Pan zadziałał i uzdrowił jego duszę. Kiedy się nie uda, to przecież nic takiego, wszak Pan dał nam wolną wolę. Wszystkie dekrety, prawdy i dogmaty różnych religii są bardziej przemyślane, niż mogło by się wydawać i można nimi bardzo przebiegle manipulować.

Islamscy ekstremiści w imię Allacha wysyłają niewinnych do kostnicy. Tutaj ktoś namalował Mahometa – zabić! Ten nie jest muzułmaninem – niewierny: rozstrzelać. I tak bez możliwości obrony są mordowani niewygodni ludzie. Można stracić życie za miłość – kobieta która odważyła się współżyć przed ślubem, homoseksualista, ktoś to wstąpił w związek małżeński bez zgody ojca. Można zostać pozbawionym głowy za zdradę rodziny, złamanie woli ojca. Praktycznie za wszystko. Dlaczego? Bo tak jest tam napisane.

Rosja – nie dalej niż dwa tygodnie temu. Na klub, w którym od lat spotykali się geje i lesbijki napadła wielka grupa łysych osiłków wspomagana przez… babcie, które machały im przed oczami ikonami świętych i krzyżami, a łysi okładali niewinnych ludzi pałkami baseballowymi. Tamtejszy przywódca duchowy muzułmanów wzywał do pobicia ludzi, o pardon, dewiantów, którzy przyjdą na paradę w Moskwie.

W ostatnim czasie coraz większe kontrowersje wywołuje film „Kod Da Vinci”. Protestują księża, biskupi, Watykan. Babcie i podwórkowe kółka różańcowe wychodzą na ulice. Są przypadki, że kina odmówiły wyświetlania tego filmu, bo obraża uczucia religijne. Abstrahuję teraz od obrażania uczuć religijnych innych wyznań czy ateistów, kiedy macha im się krzyżem przed oczami. Pomińmy tę kwestię. Ale uwaga! Fikcja literacka obraża uczucia religijne? Czy cofamy się w czasy średniowiecza? Do łask wróci lista ksiąg zakazanych? Jeśli tak, to idę o zakład, że w pierwszej kolejności wylądują tam wszystkie części „Harry’ego Pottera” (wszak Benedykt XVI kiedy jeszcze znano go jako Josepha Ratzingera był czołowym przeciwnikiem tej powieści), dalej „Kod Da Vinci”, kto wie czy nie podręczniki do biologii i fizyki.

Warto tutaj wspomnieć, że książka jak i film Dana Browna, pokazuje w negatywnym świetle organizację Opus Dei, do której teraźniejsza głowa małego europejskiego państewka – Watykan – należy. (Swoją drogą to ciekawe dlaczego prezydent Polski całuję w rękę głowę Watykanu – jesteśmy wasalami tego kraju? I ciekawe czy jakby np. George Bush przyjechał do Polski to czy też by było wolne w szkołach). Nieoficjalnie mówi się, że Opus Dei ma swoich ludzi dosłownie wszędzie: w FBI, CIA, kontroluje część banków światowych, obraca gigantycznymi sumami. To samo pokazuje ten film. Wiec dlaczego tak głośno protestują? Czyżby faktycznie tak było? Oj nie ładnie…

Śmiem twierdzić, że ci co najgłośniej krzyczą, nawet tego filmu nie widzieli. Przyznał to sam poseł Cymański (PiS), który nazwał ten obraz obrażającym uczucia, a do tego pustym. Potem wyznał, że filmu nie widział. Sama produkcja nie podważa podstaw wiary, ale widać to dopiero pod koniec. Początek może być dość szokujący. Pierwsze dziesięć minut – słynny już beret zaparował, moher się zjeżył i dalej już nie oglądamy.

Obok władzy liczą się też pieniądze i to nie małe. Od wieków kościół miał gigantyczne majątki. Dziś zabiera ofiary, ludzie są w stanie wysłać całe renty na potrzeby pewnej rozgłośni. Biznes nakręca się podczas pielgrzymek papieży, które śmiało można porównać do tras koncertowych amerykańskich „super star”. Każda pielgrzymka to miliony złotych na ołtarze, zapewnienie bezpieczeństwa, dojazdy, organizację. Wzrasta sprzedaż gadżetów takich jak zdjęcia papieża, flagi Watykanu, kiczowate plastikowe krzyżyki, różance i inne święte przedmioty, co łaska, nie mniej niż 3,50. Denerwuje mnie komercja i konsumpcjonizm w kościele, którego niby nie ma. Ale czy na pewno? Wystarczy odwiedzić sklep z dewocjonaliami naprzeciwko kościoła na piaskach we Wrocławiu. Najbardziej denerwuje mnie tam obraz Matki Boskiej, otoczony spiralą lampek choinkowych, które świecą i mrugają. Wygląda to co najmniej kiczowato, a mówiąc bardziej dosadnie, nie obrażając nikogo – wieśniacko. Chyba, że te światełka mają na celu zahipnotyzować osobę modlącą się? Nie wiem…

Pomyślmy: czy religie nie są jedna wielką mistyfikacją? Nie są narzędziem do manipulowania ludźmi? Jakże łatwo jest coś rozkazywać wielkim masom, kiedy się ma dwie baby jagi (modne ostatnio sformułowanie na homikach) do straszenia: szatana i gniew Boga. A do tego religia to pieniądze, wielkie pieniądze. Większe nawet od rzekomych zysków mafii narkotykowych, które, jak powszechnie wiadomo, nas finansują.

Autorzy:

zdjęcie Arek Małecki

Arek Małecki

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 149; nazwa: Arek Małecki

19 komentarzy do:Bóg zapłać

  • M.

    [Re: Bóg zapłać]

    Brawo:)

    Pięknie ujął Pan przemyślenia wielu ludzi na temat religii, wiary, KK. Dodałabm interpretację psychologiczną: wiara ułatwia ludziom życie, po prostu. Jesli przyjąć filozoficzne założenie, że to co jest po śmierci juz nas nie dotyczy, bo nas wtedy nie ma, to wszystko w porządku: wiara pomaga a rozczarowanie nie przyjdzie, bo nie ma komu. Gorzej, gdy wiara przybiera takie formy, o których napisał Pan w artykule…

  • lothriel

    [Re: Bóg zapłać]

    modlitwa niczym wizualizacja wpływa kojącp na duszę…..a ludzie niech sobie wierzą nawet w TV, ale niech nie zabijają się o to! Takowoż pozdrawiam!

  • MArek

    [Re: Bóg zapłać]

    Religia jako opium dla ludu :D . No, no- Marks wiecznie żywy ;-)

  • Maciek

    [Re: Bóg zapłać]

    1000 % racji ma autor i 150% normy. Az dziw, ze nie uzyl argumentu, ze Gagarin byl w niebie i nie bylo tam Boga!

  • Sant

    [Re: Bóg zapłać]

    Jak część z tego artykułu jest prawdą, tak i część wynika chyba z wewnętrznej determinacji autora na obecny stan rzeczy, co wcale nie oznacza, że kazdy musi to podzielać. Pewne sprawy zostały tu ujęte (z pozycji negatywnie nastawionego oberwatora) dość płytko i powierzchownie. Piszę to jako wierzący.

  • Szymon Goldman

    [Re: Bóg zapłać]

    W sieci jest świetna strona, która mówi o tym, jak przestać być członkiem Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Wystarczy że wpiszecie do wyszukiwarki słowo apostazja. Pozdrawiam.

  • M

    [Re: Bóg zapłać]

    Oczywiscie, jako antyklerykal zgadzam sie z teza autora, ciesze sie, ze autor jest osoba myslaca samodzielnie:) ale zastanawiam sie po co taki tekst ukazuje sie na homikach. jest slabiutki, przez to zamienia sie w parodie, przeciez na te tematy dywagowali najwieksi filozofowie wszechczasow, lepiej powolac sie na madrzejszych. Mielismy oswiecenie, potem rewolucje francuska i cala mase madrzejszych w argumentacji tekstow, wiec po co ta publikacja??

  • Michal

    [Re: Bóg zapłać]

    bo warto rozmawiać.

  • KASSS

    [Re: Bóg zapłać]

    Ujmę krótko. Bardzo dobry tekst.

  • stryj

    [Re: Bóg zapłać]

    Ujmę nieco dłużej. Uważam, że tekst jest żenująco płytki, zbyt wiele rzeczy jest do podważenia nie tylko z punktu widzenia człowieka wyznającego jakąkolwiek religię, ale i psychologicznego, i antropologicznego. Nie sposób z tym polemizować; to tak, jakby ktoś przytaczał „racjonalne argumenty” na nienaturalność homoseksualizmu – no bo przecież się nie rozmnażamy…
    Bóg zapłać, z tej propozycji intelektualnej nie skorzystam.

  • Dep

    [Re: Bóg zapłać]

    Post łamał netykietę – został usunięty – Redakcja

  • Beata

    [Re: Bóg zapłać]

    komentarz poprzednika zasługuje na to żeby go w ubikacji z wodą spuścić. Chyba człowiek ma problem, po prostu ;)
    Mnie się tekst podoba, chociaż nie z każda teza się zgadzam.

  • romus

    [Re: Bóg zapłać]

    Komentarz usunięty – był obraźliwy

  • lothriel

    [Re: Bóg zapłać]

    Ekhm….ty jesteś normalny?? :P

  • Josephine

    [Re: Bóg zapłać]

    Zwykle nie lubię sie asekurować, ale tym razem: piszę z pozycji osoby nie wierzącej…no powiedzmy deistki.
    Tekst jest po prostu irytująco płytki i powierzchowny, zahacza o kilka faktycznych problemów, które najczęściej mniej mają wspólnego z religią a więcej ze zwykłą ludzką głupotą.
    Ale pomijając błędy logiczne, są też poważne błędy merytoryczne: np NIGDZIE w Koranie nie jest napisane, że osoby uprawiające seks przedmałżeński mają być zabijane.
    Opus Dei moim zdaniem miało pełne prawo się obrazić za „Kod Leonarda” bo pokazuje w bardzo złym świetle jedną z, moim skromnym zdaniem, lepszych organizacji kościelnych. Która, nota bene, krytykuje właśnie komercjalizaję Kościoła na którą tak bardzo narzeka autor tekstu.
    To tylko kilka błędów od których w tekście niestety aż się roi. Przykro czytać takie rzeczy.

  • Mariusz

    [Re: Bóg zapłać]

    Kochani, w kontekście religii nie skupiajcie się na religii tylko na samym Bogu! Kościół to tylko ludzie, a oni nie są doskonali… Natomiast Bóg jest Miłością. I Bóg Was prosi o miłość! Myślicie, że na końcu Waszej drogi Bóg zapyta Was ile różańców odmówiliście? Nie. Zapyta, czy kochaliście…

    Matka Boska z Medjugorje, kiedy objawiła się dzieciom, powiedziała: „Kocham was… Jeśli wiedzielibyście jak bardzo Was kocham, płakalibyście z radości…”

  • Piotr

    [Re: Bóg zapłać]

    Stwórca i Prawda rozwija sie w czasie. Bóg – bamkier od „Bóg zapłać” istnieje w wyobraźniach tych ktorych kusi ciekawość i atrakcyjność wiary. Istota może być, bowiem swoim sędzią, ale nie powinna być własnym katem. Nikt jednak nie może jej tego zabronić gdy pożąda tego fanatycznie.

  • Alicja

    [Re: Bóg zapłać]

    tekst niesamowity
    bez zjadliwści, prosty, konkretny

    chętnie bym Pana poznała

    [ wystawa sklepiku z dewocjonaliami vis-a-vis kościoła na piaskach bywa niezwykle interesująca- szczególnie figurki z hmm modeliny?]

  • Gośka K

    [Re: Bóg zapłać]

    Tekst poprostu rewelacja nie spodziewałam sie że ktoś wierzący moze miec podobne poglądy do moich-szczególnie dobre podsumowanie…




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa