Telewizyjny marazm

W Polsce nadal funkcjonują stereotypy, te nowe jak i ten najstarsze. Mamy całą ich plejadę: pedał, lesba, lewak, konserwa, moher, liberał, matka polka, brzydka feministka, nienormalny pacyfista, kapitalistyczny wegetarianin. Funkcjonują i mają się dobrze. Szczególnie politycy, mają brzydki zwyczaj generalizowania i sprowadzania ważnych społecznych problemów czy dylematów, do kilku prostych słów: łże – elita, bura suka, w końcu „układ”.

I na nic się zdadzą merytoryczne tłumaczenia, czy apelowanie do zdrowego rozsądku. To nie pomaga. Zresztą nasze media, zwłaszcza telewizja publiczna wcale nie przysługują się obalaniu kolejnych mitów, wręcz przeciwnie poprzez swoje produkcje i „naturalne” upolitycznienie, utrwala powielane przez lata stereotypy. I tak program „Warto rozmawiać” W TVP2, to przykład zręcznej manipulacji faktami, wypowiedziami rozmówców, w konsekwencji brakiem rzetelności i kłamstwami, które wchłaniają niczego nie świadomi widzowie.

Inną kategorią są polskie seriale, wyprodukowane przez TVP i inne stacje. Seriale, w których jednoznacznie pokazywane są określone typy osób:

  • M jak Miłość: Simona, która ćwiczy jogę, medytuje i ubiera się krzykliwie (dżinsy, i kawałek odsłoniętego ciała tuż nad piersiami), to nienormalna, dziwna, nad opiekuńcza matka, natomiast Barbara, to przykładna babcia, która zawsze jest w kuchni, gotuje i służy radą. Małgosia – rozwiązłe dziewuszysko, o zimnym sercu, które rozstało się z naszym sztandarowym Niemcem Stefanem, choć silna i realizująca się, to jest niewdzięczna – w końcu jak mogła chcieć rozwodu, kiedy rodzina tak usilnie namawiała ją do ślubu?
  • Magda M.: Nasza Madzia – głupiutka blondynka, która ekspresu do kawy nie potrafi obsługiwać, a jak jedzie samochodem ze swoim mężczyzną, to oczywiście On prowadzi (taj jakby nagle jej siły odjęło).
  • Na Wspólnej: Grzegorz – bandyta o miękkim sercu, oczywiście nigdy nie okazuje uczuć w sposób spontaniczny, ale „swoje wie” i jak trzeba potrafi splunąć i lać po mordzie. Zięba – tata Grzegorza, zdominowany pantoflarz, który oddałby życie za swoją żonę, jednak nigdy nie odważyłby się jej otwarcie sprzeciwić (damski bokser, by wyszedł wtedy?).
  • Rodzina zastępcza plus: Pani Alutka – „legalna” artystka przez duże A. Tak idealnie rozchwiana emocjonalnie, szalona, marzycielka, której jedyny problem to brak nowej sukienki albo weny twórczej. Aż dziw bierze, że taka artystyczna dusza, mogłaby czasami pomyśleć albo ugotować – przecież jej nie wypada!
  • Klan, Plebania: w zasadzie wszystkie postacie są sztampowe i wzorowo stereotypowe. Brak jakichkolwiek, szerszych zainteresowań oprócz mszy niedzielnej albo romansu.

    Te i inne seriale powodują, że ich odbiorcy zaczynają wierzyć w tzw.: ład społeczny, gdzie każdy według płci lub wieku ma określone role do wypełnienia. Oczywiście wiele w tym prawdy. Bardzo niedobrze byłoby gdyby Barbara Mostowiak zaczęła gotować wegetariańsko, bo skazałaby Lucka na anemię i śmierć głodową. A tak ma kapustę i schabowego! Albo gdyby pan adwokat – Piotr Korzecki, nie umiał zmienić koła w samochodzie – to już budzi pewne podejrzenia. Zupełnym załamaniem wartości moralnych byłaby mądra, pełna pasji, artystka z dwójką dzieci, przecież nie wolno być wielofunkcyjną kobietą, tylko matką polką, lub nieczułą, samotną alkoholiczką!

    Nie namawiam do ostatnio tak modnej „rewolucji” – obojętnie, jakiej. Ale dobrze by było, gdyby stacje telewizyjne, poprzez swoje seriale edukowały, a nie utrwalały zaściankowość. To są naprawdę drobne rzeczy. Przecież „podstawowa” jednostka społeczna, jaką jest rodzina nie upadła by z kretesem, jeśli Marek Mostowiak ugotowałby obiad, a Magda Miłowicz poznała ten przedziwny szyfr cyferek i literek, jakim jest instrukcja obsługi.

    W krajach Europy Zachodniej, czy USA seriale stały się ważnym elementem kultury masowej. Nie jest to zasługa bynajmniej, pokazywania wzorowej, pruderyjnej, purytańskiej rodziny z południa. To zasługa przede wszystkim tasiemców komediowych „Przyjaciele”, „Will & Grace”, „Gotowe na wszystko”, gdzie poprzez humor oswaja się ludzi z takimi zagadnieniami jak homoseksualny partner, dziecko pacyfista, lub kobieta pracująca – ze złymi i dobrymi tego aspektami. Nikt nie stawia na bohaterów bezbarwnych, podporządkowanych tzw. Poprawności politycznej. Ale też nikt nie udaje, nie buduje prawomyślnego, jednolitego społeczeństwa.

    Różnorodność to nieodłączna cecha ludzi. Jesteśmy inni. Nie biali i czarni. Nie liberałowie i mohery. Jesteśmy różni. To powinna pokazywać współczesna telewizja i jej produkcje. Na koniec zaznaczę, że pojawiają się pierwsze jaskółki: w Magdzie M. Sebastian okazuje się być gejem – takim zwyczajnym, nie umalowanym, nie gwałcącym zwierząt ani staruszek, takim zwykłym człowiekiem, borykającym się z samotnością, dziwne? Także Mariola, choć ponętna blondynka jest mądra, oczytana i sprawia wrażenie rozsądnej kobiety. A nawet wspina się na „skałkach”, nie łamiąc przy tym paznokci!?

    Autorzy:

    zdjęcie Damian Niebieski

    Damian Niebieski

    Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

  • 9 komentarzy do:Telewizyjny marazm

    • Sluchainaya

      [Re: Telewizyjny marazm]

      No telewizja w Polsce już taka jest – zamiast kształtować masy, ona je utwierdza w przekonaniu, że są jedynie, niepowtarzalne i przedewszystkim wzorcowe!

    • machcin

      [Re: Telewizyjny marazm]

      „Bardzo niedobrze byłoby gdyby Barbara Mostowiak zaczęła gotować wegetariańsko, bo skazałaby Lucka na anemię i śmierć głodową”
      a to co???nie stereotyp?!?!?!

    • ja

      [Re: Telewizyjny marazm]

      otoz nie, cos takiego nazywa sie ‚ironia’

    • Pawlik M

      [Re: Telewizyjny marazm]

      Wszystko jest przyjemne, ale tekstowi lepiej zrobilaby korekta, niz ironia. I nie ma zakonczenia, tylko streszenie jakiegos serialu (sic!). Ogolnie marnie. Jestes studentem pierwszego roku?

    • zenek

      [Re: Telewizyjny marazm]

      Tekst bardzo dobry, no i zakończenie jest.

    • Haldir

      [Re: Telewizyjny marazm]

      Sam wiesz, co sądzę :*

    • Mati

      [Re: Telewizyjny marazm]

      Marny tekst może napisać każdy, nawet profesor habilitowany, to po pierwsze.

      Każdy od czegoś zaczyna.Chwała mu za to, że nie jest obojętny, to po drugie.

      Po trzecie- to dobry tekst.

    • Paweł :)

      [Magda M.]

      Przecież w Magdzie M jej kolega jest gejem ! Już wkrótce TVN przełami niektóre bariery … cierpliwości !

    • Innari

      [Re: Telewizyjny marazm]

      Skądś się dowiedziałam, bardzo ciekawe! Mądre, zbyt mądre dla mnie :) Ja polskich seriali nie oglądam, bo są zbyt głupie, zbyt monotonne i zbyt stereotypowe dla mnie.




    Skomentuj

      

      

      

    Obraz CAPTCHY

    *

    Możesz używać następujących tagów HTML

    <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

    Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

    napisz do nas: listy@homiki.pl

    Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
    Nr ISSN: 1689-7595

    Powered by WordPress & Atahualpa