Abecadło młodego homika

Opowiemy Wam od A do Z, co myślimy o środowisku. Nie będzie to łatwe, szczególnie dla niektórych. Zaczynamy!

A – Ambasador. Mamy swojego ambasadora. Nikt wprawdzie nie pamięta, kto zaszczycił go tym tytułem, dlaczego i po co, ale Ambasadora mamy. Dumnie dzierży go Szymon Niemiec, który do niedawna prezesował ILGCN Polska. Dziś oddał się prawdziwej sztuce. Niemiec realizuje się w fotografii artystycznej, głównie młodych mężczyzn. Ambasadorowi radzimy trzymać się stanowiska, bo nowe władze zmieniają nawet ambasadorów. Problem w tym, że na razie nie znalazły następcy na miejsce Niemca.

B – Berety moherowe. Lek na wszystko. Beret tłumaczy nienawiść do gejów i lesbijek, beretem można wytłumaczyć porażkę lewicy, która długo i mozolnie pracowała na swoją niepopularność. Berety są przyczyną zwycięstwa partii niezbyt lubiącej gejów, choć tak naprawdę za zwycięstwem konserwatystów stoją potężniejsze siły. Do beretu można wtłoczyć nasze lęki i złości, mimo iż moherowe berety to sam rodzaj stereotypu, z którym walczą od lat organizacje gejowsko – lesbijskie. Beretem świetnie się rzuca.

C – Czajnik. Mityczny czajnik, z powodu którego dawno temu wybuchła wojna w Lambdzie Warszawa. Ktoś śmiał kupić ów czajnik, narażając na dziurę budżetową czołowej organizacji LGBT. Zjawisko spotykane wszędzie na terenie Polski, nie tylko wśród synów Sokratesa i córek Safony.

D – Dzieciobójca Marcin Kasperski, admin portalu kasss.com. Własnoręcznie udusił własną domenę, po czym dokonał adopcji nazwy, do której Międzynami mówiąc jeszcze się przyzwyczajamy.

E – Escorts – patrz litera K.

F – Filmowy krytyk Bartosz Żurawiecki jak sama nazwa wskazuje, najbardziej zna się na filmie. Ale sięga do innych dziedzin sztuki. Ostatnio napisał powieść i trzy dramaty, a właściwie romans i trzy średniowieczne moralitety.

G – Góral – Krystian Legierski, który najpierw udowodnił Polakom na okładce Machiny, że bez pejcza do geja nie podchodź. Potem stworzył Le Madame, Mekkę snobistycznej Warszawki, która stała się bastionem w walce z urzędnikami Warszawy. Wbrew środowiska bastion został zdobyty, głównie dzięki histerycznej i głośnej akcji miłośników LM. Ostatnio podobny taki krzyk wznosiły starsze panie w czasie procesu czarownicy Doroty Nieznalskiej.

H – homiki. Niszowy portal prowadzony przez grupkę zakompleksionych facetów z prowincji. Ich kompleksy wywodzą się z tego, że po penisie redaktora Starosty, wciągniętym płaskim brzuchu redaktora Adlera i melodramatycznym odejściu Kary Auchemann, nie wiedzą czym zaimponować światu.

I – Internetowe media. Powstały w zeszłym roku dwa media. Radio Hay, przypominające teleranek na haju i Radio Lorga. Tego drugiego nie słuchaliśmy, bo samce z homików boją się panicznie Sióstr z Archeo.

J – Jędrni Chłopcy z Młodzieży Wszechpolskiej. Chcą być postrachem Narodu ale jak tu się bać gdy patrzy się na ich słodkie buźki.

K – kurwy, patrz: litera E

L – Leczenie. Najbardziej skuteczną metodą leczenia homoseksualizmu wykazał się były przewodniczący chrześcijańskiej grupy Pomoc 2002, który tak dalece rozwinął terapię „przyjaznego dotyku”, że dochodziło do „przyjaznej wymiany płynów wewnątrzustrojowych”. Grupa wyrzuciła terapeutę i „leczy” dalej. Dobrze, że wyrzuciła, w końcu lekarstwo musi być gorzkie. Na wszelki wypadek wspominamy, że leczenie jest tak samo skuteczne jak wypalanie choroby w piecu chlebowym (kto pamięta „Antka”?)

Ł – Łzy po wyborach. Startowało kilka ze środowiska otwarcie przyznających się do swojej orientacji. Żaden nie dostał się do parlamentu. Dziś kompleksy po przegranej leczymy knując spiskowo, kto z obecnie panujących może być gejem.

M – Monika18, inaczej Robert Biedroń. Jak wieść środowiskowa niesie pod takim nickiem występował flagowy członek KPH, broniąc swoich racji w dyskusji na wortalu lesbijka.org. Robert robi karierę polityczną i nie wiadomo, czy za kilkanaście lat wicepremier Biedroń nie będzie musiał się tłumaczyć z tej domniemanej Moniki18 kolejnej komisji śledczej.

N – Nieznani Bohaterowie i Bohaterki. Czyli ci, o których nie piszą portale, nie są na ustach „środowiska”, nie udzielają wywiadów i nie będą o nich krążyły legendy. A zrobili dużo dla nas wszystkich, mając odwagę powiedzieć rodzicom, krewnym, przyjaciołom o swojej orientacji.

O – Outing, którym straszyła Fundacja LGBT polityków i przeciwników szczęścia homiczego. Do outingu nie doszło, gdyż fundacja się zwulkanizowała i słuch o niej zaginął. Zemsta prawicy?

P – Penis. Ważnym rekwizytem promocji portalu gay.pl stał się penis redaktora Sławomira Starosty. Penis jak penis, miał swój początek i koniec, udowodnił jednak że sprzedać da się wszystko.

R – Rzecznik. Jak się okazało, homoseksualiści polscy mają nie tylko ambasadora, ale także rzecznika. Mianowany nim został w niemieckim piśmie Jacek Adler. Inne pismo, z większą ilością kolorowych obrazków – ONiON (bynajmniej nie jest to periodyk dla hodowców cebul) utytułowało Adlera „Urbanem gejowskiego internetu”. Idea się zgadza, gdyż Urban rzecznikiem był, ale zajmował się innymi sprawami niż clubbingiem (patrz C).

S – Suka więzienna, którą przejechał się po Poznaniu Tomasz Szypuła z KPH. To m.in. jego relacja, utrzymana w tonie rewolucyjnym poruszyła elity do tego stopnia, że uczestniczyły w dozwolonych marszach w proteście przeciw zakazanemu marszowi. Liczymy w szczerość elit i polecamy się na przyszłość.

T – Tajemnica Kary Auchemann. Wokół postaci redaktorki wortalu lesbijka.org aura tajemniczości wisiała od zawsze, jednak wraz ze śmiercią tej kreacji sprawa pogmatwała się całkowicie. Wobec tajemnicy Kary Auchemann problem znalezienia bursztynowej komnaty wydaje się dziecinnym zadaniem.

U – Ulotka Lambdy na temat bezpiecznego seksu m/m, nad którą zatrząsł się z oburzenia cały naród pokazała jasno, jak bardzo dewianci chcą deprawować młodzież. W odpowiedzi na małą ulotkę Stowarzyszenie Piotra Skargi zalepiło Kraków plakatami przeciw dewiacjom.

V jak profil VIP na exqlózywnym portalu, który poleca jedyne w swoim
rodzaju czyste i klimatyzowane gejowskie kluby o wyszukanym wystroju i menu,
serwujące wyborne drinki i wiodącą muzykę elektro. Dzięki opłaceniu opcji
VIP poznasz radość biforów, ekstazę clubingu i rozkosz w dżakuzi na kolejnym
afterku

W – Wymioty. Dziennik „Rzeczpospolita” rozwodził się nad książką Michała Witkowskiego i w rocznym podsumowaniu nazwał „Lubiewo” najbardziej wymiotną książką roku. Jak się domyślamy, dla Michaśki owa nominacja była najmilszym prezentem gwiazdkowym.

Y jak Yga Kostrzewa Dobrze poinformowane źródła informują, iż znana działaczka Lambda Warszawa była niedawno u stylisty. Ma nowy wygląd i fryzurę. Odetchnęliśmy z ulgą, bo dotąd Yga prezentowała się jak dziewczynka z Płomyczka.

Z – Zjazdologia, która owładnęła środowisko LGBT. Konferencjom, odczytom, szkoleniom nie ma końca. Szkoda, że taki ogrom przyswojonej wiedzy idzie niczym para w gwizdek. Bo nadal za mało działań, a za dużo nasiadówek.

Wszystkim, którzy po przeczytaniu chcieliby pozwać nas do sądu, obrazić się na nas, bądź – w najlepszym razie – obrzucić błotem przypominamy, iż redakcja nie bierze odpowiedzialności za czyny bohaterów abecadła, a w szczególności za swoje wypaczone spojrzenie na świat. Jeśli komuś się ten tekst nie podoba, zawsze może powiedzieć, że dziś PRIMA APRILIS.

od redakcji: pierwotna data publikacji artykułu: 1 IV 2006 r.

5 komentarzy do:Abecadło młodego homika

  • f_f

    [Re: Abecadło młodego homika]

    LITERKA H BYŁA SWIETNA CHLOPAKI:P

  • f_f

    [Re: Abecadło młodego homika]

    ja planuje wlasnie pobiegac po krosnie i porozwieszac cos…. nie bylem na odczycie ale zeby nasza populacja zorganizowac sie nie mogla to wstyd…. ide myslec nadal:D ciao

  • Łukasz Pałucki

    [Re: Abecadło młodego homika]

    He he

    Za to Was lubię :)

    A tak wogóle to mam newsa. Już niedługo trzeba będzie znaleźć nowe A, bo aktualny ambasador jest włąśnie ODWOŁYWANY.

  • Szymon Niemiec

    [Re: Abecadło młodego homika]

    Łukaszu Łukaszu.. jak zawsze wszystko wiesz najlepiej… zazwyczaj wcześniej niż sami zainteresowani…

    Czy w przypadku tej informacji będzie tak samo, jak ze słynną już akcją outowania polskich polityków?

  • KASSS

    [Re: Abecadło młodego homika]

    No a ja sie zastanawiałem czemu niektórzy zaczeli się do mnie zwracać per „dzieciobójco” ;-)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa