Grupa trzymająca homiki (Malwa Polska nr 3)

Spotkaliśmy się z wieloma zarzutami. Niektóre przyszły piechotą, resztę wrzucono wraz z kamieniem przez okno. Jesteśmy wdzięczni za wszelkie przejawy sympatii i zainteresowania. Odpowiemy na nie we właściwym czasie albo wcale, jesteśmy ludźmi wolnymi (dziś o wolności będzie). Do właściwej tematyki: homo-seksu i show-biznesu powrócimy za tydzień!

Tomasz Lis zaprosił do swojej debaty niezatapialnego Jacka Kurskiego i uduchowionego Tadeusza Cymańskiego (obaj: PiS). Zadał nieprzyzwoite w tym towarzystwie pytania: co to jest wolność słowa i czy jest nam potrzebna? Jesteśmy wytrzymali psychicznie: przetrwaliśmy ukrzyżowanie Xeny – Wojowniczej Księżniczki, zniesiemy i posłów PiS-u. Nie chcemy jednak nikogo cytować (zapis całej debaty na stronie u Lisa), interesują nas bowiem wyniki ankiety, jaką przeprowadzono wśród widzów programu. 82 proc. sms-owiczów stwierdziła, że „wolność słowa jest w Polsce zagrożona”. Śmiemy twierdzić co innego. Kilka przykładów:

1. Jan Pospieszalski, znany z cierpliwości i skórzanego kaszkietu na brązowej podszewce, korzysta z wolności słowa, jaka panuje bezsprzecznie w Polsce. W swoim programie pyta: „czym jest masoneria dzisiaj?”, choć mógł iść na łatwiznę i zapytać: „kogo to w ogóle obchodzi?”. Według autora zawsze jest bowiem warto rozmawiać, nawet kiedy nie ma o czym. No i co? Jest wolność słowa w Polsce? Jest!

2. Mąż stanu Andrzej Lepper także korzysta z wolności słowa: „Po co pan Dorn robi te konferencje? Co oni boją się, że w Polsce wszystkie kaczki pozdychają?” Ha! Szef Samoobrony RP zawsze stał w pierwszym szeregu obrońców wolności (ewangeliczne „ostatni będą pierwszymi” nabiera złowrogiego znaczenia).

3. Polska demokracja ma się dobrze i daje prawo do wyrażania nawet najbardziej skrajnych opinii, np. Jarosław Kaczyński twierdzący, że w nim jest czyste dobro albo szef IPN-u przyznający status pokrzywdzonego, pomimo trzydziestu worków akt SB czekających na rozpakowanie. Jest w Polsce wolność słowa? Jest! Można gadać, co się chce? Można!

4. „Fakt” nr 52/2006 (719) donosi: „Pani Krysia rąbie mięso i występuje w pornolu”. Są nawet zdjęcia pani Krysi w akcji. Wolność słowa ma się dobrze! Kto rozumie różnicę między tytułem: „Dziecko zginęło na drodze” a „Kasia rozjechana jak żaba przez MORDERCĘ!!! Do piekła z tobą, oprawcze!!!”, ten w ogólnych zarysach pojmie o czym mowa.

To tylko na homikach.pl nie ma wolności słowa! Redaktorzy nas gnębią (mobbing), molestują (molesting) i ciemiężą (heavy-rocking)! Nawet nie można powiedzieć, że panuje „ozdrowieńczy konflikt”, jak to określił poseł Cymański. Przydałby się tu „prezes nasz Jarosław”, który uchroniłby dziennikarzy przed zakusami grupy trzymającj homiki! A tak – jesteśmy przybici, mamy podcięte skrzydła, złamane serce i jesteśmy od środka zupełnie wydrążeni. Nie moglibyśmy nawet podać odpowiedzi na żartobliwe pytanie, które krąży od jakiegoś czasu po Polsce: „Jakie jest najmniejsze i najbrzydsze państwo świata?”, gdyby nie komentarze.

Autorzy:

zdjęcie Kazimierz Malewicki

Kazimierz Malewicki

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 88; nazwa: KazimierzMalewicki

8 komentarzy do:Grupa trzymająca homiki (Malwa Polska nr 3)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa