Epopeja komiczna (Malwa Polska nr 4)

Idzie ku lepszemu, a ród nasz piastowski rozkwita. Ziemia polska porodzi zaraz dziewicami i kwieciem! Jesteśmy pełni optymizmu, bo wiele się zmienia u zarania naszej IV Rzeczpospolitej. Na lepsze, oczywiście. Wszelkie przykłady cudowności będziemy skrupulatnie odnotowywać począwszy od tego felietonu. Na odrodzoną ojczyznę spojrzymy okiem wergiliańskim, pełnym miłości.

Wielki naród IV RP ma już jedno cudowne zdarzenie: podpisanie paktu stabilizacyjnego. Święty rozejm pomiędzy archaniołami: Jarosławem, Andrzejem i Romanem nie doszedł jednak do skutku, nie zapanował metafizyczny ład ani pokój. Anioł Roman upadł bowiem i kusi teraz naród od spodu – niczym Jerzy Urban kiedyś. Żeńską kusicielką z kolei jest czerwonowłosa nimfa Renata Beger, bóstwo płodności, opiekunka koni i owsa.

Bracia Kaczyńscy to wykapani Remus i Romulus, zdradzeni przez Tuska – Iskariotę założyciele IV Rzeczpospolitej, wykarmieni przez… na tym kończymy analogię.

Przez Morze Czerwone przeprowadza nas Kazimierz, premier, który został człowiekiem. Z przepowiedni wiemy, że nie może dotrwać do końca wędrówki ku IV Rzeczpospolitej i zostanie porzucony gdzieś na pustyni, gdy skończy się jego misja…

Ludwik Dorn to potężny Samson, trzęsący mównicami i służbami cywilnymi. Gdyby tylko antypolskie media wciąż go nie g o l i ł y , pokonałby własną szczęką armię urzędników.

Nawrócona grzesznica, Zyta Gilowska, staje w szranki ze współczesnym Golemem, bezdusznym Balcerowiczem, którego obraca w pył dopiero magiczne zaklęcie „… musi odejść”. Czy znajdzie się śmiałek, który wypisze słowa na czole glinianego potwora?

Poseł Wasserman to Jean Paul Marat, zmarły w wannie przywódca Wielkiej Rewolucji, który przed śmiercią zdążył napisać liczne listy: do prasy, telewizji, i do spółdzielni gazowniczej…

Marszałek sejmu Marek Jurek kojarzy nam się ze świętym Piotrem. To samo świątobliwe ułożenie dłoni odnajdujemy u El Greca, a ciemne spojrzenie smutnawych oczu – u Rubensa. Wielowiekowa tradycja iluminacji Apostoła spełnia się na marszałkowskim stołku, gdy święty Jurek wznosi oczy ku niebu (polecamy transmisje TVN24).

Oglądając telewizję można ostatnio często natrafić na pewnego magistra prawa, który urządza konferencje prasowe na tle kaloryfera. Przyglądając się pozie pana ministra Ziobry przychodzą nam na myśl akty męskie pędzla Raphaela, znamy to ciepło bijące z urodziwej twarzy, to zatroskane spojrzenie. Gdy minister milknie na chwilę, podobieństwo staje się uderzające.

W kosmogonii IV RP nie może zabraknąć wyspy wieczne szczęśliwej, toruńskiej Arkadii, dokąd współczesny Parys – Rydzyk porywa piękną Helenę – Annę Sobecką. Mit ulega zakłóceniu, Troja odnajduje się bowiem w Londynie, zdobytym bez walki przez dwustutysięczną armię polskich Achajów. Jednak dzielni wojownicy nie chcą wcale wracać do ojczyzny, choć na przeszkodzie nie stoi już żaden rozgniewany Posejdon!…

W pośle Edgarze Gosiewskim widzimy chromego Hefajsta, potłuczonego przez ojca boskiego rzemieślnika i dostarczyciela broni. A działa trzeba dziś wytaczać najcięższe – do skruszenia pozostały mury Babilonu – Agory, w którym rezyduje semicki książę Nabuchodonozor o stu imionach, a wśród nich jedno, złowieszcze niczym nisko lecące ptaki – Michnik!

Na drodze do raju IV RP stoi tylko diaboliczny sfinks Jan Rokita, który zadaje coraz dziwniejsze pytania, np. „Co by było gdyby babcia miała wąsy?”. Współczesny sfinks sam sobie odpowiada: „Byłaby wujaszkiem!”. I teraz już zupełnie nie wiadomo, kto ma się rzucać w przepaść.

Autorzy:

zdjęcie Kazimierz Malewicki

Kazimierz Malewicki

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 88; nazwa: KazimierzMalewicki

7 komentarzy do:Epopeja komiczna (Malwa Polska nr 4)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa