Benedykt XVI homofobem roku 2005

Papież Benedykt XVI został wybrany przez magazyn „Washinton Blade” Homofobem Roku 2005.

Jak podał portal christianitas.pl, „Środowisko Washington Blade ma Papieżowi za złe „jednostronny atak na społeczność LGBT jako na zagrożenie dla społeczeństwa”, zakaz wstępowania gejów do seminariów oraz publiczny lobbing przeciw „małżeństwom” homoseksualnym. Wszystkie te działania odbierają jako próby odebrania gejom równych praw na całym świecie.

„Jego retoryka jest obsceniczna. Wyraźnie chce się pozbyć gejów, to prawie jak 'ostateczne rozwiązanie'” – powiedziała Kara Speltz, przedstawiająca się jako katoliczka aktywistka lesbijska.

http://www.washblade.com/2005/12-23/news/national/bigotry.cfm

13 komentarzy do:Benedykt XVI homofobem roku 2005

  • wmraf

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    Mocne uderzenie. Podoba mi się.

  • Czekolada

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    hm… mieszane uczucia mam… ale zobaczymy co to da…

  • ondansetron

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    Ja oddawałam głos na JP2, a tu taka niespodzianka…

  • chudy

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    no to juz lekka przesada

  • Czarek

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    Wybor w pelni zasluzony. Retoryka B16 jest zaiste parciana, łańcuchy tautologii, parę pojęć jak cepy, składnia pozbawiona urody koniunktiwu, i jeszcze ta czapeczka. To że ja lubił Jan XIII, niczego nie wyjaśnia, no może troche – zgubną mimikrę duchowa, okrywajacą przepastne niziny intelektualno-duchowej superfortecy KRK startującej w XXI wiek. Twardego ladowania!

  • Erico

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    te konkursy na homofoba roku są idiotyczne. a papieża mogli sobie podarować, niesmaczne

  • pip

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    i bardzo dobrze.

    wprawdzie nikogo nie bedzie to obchodzilo poza srodowiskami lgbt, ale i tak bardzo dobrze.

  • Arek

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    No i bardzo dobrze :)

    Odrzu nie po jego wyborze wiedziałem ze bedzie przesrane.

    Liczyłem na jakiegoś młodego, czarnoskórego, który wie co to prześladowanie i nie prześladował by nawet homoseksualistów.

    Nie oficjalnie sie mówiło, ze ejden z czarnoskórych kardynalów zezwoliłby na śluby homo (pewnie dlatego nie został wybrany :/)

  • ondansetron

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    Erico: a dlaczego darować sobie papieży? to oni homofobami nie mogą być?
    bzdura…

  • Waldek Zboralski

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    Czy już katolicy na prawdę nie mieli innych kandydatow na papieża tylko faceta z 6-letnim stażem w nazistowskiej organizacji „Hitlerjugend”?
    Pewnych osób nie powinno się wybierac na eksponowane stanowiska – i Watykan i katolicy o tym zapomnieli.
    Teraz – Watykan chcąc być konsekwentnym w dziwacznych wyborach, powinnien następnym papieżem wybrać jakiegoś byłego handlarza narkotyków z Bogoty.

  • km

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    No cóż, być może to „nagroda” dla wszystkich hierarchów kościoła katolickiego… Powinni się zastanowić.

  • bający

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    zaraz zaraz??

    Chyba zero zaskpoczenia?
    Biblia nakazuje zabijanie gejów bo są” obrzydliwi dla Pana”??

  • Łukasz Pałucki

    [Re: Benedykt XVI homofobem roku 2005]

    Ostatnio kiedy byłem w Kijowie na konferencji LGBT były szef ILGA (Kurt Krieckler) przytaczał list polecający autorstwa biskupa Monachium sugerujący homoseksualizm Ratzingera. Chodziło o posadę w watykanie którą rzekomo miał załatwić PAPARATZI młodemu asysentowi. List ociekał soczystymi sformułowaniami.Ale zanim taki rzeczy ujrzą światło dzienne musi jeszcze minąć sporo czasu.

    Przypomniała mi się stara prawda która głosił pewien zwariowany jezuita o lewicowych poglądach – ANTHONY DE MELO. Anthony mówił jak powstają motyle… Można ogrzać poczwarkę oddechem przez to wykluje się szybciej, ale to co wyjdzie z kokonu nie będzie przypominało motyla tylko postrzępiony twór. Co z tego wynika ? Rozwoju nie można przyspieszyć. Można go tylko zatrzymać. Wszystko ma swój czas… Rzeczy trwałe rodzą się powoli. Nie należy ich przyspieszać. I ja się dzisiaj nauczyłem nie „popychać” dobrego losu. BTW: 11 lat po śmierci Anthonego de Melo Najwyższa Kongregacja ds Doktryny Wiary w Watykanie uznała jego książki za niezgodne z naukami kościoła. Decyzję tą podjął szef tego ciała, uznawany za topornego doktrynalistę – pewien kardynał z Monachium. Książki Anthonego sprzedawano (i nadal się sprzedaje) w milionach egzemplarzy. Toporne dzieła kardynała z Monachium czytali tylko Ci którzy musieli, ale dziś czyta go więcej ludzi bo … został papieżem. Ratzinger rządzi kościołem. De Melo rządzi sercami prawdziwych (nie tylko chrześcijańskich) ekumenistów. Książki De Melo miały olbrzymi wpływ na mój światopogląd. Jego idee dały światu nadzieje na prawdziwe pojednanie ponad religiami. A mi osobiście podpaliły serce do walki o taki świat.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa