Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół

- To propaganda szerząca nienawiść i dyskryminację – komentuje znany psychiatra akcję wymierzoną w homoseksualistów, jaką prowadzi krakowskie Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi. Zaczęło się od plakatów na mieście, potem przyszła kolej na broszury rozsyłane do szkół.

Pretekstem do rozpoczęcia akcji stało się zorganizowane w listopadzie w magistracie szkolenie o zapobieganiu AIDS, na którym rozdawano ulotki z instrukcją dla gejów, jak bezpiecznie uprawiać seks. Ponieważ część ulotek mogła dostać się w ręce dzieci, prezydent natychmiast interweniował. Ulotki – z dwoma rozebranymi i obejmującymi się mężczyznami na okładce – nazwał „obrzydliwymi”. Stowarzyszenie jednak uderzyło na alarm, rozwieszając w mieście plakaty z hasłem „Stop homoseksualnej deprawacji”.

Kilkanaście takich plakatów jeszcze w poniedziałek widzieliśmy na Dworcu Głównym PKP. – Skandal, żeby w europejskim mieście w XXI wieku wisiało coś takiego – oburza się Piotr Piwowarczyk, prezes fundacji „Mam Marzenie”. – Właśnie przyjechałem do Krakowa z przyjaciółmi z zagranicy, przed którymi muszę się wstydzić. Nie trzeba znać języka polskiego, żeby je zrozumieć, i nie trzeba być homoseksualistą, żeby czuć się nimi obrażonym.

Tuż przed przerwą świąteczną do dyrektorów krakowskich szkół trafiły pliki broszur o różnych aspektach homoseksualizmu. W liście przewodnim prezes Stowarzyszania Sławomir Olejniczak, nawiązując do incydentu w magistracie, pisze m.in.: „wszystkim nam leży na sercu dobro dzieci, często nieświadomych homoseksualnego zagrożenia”. Prosi o udostępnienie przesyłki nauczycielom.

:: Czytaj więcej w portalu Gazeta.pl >>

31 komentarzy do:Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół

  • Arek

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    WKURWIŁEM SIE!!!!!!! O tak nie bedzie moi drodzy. Oni nas nie będą poniżać!!!!

  • Arek

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    PS – Ale jak ja i młodzi homoseksualisci muszą oglądać liżacych sie na ulicy hetero to jest ok!

    Jak w co drugim filmnie goły facet lezy na gołej babie to jest ok!!

    I nikt mi nie powie ze heterycy są normalni, bo sam nieraz widze jak dwóch facetów łapie za dupe przechodzącą dziewczyne, albo ślini sie na jej widok w autobusie! O fuuu!!!

    DOŹĆ PODWIJANIA OGONA! DOSYĆ!

    NIKT nie będzie nas poniżał! Mam nadzieje ze te akcja znajdzie takie „poparcie” jak wystawa LPRu w europarlamenccie o aborcji, albo ze skończy sie to tak jak obraza homosesksualistów przez dwóch kolesi z PiSu (dobrze znana nam sprawa!)

    Ogień zwalczać ogniem, zorganizujmy ściepe narodową na „reklamowanie” homoseksualizmu! A co!

  • ondansetron

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Proponuje sobie poczytac strony owego stowarzyszenia… blee

  • Erico

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    przeraża mnie ogrom środków finansowych, jakimi oni dysponują. Jak podała gazeta – prezes zarabia jakieś 40tys. rocznie. Za sprzedaż jednej książki zarobili 5 mln. Jakby homiki miały taki budżet, byłyby jak onet:-)

  • spectator

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Ulotki dotyczące stosunków homoseksualnych pojawiły się na warsztatach dla młodzieży zorganizowanych w Urzędzie Miasta Krakowa w ramach kampanii „Zjednoczeni przeciw AIDS”. Dostęp do ulotek miał każdy, w tym gimnazjaliści.
    W ulotce zatytułowanej „Żyj namiętnie, kochaj się bezpiecznie” wśród bezpiecznych sposobów uprawiania seksu „męsko-męskiego” wymienione są: stosunek analny z prezerwatywą, stosunek oralny z prezerwatywą, ale także „wzajemna masturbacja”, „wytrysk na skórę partnera”. Mowa tam także o „penetrowaniu odbytu dłonią przy założonej gumowej rękawicy”. Na obrazkach pokazano, jak zakładać i używać prezerwatywę podczas stosunku analnego.

    Moje gratulacje

  • Erico

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Spectatorze – ta sprawa byla juz pare razy wyjasniana, nie odgrzewaj starych kotletów:-)

  • Arek

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    spectatorze! Jeszcze coś…

    Ja np nie musze wyusłuchiwać w skzołach o seksie z dziewczynami. Jak sie to robi, jak być bezpiecznym, a tym czasem ejst nawet specjany przedniot, zeby o tym pieprzyć: wychowanie seksualne, bądź też wychowanie do życia w rodzinie (jest tam kilka lekcji związanych z tym)

    To jest dopiero nie liczenie się z innymi!!

    I kto tu się „obnosi” ze swoją seksualnością? I kto tu może sie wozić po ulicach z partnerem/partnerką?!

    YOU – heterycy! Więc nie mówcie nam co mamy robić, a czego nie.

    Mnie np degustują ulotki z rozebranymi „laskami” reklamującymi wszytsko… od papieru toaletowego, przez lokale i dyskoteki po samochody, które to ulotki, zauważ, też trafiają w ręce najmłodszych, i co??

  • Junkier

    [Doprawdy, dziwne...]

    „Za sprzedaż jednej książki zarobili 5 mln” – no, no, ciekaw jestem, co to za tytuł? Biblia? Za jakąż to pozycję wydawniczą można tyle otrzymać? Harry Potter? Przecież to Szatan – sam Ratzinger to stwierdził ustami jakiejś bawarskiej moherzycy, której książka właśnie wkracza do Polski… Następna sprawa – po usuwaniu homoseksualizmu ze szkół przyjdzie pora na usuwanie z nich homoseksualistów (zarówno uczniów – w liceach – jak i nauczycieli). Już widzę te testy na orientację seksualną, wykonywane na leżance w gabinecie pielęgniarki szkolnej (albo na fotelu dentystycznym) z pomocą przedstawicielek najstarszego zawodu świata. Wtedy te wielkie dochody niewiadomego pochodzenia (Opus Dei? Don Kobylansky? złodziejskie interesy prawicy politycznej?) na pewno się przydadzą, bo paniom trzeba będzie płacić za każdy numer z pojedynczym uczniem/nauczycielem osobno… I na zakończenie – że w ulotkach nt. AIDS było o technikach seksualnych? A o czym miało być? O różnicy pomiędzy smakiem kawy Tchibo i kawy Jacobs Kronung? Stuknijcie wy się w głowę, roztomili ludeczkowie…

  • spectator

    [do Arek]

    Całkowicie się z Tobą zgadzam.
    Nie powinno się w szkole opowiadać na temat zakładania prezerwatywy, ani w żaden inny sposób propagować łatwy i lekki sposób traktowania życia intymnego (bez róznicy homo- czy heteroseksualnego).
    Również mnie mierżą wszechobecne reklamy i spoty odwołujace się do seksu i bardziej lub mniej skąpo ubranych dziewczyn.
    Nie zapominajcie jednak, ze jest to efekt powszechnej (pan)seksualizacji naszego zycia publicznego, za które Wy jestescie bardziej odpowiedzialni ode mnie.

  • ondansetron

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Organizacjom LGBT nie zależy na propagowaniu seksu w wydaniu homoseksualnym, co by się istotnie przyczyniało do seksualizacji życia publicznego, a jedynie o rowouprawnienie osob homo, bi i transseksualnych.
    Niestety wiekszosc ludzi postrzega osoby z grupy LGBT tylko w kontekscie seksualnym, a to juz nie nasza wina…

  • spectator

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Wasza wina. Ja się nie afiszuję, ze jestem hetero.
    Moja orientacja seksualna nie wyznacza mojej tozsamości, moich pogladów, mojej religii, moich wyborów politycznych ani sposobu ich manifestowania.

  • ondansetron

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Ja takze nie afiszuje sie, ze jestem homoseksualny.
    W ogole co to znaczy afiszowanie sie ze swoją orientacją ? Wykładnikiem orientacji jest przecież pociąg seksualny, a zatem sposobem na afiszowanie orientacji homoseksualnej (męskiej) byłoby pokazywanie swojego podniecenia seksualnego w stosunku do facetów, np przez ukazywanie wzwodu na widok mężczyzny. Jakoś nigdy się nie spotkałem z afiszowniem w przestrzeni publicznej swojej orientacji seksualnej.
    Moja orientacja takze nie wyznacza mojej tozsamosci, moich pogladów, mojej religii i moich wyborow politycznych ani sposobu ich manifestacji. Są one wynikiem wielu czyników w tym przynależności do grupy miejszościowej.
    Większość osób heteroseksualnych postrzega gejów i lesbijki w czysto seksualnych kategoriach. Nie mówi się o miłości wśród takich osób, tylko o męsko-męskim seksie analnym, dwóch kobietach w łóżku itp itd. To właśnie te osoby seksualizują postacie gejów i lesbijek.
    Czy spotykasz się raczej z postulatami równouprawnieniowymi gejów i lesbijek w sferach nie-seksualnych (związek partnerski, posiadnie dzieci, wspolnota majatkowa, sposob dziedziczenia itp) czy raczej z postulatami legalizacji seksu między mężczyznami lub między kobietami?

  • spectator

    [do ondansetron]

    Stwierdzasz, iż „wykłanikiem orientacji jest pociag seksualny”. Zgadzam się z tym i dodaję, że spectrum mozliwych orientacji jest szersze niż homo-, hetero- tudzież bi-… Ciekawe dokąd nas zaprowadzi społeczna akceptacja każdej mozliwej formy „pociagu seksualnego”…
    Rzeczywiście nigdy nie mówię o miłości między dwiema kobietami czy dwoma mężczyznami, bo po prostu nie uznaję „tego czegoś” za miłość. Miłość to kategoria duchowa, a jej treść czerpię z wiary i zdrowego rozsądku, a nie z orzeczeń Źwiatowej Organizacji Zdrowia.
    Jesli chodzi o kwestie równouprawnienia to mam smutną wiadomość. Winę, za fakt, że nie mozecie posiadać dzieci ponosi Bóg (dla osób wierzacych) tudzież przyroda (dla niewierzacych), chyba, ze wzorem Wielkiego Językoznawcy zechcecie zadekretować odwrócenie biegu Jeniseju. Tak nawiasem pisząc powinniście zapoznać się z terminem „prawo materialne” a dopiero potem osadzać czy ja jako obywatel tego państwa posiadam w nim więcej praw niz Wy.

  • ondansetron

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Zgadzam się, że ilość możliwych orientacji seksualnych jest dużo, niektórzy zajmujący się tą materią uważąją, że jest ich nieskończenie wielka ilość od czystego homo- do czystego heteroseksualizmu. Nie mniej orientacja odnosi się zawsze do ludzkiej płci, a różnorodność widać wynika z różnych proporcji.( Na marginesie przypomnę, że pociąg do zwierząt, dzieci czy przedmiotów nie jest orientacją seksualną).
    Miłość jest kategorią duchową, jak słusznie zauważyłeś, ale nie jest ona wyłączną cechą osób wierzących i zdroworozsądkowych. Równie dobrze może się kochać para ateistów jak i para niedorozwiniętych umysłowo ludzi, a orientacja seksualna ma z tym mało wspólnego.
    Osoby homoseksualne dzieci posiadają niezależnie od woli Boga czy przyrody, gdyż w większości są płodne.
    Czy obywatele w danym państwie są równi czy istnieją równiejsi? Wydaje mi się, że Konstytucja RP ma na ten temat zupełnie inne zdanie? No chyba, że nie jesteś obywatelem RP…

  • spectator

    [re:]

    O.k. nie będę się spierał. Mozemy uznać, że orientacja odnosi się do płci. Taki pedofil, dajmy na to, jest heteroseksualny (albo homo-). Ale sam napisałeś w poprzednim poście, ze „Wykładnikiem orientacji jest przecież pociąg”. Przedmiotem pociagu dla pedofila są dzieci. I Właśnie to stanowi ów wyznacznik jego orientacji.
    Kiedy stwierdzałem, że miłość stanowi kategorie duchową nie twierdziłem, że kochac mogą tylko osoby wierzące. Stwierdziłem, ze sposób w jaki postrzegam miłość wynika z moich przekonań, które znajdują w wierze swoje umcowanie. Broń Boże nie twierdzę, że duszę posiadaja wyłącznie Ci, którzy w nia wierzą. Ale to działa takze w drugą stronę, fakt, ze ktos zaprzecza jej istnieniu nie unieważnia tego prostego faktu, ze ją posiada. Mozesz twierdzić, ze z Twoim partnerem łączy Cię miłość ale od tego miłości nie przybedzie, podobnie jak mi nie urosną skrzydła od samej tylko wiary w to, ze jestem Batmanem.
    Jeśli osoba homoseksualna posiada dzieci z racji na swoja płodność to nie rozumiem o co kruszysz kopię. Czyzby w tym kraju ktoś zabraniał Wam je rodzić? Czyzby ktos wysunął postulat pozbawiania takich osób praw rodzicielskich?
    Jestem obywatelem RP i mnie w takim samym stopniu jak Ciebie obowiązuje jego Konstytucja. A ta stanowi: „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.” (art. 18)
    jakby powiedział pewien publicysta: TAKIE SĄ FAKTY…

  • ondansetron

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Sprostowałem w poprzednim poście, że pojęcie orientacji seksualnej odnosi się do płci w stosunku do której odczuwa się pociąg seksualny. Nie można zatem powiedzieć, że pociąg do dzieci stanowi wykładnik orientacji. Pociąg do dzieci jest wykładnikiem pedofilii. Pociąg do zwierząt jest wykładnikiem zoofilii itp itd.
    To chyba jest dosyć prosty i nieskomplikowany podział?
    Zgodzę się, że jeżeli wedle Twojego poglądu nie może istnieć miłość między mężczyznami dwoma czy między dwoma kobietami, to niezależnie co by nie robiły dwie osoby tej samej płci nigdy nie zostanie to przez Ciebie odebrane jako miłość.
    Nie oznacza to jednak, że miłość taka nie istnieje. Podobnież – ja na przykład neguję istnienie duszy, co wynika z moich osobistych poglądów, lecz to nie dowodzi braku jej istnienia. Wszystko jest kwestią pewnych założeń i wyznawanych poglądów.
    W kwestii posiadania dzieci – napisałem, że geje i lesbijki mają dzieci, zatem nie można obwiniać kogoś lub czegoś za niemożność posidania dzieci przez osoby homoseksualne, bo stwierdzenie takie nie jest prawdą.
    Fakt – nie ma zakazu płodzenia dzieci przez osoby homosekualne (co zważywszy na ujemny przyrost naturalny w Polsce nie byłoby rozsądne), jednakże nie ma jednoznaczych rozwiązań prawnych odnośnie dzieci wychowywanych przez pary homoseksualne – jednakże nie widać takich postulatów, bo być może takie pary nie widzą w tym problemu, a może jest to tylko kwestia czasu nim zaczną się takie postulaty pojawiać.

    Czyżby artykuł 18. (podobnież jak i 19. odnoszący się do weteranów walk o niepodległość, zwłaszcza inwalidów wojennych) miał dowodzić, że są równi i równiejsi?
    Według mnie nie stoi to w sprzeczności z Art 32. KRP :” Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.”
    Pytam zatem ponownie: Czy obywatele w naszym państwie są równi czy istnieją równiejsi?

  • spectator

    [re]

    poprzedni post ondansetrona:
    „Miłość jest kategorią duchową, jak słusznie zauważyłeś (…)”
    ostatni post ondansetrona:
    „ja na przykład neguję istnienie duszy, co wynika z moich osobistych poglądów (…)”
    Czy ja się dziwię, że nic nie rozumiem?

  • ondansetron

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Niefortunnie użyłem tego sformułowania… chodziło mi o bardziej o kategorię psychologiczną, tylko w takim rozumieniu mógłbym użyć słowa „duchowy”, czyli nie-somatyczny, aczkolwiek początki miłości mają niewątpliwie podstawy biologiczne (tu mowa o zauroczeniu, zakochaniu, któremu daleko jeszcze do miłości).

  • spectator

    [re(2):]

    Acha, jeszcze w kwestii dzieci.
    Oczywiście, że istnieją odpowiednie uregulowania. Wynikają one z prawa cywilnego i dotyczą takich sytuacji jak małżeństwo, rozwód, separacja. Oprócz tego jeszcze mamy kategorie dzieci nieślubnych, których status takze jakośtam reguluje. Dokładnie jak nie wiem, bo nie jestem cywilistą ale zapewne obejmuje przekazywanie nazwiska, obowiązek edukacji, ewentualną pomoc socjalną, alimenty itd.
    Fakt, że w praktyce dziecko takie moze byc wychowywane przez parę homoseksualną – czyli taką, w której jeden z faktycznych opiekunów nie jest jej biologicznym rodzicem – nic nie zmienia. Podobnie trudno domagać się, że skoro kobieta wychowuje swoje dziecko z przypadkowym konkubentem miał stanowić argument za ustanowieniem oddzielnej kategorii prawnej jak „konkubinat”. Zresztą opcji wychowywania dziecka jest wiele (na przykład przez dziadków) i trudno dla każdej z nich przewidywać odrębną formę prawną.
    Zgadza się, Konstytucja przewiduje równość wszystkich obywateli. Ja mam w tym kraju takie same prawa i obowiązki jak Ty, nie znam zadnej ustawy, która przewidziana byłaby tylko dla osób o orientacji hetero- bądź homoseksualnej.

  • abs_ik

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    „nie znam zadnej ustawy, która przewidziana byłaby tylko dla osób o orientacji hetero- bądź homoseksualnej.”

    Sam cytowałeś:

    „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.” (art. 18)

  • abs_ik

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    „że skoro kobieta wychowuje swoje dziecko z przypadkowym konkubentem miał stanowić argument za ustanowieniem oddzielnej kategorii prawnej jak „konkubinat”.”

    Ale kobieta i jej konkubent mogą się pobrać. Poza tym on może adoptować jej dziecko. Osoby homoseksualne nie mają tego prawa.

    „Zresztą opcji wychowywania dziecka jest wiele (na przykład przez dziadków) i trudno dla każdej z nich przewidywać odrębną formę prawną.”

    Norma prawna jest jedna i dziadkowie mogą z niej skorzystać – to adopcja. Osoby homoseksualne nie mogą.

  • spectator

    [re:]

    Ten paragraf stwierdza czym jest małżeństwo w sensie materialnym. Nie stwierdza kto ma prawo taki związek zawrzeć a kto nie. Otóż mamy identyczne prawa: Ty i ja możemy wejść w taki związek. Ani Ty ani ja nie możmy zawrzeć związku z osobą tej samej płci. Wiec mamy te same prawa. Nie słyszałem nigdy o ustawie, której adrestem byłyby wyłącznie osoby heteroseksualne, bądź homoseksualne.

    do abs_ik:
    Ja na przykład nie mogę zostać komandosem. Bo mam nieodpowiednią kategorię. Dowód na dyskryminację?

  • abs_ik

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Zgodnie z Twoim tokiem roaumowania: jeżeli wprowadzimy instytucję związków partnerskich, również będzie ona skierowana zarówno do osób homo-, jak i heteroseksualnych. W związku z czym prawo będzie nadal równe dla wszystkich, więc nie wiem, czemu oponujesz.
    Swoją drogą masz bardzo cyniczne podejście do małżeństwa jak na osobę tak wzniośle piszącą o miłości.

    Ja nie mogę zawrzeć związku z osobą, którą kocham i za którą chcę być odpowiedzialna, Ty możesz. Dyskryminacja.

  • ondansetron

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    W kwestii dzieci – wydaje mi się logiczne, że osoby posiadające dzieci – przyszłość naszego kraju – powinny być wspierane przez państwo we wszelkich aspektach rodzicielskich i wychowawczych. Dlatego też całkiem zasadne jest specjalne traktowanie małżeństw przez zapis konstytucyjny, jako potencjalnych „dawców” nowych obywateli, ich ochrona i opieka.
    Ten sam artykuł jednak też wspomina o rodzinie, macierzyństwie i rodzicielstwie jako o sprawach podlegających ochronie i opiece. Owszem – rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwą podlegają specjalnemu traktowaniu przez prawo, ale wyłącznie w wydaniu małżeńskim (nawet nie związków heteroseksualnych, tylko właśnie małżeństw). Jednak rodzicielstwo i macierzyństwo nie są domeną tylko i wyłącznie małżeństw. Osoby samotnie wychowujące dziecko, pary homoseksualne czy nawet pary heteroseksualne nie będące w związku małżeńskim – nie mają takiej ochrony i opieki jaką winna im gwarantować im Konstytucja. Zapis w KRP jestem w stanie potraktować jako niedyskryminujący, ale tylko na piśmie…

  • ondansetron

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    abs_ik: Jak sama widzisz zapis traktujący specjalną opieką i ochroną małżeństwa, tylko dlatego, że są związkiem kobiety i mężczyzny nie traktuje nic ani rodzicielstwie ani nawet o miłości. Nie są istotne pobudki dla których kobieta i mężczyzna postanowią zawrzeć taki związek.
    Ochronie i opiece państwa podlega zatem HETEROSEKSUALNY model związków, nic więcej…

  • Arek

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Heh… Ktoś tu wspomniał że za całe wychowanie w seksie odpowiedzialni są geje:)

    A co powiedz na to, że wchodząc do Empiku widzę w prasie mase filmów i gazetek porno heteroseksualnych a w tych zagubioną jedną gejowską?

    I to w Empikach, a co z kioskami? Gdzie za szybą są tylko Sex – hetero gazety?

    Nie, nie chodzi mi o to, żeby były tam też homoseksualne pornole. Chodzi mi o to, żeby pokazać, ze tak bardzo my z seksem sie nie afiszujemy.

    A tak apropos, powiedział tu tez ktoś, że my sie obnosimy ze swoją seksualnością.

    Przepraszam, ile razy w ŻYCIU widziałem chociażby idącyh delikatnie za ręke chłopaków?

    A teraz powiedz ile razy w ciągu DNIA widzisz liżących sie na ulicy chłopaka + dziewczynę?

    I kto tu sie obnosi?

  • Priestess

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    zdadzam się całkowicie z Arkiem, co prawda mieszkam w małym miasteczku [polkoiwce], ale jeżdzę czesto do wrocławia i ani razu nie zdarzyło mi się widzieć dwóch chłopaczków trzymających się za ręce a o całowaniu nie wspomnę. oczywiście często widzi się chodzące za ręce kkobiety [no co:) ja z moja mamą też trzymam ręce czy nawet z koleżankami], choć raczej nie w namietnym uscisku.

    ja z moja panią bym się tam nie wstydziła pokazać:)

  • Przemek Dańda z okolić Krakowa

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    NIE BEZ POWODU UMIEŹCIŁEM SWOJE IMNIE I NAZWISKO ORAZ Z KĄD POCHODZĘ NIE MAM NIC DO UKRYCIA POZA ZŁOŹCIĄ BY WYRAŻIĆ SWOJE OBUŻENIE, MAM DOŹC BY NAS PONIŻANO NIE DAJMY SOBĄ POMIETAĆ URZĄDZMY IM…. STONEWALL INN A.D. 2006 AWLCZMY NA WSZYSTKIE SPOSOBY NAWET TE NAJMNIEJ WIDZOCZNE A SKUTECZNE NP GDZY LECI HETERO-NORMATYWNE ROMANSIDŁO W TELEWIZJI WTEDY WYKRĘCAMY STOPKI NA KLATCE W BLOKU W KTÓRYM MIESZKAMY I WTEDY PORZĄDNE RODZINKI NIE OBEJŻĄ SOBIE HETERYCKIEGO GÓWNA JAK SIĘ CHŁOOPAK GŻDZI Z BABĄ BO BROSTU BRAK BRĄDU HA HA DRUDI POMYSŁ TO ZAMALOWYWANIE REKLAM NA BILBORDACH A DOKŁADNIEJ PAR HERETYCKICH JAK SIĘ MIGDALĄ PO PROSTU ZAMALOWYWUJEMY SPREJEM 0OCZYWIŹCIE RÓŻOWYM MALĄJĄC TRUJKĄT NA ICH TWAŻACH, POWODZENIA, JAK MACIE LEPSZE POMYSŁY WCIELAJCIE JE W ŻYCIE WALCZMY O NASZĄ GODNOŹC

  • Arek

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Priestess,
    Ja na codzień mieszkam we wrocławiu i kilka razy zdarzyło mi sie widzień chłopaków idacych za ręke, czy delikatnie całujące sie dziewczny (ale nie tak jak to robią przyjaciółki)

    hehe… Ale kiedy ide ze swoim chłopakiem, raczej nie mam oporów przed pokazaniem publicznie jak go kocham =] tylko stram sie nie robić tego prszy zakapturzonej grupce wyrostków – wiadomo dlaczego :P No i mój chłopak oczywiście też często protestuje… Nie wiem, wstydzi sie, bo i sie… w kazdym razie z dnia na dzień udaje mi sie na coraz więcej go namówic. Niech nas zobaczą! :)

  • dominatrix

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    ” Ja się nie afiszuję, ze jestem hetero.”

    He he he, spectator, nie łudź się! Trzymasz dziewczynę za rękę? Całujesz sie z nią publicznie? To teraz pomysl- gdyby to robili geje, to byłoby „afiszowanie sie”.
    I przestań pierdolić.

  • Saladin

    [Re: Akcja przeciwko homoseksualizmowi dotarła do szkół]

    Sami sie ponirzacie. Jestrescie smieszni. My normalni ludzie mamy wass tolerowac a wy nas nie? Uszanujcie ze nie zyczymy sobie w Krakowie waszej deprawujacej parady. Uszanujcie nasze racje i bedzie dobrze w innym wypadku wzniecacie sami nienawisc do waszego „srodowiska”.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa