Tomasz Apostoł

Tomasz – imię pochodzenia aramejskiego ( toma, taam, tom ) znaczy bliźniak. W języku greckim thomas i stąd w łacinie thomas. Jest jednym z apostołów ( Mt 10,3 Mk 3,18 Łk 6,15 Dz 1,13 ). Wymieniany pomiędzy Mateuszem celnikiem a Jakubem synem Alfeusza lub Bartłomiejem. W Biblii wymieniany jest 11 razy. Niektórzy zaś apostołowie tylko w katalogach. Ma przydomek “didymos” ( J 11,16; 20,24; 21,2 ), to znaczy “bliźniak”, “podwójny”, “dwojaki”. Bardzo ciekawe czy może z racji podobieństwa lub bliskości Jezusa? Może też wskazywać na człowieka homoseksualnego w antycznym świecie. Euzebiusz z Cezarei i apokryfy mówią o nim jako o Judzie Tomaszu Didymosie. Zarówno imię jak i przydomek zdaje się znaczyć to samo. Był blisko Jezusa po Piotrze, Janie i Jakubie. Nie wiemy, z jakiego pokolenia w Izraelu pochodził. Historyk kościelny z IV wieku Euzebiusz z Cezarei w “Historii kościelnej” pisze o apostole: “Po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Chrystusa, Tomasz, jeden z dwunastu apostołów, wysłał za bożem natchnieniem Tadeusza, należącego do grona 70 uczniów Chrystusowych, do Edessy, by tam jako herold i ewangelista opowiadał naukę Chrystusową” (I,13.4-21 i II, 1.6). Euzebiusz pisze, że głosił on ewangelię w Parcie na północy Syrii: “Tymczasem święci Zbawiciela naszego apostołowie i uczniowie rozproszyli się po całej ziemi. Tomasz, jak mówi podanie, z woli bożej dostał w udziale Partję” (III,1.1). Następnie przebywał w Indiach, gdzie zginął przebity lancami w Kalamie. Przedstawia się go więc z lancą w ręce lub też ze zwojem papirusów, od jego dzieł. Jest świętym męczennikiem. Jego tradycję apostolską zbiera już w II wieku Papiasz: “Nie słuchałem takich, którzy przytaczali obce jakieś przykazania, dane wierze naszej przez Pana i z samej wywodzącej się prawdy. Skoro gdziekolwiek spotkałem którego z tych, co przestawali z prezbiterami, wypytywałem go o ich zdanie, co mówił (m.in.) Tomasz” (III,34.4). Euzebiusz wspomina o jego ewangelii (III,25.6). W Edessie działał prężny ośrodek jego kultu. Wspomina o nim św. Hieronim w swej “Kronice” z początku V wieku oraz “Dekret pseudo Gelazjański” też z V wieku.

Oto sprawozdania kanonicznych ewangelii o nim.
“Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: <<Łazarz umarł, ale raduję się, że mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz teraz chodźmy do niego!>>. Na to Tomasz, zwany didymos, rzekł do współuczniów: << Chodźmy także i my, aby razem z nim umrzeć >>” ( J 11,26 ). W okoliczności śmierci Łazarza Jezus po raz pierwszy mówi uczniom, że większą wartość ma wiara bez doświadczeń. Zrozumieją to później uczniowie, którzy staną w obliczu śmierci Mistrza: 1 P 1,8; 2 Kor 5,7. Zwłaszcza osoby, które wierzą za pośrednictwem naocznych świadków. Tomasz zwraca się z pełnym entuzjazmem do braci. To raczej oni byli pełni rozterek i niepokojów skoro mówili: “Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?” ( J 11,8 ). Widać tu jego gorliwość i pełne zapału oddanie. Dokładnie jak dopiero później u Piotra ( Mk 14,31 i paralelne ). Tomasz okazuje radykalizm, posunięty nawet do męczeństwa.

Podczas ostatniej wieczerzy w Jerozolimie, gdy “jeden z Jego uczniów spoczywał na Jego piersi” ( J 13,23 ), Jezus mówi do grona swych przyjaciół: “znacie drogę, dokąd ja idę. Odezwał się do niego Tomasz: << Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? >>. Odpowiedział mu Jezus: << Ja jestem drogą i prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie. Gdybyście mnie poznali znalibyście i mojego Ojca. A teraz już Go znacie i zobaczyliście>>” ( J 14,5-7 ). I znowu może nas zaskakiwać to pytanie i to podczas ostatniej wieczerzy! Ale czy to wyjątkowe pytanie nieświadomego ucznia? Skądże! Nieco wcześniej podczas osobnej rozmowy pomiędzy Jezusem a Piotrem ten pyta: “Panie, dokąd idziesz?” ( J 13,36 ). A po Jezusowej odpowiedzi zapewnia swą wcześniejszą, jak kiedyś i Tomasz – rzec by można Tomaszową – gotowość śmierci za Jezusa. Tomasz rozumuje, że będąc w świętym mieście osiągnęli cel pielgrzymki – dom Ojca – świątynię jerozolimską. “Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w domu mego Ojca?” ( Łk 2,49 ). A może “rzecz ta była zakryta przed nimi i nie pojmowali tego, o czym była mowa”? ( Łk 18,34 ). Może jako gorliwy Żyd “dlatego, że (Jezus) był blisko Jerozolimy, to oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi”? ( Łk 19,11 ).

Zaraz po zmartwychwstaniu Tomasz nie był razem z innymi apostołami. Nie wiemy, z jakiego powodu? Czy tak jak inni apostołowie postąpił tak “z obawy przed Żydami”? (J 20,19). Bo jeśli tak, to nie jest on wcale gorszy od pozostałych. Być może po śmierci ukochanego Mistrza nie mógł się pogodzić z faktem, że Jezus nie “w tym czasie przywrócił królestwo Izraela” ( por. Dz 1,6 ). Powraca do ich grona, ale nie daje się przekonać samym słowom innych apostołów, że “widzieli Pana” ( J 20,25 ). Przecież oni byli w o niebo lepszej sytuacji! Jan apostoł świadczy mu – jak inni z 10 apostołów – to, “cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce” (sic!) ( 1J 1,1 ). Po ośmiu dniach, niejako oktawie, Tomasz spotyka osobiście Jezusa i z Nim rozmawia i dotyka. Św. Ambroży – IV wiek – tak to komentuje: “Mógłby ktoś powiedzieć, jak mógł dotknąć Tomasz Chrystusa, choć jeszcze nie wierzył? Jak się wydaje, nie miał on wątpliwości co do samego faktu zmartwychwstania, ale co do jego sposobu i dotknięciem swoim powinien był mnie nauczyć tego, że to, ,,co skazitelne musi przyoblec się w nieskazitelność i to, co śmiertelne przyoblec w nieśmiertelność” ( 1 Kor 15,53 ); aby zwlekający nie mógł wątpić. Miał bowiem Tomasz powód do zdumienia, gdy ujrzał, że choć wszystko pozamykane, nieuszkodzone ciało przeszło przez przeszkody nie do przejścia. Fakt to zdumiewający, że natura cielesna mogła przejść przez ciało nieprzenikalne; niewidzialnym wejściem, a jednak widziany wśród nich, łatwy do dotknięcia, trudny do uznania. Wtedy uczniowie przerażeni sądzili, że mają do czynienia z duchem. Przeto Pan, aby pokazać, na czym polega zmartwychwstanie, mówi: “Dotknijcie i patrzcie, że duch nie ma ciała ani kości, a przecież widzicie, że Ja mam” ( Łk 24,39 ). Jak bowiem moglibyśmy mówić, że to nie było ciało, skoro pozostały na nim ślady i blizny, które Pan dał do dotknięcia? Przez nie wzmocnił nie tylko wiarę, ale pobudził pobożność, gdyż rany, które za nas otrzymał, zapragnął ponieść do raju nie chcąc ich zmazać, aby Bogu okazać cenę naszej wolności” ( komentarz do ewangelii 10,168-170 ).

Tomasz wyznaje wiarę. To paradoksalne, ale przez wątpienie Tomasza utrwalone na kartach ewangelii my dzisiaj możemy wierzyć bez niepewności. “Więcej bowiem niewiara Tomasza do wiary pomogła niż wiara innych uczniów” ( św. Grzegorz Wielki – VII wiek – homilia 26,8 ). Do nas odnosi się wypowiedziane wówczas błogosławieństwo. “Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” ( J 20,29 ).

Wiele złego i nieporozumień wywołało niewłaściwe tłumaczenie. Tomasza oskarża się o niewierność, co jest totalnym nieporozumieniem. Popatrzmy na różnorodne tłumaczenia. Otóż Jezus mówi mu ( J 20,27 ):

- a nie bądź niewiernym, ale wiernym” Biblia Gdańska w dawnej polszczyźnie,
- i nie bądź niedowiarkiem, ale wierzącym”
Biblia Brzeska,
- nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”
Biblia Tysiąclecia,
- i nie bądź niedowiarkiem, ale wierzącym”
Biblia Poznańska,
- i przestań już niedowierzać, a wierz”
Kazimierz Romaniuk,
- a nie bądź bez wiary, lecz wierz”
Biblia Warszawska,
- przestań już niedowierzać, lecz wierz”
Biblia Warszawsko-Praska,
- a nie bądź już niedowiarkiem, lecz zacznij wierzyć”
Słowo Życia,
- i przestań niedowierzać, ale zacznij wierzyć”
przekład Nowego Świata.

Wątpliwości i pytania są oznaką poszukiwań, głębokiej refleksji i etapem na drodze wiary. “Nie patrzmy na Tomasza krzywym okiem. Nie obgadujmy go. Nie przylepiajmy mu żadnej śmiesznej żółtej łatki. Nie doradzajmy: – Panie Tomaszu, nie tędy droga! Jak można Pana Boga dotykać paluchem! Nie wytykajmy swoimi palcami jego szukających świętych palców. Nie powtarzajmy mu na złość do ucha: << błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli >>, tłumacząc, że Jezus innych, nie takich jak on, prowadzi za rękę do nieba. Nie nazywajmy go sceptykiem, ani niedowiarkiem, ani katolikiem drugiej klasy. Pamiętajmy o tym, że to właśnie jemu Jezus pojawił się w całej urodzie swojego zmartwychwstania. Jezus – choć podkreślił znaczenie innej drogi do Pana Boga, niż Tomasza – powiedział mu: << skoro widziałeś Mnie, uwierzyłeś >>. Zmartwychwstały zszedł do poziomu ludzkiego rozumowania. Jezus, pokazując się Tomaszowi, czyniąc go świętym, uznał postawę tych, którzy uczciwie szukają prawdy i mają cywilną odwagę przyznania się do swoich trudności w wierze, nawet gdyby ktoś nazwał ich parszywą owieczką” (ks. Jan Twardowski “Przyjaciele Pana Boga”, s.73)

“Potem znowu ukazał się Jezus nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: byli razem Szymon Piotr, Tomasz zwany didymos” ( J 21,1-2 ) i inni. Zauważmy dobrze, że Tomasz wymieniany jest zaraz po Piotrze. Ciekawe! To Piotr zaparł się Mistrza i to trzykrotnie. Tomasz nigdy tego nie zrobił. Nie był obecny na rezurekcji. Jednakże to “wszyscy uczniowie opuścili Jezusa i uciekli” ( Mt 26,56 ). Po spotkaniu zmartwychwstałego Jezusa przypuszczalnie gorliwiej od innych kochał i głosił Pana. Na tyle, że nie omieszkał zanotować tego ewangelista Jan – uczeń, “którego Jezus miłował” ( J 13,23; 19,26; 20,2; 21,7.20 ). Teraz stale przebywa w gronie apostolskim. Tomasz jak inni uczniowie nie zadaje Jezusowi pytania: “kto jesteś?” bo właśnie on dobrze wiedział, że to jego Pan. Potem Mistrz zapowiada władzę Piotra i odmienny los Jana. “Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółów opisać, to sadzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać” J 21,25. Może wśród nich i ewangelia Tomasza?

Tomaszowi przypisuje się napisanie ewangelii. Ma ona formę 114 logiów Jezusa. Koptyjska wersja pochodzi z połowy II wieku. Być może polegała na wykorzystaniu jakichś wcześniej istniejących logiów, czy też zbioru wypowiedzi uchodzących za Jezusowe. Istnieją hipotezy na istnienie greckiego oryginału, a nawet, jak twierdzą niektórzy badacze, ta ewangelia jest tłumaczeniem wprost z języka aramejskiego. Powołuje się na nią jako autentyczną najstarsza homilia chrześcijańska tzw. II list do Koryntian św. Klemensa Rzymskiego XII, 2-6. “Sam bowiem Pan zapytany przez kogoś, kiedy przyjdzie Jego królestwo, powiedział: kiedy dwa będą jednym, i to, co zewnątrz, będzie jak wewnątrz, a męskie z żeńskim ani męskie, ani żeńskie. Dwa są jednym, kiedy mówimy sobie wzajemnie prawdę i w dwóch ciałach jest bez żadnej obłudy jedna dusza. A to, co zewnątrz, jak to, co wewnątrz, znaczy: dusza jest tym, co wewnątrz, ciał tym, co zewnątrz. Jak więc twoje ciało jest widzialne, podobnie i dusza twoja niech się ujawnia w dobrych uczynkach. Męskie zaś z żeńskim, ani męskie, ani żeńskie, znaczy to: kiedy brat widząc siostrę nie myśli o niej jako o kobiecie, ani ona o nim jako o mężczyźnie. Jeśli tak będziecie postępować, mówi Pan, przyjdzie królestwo Ojca mego”.

Również Orygenes pisze o tym, że Celsus znał tą ewangelię – “Contra Celsum” 8,15. Sam o niej wspomina w Exeg. In Gen. T. III.

Obok ewangelii Tomasza istnieje także tzw. Ewangelia dzieciństwa Jezusa według Tomasza. Fakty znane z tej ewangelii znalazły się świętej księdze muzułmanów Koranie- III, 50 i V, 111. Mowa jest o lepieniu ptaków z gliny i tchnieniu w nich życia. Do zbioru pism przypisywanych apostołowi Tomaszowi należy Apokalipsa Tomasza oraz pośmiertne Akta apostoła Tomasza. Święto określono na Zachodzie 21 grudnia, na Wschodzie 3 lipca. Po ostatniej reformie kalendarza liturgicznego uroczystość Kościół katolicki obchodzi 3 lipca.

Ewangelia według Tomasza 

“To są tajemne słowa, które wypowiedział Jezus żywy, a zapisał je Didymus Juda Tomasz”. Przyjrzyjmy się bliżej niektórym wypowiedziom.

Rzekł Jezus: „Jeśli będziecie istnieć w światłości, co uczynicie? W dniu, w którym jesteście jednym, staliście się dwoma. Jeśli zaś staliście się dwoma, co uczynicie? Gdy macie zwyczaj czynić dwoje jednością, staniecie się synami człowieczymi.
Gdy zobaczycie podobnego wam, zwykle cieszycie się”
( 11, 84,106 ).

Jezus mówi tu o związkach. Bez określenia ich rodzaju. Liczy się miłość, partnerstwo i harmonia. Tylko mężczyzna wie najlepiej, co dobre dla drugiego mężczyzny.
Ja i mój chłopak. Istota najbardziej mi podobna…
“Każda istota żyjąca lubi podobną do siebie, a każdy człowiek tego, kto jest mu równy.
Każda istota żyjąca łączy się według swego gatunku, a człowiek przystaje do podobnego sobie.
Popatrz na wszystkie dzieła Najwyższego, jak są parami, jedno obok drugiego.
Wszystko idzie parami, jedno naprzeciw drugiemu i nie mają żadnego braku”
( Mądrość Syracha 13,15-16; 33,15; 42,24 ).

Rzekł Jezus: „Jeśli ujrzycie takiego, którego nie zrodziła kobieta, padnijcie na wasze twarze, uczcijcie go – ten jest waszym ojcem” ( 15 ).
Każdy człowiek rodzi się z kobiety. Homoseksualizm nie powinien być negacją różnic płci. Pociąg do partnera tej samej płci nie oznacza dyskredytacji np. kobiet przez gejów. Nie oznacza jakiejkolwiek dyskryminacji – homoseksualisty, transseksualisty, heteroseksualisty. To prawdziwe bogactwo życia. Nie zapominajmy o tym.
“Pytajcie się i patrzcie: czy mężczyzna może rodzić? Dlaczego widzę wszystkich mężczyzn z rękami na biodrach jak u rodzącej kobiety?” ( Jeremiasz prorok 30,6 ).

( 22 ) Odrzekł Jezus: „jeśli macie zwyczaj czynić dwa jednością i stronę wewnętrzną czynić tak, jak stronę zewnętrzną, a stronę zewnętrzną tak, jak wewnętrzną, stronę górną jak stronę dolną, i jeśli macie zwyczaj czynić to, co męskie i żeńskie jednością, aby to, co jest męskie nie było męskim, a to, co jest żeńskie nie było żeńskim; jeśli będziecie mieli zwyczaj czynić oczy jednym okiem, a jedną rękę dacie w miejsce ręki i nogę w miejsce nogi, i obraz w miejsce obrazu – wtedy wejdziecie do królestwa”.
Najstarszy komentarz tego tekstu z II wieku po Chrystusie tak uczy: “Sam bowiem Pan zapytany przez kogoś, kiedy przyjdzie Jego królestwo, powiedział: kiedy dwa będą jednym, i to, co zewnątrz, będzie jak wewnątrz, a męskie z żeńskim ani męskie, ani żeńskie”. Dwa są jednym, kiedy mówimy sobie wzajemnie prawdę i w dwóch ciałach jest bez żadnej obłudy jedna dusza. A to, co zewnątrz, jak to, co wewnątrz, znaczy: dusza jest tym, co wewnątrz, ciał tym, co zewnątrz. ”Jak więc twoje ciało jest widzialne, podobnie i dusza twoja niech się ujawnia w dobrych uczynkach. Męskie zaś z żeńskim, ani męskie, ani żeńskie, znaczy to: kiedy brat widząc siostrę nie myśli o niej jako o kobiecie, ani ona o nim jako o mężczyźnie. Jeśli tak będziecie postępować, mówi Pan, przyjdzie królestwo Ojca mego”- II list do Koryntian św. Klemensa Rzymskiego XII,2-6.
Życie w prawdzie wobec siebie i innych pozawala nam lepiej, godniej żyć i cieszyć się pełnią życia z innymi. Podobnie wyraża się apostoł Paweł: “Nie ma już mężczyzny ani kobiety wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” ( Ga 3,28 ). “Nie ma Greka ani Żyda, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich” ( Kol 3,11 ). Nie ma hetero czy homoseksualnych. Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga. PAN Bóg obdarzył nas darem życia. Chciał naszego istnienia osobowego. Jest ono wyjątkowe. Świadczą o tym niepowtarzalne rysy twarzy czy unikalne linie papilarne. “A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre” ( Rdz 1,31 ). Nie tylko nas stworzył, ale nadto kocha. Kocha mnie jako kobietę, jako mężczyznę; jako lesbijkę, jako geja… “Panie miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego stworzył” ( Księga Mądrości 11, 24 ).

( 114 ) Rzekł Szymon Piotr: „Niech Miriam odejdzie od nas. Kobiety nie są godne życia”. Rzekł Jezus: „Oto poprowadzę ją, aby uczynić ją mężczyzną, aby stała się sama duchem żywym, podobnym do was, mężczyzn. Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios”. To nie mizoginizm. Jednak w najbliższym towarzystwie Jezusa byli sami mężczyźni. To ich wybrał na swych apostołów. Był razem przez trzy lata – dzień i noc. Ich nauczał. Apostołowie porzucili swe rodziny dla Jezusa. Z niektórymi, jak Jan czy Tomasz, był bardzo związany. Ta bliskość pozwala na powyższe stwierdzenie. Wiele to nas uczy. W naszym związku, męsko-męskim, może być obecny i Jezus…

Tekst „Ewangelii Tomasza” pochodzi ze strony http://republika.pl/mr_all/ewToma.htm

Autorzy:

zdjęcie Tomasz Woźny

Tomasz Woźny

Teolog pastoralista, współpracownik portalu homiki.pl

14 komentarzy do:Tomasz Apostoł

  • Szymon Niemiec

    [Re: Tomasz Apostoł]

    Dla mnie umocnieniem w przekonaniu, że Bóg mnie nie potępia jest cytat:
    (Ks. Izajasza 10:24, Biblia Tysiąclecia) (10) Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.

  • Szymon (ale Polak)

    [Re: Tomasz Apostoł]

    Bog nie jest malostkowy, kocha czlowieka, mimo jego grzesznej natury, mimo jego czarnych wlosow, mimo jego bezmyslnosci (przechodzenia na czerwonym swietle). Kocha go mimo ze jest nudny, opwiada stare kawaly, falszuje i chodzi spac z brudnymi nogami.
    A moze wlasnie za to kocha czlowieka? Jak matka swoje dzieci. Nigdy, przenigdy nie wierzylem – ani przez chwile – w to ze Bog mnie potepia za cokolwiek. Do potepienia zdolni sa tylko ludzie.

  • Józef

    [Re: Tomasz Apostoł]

    Dla mnie umocnieniem w przekonaniu, że Bóg was potępia są następujące cytaty:

    „Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.”
    (Rz 1, 26-28)

    „Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje, rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką,”
    (1 Tm 1,8-10)

    ” Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, „
    (1 Kor 6, 9)

  • ondansetron

    [Re: Tomasz Apostoł]

    Pewnie wszędzie chodziło o męską prostytucję a nie homoseksualizm.

  • m T V

    [Re: Tomasz Apostoł]

    coś dla Józefa…. widzę że uważnie przeczytałeś powyższy tekst. Myślę więc że zainteresował cię temat. To samo w sobie już świadczy, że interesuje cię ta sfera. Po to jesteś pewnie na potępianej przez ciebie stronie?
    Po drugie kreujesz się na znawcę Biblii? a znasz to: „ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszyskiego” JK 2,10. Nigdy pewnie nie jechałeś bez ważnego biletu? Nie zdarzyło ci się skłamać Pani w szkole albo swej dziewczynie? Noi przekleństwo też nie pojawiło się w twych złotych ustach? A juz na pewno – aż sie boję pomyśleć – nigdy się nie onanizowałeś…
    Jeśli poznasz Biblię i zaczniesz przestrzegać największego przykazania, (które chyba znasz?) to wtedy może doczytasz się słów autora, którego sam cytujesz: „kto bowiem miłuje bliźniego, zakon wypełnił”! RZYM 13,8b.
    jak wtedy pogodzisz nienawiść do homo z wyznawaną przez ciebie młością bliźniego?

  • Kamil Zachert

    [Re: Tomasz Apostoł]

    W życiu i nauce Chrystusa, a nie w naszych emocjonalnych osądach, jest wykładnia boskiej sprawiedliwości – a któż lepiej niż On potrafiłby zrozumieć słowa Pana? – więc pamiętajmy, że Chrystus nie potępił jawnogrzesznicy, mimo że prawo kazało ją zabić. Jeśli wspomnimy słowa, które przy tym padły z Jego ust, zrozumiemy, że czyn ten nie był jednorazowym gestem łaski, lecz symbolem-wskazówką, wskazaniem prawdziwej miłości, która otwiera wszystkim potępianym drogę do zbawienia.
    Oraz tym, którzy trzymają kamienie…

  • Mariusz

    [Re: Tomasz Apostoł]

    Pozwolę sobie uczynić małe sprostowanie.
    Fragmenty (J 13,23; 19,26; 20,2; 21,7.20) mówiące o uczniu „którego Jezus miłował”
    nie traktują wedle tradycji o św. Tomaszu ale o św. Janie. Jeżeli ktoś ma wątpliwości proponuję przyjrzeć się ikonografii Ukrzyżowania i Ostatniej Wieczerzy. (Przyznaję… niewiele to zmienia w wymowie całego artykułu)

    Moimi ulubionymi fragmentami są Łk 7,1-10 (intrygujący fragment gdy podda się go szczegółowej analizie) oraz historia pięknej i tragicznej przyjaźni Dawida i Jonatana… (Czy tylko przyjaźni?)

    Polecam gorąco książkę Daniela Helminiaka, „Co Boblia naprawdę mówi o homoseksualności”

  • ondansetron

    [Re: Tomasz Apostoł]

    A co mowią na ten temat inne natchnione pisma, bo jak wiadomo Pismo Sw Starego i Nowego Testamentu to nie wszystko, choć pewnie niektórzy uważają, że nic poza tym nie jest prawdą ;>

  • m T V

    [Re: Tomasz Apostoł]

    Drogi Mariuszu widzę, że wnikliwie przeczytałeś tekst. Cieszę się.

    Po pierwsze mój tekst jest osobistą refleksją, niekoniecznie korzystającą z utartej interpretacji tradycji. W samym wstępie do Ewangelii wg. Jana w Biblii Tysiąclecia redkacja pisze, że „najstarsza tradycja przypisuje autorstwo czwartej ewangelii” Janowi ( zob. ). Tekst Ewangelii bowiem nie jest podpisany. Tak więc sama tradycja domniemywa autorstwo samego tekstu. A co dopiero powiedzieć o interpretacji zwrotu – „uczeń, którego Jezus kochał” J 20,2 Biblia Tysiąclecia. Twierdzi się, że to przez dyskrecję autora nie jest podane imię wprost. Być może, biorąc pod uwagę wzgląd na czytelników , którzy w starożytności inaczej niz my rozumieli takie wybranie – Mistrz, a uczeń; pedagog, a chłopiec!

    Po drugie nie było moim zamiarem przerzucenie umiłowania przez Jezusa Jana na rzecz Tomasza. Raczej zwrócenie uwagi na jego rolę i – było nie było – bliskość. Przeciętny czytelnik Biblii kojarzy z tym zwrotem Jana. A jest tak i za przyczyną ikonografii. Tu masz rację. Widzimy tam młodego chłopca. W gronie dojrzałych mężczyzn z zarostem na twarzy, może i zastanawiać gładka buźka tego jednego. Otóż myślę, że jest tak ze względu na jego bardzo młody wiek. W sumie dojrzewnie. Otóż jemu jako chłopcu uchodziło „położenie się na Jezusowym łonie” J 13,23 Biblia Gdańska. ( SIC! ). Tylko on stał pod krzyżem, bo z racji chłopięctwa żołnierze rzymscy dopuścli go pod sam krzyż jak kobiety. Jemu to powierza Jezus w opiekę Swą matkę, bo mógł jej zapewnić odpowiednie wsparcie na dłużej niż inni apostołowie. Noi Jan, jako autor Apokalipsy, w ok. 95 roku po Chrystusie jeszcze żył. Inni apostołwie zaś zgineli jako męczennicy. To może miał na myśli Jezus mówiąc o odmiennym losie Jana – wówczas nastolatka.

    Dziekując za ciekawą!!! interpretację mego tekstu proszę jeszcze raz się przyjrzeć i zwrócić uwagę na myślnik pomiędzy: >.

  • imię i nazwisko

    [Re: Tomasz Apostoł]

    herezja

  • -

    [Re: Tomasz Apostoł]

    ja tam nie wiem. ale jak mi ktos w koncu powie ko to jest ten „ten, ktorego Jezus milowal”, to bede wdzieczna.

  • NORMALNY

    [Re: Tomasz Apostoł]

    „Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.”
    (Rz 1, 26-28)
    BOG NIE POTEPIA LECZ LECZY A JAK NIE CHCECIE TO …ponosząc zapłatę należną za zboczenie…

  • hjdktu

    [Re: Tomasz Apostoł]

    Tomasz Apostoł Z Wikipedii (gr. Didymos; Tomasz oznacza ‚bliźniak’ po aramejsku, a Didymos – po grecku) – był jednym z uczniów Jezusa i jego apostołem. Według Biblii nie było go podczas ukazania się zmartwychwstałego Chrystusa apostołom. Gdy potem opowiadali mu o tym, nie chciał im uwierzyć, ale postawił warunek, że uwierzy, kiedy sam zobaczy Jezusa i dotknie jego ran. Gdy Jezus pojawił się ponownie, poprosił nieufnego Tomasza, aby włożył palce w miejsca po zadanych ranach. Tomasz zdumiony wypowiedział słowa: Pan mój i Bóg mój. W języku potocznym niewierny Tomasz stał się synonimem sceptyka. Papież Grzegorz Wielki skomentował to wydarzenie: „Więcej pomaga naszej wierze niewiara Tomasza, niż wiara apostołów”. Tradycja przypisuje Tomaszowi przeprowadzenie ewangelizacji Partów i Indii. Jego święto jest obchodzone 3 lipca.

  • kamil

    [Re: Tomasz Apostoł]

    uwierzcie nie oczyma lecz słowem kto ma uszy niech słucha




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa