Pedały w telewizji

Wyobraźmy sobie na naszym szklanym ekranie następującą scenę: życie nocne w dyskotece. Dopiero po chwili, gdy kamera w kilku ujęciach ukaże całe wnętrze możemy się zorientować, że znajdujemy się w klubie dla gejów. Bosko umięśnieni tancerze podrygują w rytm ogłuszającego techno. Ciacha takie, że aż miodzio! Z offu słyszymy komentarz: „The thing you need to know is, it´s all about sex.” (To co musicie wiedzieć to to, że zawsze chodzi o seks). W kilka ujęć później widzowie otrzymują bonus w postaci całującej się męskiej pary oraz „klasyczne, acz dyskretne obciąganie w tle”. A to dopiero początek. Widzowie będą mogli rozkoszować się odważnym, acz pełnym estetycznego wyczucia erotyzmem. Mowa tu o gejowskiej telenoweli wszechczasów, o której Polacy mogą na razie tylko pomarzyć, ściągnąć przez E-mule albo kupić na Allegro w wersji amerykańsko-chińskiej: Queer as Folk. W wolnym tłumaczeniu: ciota jako ziomek! Takie pedalskie Sex and the City prawie bez udziału kobiet. Prawie!

W tradycyjnych bogobojnych Włoszech serial ten emitowany jest już po raz kolejny na tematycznym kanale telewizji satelitarnej Gay TV. W paśmie niekodowanym. Również w Kanadzie (gdzie QaF był w dużej mierze kręcony) na kanale informacyjno- rozrywkowym przeznaczonym głównie dla homoseksualnych odbiorców PrideVision TV, serial ten stanowi jeden z głównych filarów programu. O prawo emisji trwają obecnie spory w Niemczech, między potentatem ProSieben a powstającym właśnie nowym kanałem branżowym: „GTV – Gay Televsion”.

A wszystko zaczęło się na brytyjskich wyspach pod koniec lat 90-tych na Channel Four. Bowiem amerykański serial Queer as folk ma swoje europejskie korzenie. Na początku było 8 odcinków. Potem po sukcesie pierwszej emisji dwa dodatkowe na pożegnanie. Fabuła brytyjska i amerykańska są podobne.

Stuart i Vince główni bohaterowie angielskiej wersji, przekroczyli już dawno 20-tkę a ich przyjaźń trwa praktycznie od przedszkola. Obaj są oczywiście gejami wsiąkniętymi całym życiem w branżowe środowisko Manchesteru. Dla Stuarta podryw i one night stand nie stanowią żadnego problemu. Vince jest inny, subtelniejszy, nieśmiały. Skrycie kocha się od lat w swoim nieosiągalnym przyjacielu, który zdaje sobie z tego doskonale sprawę, lecz ignoruje to cynicznie i z premedytacją. Życie obu przyjaciół zmienia się diametralnie, gdy w serialu pojawia Nathan, 15-letni żółtodziób, wyruszający na podbój gejowskiej subkultury. Los łączy go i zaraz potem brutalnie rozdziela oczywiście z Stuartem. Ich spotkania i powroty stanowią z grubsza fabułę całego serialu.

Oprócz tej trójki w brytyjskiej wersji występuje również najlepsza przyjaciółka Nathana, Donna, która wspiera małolata w jego sercowych troskach i odważnym coming-oucie. Występuje także Hazel, matka Vinca, która jest klasyczną „matką Hazel od pedałów”, znaną doskonale w środowisku tak samo jak synek. Ponadto grają przelotnie przyjaciele i przyjaciółki, koledzy ze szkoły Nathana, koleżanki z pracy Vinca i wiele innych ciekawych, homiczych postaci. Ich historia przedstawiona jest w sposób realistyczny, bez zbędnych przerysowań i krzywdzących stereotypów. Jest to historia pogodna a dowcip sytuacyjny i językowy (uczmy się języków obcych, seria UK nie została bowiem, z nieznanych mi powodów przetłumaczona na polski i nie ma do niej napisów w necie; pozostaje więc posiłkowanie się napisami angielskimi i szlifowanie języka) emanuje wprost z ekranu. Stuart zostaje już w pierwszym odcinku ojcem i to podwójnie, podczas gdy lesbijka Romey ze swoją partnerka Lisą zawsze pragnęły mieć potomka. Na uwagę i wyróżnienie zasługuje też wspaniała gra trzech (ponoć heteroseksualnych) aktorów: Aidana Gillena (Stuart), Craiga Kelly`ego (Vince) oraz Charliego Hunnama (Nathan).

Serial brytyjski w 1999 roku cieszył się, mimo późnej pory emisji sporą oglądalnością, a zachęceni sukcesem Brytyjczyków Amerykanie postanowili nakręcić swoiste remake dla płatnego kanału telewizji kablowej za oceanem: Showtime. Dokonano przy tym kilku znaczących zmian w celu amerykanizacji produktu. Wiadomo przecież, że nic nie dzieli tak wyspiarzy od jankesów jak język. Przeniesiono więc akcję z Manchesteru do Pittsburgha w stanie Pennsylvania. Próba sklonowania samej fabuły zakończyła się nieoczekiwanie dla samych twórców eksplozją wątków i ewolucją samych postaci głównych bohaterów. W rezultacie amerykańscy widzowie otrzymali działo całkiem nowe składające się na początku z 22 odcinków. W ciągu 5 lat, od roku 2000 powstało ostatecznie 5 serii – po kilkanaście odcinków każda. Emisję ostatniej (i więcej nie będzie – jak zapewniają producenci) zakończono w bieżącym roku.

W trakcie 83 odcinków zapoznajemy się z całą paletą tematów z życia wziętych, gejowskich i heteryckich: Miłość – ta odwzajemniona i nieodwzajemniona, seks (- niezwykle odważne, a przy tym nie pozbawione dobrego smaku sceny erotyczne), zazdrość, zdrada, Aids, barebacking, narkotyki czy wreszcie adopcja dzieci a przede wszystkim Coming-out najmłodszego bohatera seriali Justina i konsekwencje tego kroku – wokół nich koncentrują się losy głównych bohaterów.


Oto sylwetki najważniejszych postaci w wersji US:

Michael Charles Novotny (29)
Miły i nieśmiały chłopczyk z sąsiedztwa, kierownik supermarketu „Big Q Mart”, gdzie oczywiście nikt o nim nie wie, że jest gejem. Jego pasją są komiksy głownie z Kapitanem Astro oraz życiowa fascynacja – Brian. Michael jest w pewnym sensie narratorem całej serii. Odtwórcą tej roli jest Hal Sparks (*29.7.1971), aktor komediowy. Hetero! Brytyjski odpowiednik: Vince Tyler

Brian Kinney (29)
Typowy narcyz i cynik, specjalista od reklamy i kreowanie wizerunku. Najbardziej aktywny gej w całej serii (seksualnie!) („God's gift to gay – PA”- cytat z Debbie (patrz niżej). Zalicza wszystko, co się rusza i nie ma z tym większych problemów. Grany przez Gale Harolda (*10.7.1969). Brytyjski odpowiednik: Stuart Allan Jones.

Justin Taylor (17)
Uczeń szkoły prywatnej, na początku dziewiczy, potem się rozkręca. W pierwszym odcinku skutecznie poderwany przez Briana, co doprowadza do niezwykle trwałego zauroczenia tym typem. Justin to także utalentowany rysownik i malarz. Niezwykle sugestywnie odtwarzana postać przez Randy Harrisona (*2.11.1977), geja i fana Brada-Pitta. Brytyjskim odpowiednikiem 17-letniego Justina jest Nathan Maloney (15)

Emmett Honeycutt (~25)
Prawdziwa królowa na gejowskiej Liberty Street: Emmett jest pogodnym, wrażliwym i inteligentnym rajskim ptaszkiem. Lekko poprzeginany i zmanierowany. Nie ciota, lecz dama. Uwielbia egzaltowane słowa, zwłaszcza „Fabulous”.
Gra go Peter Paige (*10.4.1968), gej naturalnie. Żaden hetero by tak tego nie zagrał! Brytyjski odpowiednik: Alexander

Ted Schmidt (33)
Powściągliwy senior grupy przyjaciół, lojalny przyjaciel, wiecznie niewłaściwie zakochany. Konsument tysięcy kaset z pornolami. Często czuje się zbyt stary i nieszczęśliwy, do momentu, gdy poznaje młodego narkomana Blake`a. Skutki tego mogą być oczywiście wyłącznie opłakane. W roli tej występuje Scott Lowell (*22.2.1965). Brytyjski odpowiednik: Phil, który umiera na wyspach już w odcinku czwartym.

Debbie Novotny (~60)
Mamuśka Michaela i aktywistka gejowska. Kelnerka w branżowej knajpie „Liberty-Café”. Wesoła z natury, charakteryzująca się ciętym językiem, oraz wiecznym zatroskaniem o problemy całego, zwłaszcza gejowskiego świata. Mieszka w małym mieszkanku ze swoim gejowskim, HIV pozytywnym starszym braciszkiem, dla którego poświęca się bez reszty, pracując w nadgodzinach. Wielka postać prawdziwej, wyrozumiałej i przez to wspaniałej „gej- matki” grana przez Sharon Gless (*31.5.1945) Brytyjska odpowiedniczka, o wiele bledsza i mniej wyrazista: Hazel Tyler.

Dr. David Cameron (<40)
Lekarz, specjalista kręgarz,(ten, co kręgi nastawiać umie i masaż zrobi) niezwykle dobrze finansowo sytuowany. Zakochany w Michaelu, ale tez i w swoim 7-letnim synku z pierwszego heteryckiego małżeństwa. Występuje tylko w pierwszej serii: Chris Potter (23.8.1960). Brytyjski odpowiednik: Cameron Roberts

Tekst opracowany na podstawie:
molodezhnaja.ch/qaf_charaktere
www.darkhorizons.com/tv/queerasfolk
oraz własnej kolekcji QaF

Autorzy:

zdjęcie Janusz Boguszewicz

Janusz Boguszewicz

tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

40 komentarzy do:Pedały w telewizji

  • aemerson

    [Re: Pedały w telewizji]

    a co z lesbijskimi bohaterkami QAF? dlaczego nie ma w artykule opisu postaci Lindsay i Mellanie – najsympatyczniejszej pary serialu? czyzby lesfobia?

  • x

    [Re: Pedały w telewizji]

    No właśnie, bez przesady z brakiem kobiet w filmie, zwłaszcza, że para les jest bardzo wyraźna w serialu.

    Nie jestem fanem serialu, wersja brytyjska była fajniejsza, natomiast amerkańska jest nudna bo poza pieprzeniem się nic więcej się nie dzieje.

  • f_f

    [Re: Pedały w telewizji]

    tak stona http://www.gay.tv jak i sama tv sa poprostu swietne. powiew wolnosci. z nimi nie czuje sie jak kosmita. HOMIKI….robcie przeklady textow wloskich……swietne. powinnismy sie uczyc d woskich kolegow……..DZIEKI WAM ZA GAY TV.

  • zadra

    [Re: Pedały w telewizji]

    nie mam wrażenia, że tam nie ma kobiet, wrecz przeciwnie, wydaje się, że para lesbijek to równoprawne partnerki bohaterów.

    dzięki za tekst! mam cichą nadzieje, że wreszcie jakaś stacja zdecyduje sie na emisję.

  • wmraf

    [Re: Pedały w telewizji]

    Naprawdę szkoda, że nie napisaliście nic o lesbijkach. One są tam bardzo ważne.

  • Janusz-autor

    [Re: Pedały w telewizji]

    Brak kochanych lesbijek? Fakt. Mea culpa. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że w wersji brytyjskiej są one potraktowane naprawde marginalnie. Co do wersji US, – prawda, Lindsay i Mellanie to postacie pierwszoplanowe, zwłaszcza w serii 2, gdzie w odcinku 11 biorą, wbrew wszelkim, nawet astralnym przeciwnościom ślub. Ja jestem dopiero na 12 odcinku. Mysle, że milośnicy kobiet w QaF moga teraz tez cos swojego i pozytywnego o Mell i Linds napisac. pozdro 4 all.

  • redakcja

    [Re: Pedały w telewizji]

    to prosze napisac o lesbiankach w QaF, a opublikujemy suplement

  • LesFormacja

    [Re: Pedały w telewizji]

    Napisy polskie są – do QAF UK, cały 1 sezon QAF US. Postaramy się je wstawić do plikowni Lesformacji.

    Skoro o QAF jest artykuł, to może teraz o L-word?

  • JakeNYC

    [Lesbijki sa w QAF bardzo wazne...]

    Szkoda tutaj gadac o angielskiej wersji QAF poniewaz skonczyla sie zanim sie tak naprawde zaczela. W amerykanskiej wersji Lindsay and Melanie sa kluczowymi postaciami; ostatni sezon obracal sie glownie wokol rozpadu ich zwiazku i wplywu jaki wywal na meska czesc bohaterow tego serialu. Wydaje mi sie ze autor artykulu mial dobre intencje ale niewystarczajaca wiedze czy tez polot do stworzenia wartosciowej recenzji…

  • Janusz-autor

    [Re: Pedały w telewizji]

    Dla mnie jednak wersja UK jest bardziej atrakcyjna, bo europejska. Zycie gej/les na starym kontynencie rózni sie jednak w sposob zdecydowany od tego za oceanem. Kwestia gustu. Ja wole serie bryt. chociazby ze wgledu na to, ze jest krotsza, a pzrez to bardziej tresciwa. Co do lesbianek, to wolalbym by o roli kobiet, w gejowskim kinie i TV pisaly kobiety. Moze to jest forma lesfobi, ale uwazam ze caly coraz bardziej rozbudowywany watek les jest w serii QaF zbedny, podobnie jak obecnosc kobiet w gejowskich klubach! Sic! No ale jezeli ktos to lubi…
    Ale wsadzilem kij w mrowisko! Ciekaw jestem jakie beda komentarze.

  • ted

    [Re: Pedały w telewizji]

    Wlasnie ogladnalem 11 odc 5 serii ( ostatniej:-( – serial wyewoluowal, pokazuje takze nienawisc, homofobie (szczegolnie ostatnia seria) i to, jak trudno jest tworzyc jednoplciowy „zwiazek” (wlasniem.in. Mel i Stefanie).W paru odcinkach pokazano takze knajpy les. U nas w obecnej atmosferze polityczne nie mamy co marzyc o emisji- przeciez serial pokazuje takze, ze homo sa normalnymi ludzmi, bywaja zdolni, pracuja, maja serca’ smutki, radosci, kjochaja… a to nie po „linii i nie na bazie” tych co nami rzadza i chca widziec w gejach i les tylko zboczencow. A – i serial na „showtime channel”,wg badan, mial duza widownie hetero- szczegolnie kobiety?!

  • DevilBoi69

    [Re: Pedały w telewizji]

    Melanie and Lindsay byly bardzo widocznymi charakterami w tym serialu, i dziw mnie brak jakiejkolwiek wzmianki na ich temat.
    Sadze ze mozemy sie pozbawic zludnych nadzieii na to ze serial ten bedzie emitowany w polsce, przeciez to wbrew wizji Kaczuchy.
    Emmet rocks!!!!!

  • -

    [Re: Pedały w telewizji]

    queerki są swietne ;)

  • mk_ud@interia.pl

    [Re: Pedały w telewizji]

    Serial jest ŹWIETNY bez zbędnej hiperbolizacji. Uwazam tatze,iz byłby dobry w kierunkowaniu polskiego hmo-katolo-wszechpolsko-fobicznego podejścia do tej kwesti-az szkoda,że zadna TV nie jest nim zainteresowana a jesli nawet to pewnie boi sie spadku oglądalności;-)

  • gejowski

    [Re: Pedały w telewizji]

    Ja rozumiem poprawnośc polityczną, ale w jej rytm wpisywać się nie zamierzam. Wątek lesbijek w QAF jest moim zdaniem nudny, nie trafiony i wzbudzający minimalne zainteresowanie tylko w chwilach kłótni o dzieci (sztuk dwa) z ich tatusiami. Postaci te są narysowane grubą kreską, bez polotu a problemy naprawdę wyimaginowane. Widać, że scenarzyści nie bardzo wiedzieli jak ten temat ugryźć i po prostu im się nie udało. Może powinni wziąć do pomocy jakąś kobietę (wbrew pozorom niekoniecznie les).

  • ralfik

    [do: gejowski]

    zdezydowanie popieram, w serialu „L- World facetow nie ma zupelnie, a tu wsadzono dwie lesby jak kwiatek do kozucha. Jak o gejach -to ma byc o facetachi kropka. tak naprawde to baby nigdy nie beda prawdziwymi szojusznikami gejow, dowody: patrz rozwoj ruchu gejowskiego na swiecie oraz gejowskiej subkultury: kazdy sobie, rownolegle ale oddzielnie! Zberznosc interesow obu grup jest pozorna a niecheci z obu! stron zbyt wielkie. QsF jest w tej gej/les przyjazni po prostu nieprawdziwy i zaklamany

  • rei-rei

    [Re: Pedały w telewizji]

    Bo ja wiemm Ralfik… W serialu „L Word” może i nie pokazuje się gejów na zasadzie równoprawnych (czyt. ważnych) postaci, jakkolwiek są oni obecni i co może wydać Ci się dziwne są oni podobnie jak w QaF przedstawiani pozytywnie.
    Nie wydaje mi się, że środowiska gay i les egzystują oddzielnie: jesteśmy tacy sami i chociaż tworzymy własne subkultury to jest to całkiem normalne. Nie można postawić znaku równości między kobietą i mężczyzną, nawet jeśli oboje są homo. To po prosu nie jest to samo. Podobne jest w świecie heteroseksualistów.
    Jeśli idzie o ruch gejowski i rak poparcia dla niego ze strony lesbijek, to może jest wynikiem tego, że kobiety walczyły niegdyś nie tylko o prawo do własnej seksualności, ale również o prawo do traktowania ich na równi z mężczyznami. Zresztą dlatego został ukuty stereotyp lesbijki-feministki, nienawidzącej facetów w każdej formie, gdy tak naprawdę takie przypadki są bardzo rzadkie.
    Osobiście jako lesbijka uwielbiam facetów-gejów, ponieważ są naprawdę wspaniałymi przyjaciółmi. :)

  • masa

    [Re: Pedały w telewizji]

    „Mowa tu o gejowskiej telenoweli wszechczasów, o której Polacy mogą na razie tylko pomarzyć…”
    detrollator trochę zjadł a koledze m. dziękujemy.

  • gluptas

    [Re: Pedały w telewizji]

    „Pedały”, jak sie pięknie wyraziłeś Maso, nie muszą o tym marzyć, bo już pewnie zdobyły ten serial z pomocą internetu, a Polacy mogą sobie pomarzyć, bo bo omija ich bardzo ciekawa produkcja… ehhh…

  • masa

    [Re: Pedały w telewizji]

    Drogi Głuptasie. To, że homo „mają” ten film mnie nie interesuje. Natomiast o tym, że takie kino będzie gościć w telewizji np. publicznej jeszcze długo mogą sobie marzyć :) )))

  • Buzek

    [Re: Pedały w telewizji]

    Powyższy komentarz jest poniżej krytyki… ehhh… szkoda gadać…

  • szokkini

    [Re: Pedały w telewizji]

    Boguś chyba sie nieco zagalopowałeś, lesfobia… a taki z Cieie sympatyczny gej…

  • stip

    [Re: Pedały w telewizji]

    homofoby

  • lothriel

    [Re: Pedały w telewizji]

    Nie denerwuj się tak zakompleksiony homofobku! ;-) Lepiej załóż moherowy beret i do Częstochowy.

  • lothriel

    [Re: Pedały w telewizji]

    Pewnie ty :)

  • patti

    [Re: Pedały w telewizji]

    gdzie mogę dostać anglojęzyczną wersję serialu?

  • michał

    [Re: Pedały w telewizji]

    detrollator -> michale swoje prywatne zachowania prezentuj na własnym blogu

  • Herman

    [Re: Pedały w telewizji]

    -> Herman detrollator: swoją energię spożytkuj lepiej na jakąś pozytywną pracę i zdrowe wypowiedzi

  • StuarD Jones

    [Re: Pedały w telewizji]

    Wersja brytyjska jest milion razy lepsza od angielskiej!!!bez zbędnych łzawych scen i wzruszającej muzyczki jakiś bardziej naturalny i wiarygodny. Zdecydowanie S U P E R!!!

  • StuarD jones

    [Re: Pedały w telewizji]

    brytyjska lepsza od AMERYKAŃSKIEJ oczywiście, nie od angielskiej, pomyłka

  • 2x

    [Re: Pedały w telewizji]

    uprasza się autorkę o wyrażanie swoich frustracji gdzie indziej; komentarze służą do przedstawiania opinii nt. tekstu. detr.

  • 2x

    [Re: Pedały w telewizji]

    nie chce nikogo obrażac
    nikt nie zmieni ich postępowania trzeba się z tym pogodzić i życzyć szczęścia moze też będę inna kiedyś bo faceci już mnie nudzą

  • anty

    [Re: Pedały w telewizji]

    *** nic innego z wami nie da się zrobić to choroba którą trzeba tępić *** detrollator groźby zagrażające zdrowiu albo życiu sa karalne! Nawoływanie do nienawiści niesmaczne! Opamiętaj sie anty

  • m244

    [Re: Pedały w telewizji]

    moim zdaniem wersja amerykańska jest naprawdę świetna-wiele modyfikacji spowodowało,ze ten nudny brytyjski serial nabrał charakteru:)jako Polacy możemy tylko żałować,że żadna stacja nie ma na tyle odwagi,aby pokazać kawał świetnej produkcji. do autora tekstu-w tym wypadku „Queer as folk” znaczy „Dziwny jak człowiek”, a nie „ciota jako ziomek” (odsyłam do brytyjskiego przysłowia,które było inspiracją dla tytułu). I właśnie w tytule zawarty jest cały sens-geje są dziwni jak wszyscy inni ludzie-podobni do heteryków, ale i całkiem różni, bo niby dlaczego mieliby być tacy sami. Jesteśmy różni,ale wszyscy jesteśmy ludźmi!ps. gale harold cudowny aktor i przystojny mężczyzna:)

  • michał

    [Re: Pedały w telewizji]

    to jest ogółem poryte

  • Mateusz Struszczyk

    [Re: Pedały w telewizji i dzieci z P-ce]

    jakie lapsy tak jak ja i moji znajomi xD

  • Marcin

    [Re: Pedały w telewizji]

    W wersje amerykańską można łatwiej się wkręcić i zżyć z bohaterami bo jest o wiele dłuższa. Fakt że brytyjska była pierwsza i każdy jak ja, najpierw gdy oglądał brytyjską a potem amerykańską to łatwo spostrzegł podobieństwa.

    Ale trzeba przyznać że w wersji amerykańskiej doskonale uchwycili temat. Mnóstwo nowych wątków, tematów i zdarzeń od poważnych do tych całkowicie zabawnych. I ten Brian :D

  • Wiolka

    [Re: Pedały w telewizji]

    Przecież to są inni w telewizji. Ale też zaliczamy ich do takich.

  • Wiolka

    [Re: Pedały w telewizji]

    Przecież to są inni w telewizji. Ale też zaliczamy ich do takich.

  • Wiolka

    [Re: Pedały w telewizji]

    Przecież to są inni w telewizji. Ale też zaliczamy ich do takich.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa