Ssak monogamiczny

Czuję się passe. Daleko mi do bycia trendy, glamour, jazzy czy jak się to teraz mówi. Nie wypełniam standardów bycia porządnym gejem. Gej przecież powinien być rozwiązły, niestały, powinien marzyć o co najmniej 500 partnerach, jak to kiedyś rzekł Robert Biedroń. A ja tu od czterech lat mam jednego chłopa, a nasze domowe pożycie bardziej przypomina „Plebanię” niż „Queer As Folk”.

Otwieram „Lubiewo” i nie potrafię się tu znaleźć, bo ani nie lubię dzikich plaż, a tym bardziej biegania po wydmach, bo to zakazane. Darkroomy też nie dla mnie, bo się boję ciemności, a i wolę widzieć co biorę i co trzymam w ręce.

Czytam „Trzech Panów w łóżku, nie licząc kota” Żurawieckiego i popadam w kompleksy jeszcze bardziej. Bo ze wstydem muszę się przyznać, że nigdy nie byłem w trójkącie.
Dziwnie czuje się gdy czytam, że 97% ssaków nie tworzy związków monogamicznych. O matko! Monogamia jest sprzeczna z naturą.

Z drugiej strony z dzieł teoretyków kultury queer okazuje się, że jestem tandetną imitacją heteroseksualnego małżeństwa i – jak pisze apostoł queer Jacek Kochanowski – „siedzę po uszy w heteromatni i heteromatriksie”.

Co gorsza w tym stanie jest mi bardzo dobrze. Lubię czekać na faceta, lubię robić mu obiady, wieczorami lubię się do niego tulić. Lubię z nim planować życie. I lubię wiedzieć, że jest blisko, kiedy go potrzebuję. To nie żadne kopiowanie wzorców, to po prostu zwykła ludzka potrzeba. Tak już po prostu mam. Tak też ma ponad 40 par, które w internecie należą do dyskusyjnej listy monohomo. Średnia związku na liście to ponad 4 lata a najdłuższy staż to trudna do wyobrażenia liczba 12. Ale to nie rekord. Znam takich co razem żyją trzydzieści lat i chwilowo nie mają ochoty się rozstawać.

Warto napisać o monogamii dlatego, że w panującej popkulturze gejowsko-lesbijskiej właśnie monogamia jest sprawą wstydliwą i mało widoczną. Sparowany gej nie jest stałym bywalcem dyskotek, nie kupuje porno – gazetek i przeważnie trzyma się bliżej Ikei, niż mainstreamu. Jest zatem niewdzięcznym obiektem działań marketingowych.

Piszę to nie po to, by się lansować i wywyższać niczym dziewica orleańska homiczego środowiska. Każdy jest reżyserem własnego życia i daleki jestem od potępiania kogokolwiek. Niech każdy robi co chce i gdzie chce, mi to nie przeszkadza.

Warto jednak wspomnieć o tych, którzy nie zważając na środowiskową poprawność tworzą trwałe związki. Biorą wspólne kredyty, mają wspólne mieszkania, samochody, nie licząc kotów. I wbrew wszystkiemu żyją długo i szczęśliwie.

75 komentarzy do:Ssak monogamiczny

  • Arczi

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Źwietne. Geje to takze „zwykli i szarzy ludzie”… :)

  • Wojtek

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Źwietny tekst :-)
    Jestem młody, ale marzy mi sie takie życie. Spokojne, u boku tego „jedynego”…

  • W

    [Re: Ssak monogamiczny]

    tylko nie koty :P psy lepsze :)

  • W

    [Re: Ssak monogamiczny]

    a gdzie owa lista w internecie jest? bo nigdzie jej znaleźć nie można

  • marcinmichal

    [Re: Ssak monogamiczny]

    lista działa na podobnych zasadach do „grona”, aby wogóle do niej dotrzeć należy pozyskać link – zaproszenie od jej użytkowników.

  • Dhtns

    [Re: Ssak monogamiczny]

    A ja wciaz szukam tego jedynego

  • look

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Piotrze, zgadzam się z Tobą. Uważam, że każdy ma prawo do szacunku, niezależnie od swoich wyborów życiowych. Narzucanie komuś monogamicznego lub poligamicznego modelu związku i piętnowanie par, które żyją po swojemu, jest po pierwsze nie fair, po drugie jest wpadaniem w pułapkę normatywności.

    Przykłady, które podajesz (Witkowski, Żurawiecki, Kochanowski), są próbą przedstawienia i obronienia poligamiczności, która jest piętnowana (chyba każdy spotkał się z opiniami, że poligamiści to „kurwy”, „dziwki” itp.) Ale… czy jednocześnie jest próbą narzucenia wszystkim takiego stylu życia? Wątpię. Sam od roku tworzę monogamiczny związek a mimo to nie czuję się „passe”, nie uważam, że „siedzę po uszy w heteromatriksie”. Wpadłbym w pułapkę normatywności (charakterystycznej dla heteromatriksu właśnie), gdybym uważał, że trzeba uznać jeden określony model. To miał raczej na myśli Kochanowski, który zdaje sobie przecież sprawę z tego, że przegięcie w drugą stronę (narzucanie swojego modelu związku innym) jest sprzeczne z założeniami „filozofii tęczy”.

    Przynajmniej ja interpretuję te słowa w taki sposób. Cieszę się, że poruszyłeś ten temat. Pozdrawiam :)

  • marcinmichal

    [Re: Ssak monogamiczny]

    jeden z działaczy gejowskich, nie wspomnę który, gdy chce zagadać rzuca zwykle „cześć smutasy, zero z was pożytku, hihihi, monogamiści, patrzcie [do kogośtam], tu jest stolik dla monogamistów, nie podchodźcie bo tu nudą wieje”.

    dosyć mnie to śmieszy, ale łatki nawet prześmiewcze są łatkami. a czy ja kogoś o coś proszę? ;P

  • Marek

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Teraz się mówi „LANSY” hyhy…

    fajny text.. pozdro

  • Kolo

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Naprawdę fajny tekst. Ja też ciagle czekam i szukam… i marzy mi sie takie właśnie wspólne życie:-) Pozdrawiam.

  • ondansetron

    [Re: Ssak monogamiczny]

    W zasadzie nikt nie wie ile jest w Polsce par monohomiczych… moze się okazać, że jest ich całkiem sporo. W takiej Kanadzie np jest kilkdziesiąt tysięcy par monohomiczych ;) )

  • Czarek

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Bardzo dobry tekst.
    BTW: czy homomono (dwie sprzecznosci z natura w jednym), jest tym samym z natura zgodny?

  • marcinmichal

    [Re: Ssak monogamiczny]

    a czemu monogamia ma być niezgodna z naturą?
    a czemu homoseksualność ma być niezgodna z naturą?

    którędy?

    temat drugi juz tyle razy był wałkowany. a oba razem? monogamia homików?

    po co wogóle takie kryterium – zgodności z naturą? czym jest zatem natura?

  • marcinmichal

    [Re: Ssak monogamiczny]

    ;P

  • joto

    [Re: Ssak monogamiczny]

    BRAWO! super, ze napisales o monogamistycznych homo zwiazkach, czasami mam wrazenie, ze jestesmy w mniejszosci mniejszosci. Serdeczne pozdrowienia dla monohomo :)

  • Jerzyk

    [Re: Ssak monogamiczny]

    A ja tak na nie całkeim na temat: widzę, że tworzymy fajne neologizmy (tu się budzi natura ma filoloża):

    związki monohomicze – DOSKONAŁE!

    proponuję: „monohomiczość stosowaną” ;-P (co oczywiście nie jest tożsame z „monotonią homiczą” )

    a teraz dla Was cosik: może macie pomysły, co mogłoby oznaczać słowo „monohomo”… Jakieś skojarzenia?

    pozdro

  • Jerzyk

    [Re: Ssak monogamiczny]

    A tak na powaznie:

    nie będzie to odkrywcze, co napiszę, ale napiszę – moim zdaniem poligamia to natura, monogamia to kultura.

    I nikt mnie nie przekona, że jest inacze, co nie znaczy, że gardzę „mono”. W powyższym stwierdzeniu nie ma żadnych ocen ni gradacji ważności…

    pozdro II

  • Walpurg

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Bardzo dobry i udany tekst.

    Ale gdybym miał szczerze pisać o sobie i tym, jak ja to widzę, to bliższa byłaby mi opinia Jerzego.

    Należę do indywidualistów, którzy (niestety?) raz na jakiś czas nudzą się w związku. I prędzej czy później uciekam, bo w zwiazku się duszę.
    I szczerze zazdroszczę tym, którzy chcą i potrafią być z JEDNYM partnerem dłuższy czas. Ja nie potrafię.

  • niunios

    [Re: Ssak monogamiczny]

    monohomiczość stosuje! dla nie BOMBA!

  • Jacek Kochanowski

    [www.kochanowski.edu.pl]

    Bez przesady. Napisalem książkę o tym, że geje są różni – monogamiczni i niemonogamiczni. Studia queer nie są studiami „nowej normy” pod hasłem „a teraz wszyscy macie się p…yc na potęgę”. Jeśli bronię otwartości seksualnej to dlatego, że bronię prawa ludzi do różnorodności właśnie, a jednak to ciągle monogamia jest normą społeczną, także wśród gejów, choć pozornie – na podstawie obserwacji „środowiska gejowskiego” – można mieć wrażenie, że tak nie jest. Pamiętajmy jednak, że w klubach bywa mniejszość tych, którzy określają siebie mianem gejów i lesbijek. Znikoma mniejszość. To nie jest dobra podstawa do wnioskowania o tym, „co lubią geje”.

    Podsumowując, przesłanie Kochanowskiego jest takie: pozwólcie ludziom być odmiennymi od Was. Jeśli jesteś monogamiczny, nie wyzywaj tych, którzy bywają seks klubach od… różnych. Jeśli nie wierzysz w monogamie, nie kpij z tych, którzy budują trwały związek oparty na zaufaniu i wierności. Ludzie są różni i tak jest dobrze.

    Jeśli ktoś z Was chce mi przesłać swoją opinię, piszcie na jacek@gej.net… A może – pod patronatem Homików zrobimy, np. we Wrocławiu panel o różnorodności wśród nas? hm?

  • Lotka

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Chodzi o to, by nie narzucać innym swojego sposobu na życie. Wymienione utwory opisują dany sposób, nie muszą stosować się do zasad poprawności politycznej, ani „służyć sprawie”. Taki przywilej literatury.

    Jeśli chodzi o gejowsko-lesbijski światek… Być może w gejowskiej wersji monogamia nie jest widoczna, ale wśród lesbijek – jest to niemal przymus. Osoby niesparowane stanowią mniejszość i są postrzegane jako zagrożenie. Takie jest moje odczucie.

  • anonim

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Monogamia – TAK! Rozwiązłość – NIE!

  • Damian DevilBoi69

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Moj zwiazek przypomina troszke zwiazek Michaela I Bena z Queer as Folk. Ja bawie sie ze swoimiprzyjaciolmi w swoich miejscach, moj Misiek bawi sie ze swoimi i czasem bawimy sie wspolnie. Ahh…. Monogamia jest calkiem fajna, naprawde!

    Pozdro!

  • Piotr Bukowski

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Homiki chętnie dyskutują, nie tylko we Wrocławiu.
    Także akcje w jakiś sposób oswajające nas samych z różnorodnością są bardzo potrzebne. Więcej tolerancji wśród nas samych przydałoby się w tej zagęszczającej sie na brunatno atmosferze dookoła.

  • pip

    [Re: Ssak monogamiczny]

    wszyscy maja racje w tej dyskusji.

    dodam tylko, ze sa to kwestie tak prywatne (prywatnych preferencji), ze raczej nie powinny stac sie polityczne. bo i po co?

  • Stefek @ Adaś

    [Re: Ssak monogamiczny]

    My też sobie od ponad 3 lat żyjemy razem w monogamicznym zwiazku i jest o.k.

  • stand

    [Re: Ssak monogamiczny]

    a co z gejami aseksualnymi? :-)

    czy oni są monogamiczni czy raczej poligamiczni? :P PP

  • pip

    [Re: Ssak monogamiczny]

    stand, na litosc boska, ale chyba nie mowisz o sobie?:)

  • Twoje imię spirro

    [Re: Ssak monogamiczny]

    super tez jestem w zwiazku mm 2lata—pozdro dla homikov z 3miasta

  • KMalewicki

    [Re: Ssak monogamiczny]
    :)

  • Junkier

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Pozdrowienia dla monogamów – jestem w stałym związku 2,5 roku

  • James B(l)ond

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Fajnie napisane. Dobre pióro. I głowa na miejscu. Gratuluję. [BTW, niedlugo nam stuknie 10 lat. :) )] Pozdr. JB

  • halasar

    [Re: Ssak monogamiczny]

    superr!

    Dzieki!!!

    :-)

  • larry222@wp.pl

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Jak dostać sie na ta liste ?? Jestem w związku już 2 lata więc chyba sie kwalifikuje ?? pozdrawiam monogamistów :)

  • f_f

    [Re: Ssak monogamiczny]

    szkoda ze wczoraj tego nie przeczytalem siedzac wkurzony na lozku ze nic nie wychodzi……..ze nie jestem dostatecznie otwarty……dyskotekowy moze? fe fe fe…….dzieks……milo bylo przez ta chwile….

  • stadger

    [Re: Ssak monogamiczny]

    pieknie powiedziane-
    mimo ze moj staz wynosi tylko 2 latka:) to jakos blizej mi do tego artykulu niz do tych krzykliwych stylow zycia co to na niejednym portalu homo nam serwuja:(

    uff no na szczescie sa podni , ktorym pop kultura i trendy gejowskie jest w wiekszosci obce:)
    pozdrawiam i prosilbym o podanie tego monoforum

  • diquial

    [lista monohomicza]

    W komentarzach pojawiło się kilka pytań o możliwość dołączenia do wspomnianej w artykule listy dyskusyjnej. Za zgodą uczestników tej listy – zainteresowane pary proszę o maila na adres: mh-owner@woof.pl.

  • Twoje imiękewysz

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Fajny tekst!Fajnie też jest być z ukochanym facetem już 5 lat!Razem mieszkać, mieć 2 kocury i mnóstwo planów na przyszłość-wspólnych planów.Mam poczucie niezwykłej pełni życia.Mam cholerne szczęście!!Pozdrawiam autora i wszystkie pary monohomo!:)

  • miras

    [Re: Ssak monogamiczny]

    dzieki za tekst. ja tez od roku homomonoganista. i dobrze mi z tym. ci ktorzy szukaja co dzien innego partnera niech zyja swoim zyciem. a ja zyje swoim zyciem monogamicznego homo-ssaka.

  • Labia

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Generalnie wykreowane przez media (choć nie tylko) środowisko homosexualne ma się hetero kojarzyć z rozwiązłością, wiecznymi imprezkami, kolorowym i dziwacznym ubiorem czy fryzurą, chilloutowym stylem życia i wszystkim, co na ‚nie’.
    Aaaaaaa… co za bzdura. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zawsze najbardziej mądrzą się ci, którzy tak na poważnie nie mają z tym środowiskiem żadnej styczności i wogóle nie mają pojęcia o czym mówią. Takie gadanie na zasadzie ‚a wiesz przeczytałem w gazecie wczoraj, że…’ i od dzisiaj tak właśnie uważam (sic!)
    Homosexualista jest takim samym człowiekiem, jak hetero, do cholery kiedy to dotrze do tych zakutych pał krzyczących o chorobach, zboczeniach i odmiennościach.
    Dla mnie sprawa wygląda w ten sposób: czy chcę żyć w związku z jednym partnerem, kochać go i spędzić z nim resztę życia, czy chcę zmieniać ich co noc, szaleć, skakać z kwiatka na kwiatek- whatever…nie ma nic wspólnego z tym czy jestem homo czy hetero. To zależy od tego jakim jestem człowiekiem i jakie mam potrzeby.

    Ale przecież zawsze mogę się mylić, nie?

    Pozdrawiam serdecznie autora i gratuluję, że znalazł człowieka, z którym lżej mu przeć do przodu. Życzę wszystkiego naj i jeszcze więcej :)

  • Tom

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Witam. Ja też uważam, że bycie z kimś razem to coś wspólnego a nie szukanie dodatkowych wrażen. To uzupełnianie siebie nawzajem nawet jeśli partner jest kilka lat starszy. Uważam, że miłość to sztuka kompromisów i wspólnych rozmów, których Nam ostatnio brakuje. Trzeba po prsotu być otwartym i szczerym a wszysto można wtedy poonać. Tak to jest, że się różnimy bo tak zostaliśmy stworzeni ale wszystko można uzgodnić i dogadać. Myślę, że wszedzie bywają trudne chwile ale je można pokonać jeśłi tylko ma się tę odrobinę chęci. Ja mam i chcę aby nadal trwało to co zaczeliśmy budować ponad rok temu. Jeśli to czytaś Miśku wiesz, że to do Ciebie. Nie martw się, wszystmo będzie dobrze. Ja jestem przy Tobie, może czasem ze mną gorzej ale dbam i staram się. Pa Pozdrawiam wszystkich Kochających się

  • Junkier

    [Monohomo]

    Dzięki (w imieniu Mojego Chłopaka i moim) za wszystkie pozdrowienia dla monogamów! Też myślę, że rozwiązły gej to tylko idiotyczny, wykreowany stereotyp. Dowód? Zapraszam na dowona dyskotekę w dużym mieście albo do remizy na wsi w sobotę wieczorem – aż pękają w szwach, ruja odchodzi że ho-ho, gdzieniegdzie opary trawki. I co z tego? Te wszystkie małolaty w przyszłości pozakładają monogamiczne rodziny (w większości), wezmą ślub w kościel, będą „życ po bożemu” (przynajmniej w niektórych momentach, na pokaz). I to tę „zdrową”, heteroseksualną większość stawia się za wzór nam – „zboczonym” lesbom i „rozwiązłym” pedałom. Dzięki, ale rezygnuja dobrowolnie z takiej terapii przez (hetero)seksualne rozpasanie do trwałego związku po 10 latach dyskotekowych szaleństw – mam swój rozum, swój pomysł na życie i Tego Jedynego, Który mnie kocha (a ja Jego)!

  • czpiot

    [Re: Ssak monogamiczny]

    heh, ja to widze nieco inaczej. Łapię się za gŁowę, gdy widzę tych wszystkich szczęśliwców związkowych. i mam takie glupie wrażenie, że ze względu na moją związkofobię koledzy pozostający w związkach najchętniej spalili by mnie na stosie. nieustatkowani, zatwardziali single tworzą podświadome zagrożenie dla pozostających w związkach, walczących o normalność (?). i chyba nie będzie porozumienia między wyznawcami mono – i poligamii :) nb. to, że nie chcę się wiązać, nie znaczy że mam ochotę na póŁ tysiąca facetów na raz. po prostu niekoniecznie wierzę, że zgubiŁem jakąś „poŁówkę”. czuję się dość integralnie. czy mam być dyskryminowany z tego powodu? ;)

  • vevin

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Fajny esej!
    Po przeczytaniu zacząłem zastanawiać się gdzie ja jestem!? Żadnego długiego związku, raptem 2 partnerów w życiu, 28 lat na karku i … mieszkam z facetem, teoretycznie moim byłem, a jednak kupujemy własne sprzęty domowe, planujemy dalej razem mieszkać…. więc gdzie ja jestem??

  • Wielka Fujara

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Wszyscy jestesmy pedalami tylko o tym jeszcze nie wiemy ,niech zyje rewolucja homoseksualna ,uswiadamiajmy caly swiat………..
    AIDS to fikcja
    Niech zyje samogwalt,pedofilia ,zoofilia (niestety sa dopiero w stadium legalizacjii)
    Milego pedalowania

  • drama23@o2.pl

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Bardzo piękny artykuł, podoba mi się. Zdecydowanie popieram praktyki monogamii. Niestety rzeczywistość gejowska jest fatalna. Dużą część gejów stanowią złodzieję, darmozjady, głąby i kurwy. Czas na nową erę! Potrzeba ideałów!

  • DevilBoi69x

    [Re: Ssak monogamiczny]

    „Re: Ssak monogamiczny
    przez joto dodano: 10-10-2005
    (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
    BRAWO! super, ze napisales o monogamistycznych homo zwiazkach, czasami mam wrazenie, ze jestesmy w mniejszosci mniejszosci. Serdeczne pozdrowienia dla monohomo :)

    Szczeze mowiac to ja tez mam czasem takie wrazenie.
    Ciagle czekam na tego jedynego….

  • Dawid

    [Re: Ssak monogamiczny]

    2 miesiące temu poznałem Marcina i wiem ze to ten którego szukałem. Moja druga połówka. Niewyobrazam sobie zycia bez niego jak i niewyobrazam sobie tego ze moglbym go kiedykolwiek zdradzic. Lubię sex, ale tylko z tą jedyną osoba, osobą którą kocham i która mnie kocha. Wielkie sorry ale tych co umawiaja sie tylko SEX absolutnie nierozumiem no ale to ich sprawa. POZDRAWIAM WSZYSTKICH

  • Zyklon-B

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Cholerni zboczeńcy. Żebyście na AIDS pozdychali.

  • kami

    [Re: Ssak monogamiczny]

    jestem hetero i ten tekst zmienił moją opinię o was.wiecie za co was tak heterycy nienawidzą (boją się i wyśmiewają)?!otóż właśnie za ową poligamiczność!!!lansowany (nie wiem czy zgodny z prawdą czy nie) jest obraz gejów którym chodzi tylko o seks, o zaliczenie kolejnej d… -wychodzi na to że nie potraficie tworzyć związków i kochać tak naprawde. po przeczytaniu tego tekstu i komentarzy do niego okazało się jednak że geje są jednak zdolni do prawdziwej miłości a nie tylko tej możliwej w darkroomach.tak trzymać chłopaki pozdrawiam pa

  • Kacper

    [Re: Ssak monogamiczny]

    jestem monogamiczny, choś nie czuję się passe i szukam stałego związku, czy jest jakas strona ze świadectwami takiego życia? dzieki za pomoc,
    gej raczkujący

  • Kacper

    [Re: Ssak monogamiczny]

    aha!
    mój adres: kgz@o2.pl

  • Xavier

    [Re: Ssak monogamiczny]

    jak jakis gej chce se pogadac z babka to dajcie cynka na nr GG 238431

  • ech,

    [Re: Ssak monogamiczny]

    naprawde nie widze nic zlego w spokoju i harmoni, nie ma nic piekniejszego niz budzic sie przy swoim partnerze, wole siedziec w domu ogladac filmy czytac ksiazki, robic to wszystko ze stalym partnerem, ktorego dobrze znam i uwielbiam, lubie poznawac nowych ludzi, ale poki co sa to tylko znajomi i mam nadzieje, ze jeszcze przez dlugie lata to sie nie zmieni:>

  • hurra

    [Re: Ssak monogamiczny]

    ja tez wole zwiazek monogamiczny. Zyc z moim kochanym, budzic sie kolo tego mojego jedynego, planowac wspolne zycie i razem prostac trudom zycia.

    Kocham Was chlopaki.

    Ja jeszcze nie znalazlem tego jedynego, ale wciaz szukam…

  • Mixio

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Chciałbym mieć taki związek jak autor artykułu. Mam 21 lat i obecnie jestem wlasciwie asceta i to od dawna. Szukam kogos ciekawego t ylko gdzie szukać? w internecie sa rozni ludzie… na dyskotekach z tego co wiem chodza ludzie preferujacy inny model niz moj .

  • myślący o zmianie myślenia

    [Re: Ssak monogamiczny]

    hm. chetnie wezme byka za rogi i sprobuje znalezc jednego faceta do stalych spotkan i partnerstwa bo majac 35lat czuje sie nieco zmeczony poligamia. ale gdzie mam szukac w tej naszej stolicy tych co chca zwiazku ? k.

  • 1111

    [Re: Ssak monogamiczny]

    a mój związek właśnie sie rozspadł… po 12 latach….

  • Najib

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Z moim facetem pod koniec kwietnia br. będziemy obchodzić 17 rocznicę wspólnego pożycia. I dobrze nam z tym. Poznaliśmy sie, będąc (chyba :-) dość młodymi ludźmi (ja w wieku 20 lat, a mój partner w wieku 26 Lat).

  • Maciek

    [Re: Ssak monogamiczny]

    monogamia to pojecie obce meskim genom i hormonom.
    Jesli te kilkadziesiat par rzeczywiscie zyje w monogamii, to przede wszystkim mozna potraktowac je jako wyjatek od reguly.
    Jestem w szczesliwym zwiazku od prawie dwoch lat i nie wyobrazam sobie monogamii, z calym szacunkiem dla tych, ktorzy mowia ze sie da – ok, tylko po co. Lepiej miec ten wentyl bezpieczenstwa, miec mozliwosc skoku na bok za wiedza i zgoda partnera, lepiej wiedzic i dzielic sie wspolnie radoscia a nie zyc w uludzie i oszustwie (to NJAGORSZE!!!), rozmwawiac o tym dlugo i szczerze, wyrazac swoje obawy i problemy. A sex na boku to tylko sex na boku, „fuck and go”, ten trzeci musi jednak wiedziec ze jest tylko tym trzecim, sytuacja musi byc klarowna, wszyscy sa dorosli, „fun” to „fun”. no i bezpiecznie, to podstawa.
    Wszystkie zwiazki rozpadaja sie zazwyczaj przez zdrade, pardon, przez to, ze jeden skoczy na bok a drugi nie i ten pierwszy myslal, ze to nie wyjdzie a drugi sie wscieka ze sam nic nie zarwal. Po co zatem takie udawanie.
    Jestesmy promiskuitami z natury i bardzo szanujac postawy tych 40 par (na serio) ciesze sie ze jest ich tylko tyle.
    GAY znaczy radosny, usmiechniety, pelen zycia a nie sfrustrowany, stlamszony i wpakowany w heterykcie ramki szczesliwej rodziny. No ale skoro sa szczesliwi…. Pozdrawaim i przepraszam, jeslim kogos urazil

  • polek

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Jestem szczęśliwy i tylko tyle. Czterdzieści lat samotnosci i przelotnych związków, depresji, akoholizowania się, bycia o krok od śmierci itp, itd. Od siedmiu lat jest inaczej, od trzech lat jest wspaniale ale niestety już w innym kraju. Siedem lat normalnego zycia z kimś kogo się kocha, wspólnych trosk, szczęścia to takie proste. Dziewiętnaście lat różnicy wieku, to nie przeszkadza miłości, czego i wam życzę.

  • Szczęście

    [Re: Ssak monogamiczny]

    My tez mamy 19 lat roznicy wieku! Odezwij sie może? Ja chce sie dotac na te liste. Dajcie znać jak to zrobic.
    joginjel@wp.pl
    http://www.jogin.blog.pl

  • Maciek

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Perła wśród wieprzy…Tekst bardzo mi się podoba :-) W końcu euforia nad kurestwem została lekko przyćmiona tradycyjną nutą. Bo tak naprawdę każdy z nas marzy, żeby dostać „marchewkę” i wcale kija do niej nie potrzeba. Bardzo ładnie opisałeś kilka takich wręcz banalnych, codziennych sytuacji. Tez lubie gotować, czekać na chłopa z gorącym talerzem, spędzić razem wieczór no i zasnąć razem. Jak jeszcze budzę się wciąż z tym samym chłopcem…marzenie :-) Czego chcieć więcej??? Pytanie, czy tylko tak marginalna część z nas, homoniewiadomo, pragnie właśnie tak? Wydaje mi sie, ze w głębi serca 99,99% chciałaby takiego scenariusza. Ale pod maską macho, obojętności, kurestwa skrywamy taką właśnie niezależność, poligamię i brak ideałów. A tak naprawdę każdy z chłopaków, gdyby miał możliwość chętnie by pędził po południu do domu na mielonego z buraczkami, serwowanego przez Własnego micha. :-)

  • łot ewr

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Wszystko pięknie i super, ale jakoś nie rozumiem ‚i przeważnie trzyma się bliżej Ikei, niż mainstreamu’.. Ikea JEST mainstreamowa -.- Designerzy generalnie się jej brzydzą. Enigmatycznie Ci to stwierdzenie wyszło.

  • Marta

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Apropos stażu to jestem z moją dziewczyną 16 lat ! A w ogóle mamy po 30- stce :)

  • Mamoulian13

    [Re: Ssak monogamiczny]

    „Lepiej miec ten wentyl bezpieczenstwa, miec mozliwosc skoku na bok za wiedza i zgoda partnera, lepiej wiedzic i dzielic sie wspolnie radoscia a nie zyc w uludzie i oszustwie (to NJAGORSZE!!!), rozmwawiac o tym dlugo i szczerze, wyrazac swoje obawy i problemy. A sex na boku to tylko sex na boku, „fuck and go”, ten trzeci musi jednak wiedziec ze jest tylko tym trzecim, sytuacja musi byc klarowna, wszyscy sa dorosli „.
    Dla mnie brzmi jak horror. Może z dwóch powodów.Jestem hetero.Niczego nie tłamszę(chyba że któreś z licznych krągłości mojej królewny). Pozdrawiam wszystkich

  • Discordian

    [Re: Ssak monogamiczny]

    „97% ssaków nie tworzy związków monogamicznych”. W pozostałych 3% są ludzie, aktualnie zawiadujący tą planetką. Daje do myślenia.

  • Monika borowska

    [rady na temat uczuc]

    Moim zdaniem to bybło fantastyczne. Jeżeli komuś to sie nie podobało to nie przejmuj sie, może ci zazdroszczą talętu. Mam 14 lat i wiem jak to jest jak jakaś osoba ci zazdrości. Moja rada brzmi nigdy mie wirz co ludzie ci mówio słuchaj serca.

    MONIKA B.

  • zaackja

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Sam jestem w związku, ale ja odbieram wrażenie wręcz przeciwne niż autor artykułu – że organizacje kreują obraz geja chrześcijańskiego, aby ułatwić akceptację społeczną. Oczywiście, geje rozwiąźli nie potrzebują żadnych regulacji prawnych, ale potrzebują społecznej akceptacji. Tymczasem monohomo są niesolidarni.
    I wbrew jednemu z komentarzy, nie każdy gej dyskotekowy założy kiedyś heterorodzinę. Taj jak nie każdy gej dyskotekowy to gej rozwiązły, tak samo jak nie każdy gej niedyskotekowy to gej monogamiczny

  • antarex

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Popieram Macka. Zwiazek – tak, monogamia – nie. Osobiscie nie znam zadnej pary gejowskiej ze stazem ponad 2 lat, ktora nie pozwalalaby sobie na skoki w bok. Oczywiscie nie przyznaja sie do tego, ale to praktykuja. Monogamia jest wsrod facetow czyms wyjatkowym, regula jest poligamia. Lepiej oddzielic zatem seks od uczuc – monogamia uczuciowa – jest ok. Pozdrawiam Jacek (7 lat w szczesliwym zwiazku gejowskim).

  • Chagrin

    [Re: Ssak monogamiczny]

    „Monogamia jest wsrod facetow czyms wyjatkowym, regula jest poligamia.”- Co Ty nie powiesz.
    Mnie prawdę mówiąc nieco przeraża to budowanie związku na „skokach w bok”, bo jak tu czuć się szczęśliwym ze swoim partnerem, a jednocześnie ze świadomością, że jest się ciągle zdradzanym? Widać niektórzy potrafią… I potrafią przy tym manifestować na ulicach swoje niezadowolenie z powodu braku homoadopcji w Polsce.
    Przepraszam za ten kaznodziejski ton, ale być może nie nadążam za postępem niektórych wypowiadających się gejów. A siedzi we mnie też maluteńki kawałek duszy konserwatysty i dlatego uważam, że rozwiązłość seksualna jest rzeczą powiedzmy niepokojącą, a już kiedy ona funkcjonuje jako naturalny element związku i to w dodatku za obopólną zgodą obu partnerów, to właśnie to jest moim zdaniem owo „życie w kłamstwie i ułudzie”.
    Zastanawiam się tylko jak tu być dumnym gejem, patrząc jak wielu tu obecnych heroizuje i usprawiedliwia zwykłą niewierność i niedojrzałość do stworzenia stablinego związku, albo co jeszcze bardziej żenujące- zwala całą winę na biologię, bo przecież: „monogamia to pojecie obce meskim genom i hormonom!”.
    A może lepiej jak zostać „kryptociotą” i nie wchodzić tym prawdziwym gejom-ogierom w parady…

  • mariusz

    [Re: Ssak monogamiczny]

    dziekuje za artykul i pozdrawiam wszystkich dyskutantow szczeg tych odwaznych mono/hetero/homo

  • Krzysiek

    [Re: Ssak monogamiczny]

    Za 3 miesiące będziemy obchodzić 10 rocznicę naszego związku i nie czujemy się w żaden sposób przymuszeni do życia w ten sposób :-) Każdy żyje tak jak lubi lub tak jak potrafi…

  • Solaris

    [Re: Ssak monogamiczny]

    A jak się zapisać na listę monohomo?




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa