Nobel tym razem nie dla Szyszkowskiej

Pokojową Nagrodę Nobla otrzymał 2005 r. Mohamed ElBaradei i Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej. Wyróżnienie to jest najpewniej związane z przypadającą w tym roku 60. rocznicą wybuchu bomb atomowych w Hiroszimie i Nagasaki. Wielu przedstawicieli elit politycznych i naukowych jest zdania, że uhonorowanie MAEA wyraża sprzeciw wobec inwazji na Irak, jak również wobec zakusów niektórych państw idących obecnie w kierunku budowy broni atomowej (Iran, Korea Płn.).

Nagrody Nobla nie przyznano natomiast kobietom kandydującym do niej w ramach projektu „1 000 kobiet do Pokojowej Nagrody Nobla 2005”. Ta
zbiorowa nagroda – zgodnie z zamysłem jej twórców – miałaby wskazywać na udział kobiet w budowaniu pokoju na świecie. W jej ramach zgłoszono trzy Polki, w tym dwie znane orędowniczki równouprawnienia mniejszości seksualnych – prof. Marię Szyszkowką, a później także Izabelę Jarugę-Nowacką.

Nieprzyznanie Pokojowego Nobla inicjatywie tysiąca kobiet nie budzi zdziwienia. Uhonorowanie tak ogromnej grupy osób, nie wskazywałoby bezpośrednio na żadną konkretną wartość sprzęgniętą z ideą pokoju. Po co nagradzać na raz mnóstwo osób, a w istocie nikogo?

Proponujemy ponowne zgłoszenie – tym razem indywidualnej – kandydatury prof. Marii Szyszkowskiej, osoby symbolizującej w Polsce walkę z homofobią i nietolerancją, do kolejnych edycji Pokojowej Nagrody Nobla. Wielu kandydatów i organizacji jest rokrocznie zgłaszanych do Nobla. Działalność i poglądy Marii Szyszkowskiej odbijają esencję przewodniej idei, jaką nadał tej nagrodzie sam Alfred Nobel, czyli m.in. dążenie do „likwidacji lub rozbrojenia armii”. Jeżeliby zgłoszono ją indywidualnie, zwróciłaby zapewne dużo większą uwagę Komitetu Noblowskiego.

Przyznanie Pokojowego Nobla prof. Szyszkowskiej byłoby przede wszystkim ukłonem wobec ogólnoświatowego ruchu emancypacji mniejszości seksualnych. Stanie się ono bardziej realne, jeżeli homofobiczne zapowiedzi prominentów prawicy parlamentarnej – elektryzujące obecnie Europę Zachodnią – będą w najbliżsych latach nadal artykułowane czy wcielane w czyn.

Był Nobel dla bojowników o prawa czarnoskórych, kobiet, mniejszości narodowych. Dlaczego by nie przyznać Pokojowego Nobla za walkę o prawa mniejszości seksualnych? Pytanie to pozostawiamy organizacjom LGBT.

Paulusjan

źródło: gazeta.pl, własne

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa