Złoty Lew dla gejowskich kowbojów

(PAP) Film „Brokeback mountain” pochodzącego z Tajwanu reżysera Anga Lee otrzymał w sobotę Złotego Lwa na 62. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji.

Film Anga Lee, uważanego za jednego z najwybitniejszych reżyserów filmowych świata, jest – jak podkreślają krytycy – szokującą i rewolucyjną wersją westernu. Opowiada bowiem o zakochanych w sobie kowbojach z Teksasu.

„Streszczenie filmu Anga Lee „Brokeback Mountain” brzmi jak prowokacja. pisze Tadeusz Sobolewski z Gazety Wyborczej – „Tego jeszcze w kinie nie było: homoseksualna love story dwóch kowbojów. Lata 60. Poznali się na wypasie owiec w rajskiej scenerii Wyoming. Potem rozstali się. Ożenili. Mieli dzieci. Po jakimś czasie znów zaczęli się spotykać, tęsknić. Wyrywali się na kilka dni, rozbijali namiot pod Brokeback Mountain, tam gdzie wszystko się zaczęło. Nie nazywali tego, co robią. I nie widzieli żadnego wyjścia z sytuacji. Przyszło samo – tragiczne. To wszystko.

Na plakacie „Brokeback Mountain” zbliżenie twarzy młodych amerykańskich gwiazdorów w kowbojskich kapeluszach: Heath Ledger i Jake Gyllenhaal. Na konferencji prasowej tego entuzjastycznie przyjętego filmu – śladu zażenowania ze strony wykonawców (Ledgera tego samego dnia oglądamy w pysznej, kręconej w Wenecji komedii Lasse Hallstroma o nieznanym epizodzie z życia Casanovy). Można odczuć, jak wiele zmieniło się w obyczajowości od lat 60. Heath Ledger, mrukowaty osiłek, powiedział na konferencji coś, co wydaje się niesamowitym paradoksem współczesnej kultury: „Znalazłem w tym scenariuszu coś, czego nie ma w niezliczonych kinowych romansach męsko-damskich – obraz miłości, która nie polega na seksie”. „Dla mnie ta historia miłości homo niczym się nie różni od miłości hetero” – potwierdził Gyllenhaal.

Seks jest w tym filmie tylko spełnieniem czegoś, co dojrzewa w sposób naturalny, bez słów, bez żadnych założonych z góry intencji, całkiem niewinnie, w kluczowej pasterskiej sekwencji na halach Brokeback Mountain. Historia, którą za znakomitym opowiadaniem Anny Proulx opowiedział Ang Lee, nie ma w sobie nic perwersyjnego, jest czysta jak średniowieczny romans o kochankach połączonych napojem miłosnym. Niebywała czystość tego filmu jest właśnie jego największą prowokacją. Obraz homoseksualnej miłości staje się w kinie tym, czym był kiedyś obraz miłości zakazanej i silniejszej niż śmierć – jak w „Tristanie i Izoldzie”, jak w „Romeo i Julii”. Love story Anga Lee ma czystość mitu.

Dziennikarze byli ciekawi, czy Ang Lee, subtelny reżyser „Rozważnej i romantycznej”, Chińczyk, który potrafi tak głęboko wnikać do wnętrza innych kultur, sam jest gejem. Nikt nie zapytał wprost, ale Lee sam to pytanie uprzedził, dając do zrozumienia, że nie jest. I nie byli zapewne gejami ci wszyscy, co mokli na deszczu przed kinowym namiotem, czekając na pokaz „Brokeback Mountain”.

Niestety nieprędko zobaczymy obraz Anga Lee w polskich kinach. Jak podaje serwis stopklatka.pl, „data polskiej premiery – nieustalona”.

trailer można obejrzeć na stronie: movies.yahoo.com
oficjalna strona filmu: www.brokebackmountainmovie.com

źródła: gazeta.pl

10 komentarzy do:Złoty Lew dla gejowskich kowbojów

  • Jarek

    [Re: Złoty Lew dla gejowskich kowbojów]

    Ale jestem ciekawy tego filmu.
    Mam nadzieje ze bedzie go mozna wczesniej ską ściągnąć, skoro poczekamy sobie az bedzie w kinach.
    Po obejżeniu trailera zapowiada się ciekawie.

  • primo19

    [Re: Złoty Lew dla gejowskich kowbojów]

    Brokeback Mountain wchodzi do kin w USA dopiero w grudniu. Myślę, że w Polsce obejrzymy go (legalnie) na początku przyszłego roku. Po Złotym Lwie film Anga Lee szybko znalazł polskiego dystrybutora i nie musimy się obawiać, że obraz do nas nie trafi.

  • kttk

    [Re: Złoty Lew dla gejowskich kowbojów]

    „Potem rozstali się. Ożenili. Mieli dzieci. Po jakimś czasie znów zaczęli się spotykać, tęsknić”

    taaak, to na pewno pomoze w odpieraniu argumentow kosciola i homofobow

    w przelzoeniu na polskie eralia to wrocenie z lona rodziny do darkroomu( wyjasnienie dla tych z czaterii co nie lapia aluzji)

  • zadra

    [Re: Złoty Lew dla gejowskich kowbojów]

    brawo, brawo, brawo!!!! przynajmniej jest pewnośc, ze będzie w POlsce :) )))

  • mk56

    [Re: Złoty Lew dla gejowskich kowbojów]

    „Obraz miłości , która nie polega na seksie”
    Czy w układzie hetero taka miłość jest wogóle możliwa?
    Ale wredny cios w plecy ideologów kościoła – jak tu coś takiego zaatakować?!

  • kttk

    [Re: Złoty Lew dla gejowskich kowbojów]

    oczywiscie film dostal nagrode z powodow politycznych, zobaczymy cz zamierzony efekt zostanie osiagniety

  • bimbalimba

    [Re: Złoty Lew dla gejowskich kowbojów]

    jacy wy jestescie wszyscy dziecinni … wogle to nawet tego filmu nie widzieliscie … ang lee to dobry rezyser … a w filmie seks JEST i to w najbardziej patriarchalno-opresywnej formie- od tylu z panem biernym i panem aktywnym … wiec moze poczekamy wszyscy na polska premiere?

  • Scooby

    [Brokeback Mountain]

    Słuchajcie, ja myśle, że ten film może w końcu zmieni stosunek chociaż cześci wielbicieli mocherowych beretów i młodzieży – o zgroza – „wszechpolskiej”

    Seks, pewnie, że jest i co z tego? Związki platoniczne wyginęły razem z dinozaurami… Ważne, żeby nie był głównym tematem filmu, oraz, żeby nie był przedstawiony w obsceniczny sposób…

    Jakby nie było, widzę szanse na poprawe wizerunku gejów w polsce, myślę, że ten film trochę się do tego przyczyni…

    Sądząc po trailerze, zapowiada sie ciekawie :o )

  • Gabriel

    [Re: Złoty Lew dla gejowskich kowbojów]

    =======>bimbalimba

    Hej Bimbalibamba co do diabla masz przeciwko seksowi „od tylu”? Patriarchalno-opresywna forma seksu?? Co za bzdury! Jak mozesz pisac cos takiego? Przeciez pozycja od tylu jest jedna z najpopularniejszych i lubianych na calym swiecie, nie tylko wsrod gejow ale i wsrod heterykow tez.
    Zaloze sie, ze sam ja lubisz- albo sprawia ci przyjemnosc oddawanie sie i czerpanie z tego rozkoszy, albo lubisz byc strona aktywna i kontrolowac sytuacje.
    Nie badz hipokryta! Sex od tylu jest piekny!
    Pozdrawiam

  • Gabriel (raz jeszcze)

    [Re: Złoty Lew dla gejowskich kowbojów]

    Wlasnie jestem po lekturze ksiazki, na podstawie ktorej powstal ten film- eMule to dobra rzecz, czlowiek moze byc na biezaco;)
    Ksiazka jest swietna, choc nie czyta sie latwo, ten „kowbojski” angielski jest strasznie prymitywny i szorstki, dokladnie taki jak glowni bohaterowie. Nie moge doczekac sie juz obejrzenia tego filmu- zapowiada sie cos pieknego. Historia dwoch twardzieli, ktorzy przez lata nie potrafili przyznac sie przed soba jak strasznie mocno sie kochaja. Ksiazka przejmujaca, a film pewnie bardziej jeszcze, ze wzgledu na przystojnych aktorow- chyba ladniejszych ci ksiazkowi (czyli na plus oczywiscie).
    Nie moge sie doczekac tego filmu!!!
    Pozdrawiam wszystkich raz jeszcze:)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa