Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?

Prowadziłem ostatnio z moimi przyjaciółmi debatę na temat tego, czy to, że polityk jest gayfriendly, czy też nie, jest decydującym czynnikiem, który wpływa na to, jak głosują geje, lesbijki, osoby biseksualne lub też trasgender. Przyznaje, że inspiracją do tej dyskusji były dwa wywiady Marzeny Chińcz, które ukazały się na wortalu Lesbijka.org. Jeden z Robertem Biedroniem, drugi z Szymonem Niemcem i potem jeszcze Radio Lorga wyemitowało wywiad z prof. Marią Szyszkowską.

Mówiąc w telegraficznym skrócie chodziło o to, czy organizacje gejowskie powinny otwarcie popierać prof. Szyszkowską w wyborach na prezydenta, ponieważ, jak wiadomo, Maria Szyszkowską tak zawzięcie i szczerze (trzeba to przyznać) broniła gejów i lesbijek, walczyła z homofobią oraz była autorka ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich, która – przypominam – przeszła w Senacie, ale zapodziała się w Sejmie.

Ja, szczerze mówiąc, kompletnie nie rozumiałem i nadal nie pojmuję zarzutów Marzeny Chińcz w stosunku do Kampanii Przeciw Homofobii w kwestii niepoparcia Marii Szyszkowskiej. Jako członek tej organizacji nie życzę sobie, aby KPH popierała jakiegokolwiek kandydata w wyborach na prezydenta. To jest po prostu nieprofesjonalne. Ja mimo tego, że jestem gejem, nie mam zamiaru głosować na prof. Szyszkowską, bo jej poglądy w wielu innych kwestiach (poza sprawa gay rights) mnie przerażają. Kiedy słuchałem wywiadu z Marią Szyszkowską zdębiałem. Chwalenie Chin Ludowych (jednego z najbardziej zbrodniczych systemów na świecie) przypomniało mi wychwalania Andrzeja Leppera pod adresem Adolfa Hitlera. „Przecież nie pochwalałem jego zbrodni, ale system budowy autostrad” – odparł Lepper. Błagam! Adolf Hitler, podobnie jak ChRL, nie należą do listy osób czy państw, które się chwali! Przypomnę tylko, że obecny prezydent Chin Hu Juntao był w czasie powstania w Tybecie pierwszym sekretarzem w tamtejszej Komunistycznej Partii Chin i wydal rozkaz strzelania do Tybetańczyków! Marzena Chińcz w ogóle nie zareagowała, mówiąc tylko coś w stylu: „Przepraszam Pani profesor, ale nie uważa Pani, ze tam ludzie są piekielnie wyzyskiwani”. No właśnie są! I lądują w więzieniu z byle powodu! Wykonuje się tam, według organizacji międzynarodowych, kilkanaście tysięcy potajemnych wyroków śmierci!

Ale zostawmy tu już te nieszczęsne komunistyczne Chiny, dajmy spokój sprawie poparcia, jakiego udzieliła Marii Szyszkowskiej Komunistyczna Parta Polski (nawet nie wiedziałem, że jeszcze istnieje). Ale jej poglądy na sprawy podatków, wolnego rynku, edukacji, służby zdrowia itd są kompletnie sprzeczne z moimi. Czy w związku z tym mam oddać glos na Marię Szyszkowską? Nie. Dlaczego? Dlatego, że naprawdę fantastyczne poparcie, jakiego profesor udzieliła osobom homoseksualnym w Polsce nie jest, moim zdaniem, wystarczającym powodem oddania głosu na jej kandydaturę w wyborach prezydenckich – biorąc pod uwagę gigantyczną rozbieżność moich i profesor Szyszkowskiej poglądów. Gdyby Kampania Przeciw Homofobii poparła prof. Szyszkowską, to byłbym pierwsza osoba, która by z KPH wystąpiła.

Szanuję Marię Szyszkowską za jej poglądy w wielu kwestiach, szczególnie dotyczących praw człowieka, ale kandydatów w wyborach prezydenckich ocenia się przez pryzmat ich kompleksowych zapatrywań na wiele kwestii, a nie poprzez ich poglądy czy dokonania w jednej, choćby nawet diabelsko ważnej sprawie. Zapytany kiedyś przez dziennikarza Tygodnika Powszechnego „Czy nie uważa Pan, że politycy w Polsce traktują sprawę gejów i lesbijek instrumentalnie?” Odpowiedziałem: „Oczywiście, że tak, choć nie jest to typowe tylko dla Polski, ale dla wszystkich krajów i kampanii wyborczych. Ale mogę z cala pewnością powiedzieć, że są w Polsce dwie polityczki, które kwestie praw gejów i lesbijek traktują naprawdę poważnie i ja wierze w szczerość ich intencji. Są to: Izabela Jaruga-Nowacka i prof. Maria Szyszkowska”. I zdania nie zmieniłem.

Z tego samego powodu nie jestem sobie w stanie wyobrazić głosowania na kogoś ze względu na jego orientację seksualną. Co to za kryterium? Czy ja mam oddać głos na kandydata, ponieważ jest gejem, choć jego poglądy polityczne są w większości dalekie od moich? Z tego samego powodu, mimo, że uważam się za feministę, jestem przeciwny parytetom na listach wyborczych dla kobiet. To jest, według mnie, fałszywie rozumiana równość. Ja nie mam zamiaru oddać głosu na kandydata bo jest: gejem, lesbijką, kobietą albo wegetarianinem.

Niedawno głośno było o wiceprzewodniczącej Gminy Żydowskiej w Poznaniu, która miała się znaleźć na liście Samoobrony (w końcu się na niej dzięki Haszem nie znalazła). I co? Dlatego, ze jestem Żydem miałbym oddać na nią glos? Bzdura.

Marzy mi się tylko, żeby geje, lesbijki osoby bi i transgender stały się aktywnymi uczestnikami/uczestniczkami życia społecznego w Polsce. Bez względu czy głosują na SLD, SDLP, UL, Partię Demokratyczną, Platformę i inne partie. To jest świetna okazja do wpływania na rzeczywistość. Nie dajcie sobie wmówić, że „i tak się nic nie zmieni”, albo „nie marnuj swego głosu i nie glosuj na kogoś, kto nie ma szans”. Szanse ma każdy! I to jest esencja wyborów.

Demokracja oraz otwarte i tolerancyjne społeczeństwo nie budują się same!

***

Mike Urbaniak – członek krakowskiego oddzialu Kampanii Przeciw Homofobii i koordynator tegorocznej XIX Konferencji International Gay and Lesbian Youth Organization. Szef Biblioteki Żydowskiej im. Rabina Remuh w Krakowie i członek Żydowskiego Stowarszyszenia CZULENT.
***

Jako redakcja nie popieramy żadnej partii politycznej, ani żadnej osoby kandydującej na urząd prezydenta. Chcemy być forum wymiany opini, dlatego nasze łamy są otwarte na przeróżne poglądy.

Redakcja

40 komentarzy do:Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?

  • YAHUKOM

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    A ja będę głosował na panią Szyszkowską. Po pierwsze dla tego, że ona jest po naszej stronie (a właściwie po stronie każdej z mniejszości), a po drugie, ponieważ jest zwolenniczką socjalizmu…

    Chciałbym, żeby w Polsce zaszły przemiany polityczne w takim kierunku, jak to się dzieje np. w ciągu ostatnich kilku lat w Wenezueli (socjalizm XXI wieku)

  • michpirog@interia.pl

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    wreszcie ktoś tak otwarcie o tym wszystkim powiedział..choć mozna poczuc pewnien niesmak wręcz i zal do „społeczności kochających inaczej” iż Autor „musi”(albo sam sie niejako „chwali bystrością”-nie wolno pochopnie oceniać…) pisac o… rzeczach oczywistych (tzn np o tym ze indywidualny stosunek do ludzi i ocena drugiego nie moze opierac sie o jakiś fragment wycinek jego osobowości, tożsamości, charakteru itp (własnie np orientacji seksualnej czy np wyznaia, pochodzenia, narodowosci itd itd ) -eee-przeciez to logiczne-owszem-niestety raczej nie dla wszystkich (dlatego z 2 strony taki artykuł-”po trochu odkrywający Amerykę” moze i był potrzebny…)

    Co zas sie tyczy ludowych Chin -jak najbardziej słusznym wydaje się-idąc z a Autorem [p.Urbaniakiem]-iż pochwała ze strony senator Szyszkowskiej tego kraju i jego gospodarki jest co najmniej błędna i nie na miejscu ( choćby w sferze gospodarczej-fakt faktem ze ChRLD to
    [ pozornie ] jeden z najdynamiczniej rozwijajcych się krajów-ale nie zapominajmy ze te kilka bogatych prowincji nadmorskich-specjalnych stref ekonomicznych „żyje kosztem reszty”kraju pozostajacych często w nędzy….

    ha!-ale tez i proszę-…nie zawyzajmy wartości intelektualnej argumentacji i stylu A.Leppera do poziomu prof.Szyszkowskiej !…

  • Paulusjan

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Ciekawy tekst i ciekawy autor :]. Ale uważam, że Kampania Przeciw Homofobii powinna była poprzeć kandydaturę prof. Szyszkowskiej. Pan Biedroń oświadczył, że szeregi KPH zasilają głównie sympatycy i członkowie partii lewicowych. Poza tym znane są jego wypowiedzi, w których przekonywał, że geje i lesbijki w Polsce są (a przynajmniej powinni być) lewicowcami. Z tej perspektywy poparcie kandydatury Marii Szyszkowskiej, głośnej propagatorki ideałów lewicowych, byłoby bardzo trafne. Tym bardziej, że jej kandydatura jest apartyjna (choć popierana przez kilka partii oraz stowarzyszeń). Nie można też mówić, że KPH jest organizacją apolityczną, gdyż występuje w imieniu pewnych określonych postulatów politycznych, jak równouprawnienie LGBT. To zresztą wiąże się z ogólną ideą egalitaryzmu, sprzężoną z lewicowością. Ponadto prof. Szyszkowska jest w Polsce symoblem walki z homofobią, najgłośniejszą bojowniczką o prawa mniejszości seksualnych. Zostało to uhonorowane wybraniem jej w 2004 roku na Człowieka Tęczy. Jak ładnie wyglądałyby spoty wyborcze firmowane przez zrzeszenia homoseksualistów – „Człowiek Tęczy na prezydenta!”.

    Argumentacja, że KPH nie może poprzeć Szyszkowskiej, bo jest apartyjna i apolityczna sprowadza się do tego, że KPH w istocie rzeczy jest partyjna i polityczna. Wydaje mi się, że powiązania partyjne jej szefa – Roberta Biedronia – nie pozwalają mu poprzeć Szyszkowskiej, gdyż kłóciłoby się to z polityką wytyczaną przez SLD.

    To, że prof. Szyszkowska pewne elementy CHRL opiniuje pozytywnie, nie oznacza, że opowiada się za ogólną polityką tego państwa. A jeśli chwaliłaby np. poziom edukacji jakichś chińskich szkół – przykład zupełnie abstrakcyjny – to, czy to również wywoływałoby czyjeś oburzenie, bo przecież Chiny są takie obrzydliwe…? Prof. Szyszkowska jest konsekwentną pacyfistką i potępia wszelkie mordy.

    W związku ze sprawą poparcia kandydatury prof. Marii Szyszkowskiej przez KPP, pozwolę sobie przytoczyć fragment listu, właściwie epistołu :], jaki do niej ostatnio wysłałem:

    „Chciałbym jeszcze nawiązać do sprawy poparcia Pani kandydatury przez Komunistyczną Partię Polski oraz do istoty samej tej formacji. To ciekawy, raczej drażliwy i nierozwinięty temat. Nie jestem przeciwnikiem komunizmu, choć najbliższe są mi poglądy socjaldemokratyczne. Podobnie, jak Pani, uważam, że utopie powinny być drogowskazami dla ludzkości. Wiem, że komunizm – jedna z odnóg socjalizmu – sam ma także różne odmiany i wcale nie musi łączyć się z apologią systemu radzieckiego. Można być np. komunistą chrześcijańskim. Już prachrześcijanie, później zaś m.in. taboryci czy niedawno hipisi, żyli w komunach. I tutaj trzeba zaznaczyć, że komunizm sprawdza się zwykle w dobrowolnych wspólnotach.

    Od pewnego znawcy ugrupowań lewicowych dowiedziałem się, że szeregi KPP tworzą głównie chwalcy leninizmu, stalinizmu i maoizmu, jak również – to zasługuje na szczególną uwagę – ustroju panującego obecnie w Korei Północnej. A przecież wymienione systemy wiążą się ściśle z, tak bardzo Pani odległymi, rozwiązaniami militarnymi… I to, co dzieje się w Korei Płn., jest doprawdy straszliwe. Wielu ludzi umiera tam w obozach koncentracyjnych! Kiedy takie obozy były w Niemczech hitlerowskich, świat Zachodu biernie się im przypatrywał.

    Rozumiem nie wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Białorusi – chcemy tego państwa uczyć wolności, której sami o wiele więcej nie mamy – ale tam, gdzie giną miliony, nie można przecież milczeć… Jeżeli – a może okazać się, że tak nie jest – KPP odwołuje się, choćby nieoficjalnie, do krwawych metod działania totalitaryzmu radzieckiego i innych, to czy nie powinna być zdelegalizowana? Pochwała lub bagatelizowanie zbrodni – takich jak w Korei – jest odrażające. Działacze KPP składali podobno nawet życzenia Kim Ir Senowi i Kim Dżong Ilowi. Co Pani o tym sądzi?

    Przy tym muszę uściślić, że dostrzegam różnicę pomiędzy wartością faszyzmu i komunizmu. Faszyzm bowiem, z definicji, wiąże się z uprzedzeniami i nienawiścią – np. do Żydów, homoseksualistów, czarnoskórych. Komunizm natomiast jest związany, z założenia, jedynie z ideą zupełnej równości społecznej oraz materialnej. Nie ma w jego ogólnym rysie nienawiści. Nie chodzi tu o stalinowsko-leninowską wersję komunizmu. W czystej ideologii marksowskiej, a to też jedna z odmian komunizmu, nie ma nienawiści.

    Często niezwykle piękne i świetliste idee są realizowane w sposób mroczny, dalece odbiegający od ich esencji. Tak np. chrześcijanie, a właściwie pseudochrześcijanie – pod pozorem szerzenia religii opartej w teorii na miłości bliźniego – przelewali morza krwi. Myślę, że analogiczne zjawisko zachodzi często w republikach komunistycznych. Np. Jean Paul Sartre – wielki humanista – wykorzystał swój autorytet do usprawiedliwiania polityki Stalina czy Mao Tse-tunga… To tak, jakby prawdziwy chrześcijanin bagatelizował mordy Inkwizycji, w imię wielkiego przywiązania do Kościoła. I myślę, że to niedobra postawa.

    Według mnie najwspanialszy jest – odkryty chyba przez Panią (czy ktoś jeszcze go propaguje?) – socjalizm kantowski. Każdego człowieka traktuje jako cel sam w sobie, a nie środek do celu, np. natychmiastowego i bezwzględnego urzeczywistnienia pełnej równości materialnej. Znamienne, że podobnie jak Emanuel Mounier, zainspirowany chrześcijańskim antropocentryzmem, Pani – natchniona pismami Kanta – przyjęła elementy marksizmu. A antropocentryzm kantowski idzie znacznie dalej, niż chrześcijański, więc socjalizm nim inspirowany ma wielkie walory humanistyczne.”

  • Paulusjan

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    I – moim skromnym zdaniem – popieranie przez gejów tych, którzy ich popierają w dobie przełomowej walki o równouprawnienie LGBT, walki sił wolnościowych z siłami homofobicznymi, jest naturalne.

  • primo19

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Ten artykuł byl potrzebny. Napiszę tylko tyle, że nie zagłosuję na Szyszkowską bo byłaby po prostu złym prezydentem. Nie sposób przecenić jej starań w dziedzinie krzewienia tolerancji, ale czy tylko takiej działalności wymagamy od przyszłego prezydenta? Nie uważam pani Marii ( z całym moim dla niej szacunkiem) za poważnego kandydata. Niestety skompromitowała się na własne życzenie i tłumaczenia Szanownego Paulusjana raczej jej nie pomogą. Zresztą nie świadczy to zbyt dobrze o polityku, kiedy jego zwolennicy sami muszą występować w roli „egzegetów” jego wypowiedzi.
    Pani Maria dość nieefektywnie stara się przywdziać maskę dysydenta i swoim rzekomym nonkonformizmem zyskań zwolenników wśród najbardziej zdesperowanych środowisk społecznych. Tyczące się gospodarki i szkolnictwa hasła pani senator mają moim zdaniem więcej wspólnego z tanią demagogią niż z realnymi założeniami politycznymi. Szkoda też, że o „powyborczych planach” p. Szyszkowskiej dowiedzielismy się tak mało. Jej intencje ciągle mają implicytny charakter, a odwołania do „dobrego” socjalizmu i czasów komuny, do której tak bardzo tęskni duża część narodu (choć akurat homicze sfery nie powinny mieć sentymentu do epoki „akcji hiacynt” itd), jest nie tylko najczystrzym populizmem, ale przede wszystkim sporym nadużyciem zaufania wyborców. Naprawdę ktoś skłonny jest uwierzyć w „jasną stronę komunizmu”? Czyżbyśmy mieli doczekać się wreszcie „socjalizmu z ludzką twarzą”? P. Szyszkowskiej nie brakuje widocznie ambicji na miarę Dubceka, ale zmieniły się i czasy i ludzie. Nikt tego nie zaakceptuje. Myślę, że zaakcpetowane nie zostanie także (przez wszelkie środowiska) rezonerstwo p. Szyszkowskiej.
    A co do kantowskiego socjalizmu, który Paulusjan widocznie uważa za synonim kanotwskiego antropocentryzmu (oba terminy używa zamiannie, co jest dość niedorzeczne) – czy stać nas na tego rodzaju eksperymenty? Niezaprzeczalne, humanistyczne walory rozumowania Kanta z perspektywy czasu wydają się ideą opartą na sofizmatach, bo nie uwzględniającą czynników empirycznych. Jako zbiorowośc mamy już chyba dość kilkuset lat doświadczeń z „nową rzeczywistością”, proponowaną nam przez Marksa, a tak zgrabnie wykorzystaną przez kontynuatorów jego działalności. Potrzebny nam jeszcze Kant?

  • Walpurg

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    BRAWO!
    Uważam dokładnie tak samo!

    Cenię Szyszkowską za pilotowanie ustawy. Cieszę się, że nieustannie mówi o tolerancji i naszym środowisku. Bardzo doceniam jej filozofię.
    Ale w sprawach gospodarczych czy polityki zagranicznej Szyszkowska jest wariatką! Przykro mi, ale tak właśnie uważam. Gdy słyszę jej interpretację historii, pomysły na politykę wschodnią lub podatki, dostaję gęsiej skórki.

    Przykro to pisać, ale jej romans z kanapowymi partiami skrajnej lewicy zaszkodził jej. Dawniej była szanowana w całym środowisku, a teraz? Teraz nie ma 100 000 osób gotowych podpisać się na liście poparcie! To o czymś świadczy.

  • Jerzyk -> Walpurg

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    tak, niestety tak właśnie jest, jak piszesz… w skali całego kraju tylko garstka gejów byłąby gotowa zagłosować na nią….

    określenie „wariatka” – mocne, ale niestety w kontekście twojej wyliczanki pasuje jak ulał :-(

    ech… życie, życie… – westchnął Jirzik

  • Lexi

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Calkowicie sie zgadzam z autorem . Ja tez nie popre pani profesor ze wzgledu na jej poglady i wychwalanie minionej epoki komunizmu. To zenujace aby senator RP zachwycal sie Chinami w ktorych torturuje sie i zabija ludzi nie podzielajacych jedynej slusznej idei jakim jest komunizm.
    Uwazam ze pani profesor nie ma pojecia co to znaczy byc prezydentem i jak reprezentowac interesy panstwa na forum miedzynarodowym. Dziwie sie tez tym wszystkim ktorzy sa chetni udzielic pani profesor poparcia a nawet zaglosowac na nia gdyby kandydowala na najwyzsze stanowisko w kraju.

  • Santi

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    No przyłcze się do opinii autora. Chociaż uważam, że KPH nie jest organizacją apolityczną. Swoje argumenty przytoczyłem w komentarzu pod aktualną ankietą

  • Che

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Geje i lesbijki powini pojsc zaglosowac na Szyszkowska, poniewaz obrona elementarnych praw czlowieka jest tak samo wazna jak pozostale kwestie.
    P.S.
    Przeczytajcie uwaznie program pani profesor

  • Liberał

    [A ja się zgadzam z autorem!]

    …i polecam fajną charakterystykę Szyszkowskiej na http://dumnyzeswejorientacjigej.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?433364
    Pozdro

  • Liberał

    [I jeszcze jedno]

    Dla niektórych nie mniej ważne od praw człowieka jest to, co mają w kieszeniach. Niestety wydaje się, że wszyscy politycy popierający „naszą” sprawę myślą jednocześnie o wydrenowaniu nam kieszeni. Co w takim razie robić, trudno powiedzieć.

  • ebh

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    łał, kto by pomyślał, że prezydent RP jest w stanie samodzielnie doprowadzić kraj do gospodarczej katastrofy, no, no jakich to kształconych i wizjonerskich politologów mamy, stosunkowo.
    Artykuł zdecydowanie zachecił mnie do głosowania na Szyszkowską.

  • lexi

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Z tego co wiem to Szyszkowska nawet nie uzyskala tych 100 tys. glosow potrzebnych na zarejestrowanie w kampani prezydenckiej a termin mija chyba jutro. Takze nikt nie odda na nia glosow bo jej na liscie nie bedzie.

  • Ja

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Domaga się głośno równych praw i poszanowania mniejszości seksualnych już od czasów PRL…

    Jest pierwszym w Polsce parlamentarzystą, który przynależy formalnie do organizacji LGBT – ILGCN Polska…

    Otrzymała Tęczowy Laur w 1999 roku…

    Została wybrana na Człowieka Tęczy w 2004 roku…

    Nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla głównie za walkę o prawa gejów i lesbijek…

    Autorka ustawy o jednopłciowym partnerstwie jednopłciowym…

    Swoją nieugiętą obroną mniejszości seksualnych, naraziła się na liczne ataki, szykany, groźby, wiele drzwi się przed nią zamknęło, a w świadomości przeciętnego Polaka funkcjonuje, jako symbol walki o prawa LGBT… Dlaczego wielu gejów i lesbijek się od niej odwróciło?

    Straciła ojca w Katyniu, była dotkliwie represjonowana w dobie poprzedniego ustroju, wiele przykrości doznała od służbistów radzieckich… Mimo tego nie żyje w zgorzknieniu, nienawiści, nie chowa uraz, uprzedzeń, nie rozsiewa stereotypów na temat przeszłości… Obok złych – potrafi dostrzec również dobre cechy tych państw, które większość automatycznie skreśla, trwając w bezkrytycznym zapatrzeniu w Zachód…

  • pip

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    tekst znakomity, chyba po raz pierwszy zgadzam sie niemal w calej rozciaglosci z pogladami M. Urbaniaka, znanymi mi m.in. z listy dyskusyjnej KPH, ktorej jestem niemym czlonkiem.

    komentarze porazajace.

  • Erico

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    do EBH:-)
    dowodow na wplyw prezydenta na sprawy gospodarcze mamy bez liku. Np. miłościwie panujacy nam Kwasniewski, ktory za 92 mld zł zapewnił górnikom emerytury (35zł miesiecznie płacimy teraz na te emerutury), jednoczesnie wetujac ustawe o zwrocie podatku VAT, dopierdalajac celamu rpzemyslowi budowlanemu i wielu Polakom. ot, mały przykłąd

  • Jerzyk

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Nie chodzi tylko o wpływ prezydenta na sprawy kraju – czy to polityczne, czy to gospodarcze. Chodzi również o reprezentowane kraju na zewnątrz. I ja nie życzę sobie, aby w pałacu prezydenckim mieszkała Szyszkowska, która chwalic ChRL i gada publicznie jak wariatka, że na Białorus jest demokracja. Wstyd!

  • Jerzyk do Ja

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Dlaczego się odwróciło? Przeczytaj dokładnie artykuł Mike’a, tam wszystko stoi napisane.

    Też szanuję prof. Szyszkowską, i to nawet bardzo, ale – niestety – po ostatnich wystąpieniach nie jest już dla mnie autorytetem. Co nie zmiania faktu, że nadal jestem jej wdzięczny za OGROM dobrej roboty, jaką wykonałą dla nas, lesbijek i gejów. Howgh!

  • ebh

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Nie uzyska tych 100 tys to nie zaglosuje, trudno.
    Drogi Erico :) te przyklady sa do kitu, wierzysz ze poglady Kwasniewskiego, czy innego polityka w pojedynke przekladaja sie na jego decyzje polityczne? Sadzisz, ze gospodarka to taki domek z kart, ktory kilkadziesiat milionow zawali? Nie takie sumy poszly sie bujac dzieki decyzjom slawionych „niewariackich” glow, co to nawet by im sie splunac nie chcialo na twoj widok. Jakie masz gwarancje ze inny prezydent nie bedzie cie kosztowal wiecej, bo taki mowi? Jaki % obietnic przedwyborczych jest dotrzymywanych?
    Prezydentem USA zostal kiedys aktor i to nawet nie wybitny i Ameryka go przezyla, a co wiekszym osiagnieciem, reszta swiata go przezyla. :)
    Szkoda, ze Kwasniewska nie wystartowala, w drugiej kolejnosci na nia bym zaglosowal.

  • S

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Dla mnie ktoś kto wychwala Chiny Ludowe, nawet gdyby spalił się za sprawę gejów, głodujących dzieci z Afryki, czy wycinanie lasów równikowych jest osobą którą pzestaję popierać. A mogło być tak miło…

  • Stryj

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Ukłony dla autora. Pani Profesor opowiada androny, robi z siebie ofiarę, wychwala komunizm, a swój program gospodarczy opiera na przekonaniu, „że do dużych pieniędzy nie da się dojść uczciwie”.
    Brr…

  • Mariusnet

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Nie no jak mogła wychwalać szkolnictwo w Chinach. To ją całkowicie dyskredytuje. Zamiast zajmować sie głupią ustawą i walczyć o prawa mniejszości w Polsce trzeba było jechać zmieniać ustrój Chin, no może chociaż na Białorusi się pokazać jak Donald. To by przyniosło polskim gejom wielkie korzyści i na pewno by na nią zagłosowali.
    A ONA GŁUPIA MYŹLAŁA, ŻE JAK O PRAWA HOMOSEKSUALISTÓW WALCZYĆ BEDZIE TO ONI NA NIĄ ZAGŁOSUJĄ.
    GŁUPIA BABA NIE WIEDZIAŁA, ŻE GEJE MAJĄ SWOJE PRAWA W DUPIE! (w jednak przeciwieństwie do praw ludów wschodu)
    Ale nic straconego inni politycy wyciągną z tego wnioski.

  • Mariusnet

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    DO AUTORA:
    Według twojej logiki to niemieccy Żydzi w latach trzydziestych powinnibyli głosować na NSDAP. Bo przecież NSDP miało niezaprzeczalnie zdrowe i dobre ”poglądy na sprawy podatków, wolnego rynku, edukacji, służby zdrowia” no i jeszcze autostrady zbudowali!!!

  • MIKIF

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Pan Mike Urbaniak stwierdził w swym tekście, iż: „naprawdę fantastyczne poparcie, jakiego profesor udzieliła osobom homoseksualnym w Polsce nie jest wystarczającym powodem oddania głosu na jej kandydaturę w wyborach prezydenckich – biorąc pod uwagę gigantyczną rozbieżność moich i profesor Szyszkowskiej poglądów”. Szkoda jednak, że nie wymienił żadnych konkretów, ograniczając się do krytyki wyrwanego z kontekstu zdania o Chinach.

    Panie Urbaniak, z jakimi konkretnie poglądami Pani Profesor Marii Szyszkowskiej się Pan nie zgadza? Co znaczy Pańskie zdanie: jej poglądy na sprawy podatków, wolnego rynku, edukacji, służby zdrowia itd są kompletnie sprzeczne z moimi??? Z czym się Pan konkretnie nie zgadza? Czy umie Pan odpowiedzieć konkretnie na to pytanie? Mam wrażenie, iż o poglądach Pani Profesor Marii Szyszkowskiej na kwestie społeczno-ekonomiczne wie Pan tylko tyle, że… „są kompletnie sprzeczne z Pańskimi”. Gdyby było inaczej, chyba podałby Pan choć jeden konkretny przykład?…

    W tekście Mike’a Urbaniaka czytamy też: „Marzy mi się tylko, żeby geje, lesbijki osoby bi i transgender stały się aktywnymi uczestnikami/uczestniczkami życia społecznego w Polsce”. Otóż, Szanowny Panie, obawiam się, że jeszcze długo Pańskie nadzieje pozostaną niespełnione. Dlaczego? Otóż dlatego, że dla większości polskich polityków, w tym wszystkich kandydatów na prezydenta poza Panią prof. Marią Szyszkowską, każdy gej (a więc i Pan) to „niebezpieczny zboczeniec”, „pedał” itp. itd.

    Pani prof. Maria Szyszkowska mogła pomóc wszelkim mniejszościom (Pan, Panie Urbaniak, z tego co wiem, należy co najmniej do dwóch: seksualnej i narodowościowej) ale teraz, dzięki ludziom myślącym jak Pan, nie ma takiej szansy. Dziś Pan i Pańska organizacja nie poparliście Osoby, która Was broniła, więc jutro nikt nie pomoże Panu! Gdy będą Pana, Panie Urbaniak, wyrzucać z pracy, z miejsca zamieszkania, krzycząc „nie chcemy tu pedałów ani Żydów”, niech Pan nie narzeka, tylko podziękuje sam sobie! Gdyby poparł Pan prof. Marię Szyszkowską, można by tego uniknąć… Odmawiając poparcia kandydaturze Pani Profesor, udzielił Pan poparcia swoim wrogom!

    Mikołaj „MIKIF” Frydrychowicz

  • Marcin K.

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    A moje poglądy co do porządku publicznego, służby zdrowia i edukacji są bardzo zbieżne z PiSesm, a co do wolnego rynku I redukcji bezrobocia z PO.
    ALE NIE BĘDĘ NA NICH GŁOSOWAŁ DLATEGO, ŻE NIE SĄ GAYFRIENDLY.

  • JB

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Przepraszam co to znaczy „ustawa przeszła w Senacie, ale zapodziała się w Sejmie”???
    Ona się wcale nie zapodziała tylko nasz „przyjaciel” Cimoszewicz nie chciał jej nawet poddać pod głosowanie.

  • Niko

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?
    Bo geje w Polsce w podzięce za jej pracę dla naszego środowiska odebrali jej nawet możliwość startu. Nie zebrała 100.000 podpisów między innymi dzięki negatywnej propagandzie na portalach gejowskich w tym i wyżej podpisanego autora.
    Dzieki Mike. Robisz „dobrą” robotę.
    Dzięki za to, że między innymi Twojej pracy nie będę mógł zagłosować na Szyszkowską. A ja marzę o tym aby ludzie którzy tak bardzo zaangażowali się w krytykę Szyszkowskiej równie mocno jak ona zaangożawali się w pracę dla środowiska…

  • DO michpirog@interia.pl

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    DO michpirog@interia.pl :
    napisałeś: „indywidualny stosunek do ludzi i ocena drugiego nie moze opierac sie o jakiś fragment wycinek jego osobowości, tożsamości, charakteru itp (własnie np orientacji seksualnej czy np wyznaia, pochodzenia, narodowosci itd”
    Mam nadzieję, że podobnie mnyślisza też np. o Panu Wierzejewskim i , że jego też nie oceniasz tylko po jego stosunku do mniejszości seksualnych.

  • Cookie Monster

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Ale jej poglądy na sprawy podatków, wolnego rynku, edukacji, służby zdrowia itd są kompletnie sprzeczne z moimi.- Można spytac jakie są Pana poglady na te kwestie?

    Pozdrawiam

    http://www.liberator.org.pl – portal liberałow i libertarian

  • Mike

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Ciesze sie, ze toczy sie tu taka zazarta dyskusja. Oczywiscie, jak to w Polsce, jest raczej skupiona na emocjach niz na argumentach. Kilka moich refleksji, po przeczytaniu Waszych glosow:

    KPH apolityczna oczywiscie nie jest, nie ma na swiecie organizacji gejowskiej, ktora jest apolityczna. Opolityczny moze byc PCK. Kampania jest organizacja apartyjna, co oznacza, ze nie popiera zadnej partii politycznej, ani kandydatow w wyborach.

    Nie zgadzam sie z pogladem, ze Szyszkowaka jest „wariatka”. Jest nonkonformistka. Czy kazdy w Polsce, kto ma poglady inne niz wiekszosc jest wariatem? Jesli tak? To ja tez nim jestem.

    Ktos napisal, ze tekst zachecil go zdecydowanie do glosowania na Szyszkowska. No i dobrze! Jesli ktos odebral ten tekst, jako wzywajacy do bojkotu Szyszkowskiej, to go nie zrozumial. Napisalem tylko, ze ja Mike Urbaniak, nie oddam glosu na Szyszkowska mimo, ze jestem gejem. Kropka. A to na kogo Wy glosujecie w ogole mnie nie obchodzi. Wolny kraj! Wscieklem sie tylko, gdy nonstop wmawiano ludziom, ze jak ktos jest gejem to niemal genetycznie ma zakodowane oddanie glosu na Szyszkowska.

    Ktos napisal, ze zgodnie z moja logika Zydzi w latach 30. powinni glosowac w Niemczech na NSDAP. Doprawdy blyskotliwa analiza intelektualna…

    Napisalem, ze ustawa sie „zapodziala” w Sejmie. Ktos sie oburzyl, ze to przeciez Cimoszewicza winy Ale my to wiemy!Wtekscie nie wszystko mus byc wypisane czarno na bialym…czasam tez sie przedaja odrobina sarkazmu…dlatego napisalem, ze ustawa sie zapodziala.

    Jedna z osob takze wydeduowala z mojego tekstu, ze naleze do „mniejszosci narodowej”..hmm…to ciekawe. Pierwsze slysze. Zawsze, jako urodzony i wychowany w Polsce, myslalem, ze jestem Polakiem, ale widocznie ktos wie wiecej ode mnie.

    Oskarzono mnie o wspieranie, poprzez moj tekst, moich wrogow; oto, ze odebralem nawet Szyszkowskiej mozliwosc startu w wyborach…Przysiegam, ze nie mialem zielonego pojecia, iz mam taki wplyw na masy…

    I ostatnia uwaga. Nie wiem doprawdy skad takie zainteresowanie moimi pogladami. Ja nie jestem politykiem i nie kandydye nigdzie, wiec nie czuje tez obowiazku tlumaczenia sie z moich pogladow na coklwiek.Ale skoro tyle osob domagalo sie ich ujawnienia, to prosze: edukacja: Szyszkowska – bezplatna, Mike: platna; obronnosc: Szyszkowska – zmniejszyc budzet obronny, wycofac sie z Iraku i ze struktur wojskowcyh NATO, Mike: zwiekszyc budzet obronny i zostac w Iraku i w strukturach wojskowych NATO; sluzba zdrowie: Szyszkowska – publiczna, Mike – czesciowo sprywatyzowana; prywatyzacja: Szyszkowska – wstrzymac, Mike – sprywatyzowac wszysto; podatki: Szyszkowska – system progresywny, wysokie podatki dla najlepiej zarabiajacych, Mike: podatek liniowy, drastyczne obnizenie podatkow, zniesienie wszystkich ulg; polityka socjalna: Szyszkowska – rozbudowana, Mike: bardzo ograniczona. Wystarczy?

    Pozdrawiam,
    Mike Urbaniak
    mikeurbaniak@gmail.com

  • Mariusnet

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Cześć Michał. Chciałbym się odnieść do Twojego komentarza powyżej w kontekście moich i nie tylko moich komentarzy.
    1.Nie zgadzam się że dyskusja ta jest mniej merytoryna i skupiona na emocjach niż Twój artykuł. Przykład: piszesz „Chwalenie Chin Ludowych”. To zagrywka typowo pod emocje. Nie napisałeś, co Szyszkowska powiedziała o Chinach (ja np. nie zanm tej jej wypowiedzi). Podlądy Szyszkowskiej na prawa człowieka są powszechnie znane i nie sądzę aby wychwalała „wyzyskiwanie ludzi”. Natomiast wielu politykom o podobnych podlądach ekonomicznych do Twoich wyzyskiwanie ludzi w Chinach wcale nie przeszkadza, a nawet chcą nam podobny cud gospodarczy zafundować.

    2. Co do KPH zgadzam się, że nie jest apolityczna. Poza tym nie ma się co oszukiwać co do powodów. KPH nie poparła Szyszkowskiej, bo Biedroń startuje z listy SLD i nawet jeśliby chciał nie może oficjalnie popierać kontrkandydata Cimoszewicza. Podobnie Zieloni nie poparli Szyszkowskiej, bo podpisali umowę z SDPL, że popierać będą Borowskiego. Z tego samego powodu Legierski wyrzucił listy poparcia Szyszkowskiej z Le Madam. No cóż to jest cena kariery, to jest cena zdrady.

    3.Piszesz: „Napisalem tylko, ze ja Mike Urbaniak, nie oddam glosu na Szyszkowska mimo, ze jestem gejem. Kropka. A to na kogo Wy glosujecie w ogole mnie nie obchodzi.” No cóż gratuluje skromności. A skąd wiesz, że kogoś obchodzi na kogo Ty Urbaniak głosujesz, że aż piszesz o tym artykuł ?

    4.Co do głosowania na NSDAP to oczywiście bardzo mocne porównanie. Ale do tego właśnie sprowadza się Twój artkuł. Chcesz w nim powiedzieć, że sprawy naszych praw, w zasadzie przecież praw człowieka powinny być w kwestii wyboru kandydata mniej ważne niż program gospodarczy. A ja Ci daję przykład jak takie myślenie się kończy. Na pewno Żydzi w latach 30 nie głosowali na Hitlera, ale większość Niemców głosowała! Nie oznacza to, że większość Niemców chciała wojny, holokaustu i faszyzmu. Wtedy sytuacja gospodarcza w Niemczech była znacznie gorsza niż teraz w Polsce i po prostu większość Niemców stwierdziła (podobnie jak Ty), że trzeba poprzeć tego kto ma dobry program gospodarczy. Dla nich to czy ktoś jest judenfriendly nie była kwestią decydującą. Na pewno stwierdzisz, że teraz są inne czasy. Czy aby na pewno? PO i PiS, które wygrają wybory nie wykluczają definitywnie koalicji z LPR (może będzie ceną za większość potrzebną do zmiany konstytucji). Na pewno jednak nie będą dla LPR opozycją w kwestich światopoglądowych. A pomysły LPR, to zakazanie działalności organizacji gejowskich, wyrzucenie nauczycieli homoseksualistów ze szkół- to te aktualne co wymyślą w przyszłej kadencji zobaczymy. Oby był ktoś kto się wtedy za nami ujmie, a nie będą ani partie prawicowe ani liberalne.

    5.Piszesz w swoim artykule „I co? Dlatego, ze jestem Żydem miałbym oddać na nią glos?”, a dalej w komentarzu: „Jedna z osob takze wydeduowala z mojego tekstu, ze naleze do „mniejszosci narodowej”..hmm…to ciekawe. Pierwsze slysze. Zawsze, jako urodzony i wychowany w Polsce, myslalem, ze jestem Polakiem, ale widocznie ktos wie wiecej ode mnie.” Przepraszam, ale nie tylko autor tego nieszczęsnego komentarza, ale ja również z Twojego artykułu zrozumiałem, że jesteś lub uważasz się za Żyda. Albo my Cię źle zrozumieliśmy albo Ty sam nie wiesz co piszesz, albo piszesz tak że ludzie rozumieją Cię niezgodnie z Twoimi intencjami…

    6. Oczywiście, że Ty nie masz takiego wpływu na masy, ale masz również tym artykułem swój mały udział w „niezebraniu” przez Szyszkowską 100.000 podpisów. Myślę, że coć to udział mały powinnieneś być z niego „dumny”.

    7.To, że nie jesteś politykiem i prezenujesz tutaj swoje własne poglądy jest powodem, że warto pisać komentarze i dyskutować z Tobą. Gdybyś prezentował poglądy nie swoje ale np. jakiejś partii pozbawione byłoby to sensu.

    8.A co do meritum sprawy. Moje poglądy gospodarcze (choć zapewne Cię to nie interesuje) są bardziej zbliżone do Twoich niż do Szyszkowskiej. Mimo tego chciałem na nią zagłosować. Nikt z kandydatów nie jest idealny. Dla mnie jednak to czy polityk uważa mnie za zboczeńca i dewianta, jest sprawą, tego polityka absolutnie dyskredytującą.
    Co do Szyszkowskiej, to nawet gdyby wszyscy geje (ponoć 2 mln.) na nią zagłosowali to i tak nie zostałaby prezydentem. To jest przecież jasne. Rozważnie więc jej poglądów gospodarczych, czy polityki zagranicznej jest sztuką dla sztuki. Jedyne co Szyszkowska mogła zrobić w tych wyborach to uzyskać dostęp do przestrzeni publicznej, medialnej dla swoich a raczej naszych problemów. Czyli dokładnie to samo co miała za cel np. parada równości. Drugie co mogliśmy zyskać (gdyby np. Szyszkowska dostała 5%) to pokazanie politykom, że jesteśmy silną grupą społeczną, dla której sprawa dyskryminacji jest ważna i że nie można nas dłużej nie zauważać, ignorować. Niestety nie jesteśmy i sprawa dyskryminacji nie jest dla nas ważna i można nas dalej ignorować…

  • Mike

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Szalom!

    Ad 1. Polecam wiec calosc wywiadu z Szyszkowska w Radiu Lorga. Zapewniam Cie, ze nic nie wyrwalem z kontekstu. „Chwalenie Chin Ludowych” nie jest zagrywka emocjonalna, bo Szyszkowska po prostu chwalila w wywiadzie panstwo, ktore sie nazywa Chinska Republika Ludowa.
    Nie wiem co oznacza zdanie „wielu politykom o pogladach ekonomicznych do twoich wyzyskiwanie ludzi w Chinach wcale nie przeszkadza”. Mi przeszkadza i to bardzo! Wiec nie wiem po co mi to napisales. Ja nie odpowiadam za poglady innych, tylko za moje wlasne.

    Ad 2.Tu sprawa jest dosc prosta. KPH jest apartyjna i nawet gdyby wszzyscy czlonkowie kandydowali w wyborach, to organizacja jako taka nie ma prawa popierac kogokolwiek. Kropka.

    Ad 3. Podejrzewam, ze nikogo nie obchodza moje poglady i to na kogo glosuje i bardzo mi to odpowiada. Napisalem ten tekst po to, by powiedziec ze bycie gejem nie zobowiazuje mnie genetycznie go glosowania na Szyszkowska.

    Ad 4. Nie moge znalezc w moim tekscie fragmentu, ktory sugeruje, ze sprawy gospodarcze sa wazniejsze niz prawa czlowieka. NIe napisalem rowniez, ze prawa czlowieka nie pownny byc decydujace. To sa wszystko Twoje insynaucje.

    Jesli chodzi o logike mojego tekstu i NSDAP, to raczej z mojej logiki wynika, ze Niemcy nie powinni glosowac na nazistow tylko dlatego, Hitler budowal mosty, drogi i mieszkania…bo to za malo…powinni calosciowo spojrzec na kandydatow w wyborach, a wtedy zobaczyli by moze takze jego wsciekly antysemityzm itp. To samo napisalem a propos Szyszkowskiej, tzn. nie wystarczy jej dzialalnosc w sferze praw gejow, bo na kandydatow trzeba patrzec calosciowo. I tyle.

    Ad 5. Jestem Zydem z krwi i kosci, ale bycie Zydem nie oznacza automatycznie przynaleznosci narodowosciowej. Typowo polska nagminna sklonnosc do szufladkowania, bardzo mnie drazni. Wyobraz sobie, ze mozliwe jest bycie Zydem i bycie jednoczesnie narodowosci polskiej. Zaskoczony?
    Zdanie” ty sam nie wiesz co piszesz” zbliza sie niebezpiecznie do poziomu publicystyki „Newsweek Polska”…

    Ad 6. To teraz mam udzial w „niezebraniu”? Rozumiem. Tak, jestem z tego tam dumny. Wlasciwie nie potrafie wyrazic tego slowami. Po prostu moje zycie obraca sie wokol Szyszkowskiej. Mam jej plakat na lozkiem… Badzmy powazni!

    Ad 7. Debata jest zawsze wartosciowa, dlatego napisalem tekst.

    Ad 8. To, ze Szyszkowska nie zebrala 100 000 podpisow to jest TYLKO i WYLACZNIE wina jej zwolennikow. Ja do jej zwolennikow, w sensie calosciowych pogladow politycznych, nie naleze, wiec nie wiem dlaczego jestem oskarzany o to, ze Szyszkowka nie moze wystartowac w wyborach… No coz, mozna to tego przywyknac, w koncu naleze do co najmniej dwoch grup spolecznych, ktore zawsze byly posadzane o najgorsze. Tym razem jestem winny niezarejestrowania Szyszkowskiej, bo zrobilem moim esejem na Homikach „dobra” robote… O tempora, o mores!

    Pozdrawiam wszystkch!:)

  • MIKIF

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Panie Urbaniak!

    Napisał Pan: jedna z osob takze wydeduowala z mojego tekstu, ze naleze do „mniejszosci narodowej”..hmm…to ciekawe. Pierwsze slysze. (…).

    Pod pańskim tekstem jest Pan przedstawiony jako: Szef Biblioteki Żydowskiej im. Rabina Remuh w Krakowie i członek Żydowskiego Stowarszyszenia CZULENT.

    Zgrywa Pan wariata???

  • Mike

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Panie MIKIF

    Polecam punkt 5 w poscie zaraz nad Panskim postem.

  • MIKIF

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Szanowny Panie Urbaniak!

    A kto napisał, że nie jest Pan Polakiem???
    Nie widzę ŻADNEJ sprzeczności w byciu Żydem i byciu Polakiem! Jednak nie rozumiem Pana stwierdzenia: „bycie Żydem nie oznacza automatycznie przynależności narodowościowej”. To co oznacza w takim razie bycie Żydem??? Dlaczego uważa Pan, że poczucie przynależności do jednego narodu automatycznie wyklucza przynależność do innego? Takie pojmowanie narodowości jest moim zdaniem przestarzałe, płytkie i charakterystyczne dla – niestety – „narodowców” (czytaj: faszystów). Np. ja osobiście mam poczucie przynależności do dwóch różnych narodów. Niezależnie jednak od tego, czy w powyższej kwestii zgodzi się Pan ze mną, czy nie, fakt, iż czuje się Pan Żydem, automatycznie „zalicza” Pana do mniejszości – wszystko jedno, czy nazwiemy ją „narodowościową”, czy nie. Wszak większość Polaków nie czuje się jednocześnie Żydami, więc Ci, którzy się Nimi czują, należą do mniejszości, czyż nie? A Pani prof. Maria Szyszkowska jest jedną z nielicznych osób, występującą w obronie WSZELKICH mniejszości, jednym z nielicznych polityków mających odwagę publicznie głosić potrzebę uznania praw mniejszości. I choćby z tego względu, by wesprzeć Ją w głoszeniu tego poglądu, należało Ją poprzeć w kampanii prezydenckiej, lub przynajmniej nie demonstrować braku poparcia, co Pan niestety swoim artykułem zrobił.

    Mikołaj „MIKIF” Frydrychowicz

  • MIKIF

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Szanowny Panie Urbaniak!

    A kto napisał, że nie jest Pan Polakiem???
    Nie widzę ŻADNEJ sprzeczności w byciu Żydem i byciu Polakiem! Jednak nie rozumiem Pana stwierdzenia: „bycie Żydem nie oznacza automatycznie przynależności narodowościowej”. To co oznacza w takim razie bycie Żydem??? Dlaczego uważa Pan, że poczucie przynależności do jednego narodu automatycznie wyklucza przynależność do innego? Takie pojmowanie narodowości jest moim zdaniem przestarzałe, płytkie i charakterystyczne dla – niestety – „narodowców” (czytaj: faszystów). Np. ja osobiście mam poczucie przynależności do dwóch różnych narodów. Niezależnie jednak od tego, czy w powyższej kwestii zgodzi się Pan ze mną, czy nie, fakt, iż czuje się Pan Żydem, automatycznie „zalicza” Pana do mniejszości – wszystko jedno, czy nazwiemy ją „narodowościową”, czy nie. Wszak większość Polaków nie czuje się jednocześnie Żydami, więc Ci, którzy się Nimi czują, należą do mniejszości, czyż nie? A Pani prof. Maria Szyszkowska jest jedną z nielicznych osób, występującą w obronie WSZELKICH mniejszości, jednym z nielicznych polityków mających odwagę publicznie głosić potrzebę uznania praw mniejszości. I choćby z tego względu, by wesprzeć Ją w głoszeniu tego poglądu, należało Ją poprzeć w kampanii prezydenckiej, lub przynajmniej nie demonstrować braku poparcia, co Pan niestety swoim artykułem zrobił.

    Mikołaj „MIKIF” Frydrychowicz

  • Amenhotep

    [Re: Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?]

    Wprawdzie od momentu napisania i opublikowania tego tekstu minęło bardzo wiele czasu, ale ostatnio przypadkowo znów nań natrafiłem. Postanowiłem więc odnieść się pokrótce do jego treści i zwrócić uwagę na niedostrzeżony tu wątek.

    Prof. Szyszkowska w przywołanym wywiadzie w żadnym wypadku nie chwaliła całokształtu systemu CHRLD. Ppowiedziała tylko, że podoba się jej system podatkowy panujący w Chinach i dążenia do rozszerzenia średniozamożnej warstwy społeczeństwa. Do idei szerokiej klasy średniozamożnej prof. Szyszkowska odwołuje się już od wielu lat, nawiązując w tej kwestii m.in. do starochińskiego myśliciela – Konfucjusza. Potem, w trakcie wywiadu, prof. Szyszkowska przyznała także, że w Chinach panuje duży wysysk klasy robotniczej (w imieniu której praw występuje ona wielokrotnie), ale chciała odwołać się jedynie do idei szerokiej klasy średniozamożnej.

    Zarzucanie Szyszkowskiej – autorce wielu książek o radykalnie pojętym pacyfizmie i obrończyni praw pracowniczych – poparcia dla krwawego łamania praw człowieka czy wyzysku robotników, wydaje się nieporozumieniem.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa