- homiki.pl - http://homiki.pl -

Sumienie polskiej lewicy

Posted By bukowski On 27 lipca 2005 @ 22:11 In Na barykady | 10 Comments

Tak o Niej mówią przyjaciele. Przeciwnicy twierdzą , że propaguje homoseksualizm. Jest postacią kontrowersyjną, lecz bardzo wyrazistą i ideową. Przeciwniczka konformizmu, zawsze walcząca do końca o swoje racje i ideały, w które głęboko wierzy. Jak sama siebie określa – Don Kichot, często bijący się z wiatrakami w słusznych sprawach. Często ujawnia swoją naturę filozofa, którego na pewno warto słuchać. Z drugiej strony niezwykle ciepła i ufna osoba, która pomogłaby każdemu potrzebującemu. Młoda duchem, tańczy na mokrej od rosy trawie, kocha zwierzęta i pragnie czynić dobro; profesor Uniwersytetu Warszawskiego z habilitacją Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, były sędzia Trybunału Stanu, a obecnie senator RP i wiceprzewodnicząca polskiego oddziału Stowarzyszenia Kultury Europejskiej, kandydatka na urząd prezydenta RP.

Blisko cztery lata temu zaangażowała się w aktywną obronę wszelkich mniejszości, w tym głównie mniejszości seksualnych. Choć wiele osób, w tym najbliższych, odradzało jej ten krok, postanowiła otwarcie walczyć o prawo każdego do normalnego życia. Tak bowiem podpowiadało jej sumienie i wyznawane poglądy. Dzięki Jej uporowi powstał projekt ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich, pierwszy w Polsce, przyjęty przez Senat, lecz przetrzymany przez marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza, przez co nie miał jeszcze szans na prawne zaistnienie. Stała się osobą chyba najbardziej w Polsce utożsamianą z gejami i lesbijkami, za co spotkało Ją wiele przykrości. Została wyklęta przez kręgi kościelne i prawicowych fanatyków, wielokrotnie obrażana, z groźbami odebrania życia i manifestującymi przeciwnikami pod domem. Jednak Jej pacyfizm i zaangażowanie dostrzeżono i doceniono za granicą – została nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla.

Na prośbę wielu ludzi zdecydowała się kilka tygodni temu wystartować w wyborach prezydenckich. Jako prezydent kraju miałaby zdecydowanie większą możliwość kreowania rzeczywistości na rzecz tolerancyjnego i wieloświatopoglądowego państwa. W swoim programie zapisała między innymi: poprawę warunków życia ludzi starszych, niepełnosprawnych i bezrobotnych, ochronę praw pracowniczych, troskę o los twórców, szacunek i równe prawa dla wszelkich mniejszości, neutralność światopoglądową państwa, odrodzenie wartości honoru w polityce, kontrolę wydatkowania publicznych pieniędzy, życzliwość dla zwierząt, wycofanie wojsk z Iraku…

Aby Jej start wyborczy mógł dojść do skutku potrzeba sto tysięcy podpisów, tymczasem wyniknęły trudności. Między innymi liczące podobno 2 miliony osób kręgi osób homoseksualnych nie wykazały się aktywnością, której możnaby oczekiwać. To cios dla osoby szczerze oddanej ich sprawie.

Każdy z nas zdaje sobie zapewne sprawę z tego, że o wygranej w tych wyborach trudno myśleć. Liczą się teraz Cimoszewicz i Kaczyński. Wiele osób uważa, że głos oddany na Marię Szyszkowską będzie głosem straconym i że należy poprzeć tego, kto ma realne szanse na zatrzymanie prawicy. Jestem skłonny przyjąć to twierdzenie. Jednak kandydowanie to nie tylko wygrana, a złożenie podpisu poparcia to nie oddanie głosu przy urnie wyborczej. Kandydowanie to także wielka kampania wyborcza osoby i dostęp do ogólnopolskich mediów, w których można głosić ważne idee. Natomiast złożenie podpisu to jedynie wyrażenie poparcia dla startu kandydatki, co – nie ukrywajmy – jest najważniejsze. Bez owych podpisów nie ma niczego: ani startu, ani mediów, ani publicznego głoszenia tolerancji, pacyfizmu i wolności światopoglądowej.

Myślę, że prof. Maria Szyszkowska ma szansę na uzyskanie, dzięki swej osobowości i sprawnej kampanii, kilkunastu procent głosów. Wielu jednak uważa, że należy poprzeć najsilniejszego. Przestrzegam bardzo mocno przed takim myśleniem! Maria Szyszkowska stanowi de facto realną opozycję wobec innych kandydatów tak zwanej lewicy. Z prostej przyczyny – ona jedyna stanowi gwarancję realizacji przedwyborczych obietnic. I tylko ona może zebrać głosy znacznej części społeczeństwa, które na nikogo innego nie zagłosuje. Błędem jest twierdzenie, że wszyscy ludzie lewicy będą głosować na Cimoszewicza czy Borowskiego. Obaj mają zbyt silny elektorat negatywny. Należy więc przypuszczać, że elektorat Marii Szyszkowskiej wcale nie pójdzie na wybory, jeśli nie będzie mógł na nią oddać głosu. To z kolei oznacza zmniejszenie ilości „lewicowych głosów”. Maria Szyszkowska bowiem nie odbierze głosów ani kandydatowi SLD, ani SdPl, lecz zbierze swój, bardzo konkretny elektorat. Z tego wynika prosta konkluzja: dodatkowe głosy lewicowe i mniejszy udział procentowy głosów prawicy. Lecz, jak powtarzam – do tego potrzeba zarejestrowania kandydatury.

Na udziale Marii w wyborach zależy wielu ludziom. Musimy do nich dotrzeć. Sama kandydatka wciąż wierzy w mniejszości seksualne, które już dawno powinny dostarczyć kilkadziesiąt tysięcy podpisów. Dla nas wszystkich: mnie – antyklerykała, Gosi – lesbijki, Michała – geja, Tomka – ateisty, Joli – pacyfistki itd., ten start w wyborach jest niecodzienną szansą dotarcia do szerokiego grona odbiorców i zaprezentowania wspólnych ideałów.

W chwili gdy piszę te słowa zebrano blisko 60 tysięcy podpisów. Do osiągnięcia celu trzeba tak wiele, a jednocześnie tak niewiele, że nie można zmarnować okazji, bo może się długo nie powtórzyć. Potrzeba 40 tysięcy podpisów, czyli tylko dwadzieścia podpisów na osobę z grupy dwutysięcznej. Nie możemy liczyć, że ktoś inny za nas je zbierze. Bierzmy się do pracy. Pozostały trzy tygodnie!

Formularze dostępne są na stronach: www.szyszkowska.prv.pli
www.szyszkowska.prv.pl www.szyszkowska.pl

z APP „Racja”


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2005/07/sumienie-polskiej-lewicy/

URLs in this post:

[1] Redakcja: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_2/

[2] Dlaczego nie zagłosuję na Szyszkowską?: http://homiki.pl/index.php/2005/08/dlaczego-nie-zagosuj-na-szyszkowsk/

[3] Przeobrażanie codzienności: http://homiki.pl/index.php/2005/05/przeobraanie-codziennoci/

[4] Zniechęcenie: http://homiki.pl/index.php/2005/03/zniechcenie/

[5] Zdziwienie: http://homiki.pl/index.php/2004/11/zdziwienie/

[6] Aprobata: http://homiki.pl/index.php/2004/09/aprobata/

[7] Odpoczynek: http://homiki.pl/index.php/2004/07/odpoczynek/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.