Sądowa batalia

Gorące lato!
Dużo się ostatnio mówi o amerykańskim Sądzie Najwyższym (U.S. Supreme Court), a dokładnie o zmianach, które zachodza w nim obecnie i zajdą naprawdopodobniej w niedalekiej przyszłości. Jest to temat bardzo gorąco dyskutowany w środowiskach LGBTQ w USA (i nie tylko), bo zmiany personalne w Sadzie Najwyzszym mogą w dużym stopniu zaważyc na sytuacji prawnej gejow i lesbijek w Stanach Zjednoczonych.

Jakie zmiany?
Kilka dni temu z funkcji sędziego (Justice) Sądu Najwyższego zrezygnowala sędzia Sandra Day O'Connor. Była ona uważana przez wielu za najbardziej wpływowową kobietę Ameryki, ponieważ jej głos decydował o wyrokach w wielu kluczowych sprawach. Dlaczego akurat głos sędzi O'Connor był decydujący? Ponieważ obecny skład Sądu jest bardzo mocno podzielony na konserwatystow (czterech sędziow) i liberałów (czterech sędziow), wiec głos sędzi O'Connor był na wagę złota w tak bardzo spolaryzowanym sądzie. Uważana była ona za tzw. „spinning vote” („glos obrotowy”), co oznaczało, że trudno było przewidzieć, jak zagłosuje.
Ponadto oczekiwana jest już od dłuższego czasu dymisja szefa (Chief Justice) Sądu Najwyższego Rehnquista, ze względu na jego wiek i stan zdrowia. Taka sytuacja, kiedy prezydent amerykański może mianować aż dwóch sedziów najważniejszego Sądu w USA zdarza się niezwykle rzadko. Mając świadomość, jakie poglądy na kwestię homoseksualizmu (takze feminizmu, aborcji, mniejszości etnicznych, ochrony środowiska, etc.) ma prezydent George W. Bush, można się spodziewać konserwatywnych nominacji, ktore zachwieją równowagą w Sądzie Najwyższym i mogą być opłakane w skutkach dla prawnej sytuacji osob homo-, bi- i transseksualnych.

Jak to działa?
Sędziowie Sądu Najwyższego są powoływani przez urzędującego prezydenta i zatwierdzani przez Senat. Sędziow/sędzi jest 9, są powoływani dożywotno i praktycznie nieodwoływalni (nie było takiego przypadku w historii USA). Są całkowicie suwerenni w swoich decyzjach, od których nie ma odwołania do żadnego innego sądu czy trybunału międzynarodowego.

Jakie czasy, tacy sędziowie
Wyroki Sadu Najwyzszego miały swoje odbicie w czasach, w których byly wydawane. W 1857 r. sędziowie orzekli, że „Czarni to istoty gorzej rozwinięte i nie przysługuja im żadne prawa, które powinien respektowac bialy czlowiek”. W 1873 r. zawyrokowali w sprawie Bradwell v. Illinois o niedopuszczaniu kobiet do praktyk prawniczych, ogłaszajac, że „nie zachodzi tu żadna dyskryminacja, gdyż misją kobiety jest bycie żoną i matką”. W czasach II wojny swiatowej sędziowie podtrzymali decyzje wladz USA o internowaniu Amerykanów o japońskim pochodzeniu w specjalnych obozach, ale Amerykanów o niemieckickim i włoskim pochodzeniu już nie internowano. Sędzia James McReynolds, zapiekły antysemita, odmawiał zwracania się do swoich żydowskich kolegów, a w 1924 roku nie pozowano to tradycyjnego zdjęcia sędziow Sądu Najwyższego, bo sędzia McReynolds odmowił fotografi z sędzia Louisem Brandeisem, bo ten byl Żydem. W 1947 r. odwołano doroczne przyjecie z okazji Świąt Bożego Narodzenia, ponieważ sędzia Stanley Reed powiedział, że nie będzie uczestniczył w przyjeciu, jeśli będa na nim także Czarni. Jak widać, Sąd Najwyzszy daleki był od doskonałości. Obecnie jest bardziej zróżnicowany społecznie. Przez dziesiątki lat był sądem, w którym zasiadali tylko biali chrześcijańscy meżczyźni. Obecnie w sądzie jest: sześciu białych meżczyzn, dwie kobiety (do czasu ustąpienia sędzi O'Connor), dwóch Żydow i Afro-Amerykanin.

Geje i lesbijki w Sądzie
Powszechnie uważa się, że gejem był sędzia Frank Murphy (1940-49) mianowany przez Franklina Delano Roosevelta. Choć nie ma na to mocnych dowodów, a homoseksualizm sędziego byl tajemnicą poliszynela. Spedził on całe swoje życie ze swoim oddanym współpracownikiem (partnerem życiowym?) Edwardem G. Kempem, który najpierw był partnerem w kancelarii prawniczej Murphy'ego, nastepnie doradcą, gdy ten został burmistrzem Detroit, potem asystentem, gdy Murphy został gubernatorem generalnym Filipin, prokuratorem generalnym USA i w końcu sędzią Sądu Najwyższego. Panowie ponadto mieszkali razem…
W biurach Sądu Najwyższego w ostatnim półwieczu pracowało, jako asystenci i asystentki (clerks) sedziów i sędzi, 18 gejów i 4. lesbijki.

Homosprawy
Spraw dotyczących gejow i lesbijek, którym udało się dotrzeć do sadu (na 7000 spraw rocznie, które wpływają do Sądu Najwyższego, sędziowie dopuszczają do przesłuchań w około 100.) było około tuzina, z czego w sześciu sprawach sędziowie i sędzie podjeli/podjeły decyzje. Ostatnią była sprawa James Dale v. Boy Scouts of America z 2000 roku.

Nie Stonewall, ale 232 South Hill Street
Pierwsza i prawdziwie przełomowa sprawa dla amerykańskich gejów i lesbijek był pozew ONE Inc. v. Los Angeles Postmaster. O co chodziło? Otoż październikowy numer gazety „ONE” z 1954 roku zostal skonfiskowany decyzją szefa Urzędu Pocztowego Otto K. Olesena, ponieważ ten uznał, ze rozsyłanie przez pocztę prenumeraty „ONE” jest sprzeczne z amerykańskim prawem, ktore mówio: „zakazane jest przesyłanie i rozprowadzanie obscenicznych, lubieżnych i obrzydliwych publikacji”. Za złamanie tego przepisu groziło 5000 dolarów grzywny oraz 5 lat wiezienia. Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że „ONE” nie był magazynem pornograficznym, ale po prostu gazetą z tekstami poruszającymi problemy gejów i lesbijek.
Przypomnę tylko, że cała akcja doskonale wpisywała sie w ówczesny stosunek do osób homoseksualnych. W 1952 r. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uznało homoseksualizm za chorobę psychiczną, prezydent Eisenhower wydał zarządzenie zakazujące „zatrudniania homoseksualistów w administracji rządowej”, gdyż jak uznała komisja Senatu USA „homoseksualiści są grupą ryzyka i zagrażają bezpieczenstwu państwowemu”. Ponadto homoseksualizm („sodomia”) był karany w 48. stanach. Policja i FBI prześladowały gejów, urządzając na nich zasadzki w miejscach ich spotkan itp. Warto tu tylko przypomnieć o fanatycznie homofobicznym dyrektorze FBI, którym wówczas był J. Edgar Hoover. Warto wspomnieć dlatego, że według choćby jego biografa Anthonego Summera, sam Hoover był gejem i pozostawał w wieloletnim związku ze swoim asystentem Clydem Tolsonem.

Redaktorzy malutkiego pisemka z Kaliformi nie poddali się i postanowili walczyć do końca. Ku kompletnemu zaskoczeniu wszystkich, w styczniu 1958 roku sprawą zgodzili się zająć sędziowie Sądu Najwyższego i 13 stycznia 1958 podjęli prawdziwie historyczna decyzje: „ONE” wygrywa sprawę z Pocztą! Ten nieprawdopodobny sukces był preludium do mających miejsce kilkanaście lat później słynnych zajść w Stonewall, które uważa się za poczżtek ruchu gejowsko-lesbijskiego.

Jaki z tego morał?
Ta jedna tylko sprawa pokazuje, jak ważną instytucją jest Sąd Najwyższy i jak bardzo zaniepokojona o jego ksztalt w najbliższych latach jest społeczność LGBTQ, nie tylko w Ameryce, ale jakże w całym świecie zachodnim, bowiem decyzje dziewięciu sędziow i sędzi mogą mieć wpływ na nas wszystkich.

Mike Urbaniak

Piszac ten tekst korzystalem z ksiazek: „Courting Justice. Gay Men and Lesbians v. the Supreme Court”, Joyce Murdoch i Deb Price, Basic Books, New York 2001; „Official and Confidencial.: The Secret Life of J. Edgar Hoover”, Anthony Summers, Pocket Star Books, New York 1993; „Out for Good: The Struggle to Build a Gay Rights Movement in America”, Adam Nagourney, Simon & Schuster, New York 1999.

2 komentarzy do:Sądowa batalia

  • JakeNYC

    [Wydaje sie ze Ameryka dusi sie własną demokracja]

    Zastanawiam się co mogłoby zastąpić amerykański model demokracji, przez ostatnie lata bowiem wydaje sie on coraz gorze funkcjonować

  • Andrzej

    [Re: Sądowa batalia]

    System „demokratyczny” USA nie ma nic wspólnego z demokracją… a po zamachach 11 września USA staje się państwem policyjnym rządzonym przez grupkę oligarchów




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa